25/01/2026
"Grunwaldu" - dzień 7 & 8:
Rano, gdy się rozbudziliśmy, rozgrzaliśmy i zjedliśmy śniadanie, wszyscy szeregowi i młodzicy rozpoczęli próbny bieg na stopień. Zaczął się od alarmów mundurowych, które przebiegły bardzo szybko. Potem każdy z nas był sprawdzany z wiedzy i umiejętności na kilkunastu punktach rozłożonych w Piwnicznej-Zdrój. Po południu zjedliśmy przepyszny (jak zwykle) obiad, a później, podczas godzinnego LB, mogliśmy robić u kadry sprawności. Wieczorem nastała rzecz, której nikt się nie spodziewał - nocna gra, kończąca zimowisko. Trzeba było na niej znaleźć olimpijski ogień! Po grze miał miejsce apel, na którym Janek Rzeźniewski otrzymał brązowy sznur zastępowego i stopień wywiadowcy, a Kornel oficjalnie dołączył do kadry i przyodział zielony sznur. Została też ogłoszona ostateczna punktacja - "Łosie" zajęły pierwsze miejsce, a "Gacki" miejsce drugie.
🖋mł. Kajetan Chmielewski
📷pwd. Tadeusz Rosłan, HO Marcin Mądrzak
Dzisiaj o godzinie 7 minut 30 obudził nas głośny gwizdek JJa. Już po dwóch minutach dowiedzieliśmy się, że musimy przebrać się w mundury i spakować plecaki na powrót do Warszawy. Wszyscy cieszyli się jednak z tego, że tego poranka nie było rozgrzewki. Potem umundurowani poszliśmy na śniadanie, na którym mogliśmy wybierać ze wspaniałej gamy produktów spożywczych takich jak parówki, chleb, wędliny różnego rodzaju, nabiał oraz warzywa. Trzy gwiazdki Michelin. Po posiłku miał miejsce apel całego zgrupowania, kończący zimowisko. Następnie poprawiliśmy porządki w pokojach, wzięliśmy plecaki i autokarami udaliśmy się do Krakowa. Podróż była długa i nudna. Na miejscu zjedliśmy obiad pod złotymi łukami. Ja wybrałem sobie sezonowo występujący Burger Dionizosa, pieczone trufle Elizejskie i kubek czarnego Nektaru. O 15:40 wsiedliśmy do pociągu IC Orłowicz relacji Kraków Główny - Olsztyn Główny. Jako że akurat przejeżdżał przez Warszawę Centralną to skorzystaliśmy i wysiedliśmy. Na peronie w Warszawie zrobiliśmy krąg razem z rodzicami, którzy już na nas czekali, odśpiewaliśmy "bratniaka" i rozjechaliśmy się do domów, aby odpocząć po ciężkim, męczącym i wymagającym zimowisku.
🖋wyw. Franciszek Krupiński-Panna
📷pwd. Tadeusz Rosłan, phm. Szymon Kotański, wyw. Jan Rzeźniewski