10/06/2026
Śladami kurpiowskiej historii...
Czy zastanawialiście się kiedyś, jakie tajemnice kryją stare, zapomniane szuflady i zakurzone albumy? Spójrzcie na to niezwykłe zdjęcie. Dokładnie 9 czerwca 1937 roku – czyli niemal równo dziewięćdziesiąt lat temu! – na myszynieckim Zagajniku stanęła grupa chłopaków. Pełni zapału, dumni, w harcerskich mundurach.
Przed Wami I Męska Drużyna Harcerska w Myszyńcu wraz ze swoim drużynowym, Bolesławem Rutkowskim – szanowanym nauczycielem tutejszej szkoły podstawowej (na zdjęciu wskazuje na niego niebieska strzałka).
Chwila, która zatrzymała się w czasie
To niezwykłe spojrzenie w przeszłość zawdzięczamy wyjątkowej postaci. Zdjęcie pochodzi z prywatnych zbiorów Antoniego Zenona Plebanka (1923–2020).
Jest więc czerwiec 1937 r. Za parę lat, w październiku 1942 r., Zenon zostanie zaprzysiężony przez Zygmunta Kwiatkowskiego „Zrywa” i stanie się żołnierzem Armii Krajowej, pseudonim „Ryś”. Po wojnie będzie nauczycielem najpierw w Surowem, potem w Zdunku i Nożewie, a wreszcie osiądzie w Brwinowie pod Warszawą. Całe długie życie zachowa w sercu Myszyniec, który zapamięta jako enklawę w morzu ludności kurpiowskiej. Myszyniec wielokulturowy…
Na zdjęciu – żółta strzałka wskazuje na czternastoletniego wówczas Zenka…
Pomyślcie tylko:
Co działo się w sercach tych młodych ludzi tamtego czerwcowego dnia?
O czym marzyli, na chwilę przed burzą, którą przyniósł los i historia?
Jak potoczyły się ich losy?
Bije z tej fotografii niesamowita, czysta energia dawnych lat. To nie są tylko bezimienne twarze – to nasi przodkowie, historia naszej małej ojczyzny, Kurpiowszczyzny, która ukształtowała to, kim jesteśmy dzisiaj. Aż kręci się łza w oku na myśl o tym, jak ulotne są chwile, i jak wielką moc ma fotografia, potrafiąca ocalić je od zapomnienia.
Otwórzcie domowe archiwa!
Historia nie dzieje się tylko w podręcznikach – ona żyje w Waszych domach!
Nasza ogromna prośba i apel do Was:
Zróbcie sobie dziś wieczorem małą podróż w czasie. Wyciągnijcie te najstarsze albumy. Poproście dziadków, rodziców, by opowiedzieli o twarzach uwiecznionych na pożółkłych kartach.
Może w Waszych zbiorach też kryje się przedwojenny Myszyniec? Może Wasz pradziadek był w tej samej drużynie harcerskiej?
Podzielcie się swoimi skarbami w komentarzach! Ocalmy wspólnie te wspomnienia, bo to one tworzą naszą tożsamość.