17/02/2026
Co ten rząd wyprawia Policjant, który prawidłowo zatrzymał agresywnego Ukraińca podejrzanego o uprowadzenie dziecka, dostał "w nagrodę" zarzuty prokuratorskie i może zostać wydalony ze służby
A przecież dopiero co prokuratura Żurka zażądała więzienia dla polskiego żołnierza za obronę granicy polsko-białoruskiej i broni nielegalnego imigranta, który jeszcze domaga się odszkodowania za nieumyślne postrzelenie go po bezprawnym przekroczeniu zapory. Ten patorząd niszczy mundurowych, którzy narażają swoje zdrowie i życie, by bronić naszego bezpieczeństwa. Po co to wszystko? W imię chorej, lewicowej poprawności politycznej, bo po drugiej stronie są imigranci?
W tym przypadku sierż. Michał Czabrowski, na polecenie prokuratury, dokonywał zatrzymania obywatela Ukrainy, który był podejrzany o uprowadzenie dziecka, a do tego znany był ze swojego agresywnego zachowania, spraw o nękanie i nieuznawanie jurysdykcji polskich służb wobec niego.
Jak opisuje mecenas Bartosz Lewandowski, który broni naszego funkcjonariusza, "po otwarciu drzwi mężczyzna zaczął być agresywny, próbował policjantom zatrzasnąć drzwi przed nosem, wyzywał funkcjonariuszy oraz prokuratora, a także kierował słowa obraźliwe dla Polaków (m. in. "j*** Polaki"). W trakcie interwencji mężczyzna nie podporządkowywał się poleceniom policjantów, stawiał opór, przebywał w pobliżu noży, co stanowiło zagrożenie dla funkcjonariuszy".
Sierżant ostrzegł agresywnego Ukraińca, że jeśli nie będzie wykonywał poleceń, zostaną wobec niego użyte środki przymusu bezpośredniego. To jednak nie poskutkowało. W związku z tym policjant użył gazu łzawiącego. Dzięki temu Ukraińca udało się obezwładnić.
Obywatel Ukrainy złożył jednak skargę na policjanta. Mimo iż postępowanie wewnętrzne nie wykazało żadnych nieprawidłowości i sierżant został całkowicie uniewinniony, to gdańska prokuratura zdecydowała się postawić mu zarzuty, bo "użycie gazu pieprzowego wobec agresywnego mężczyzny nie było niezbędne i przekraczało zasadę proporcjonalności."
Co za absurd. A co byłoby proporcjonalne wobec tak agresywnego zachowania? Kwiaty i czułe słówka?
Rząd Tuska po raz kolejny udowadnia, że nie działa w imieniu Polaków i nasze bezpieczeństwo mają w poważaniu. Stają w obronie imigrantów, którzy stanowią zagrożenie, a uderzają w funkcjonariuszy i żołnierzy za wykonywanie swoich obowiązków. To jest chore. Wstyd i hańba. Całą tę bandę Tuska trzeba pogonić, dla dobra Polski i bezpieczeństwa nas wszystkich!