Stowarzyszenie Modlin Jest Mi Bliski

Stowarzyszenie Modlin Jest Mi Bliski Głównym celem stowarzyszenia jest organizowanie i prowadzenie działalności charytatywnej, kultur

Zapraszamy do wspólnego pielgrzymowania.
10/11/2025

Zapraszamy do wspólnego pielgrzymowania.

Zapraszamy z nami na SYLWESRTA I NOWY ROK do Medjugorie. Termin: 27.12.25 – 03.01.26 Koszt całkowity: 2500 zł. Codzienna Msza Święta z bardzo bogatą oprawą muzyczną. Dużo uwielbienia i radości. W cenie pielgrzymki jest także Zabawa Sylwestrowa. Będziemy na górze Objawień oraz na górze Krzyża. Poza Medjugorie będziemy też w: Śirokij Brijeg, Tihalijna, Śvetiste Veprić, Mostar, Zamek Patryka, Cenacolo itp.
Zakwaterowanie z wyżywieniem (śniadanie i obiadokolacja) w hotelu dostępnym w linku poniżej:
https://hotel-ihtis.com/pl/
Zapisy pod linkiem poniżej:
https://tiny.pl/9b7y8tfy
lub tel.: +48 501-587-318. Szczegółowy program oraz wszelkie informacje udostępnione zostaną w wiadomości prywatnej po zapisie. Zapisy przyjmujemy do 27.11.2025r. Liczba miejsc jest ograniczona.
Organizator zastrzega sobie prawo do odowołania wyjazdu w razie małej ilości chętnych oraz zobowiązuje się do zwrotu zaliczki. Pozdrawiam z modlitwą,Marta Lewandowska

Zapraszamy dzieci i młodzież na wspólną przygodę zimową. Moc atrakcji gwarantowana. 🙂
19/10/2025

Zapraszamy dzieci i młodzież na wspólną przygodę zimową. Moc atrakcji gwarantowana. 🙂

15/10/2025

Zapraszamy z nami na SYLWESRTA I NOWY ROK do Medjugorie. Termin: 27.12.25 – 03.01.26 Koszt całkowity: 2500 zł. Codzienna Msza Święta z bardzo bogatą oprawą muzyczną. Dużo uwielbienia i radości. W cenie pielgrzymki jest także Zabawa Sylwestrowa. Będziemy na górze Objawień oraz na górze Krzyża. Poza Medjugorie będziemy też w: Śirokij Brijeg, Tihalijna, Śvetiste Veprić, Mostar, Zamek Patryka, Cenacolo itp.
Zakwaterowanie z wyżywieniem (śniadanie i obiadokolacja) w hotelu dostępnym w linku poniżej:
https://hotel-ihtis.com/pl/
Zapisy pod linkiem poniżej:
https://tiny.pl/9b7y8tfy
lub tel.: +48 501-587-318. Szczegółowy program oraz wszelkie informacje udostępnione zostaną w wiadomości prywatnej po zapisie. Zapisy przyjmujemy do 27.11.2025r. Liczba miejsc jest ograniczona.
Organizator zastrzega sobie prawo do odowołania wyjazdu w razie małej ilości chętnych oraz zobowiązuje się do zwrotu zaliczki. Pozdrawiam z modlitwą,Marta Lewandowska

13/10/2025

Zapraszamy do wspólnego pielgrzymowania, odnalezienia drogi i spokoju duszy z wejściem w Nowy Rok 🙂 Relacja z wcześniejszej pielgrzymki, niech będzie inspiracją....Zachęcamy do obejrzenia w całości.🙂

🎒 Kolonijne podsumowanie – czyli wszystko, co dobre, szybko się... pakuję! 🎒I tak, proszę Państwa, dotarliśmy do finału ...
27/07/2025

🎒 Kolonijne podsumowanie – czyli wszystko, co dobre, szybko się... pakuję! 🎒

I tak, proszę Państwa, dotarliśmy do finału naszej kolonijnej przygody. Gdyby ktoś kilka dni temu powiedział, że przetrwamy deszcze Noego, zdobywanie szczytów, ucieczki z escape roomów, wieczorne dyskusje o istnieniu UFO i tajemnicze znikanie par skarpetek – nikt by nie uwierzył! A jednak... udało się! 👣

Zanim rozjedziemy się w różne strony Polski na dalsze wakacje (a może i wszechświata, kto wie – niektórzy naprawdę mają energię kosmiczną 🚀), czas na kilka ciepłych słów i wdzięcznych uścisków (choćby wirtualnych):

🙏 Dziękujemy Księdzu Markowi Piątkiewiczowi, który nie tylko odprawiał dla nas Mszę Świetą , ale i zostawił w naszych głowach myśl, że nie wszystko złoto, co się świeci, a dobre wybory nie zawsze są oczywiste. I że warto szukać piękna – nie tylko na zewnątrz, ale i w środku… nawet w plecaku uczestnika, choć to wyższa szkoła przetrwania.

🧭 Wychowawcy – nasi Bohaterowie Codzienności!
Znaleźli wszystko: zagubione kapcie, skarpetki, bluzy, spineczki, zaginione dusze, rozsypane puzzle emocji i rozsądek o poranku (chociaż ten czasem się ukrywał).
Dali radę nawet wtedy, gdy jedno dziecko mówiło, że boli go noga, drugie, że brzuch, a trzecie – że wszystko, łącznie z pogodą.
Jesteście niesamowici. Ola Gorczyca , Kasia Rasińska bez Was byłoby... no cóż, luzem i chaosem, czyli survivalem. 🏕💥
Dziękujemy za wielkie serca, troskę i oddanie...❤️❤️❤️

🚌 Gromkie podziękowania dla naszego GÓRSKIEGO MISTRZA KIEROWNICY!

Panie Kierowco – dziękujemy, że z taką gracją pokonywał Pan zakręty ostrzejsze niż zęby oscypka, a na serpentynach był Pan spokojniejszy niż my przy kontroli czystości 😅.

To dzięki Panu dotarliśmy bezpiecznie wszędzie tam, gdzie nawet owce pod Tatrami nie chciały iść.
Dziękujemy za cierpliwość, uśmiech i to, że nawet przy największej górskiej mgle Pan wiedział, dokąd jedziemy – nawet jeśli my już nie!

Za każde „czy to jeszcze daleko?”, „czy już zjeżdżamy?”, „a możemy włączyć muzykę?”, które Pan znosił z anielską cierpliwością – CHWAŁA PANU! (i niech górskie drogi zawsze będą suche 🌄🚐)

Panie Marcinie – bez Pana ta kolonia by nie ruszyła… dosłownie!
DZIĘKUJEMY! 🙌👏💙

👨‍👩‍👧 Rodzicom – dziękujemy za zaufanie!
To Wy wysłaliście z nami swoje najcenniejsze skarby (nawet jeśli wypełnione głośnikami bluetooth i chrupkami).
Dziękujemy, że oddaliście nam na kilka dni Wasze dzieci – my oddajemy je z powrotem z nową kolekcją wspomnień, pamiątek i lekkim niedoborem skarpetek. 😉

🎖 Uczestnikom – naszym Gwiazdom!
Bez Was ta kolonia byłaby tylko ciszą w pokojach, spokojem na stołówce i uporządkowanymi walizkami.
Dzięki Wam każdy dzień był inny, pełen śmiechu, tekstów do zapamiętania, zabawnych zgub, prób ucieczki z wieczornej toalety i kłótni o to, czyje to leginsy i dlaczego są w moim łóżku.
Każdy z Was zostawia tu kawałek serducha i ślady na szlaku górskim… i pewnie też kilka zapomnianych rzeczy w szafie.

🏔 Miastu Nowy Dwor Mazowecki– serdeczne podziękowania za dofinansowanie, dzięki któremu mogliśmy odkrywać świat, przeżywać przygody i próbować oscypków o smaku... niezapomnianym.
To dzięki Wam dzieci miały szansę przeżyć coś, czego nie da się kupić w żadnym sklepie z pamiątkami – wspólnotę, przyjaźń i wspomnienia, które zostaną z nami na długo. 💖

Na koniec powiemy tak:
nie wszystko da się spakować do walizki – niektóre rzeczy zabieramy w sercach.

Dziękujemy!
Wasi Organizatorzy 😉
🎒🧢🌈

🗻 Kolonijny Dziennik – DZIEŃ 8czyli dzień, w którym kapibary opanowały Gubałówkę, deszcz przetestował nasze peleryny, a ...
26/07/2025

🗻 Kolonijny Dziennik – DZIEŃ 8
czyli dzień, w którym kapibary opanowały Gubałówkę, deszcz przetestował nasze peleryny, a Noe chyba płakał na pożegnanie 🌧💦

Sobota przywitała nas... ciszą. Pobudka wyjątkowo pół godziny później ⏰😴 – radość wśród uczestników była tak wielka, że jeden z nich zaspanym głosem spytał: – Czy to już niedziela?

Po ekspresowym ogarnięciu (czyli bieganiu z butami w jedną rękę, a szczoteczką do zębów w drugą 🪥👟), pomaszerowaliśmy na śniadanie. Jak zwykle – pyszne! 🥐🍳🍞

Następnie ruszyliśmy na misję specjalną pod Gubałówką – zakup pamiątek. 🎁 Tam zaczęło się prawdziwe polowanie na skarby: – Proszę Pani, te Krupówki to powinny się nazywać Kupówki, bo tu się tylko kupuje! 💸
– Mnie już chyba nie stać na Żabkę... 😩
– Proszę Pani, jesteśmy bankrutami!

I co kupiliśmy? Same górskie klasyki – kapibary 🦫, lalbubu 🐵, drewniane zabawki zręcznościowe i cały wybieg pluszowych zwierzaków 🧸.
– Proszę Pani, ja kupiłem chomika… ale to był jeleń.

Następnie przenieśliśmy się do escape roomów w Zakopanem, gdzie nasze szare komórki przeszły niezłą rozgrzewkę 🔐🧠: – Proszę Pani, ja rozwiązałem zagadkę! – A ja otworzyłem drzwi… tylko nie te, co trzeba.

Gdy wydostaliśmy się z czterech pokoi tajemnic, zaskoczył nas deszcz ☔. Ale to nie był zwykły deszcz – to był deszcz biblijny.
– Proszę Pani, to chyba Noe płakał, że wyjeżdżamy…
Przemokliśmy do suchej nitki, zanim schowaliśmy się w autokarze.

Po powrocie – obiadek marzeń 🍽: zupa kalafiorowa, kotlecik mielony z ziemniaczkami 🥦🥔 i marchewka z groszkiem, która wywołała mieszane emocje: – Proszę Pani, ja nie mogę patrzeć na groszek. – To zamknij oczy i jedz marchewkę!

Po obiedzie – Msza Święta, podczas której ksiądz mówił o wyborach życiowych 🕊
Nie wszystkie są dobre – nie wszystko, co piękne z zewnątrz, jest dobre w środku. – Tak jak moje buty. Ładne, ale bolą!
Ale już jest w nas tyle dobra, że 2 osoby potrafią uczestniczyć w jednej parze klapków podczas Mszy.

Później przyszedł czas na podsumowanie wyjazdu. Każdy uczestnik otrzymał dyplom w swojej wyjątkowej kategorii 🏆
Nie zabrakło też kubków pamiątkowych ☕ i nagród za konkursy.

Na kolację –paróweczki z serem , a po nich zakupów oscypków 🧀chyba dla całej armii. (niektórym przypominały gumę do żucia), a potem... pakowanie.
– Proszę Pani, a Pani mnie spakuje? 🎒
– To Twoje majtki? – Niee! Na pewno nie. Moje są podpisane!

W międzyczasie w kolejnym pokoju – Proszę Pani, bo w naszym pokoju są leginsy i one są niczyje!

Jeszcze na koniec – pizza party 🍕 i oczywiście… toaleta wieczorna pełna filozofii i emocji:
– Proszę Pani, a Pani się kąpie codziennie? – A gdzie są Panie kucharki?
– Poszły do domu.
– A to one nie śpią w kuchni?!

Na koniec dnia – lekkie wzruszenie…
– Proszę Pani, ja bym chciał dzisiaj zmienić pokój!
– Ale mi smutno, że już koniec kolonii 😢 Będę za Wami tęsknić…
– Może Pani oglądać zdjęcia, które nam Pani zrobiła! 📷❤️

Góry żegnały nas deszczem, ale my wyjeżdżamy z sercami pełnymi wspomnień. 🏔💖

Do zobaczenia… kiedyś znów!
Wasza niezastąpiona ekipa z Poronina! 🎒😎

Cd relacji fotograficznej...
26/07/2025

Cd relacji fotograficznej...

🗻 Kolonijny Dziennik – DZIEŃ 7czyli dzień, w którym zdobyliśmy Beskid, staliśmy na granicy, kąpaliśmy się w chmurach i p...
26/07/2025

🗻 Kolonijny Dziennik – DZIEŃ 7
czyli dzień, w którym zdobyliśmy Beskid, staliśmy na granicy, kąpaliśmy się w chmurach i poznaliśmy przykazania przez… grzebień!

Poranek rozpoczął się bardzo wcześnie, co przez uczestników zostało przyjęte z entuzjazmem godnym... kamienia 🪨.
– Wstawajcie Miśki!
– Ale przecież dopiero zamknęliśmy oczy!
– Proszę Pani, my śpimy snem kamiennym, a kamieni się nie rusza... 😴

Po krótkiej walce z poduszkami i sznurówkami, udaliśmy się na śniadanie 🍽️. Bufet wyglądał jak w hotelu 5-gwiazdkowym 🌟 – gofry, pączki, naleśniki, jajecznica, Nutella, placuszki... Uczestnicy z rozmarzeniem pytali:
– A kolacja też będzie taka? 😋

Następnie wyruszyliśmy na wyprawę na Kasprowy Wierch 🏞️. Po dojściu do stacji kolejki zaczęło się... wspinanie się bez wysiłku 🚠
– Chyba jedziemy do nieba! ☁️
– Jesteśmy w chmurach!
– Te chmury są jak śnieg!
– Proszę Pani, piękne widoki. To jest najlepsza mgła jaką widziałem. I para wodna. Można powiedzieć, że się kąpałem! 🛁

Na górze odkryliśmy, że stoimy w dwóch krajach naraz – jeden but w Polsce 🇵🇱, drugi w Słowacji 🇸🇰. I nikt nie musiał mieć paszportu! 📸

Część kolonistów zdeterminowana jak nigdy postanowiła zdobyć dwutysięcznik – Beskid 🧗‍♂️.
– Po co Wam te kamienie? Zbieracie na pamiątkę?
– Nie. Daję koledze do oceny.
– Zawiąż buty.
– Proszę Pani, ale ja je zawiązałam. Te sznurówki się buntują. 👟

Po zjeździe na dół obowiązkowe polowanie na pamiątki 🎁. Jedni szukali magnesów, inni... rozumu 🤭
– Jednak nie kupuję tego. Rozsądek przede wszystkim.

🍲 Obiad – w duchu piątkowym – kapuśniak i pierogi ruskie 🥟, które zniknęły szybciej niż góry we mgle 🌫️
– Chyba z wczorajszych ogórków ten kapuśniak… Ale i tak pycha! 🥣

Popołudnie? Pełne skoków i wygibasów w parku trampolin w Nowym Targu 🤸 – czyli moc wrażeń, pisków i ekwilibrystyki na poziomie olimpijskim 🥇.

Po powrocie do ośrodka – konkurs czystości 🧼 (i tu niektórych ogarnął lekki stres 🫣).
– Dobrze, że Pani nie przyszła 5 minut wcześniej, bo chyba by zamknęła nam te kolonie...
– Dlaczego tu jest taki bałagan?
– Proszę Pani, bo już była kontrola...
– Proszę Pani, znaleźliśmy pilot! Pan Bóg nam pomógł! 🙏

Wieczorna Msza Święta była wyjątkowa ✝️. Ksiądz mówił o 10 przykazaniach, a rekwizytami były... grzebienie – niektóre bezzębne, inne powyginane jak po starciu z kolonijnym kokiem 💇‍♀️🪥

Po Mszy – kolacja – ryż z jabłkiem 🍚🍎 i szwedzki stół, który zasmakował nawet największym przeciwnikom zdrowego jedzenia 🥗.

Jeszcze tylko szybka wyprawa do Żabki po „konieczne i niezbędne rzeczy” 🛍️, czyli napoje w kolorach kosmosu 🌌 i… czas na telefony:
– Mamo, nie pamiętam co dzisiaj robiliśmy, ale było super.
– Mamo, mogę już kończyć.
– Nie dzwoniłam do mamy, bo brakuje internetu. 📱

🧼 Toaleta wieczorna jak zwykle pełna emocji i pytań egzystencjalnych:
– Proszę Pani, a Pani myje rano zęby?
– Taak, rano i wieczorem też. Mam nadzieję, że wy też.
-Rano, to ja tylko przemywam.
– Proszę Pani ja chyba mam tę próchnicę. Musi Pani jeszcze raz sprawdzić. 🦷
– Ja nie myję włosów, mama mi zabroniła!
– Nie czeszę się, bo to boli!
– Dzisiaj się nie myję, mam przerwę higieniczną! 💦🛁🚿

I choć dzień był intensywny, wieczorem… cisza jak makiem zasiał 🌙. Góry jednak robią swoje 🏞️.

📬 Do poczytania jutro – kolonijna ekipa z Poronina!

🏕 Kolonijny dziennik – DZIEŃ 6Czyli dzień, w którym spodnie ściskały w kroku, ogórkowa miała swoją drugą młodość, a susz...
25/07/2025

🏕 Kolonijny dziennik – DZIEŃ 6

Czyli dzień, w którym spodnie ściskały w kroku, ogórkowa miała swoją drugą młodość, a suszarka pracowała na pełnych obrotach

Poranek tradycyjnie rozpoczął się... dramatem. Pobudka była tak trudna, że nawet kogut by zrezygnował. Miśki przeciągały się pod kołderką, jakby ktoś ogłosił, że rano nie będzie śniadania (spokojnie, było!).
Przy wyborze garderoby zaczęły się prawdziwe górskie dylematy:
– Proszę Pani, ale górskie spodnie ściskają mnie w kroku!
– Ktoś założył wczorajszą bluzkę?
– Proszę Pani, ale ja musiałem ją założyć, bo to szczęśliwa bluzka!

Po porannej walce z zamkami błyskawicznymi i sznurówkami ruszyliśmy zdobywać kolejny szlak.
– Daleko jeszcze?
– Już niedaleko.
– Moje nogi już chyba tu zostaną.
– Proszę Pani, a to Morskie Oko to takie duże oko czy małe oczko?

Na szczęście po trudach wędrówki czekał na nas... obiad!
Zupa ogórkowa z tajemnicą:
– To chyba z wczorajszych ogórków, ale nie wiem... może z przedwczorajszych? – mruknął jeden z uczestników.
A potem ziemniaczki, filet w cieście i marcheweczka, czyli klasyk kolonijnego gastro-szaleństwa.

Tuż po obiedzie zawrzało – na korytarzu pojawiła się Pani z...
– Chłopoki sprzątamy , bo chyba sanepid przyjechał!
Na szczęście to tylko miła Pani z kuratorium, która też czasem jadła ogórkową.

Następnie czas na telefony do rodziców. Emocje? Jak zawsze mieszane:
– Cześć, wszystko ok.
– Mamo, nie chce mi się teraz rozmawiać.
– Nie pamiętam, gdzie byliśmy, ale było super.
– Mamo! wysłałaś mnie w góry na zimowisko, a nie powiedziałaś, że tu trzeba chodzić po górach!
Wydaje się, że jest lato, może niektórzy odczuwają temperaturę inaczej.😉

Na Mszy Świętej ksiądz mówił dziś o grzechach, porównując je do... kamieni. Były małe, większe i takie, które mogłyby służyć za drzwi do piwnicy. Morał był prosty – każdy grzech da się zrzucić z plecaka, tylko trzeba go najpierw zauważyć.

Po Mszy – głosowanie na atrakcję na piątek. Wśród propozycji: aquapark, trampoliny, termy, odpoczynek i… escape room. Gdy większością głosów wygrał ten ostatni, padł komentarz dnia:
– Proszę Pani, my możemy głosować?! Naprawdę?! Jak dorośli?!

Wieczorem – ognisko z kolacją. Kiełbaski, śmiechy i dużo biegania w ramach „wolnych zabaw”, bo dzieci zgodnie stwierdziły:
– Proszę Pani, my tu ciągle coś musimy robić! My chcemy się nudzić!

Deszcz wygoniliśmy spojrzeniem, ale gdy nie zadziałało – schowaliśmy się do budynku. Czas na toaletę wieczorną, która przebiegła dziś pod hasłem:
„Zbiorowe mycie włosów” i „jeden pokój – jeden salon fryzjerski”.

– Dzisiaj myjemy włosy!
– Ja myję tylko z mamą w domu i powiedziała, że na wyjeździe mam nie myć!
Suszarka działała bez przerwy, a w najmłodszym pokoju damy zasiadały na krześle do suszenia jak w luksusowym SPA.

– Zęby umyte?
– Proszę Pani, ja już umyłam zęby, ale chyba mam dziurę... może Pani to sprawdzić?

A potem… cisza. Tak prawdziwa, że kadra sprawdzała, czy dzieci są w pokojach. Były. Spały. Zasłużenie.

🏞 Kolonijny dziennik – DZIEŃ 5czyli dzień, w którym Nutella zyskała status złota, a taniec „tunaka” połączył narody🛏 Por...
24/07/2025

🏞 Kolonijny dziennik – DZIEŃ 5
czyli dzień, w którym Nutella zyskała status złota, a taniec „tunaka” połączył narody

🛏 Poranek rozpoczął się… a właściwie to nie chciał się zacząć. Pobudka trwała dłużej niż oczekiwanie na pizzę w sobotni wieczór.
– Proszę Pani… czy można jeszcze 5 minut snu?
– To będą najdłuższe 5 minut w moim życiu…
– Miśki, wstawanie!
– Ale my jesteśmy w trybie hibernacji!

🍽 Na śniadanie czekał szwedzki stół, ale nikt nie szukał śledzi. Największym powodzeniem cieszyły się pączki, gofry, placuszki, naleśniki i Nutella, której tempo znikania z miski przypominało odkurzacz przemysłowy.
– Proszę Pani, ja tylko jeden… talerz. Czwarty już dzisiaj!

👚 Następnie: modowy dramat – wybór garderoby na wyprawę na Słowację.
– To będzie zimno, czy gorąco, czy zimno, ale jak się idzie, to ciepło?
– Ubiorę wszystko warstwowo i zobaczymy, co zostanie po południu!

🚶‍♀️Wyruszyliśmy na Słowację, nad jezioro Tatliakowe. Widoki zapierały dech w piersiach… a podejście zapierało siły w nogach.
– Proszę Pani, czy to już szczyt?
– Nie, to jeszcze parking...
– Ale tu pięknie! Można by tu zostać na zawsze, tylko z Wi-Fi!

🍲 Po powrocie czekał na nas obiad: zupa pomidorowa, kasza, gulasz i ogóreczki – klasyka górskiego menu. Porcje znikały w tempie lodowca… sprzed epoki lodowcowej.
– Proszę Pani, mogę dokładkę? Ale bez kaszy, bez gulaszu i bez pomidorówki. Tylko ogórek!

📱 Potem długo wyczekiwany czas telefonów do rodziców. A raczej... czas YouTube’a, TikToka i nagrywania filmów z filtrem chomika.
– Cześć mamo, wszystko OK.
– Jak tam?
– Nie pamiętam gdzie byliśmy, ale jest super.
– Nie chce mi się rozmawiać, zaraz wrzucam vloga.

⛪ Msza Święta – wyjątkowy czas zatrzymania i refleksji. Ksiądz mówił o znakach, które codziennie daje nam Pan Bóg, ale nie zawsze je zauważamy.
– Proszę Pani, ja miałem znak! Mój naleśnik sam się zwinął, to był cud.

😂 Anegdota dnia: Jeden z uczestników, słysząc że idziemy do Żabki, ubrał się w pełen ekwipunek górski.
– A gdzie Twój plecak?
– Zabrałem tylko to, co najważniejsze – butelkę po Fanty i nadzieję, że będzie Oreo!

🛍 W Żabce – zakupowe szaleństwo. Hitem były wody smakowe: truskawkowa z chili, mango z pietruszką i „aromatyzowana wspomnieniami”.
Każdy wracał z zapasem 2 litrów… plus baton.

🍝 Kolacja – makaron z sosem z borówek zniknął szybciej niż długopis z biura wychowawców. Niektórzy oblizywali talerze, inni… języki kolegów.
– Proszę Pani, ja przez przypadek zjadłem nie swój widelec, ale sos był ten sam!

💃 Wieczorna integracja – czyli wszystko, co koloniści kochają najbardziej: „Tunak tunak”, „Belgijka”, zabawa w Osła, księżniczki i zamki. Tyle się działo, że inna kolonia zatrzymała swoje zajęcia, by… patrzeć i zazdrościć!
Na koniec – gra w piłkę nożną: mecz życia na lekko pochyłym boisku i z bramkami z plecaków. Emocje – jak w finale Ligi Mistrzów.

🚿 Toaleta wieczorna – klasyka zaginionych przedmiotów, życiowych negocjacji i higienicznych rebelii.
– Proszę Pani, a jutro idziemy w góry?
– Tak. Dlatego teraz idziemy spać, żeby odpocząć.
– Chciałbym iść w góry, ale nie chce mi się iść.

W łazience rozgrywały się dramaty obyczajowe:
– Dzisiaj się nie myję. To nie jest dzień kąpielowy!
– Nie chcę rozczesywać włosów, bo one się wtedy budzą i są złe!
– Nie myję ich, bo mama zabroniła!
– Nie będę się smarować, bo jak się posmaruję, to się ubrudzę!

Pasta do zębów znów wyciskana była wspólnym wysiłkiem trzech osób i dwóch kolan, a ręcznik – jak zawsze – zaginął.
– Proszę Pani, mój ręcznik zniknął!
– A co leży na Twojej głowie?
– Aaaa, to mój...
😴 Sen i wspomnienia dnia – każdy w swoim łóżku, z myślą o górach, Nutelli i tym, że może jutro znów będzie „Belgijka”… albo makaron z borówkami.

🧀 Sucharek dnia:

> Dlaczego nie można grać w chowanego na kolonii?
Bo dobre dzieci się nie chowają!

Do poczytania jutro- kolonijna ekipa z Poronina!

Adres

Czarnieckiego 13
Nowy Dwór Mazowiecki
05-102

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stowarzyszenie Modlin Jest Mi Bliski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Stowarzyszenie Modlin Jest Mi Bliski:

Udostępnij