19/05/2026
9 i 17 maja Związek Sądeczan jak co roku zorganizował wyjazdy do Dębicy na operetkę „Baron Cygański” w wykonaniu Dębickiego Towarzystwa Muzyczno-Śpiewaczego🎭. I trochę serce rosło, ale też i kłuło, że taki rozmach oglądamy „na wyjeździe”, a nie u siebie. Ale może jeszcze wrócą czasy, że i w Nowym Sączu znajdzie się przestrzeń, odwaga i kilka mniej „organizacyjno-intencjonalnych” przeszkód dla takich przedsięwzięć.
Swoją drogą - dwa mocne sądeckie akcenty zrobiły robotę: Dyrygent Paweł Adamek oraz reżyser Jakub Bulzak. Czyli coraz częściej Sądeczanie pokazują klasę „za granicą” czy to miedzy czy powiatu i chwała im za to 👏
A skoro już o klasie mowa… śpiewy zaczęły się jeszcze przed operetką. I trwały długo po niej. Wieść gminna niesie, że kierownictwo wycieczki dyskretnie „rozlewało szczepionkę” o różnych mocach działania, aromatach i poziomach odwagi artystycznej. Po trzeciej dawce nawet ci, którzy twierdzili, że „nie śpiewają”, nagle odkrywali w sobie baryton sceniczny.
Osobny aplauz dla naszej „kierowczyni Bożenki - drobnej blondynki, właścicielki sześciu kotów, psa i autobusu, która prowadziła pojazd tak pewnie, że chociaż facet zawsze zapewnia : „spokojnie, mam sytuację pod kontrolą” to Bożenka dla odmiany nie zapewniała. Po prostu ją miała🤷♂️.
W tym miejscu wkrada się wątek intrygi powiązanej z gościnnością kierownictwa Związku Sądeczan, którą objęto również panią Bożenkę. Ku rozpaczy części pasażerów, po chwili zawahania stanowczo odmówiła degustacji „szczepionki”. I chyba dobrze… bo przy tej skali śpiewu w drodze powrotnej autobus mógłby minąć Nowy Sącz jako mało istotne miejsce dla nowoodkrytych wybujałych talentów wokalnych i obrać kurs prosto na…Wiedeń🚌