Sztetl Mszana Dolna

Sztetl Mszana Dolna Przedwojenna Mszana Dolna była typowym sztetlem, w którym mieszkali i chrześcijanie i Żydzi

„Długa, ciemna chmura spływa w dół i chyba pukam już do nieba drzwi….”  Miał zaledwie 18 lat. Był jednym z wielu. Zbyt w...
23/06/2026

„Długa, ciemna chmura spływa w dół i chyba pukam już do nieba drzwi….”

Miał zaledwie 18 lat. Był jednym z wielu. Zbyt wielu. Naftali patrzy na nas z nielicznych fotografii smutnymi, ciemnymi oczami.

To było spotkanie nie tylko o losach jednej rodziny, zmiecionej z tego świata przez okrutną Zagładę. Na przykładzie losów Sternów chcieliśmy pokazać potworny, brutalny, antyludzki bezsens wojny. Uzmysłowić, do czego prowadzi ślepa nienawiść i dehumanizacja, wykluczenie i pogarda. Naftalemu Sternowi i jego rodzicom: Libie i Natanowi, dziadkowi Wolfowi, wielu innym osobom z rodziny, odebrały dom, bezpieczną egzystencję, ojczyznę, marzenia – wszystko! Mimo wielu starań, nie zdołali wydobyć się z nazistowskiego piekła. Pozostały po nich jedynie listy, które pisali do jedynego ocalonego, Izydora: syna i brata, z otchłani, w której się znaleźli. Z naszej ziemi, w której ostatecznie spoczęli. To wokół tych listów osnuliśmy opowieść o ludziach pozbawionych szans na normalne życie. Ograbionych z marzeń, z przyszłości.

Dzieje Sternów są jednym z przykładów tego, przez co musiały przejść miliony, zanim zmiotły ich tryby „ostatecznego rozwiązania”. Dlatego tak ważne jest upominanie się o pamięć o tych ludziach. Bo to jedyne, co po nich pozostało.
Przedwojenna emigracja do Berlina – po lepsze życie, w ucieczce przed antysemickimi pogromami. Lata pracy, własny dom, mały zakład odzieżowy. Nadzieja na lepsze życie dla dzieci. Dojście Hitlera do władzy i ruina tych marzeń. Skatowany na ulicy przez bojówkarzy starszy syn w porę zrozumie, że trzeba uciekać. Tylko on ocaleje. To do niego będą pisać listy z otchłani, ostatnie słowa, jakie po nich pozostały. Rodzice nie podzielają jego determinacji. Wyrzuceni z własnego domu. Deportowani z młodszym synem do Zbąszynia w ramach Polenaktion. Potem do krakowskiego getta. W końcu do Mszany Dolnej. To już ostatni przystanek. Pańskie, 19.08.1942 r. masowa egzekucja, w której giną Lieba i Natan. Naftali ma jeszcze popracować dla III Rzeszy. Kilka miesięcy darowanego życia, a właściwie gehenny. Wkrótce po 18. urodzinach – już bez rodziców, bez kogokolwiek bliskiego – także dosięga go straszna śmierć.

Ale losy Sternów to także ostateczne zwycięstwo życia – adresat listów, Izydor, stworzył dużą rodzinę. I –choć nie ominęły jej dalsze cierpienia, doczekał się licznych potomków, którzy niosą życie i pamięć dalej. Jego córka, Leba, pomogła nam odtworzyć dzieje rodu. A listy ocalonej przez egzotyczny szlak szanghajski ciotki Rosy, siostry Liby Stern, stały się ciekawym uzupełnieniem naszej wiedzy o zdumiewających drogach ocalenia i niezwykłych ludziach, jak japoński konsul Chiune Sugihara, czy holenderski dyplomata Jan Zwartendijk, którym życie zawdzięczają tysiące uciekinierów z Zagłady.

Dziękujemy najserdeczniej Lebie oraz wszystkim uczestnikom spotkania 22.06.2026, na miejscu w mszańskiej Bibliotece i online. Tym, którzy nie mogli wziąć udziału, polecamy nagranie na FB Sztetl Mszana Dolna oraz wkrótce na kanale YT .

Wydarzenie było częścią nowego cyklu „Karty pamięci żydowskiej Mszany Dolnej” na podstawie uzyskanych w ostatnim czasie archiwaliów.

Listy rodziny Sternów przetłumaczył dr Jakub Antosz-Rekucki, który wykonał także antywojenne pieśni Boba Dylana we własnym przekładzie. Z nich zaczerpnęliśmy wstępny, przejmujący cytat.

Dofinansowano przez Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce – dziękujemy!

22/06/2026

Listy z otchłani. Dzieje rodziny Sternów. Cz.2

22/06/2026

Listy z otchłani. Dzieje rodziny Sternów.

To już jutro! Bardzo zapraszamy na arcyciekawą opowieść o losach jednej rodziny, w których jak w soczewce skupia się dra...
21/06/2026

To już jutro! Bardzo zapraszamy na arcyciekawą opowieść o losach jednej rodziny, w których jak w soczewce skupia się dramat tak wielu! Jednak nie do końca - życie przetrwało. O tym także opowiemy :)

Zbliża się pora zapalania szabatowych świec. Wino przywiezione z Nicei, otwarte. Chałką pachnie już w całym domu. Świecz...
19/06/2026

Zbliża się pora zapalania szabatowych świec. Wino przywiezione z Nicei, otwarte. Chałką pachnie już w całym domu. Świeczniki przygotowane.

Celebrujemy pamięć o naszych dawnych sąsiadach, by nie popadli w mroki zapomnienia. W poniedziałek będziemy wspominać jedną z rodzin spoczywających w naszej ziemi. To także dla nich te szabatowe światła.....

Czas dla jednych radosny - u nas między urodzinami Marka a 34. rocznicą naszego ślubu, z listem intencyjnym z Uniwersytetu SWPS dla naszego syna, przyszłego adiunkta tej stołecznej uczelni - ale wiemy, że dla wielu trudny. Także naszych przyjaciół. Otulamy Was ciepłem i błogosławieństwem szabatu - niech przyniesie ukojenie, upragniony pokój. I dobro. Troszczmy się o nie - każda odrobina ma znaczenie! Szabat szaolm!

  Dziś - przy urodzinach naszego Marka - dobre wieści o kontynuowaniu renowacji nagrobków na mszańskim cmentarzu żydowsk...
18/06/2026

Dziś - przy urodzinach naszego Marka - dobre wieści o kontynuowaniu renowacji nagrobków na mszańskim cmentarzu żydowskim. Mieliśmy wizytę konserwatora, Marka Sawickiego i wykonawcy, Pana Piotra Marczyka, którzy odnowili już większość naszych macew, a z efektów jesteśmy ogromnie zadowoleni.

Zaproponowaliśmy 3 nagrobki do obecnych prac, z czego ostatecznie wybraliśmy 2 (tak naprawdę dotacja od Powiatu Limanowskiego pokryje koszty renowacji jednego), zaś trzeci, wymagający największego nakładu prac, zostanie przygotowany m.in. przez nastrzyknięcie odpowiednimi preparatami, do dalszego etapu. Ogromnie cieszymy się, że wkrótce kolejne macewy zostaną uratowane!

Dziękujemy wszystkim wpłacającym z naszą zrzutkę https://zrzutka.pl/v4p6ch oraz uczestnikom naszych aukcji - to dzięki Wam możliwe są szersze prace niż tylko te sfinansowane przez dotację powiatową

  Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy - nawet podczas krótkiego wyjazdu - nie szukali żydowskich śladów miejsca. Naturalnie, sa...
17/06/2026


Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy - nawet podczas krótkiego wyjazdu - nie szukali żydowskich śladów miejsca.

Naturalnie, sama wizyta w muzeum Chagalla w Nicei, była związana z naszą fascynacją kulturą żydowską, a szczególnie twórczością Artysty. To był główny cel wyjazdu.

Zawędrowaliśmy jednak, naturalnie, pod nicejską synagogę oraz bramę żydowskiego cmentarza na wzgórzu zamkowym.

Nie udało nam się wejść ani do wnętrza synagogi, ani na sam cmentarz, były bowiem zamknięte, a nasz wyjazd zbyt krótki, ale przez bramę podziwialiśmy i fotografowaliśmy (z niejakim poświęceniem) to, co udało się zobaczyć.

Zatrzymaliśmy się także przed budynkiem synagogi, dziwnie (a może wcale nie) korespondującym fasadą z nicejską katedrą. Fotorelacja osobno.

Groby na nicejskim cmentarzu są niezwykle ciekawe i piękne. Wiele z nich to dzieła sztuki, a przecież udało nam się zobaczyć zaledwie wycinek nekropolii. Sami zobaczcie.

W wolnym dostępie znajduje się za to usytuowany na ogrodzeniu cmentarza Mur Pamięci (Mur des Déportés) – z 21 tablicami z wygrawerowanymi imionami 3603 osób wywiezionych z Nicei do obozów śmierci. Wśród nich pojawia się naprawdę sporo pochodzących z różnych miast Polski! Także naszych okolic, jak np. Nowy Sącz. Stanęliśmy zatem w tym przejmującym miejscu, odmówiliśmy Psalm 16 i kilkoma chwilami zadumy oddaliśmy hołd pomordowanym

   Tydzień temu opowiadaliśmy o wizycie w Podwilku, na upamiętnieniu żydowskiej społeczności Orawy. Obiecaliśmy wówczas ...
14/06/2026

Tydzień temu opowiadaliśmy o wizycie w Podwilku, na upamiętnieniu żydowskiej społeczności Orawy. Obiecaliśmy wówczas wrócić do samego cmentarza, na terenie którego odbywała się ceremonia.

Cmentarz żydowski znajduje się na wysokim zboczu nad miejscowością. Roztacza się z niego piękny, rozległy widok na okoliczne góry, z Babią Górą w oddali włącznie.

Oczywiście, podobnie jak wiele innych, jest mocno przetrzebiony, choć zachowało się na nim sporo wartościowych pod względem materiałowym, nagrobków. U nas, w Mszanie Dolnej, nie ma ani jednej granitowej czy marmurowej macewy, a jedynie ślady po oderwanych z podestach. Zostały wyłącznie te mniej cenne, z piaskowca. Tu mamy co najmniej kilka marmurowych i granitowych. Także wśród odnowionych. Obok tradycyjnych, hebrajskich inskrypcji, pojawiają się też upamiętnienia zmarłych w języku polskim, węgierskim i niemieckim.

Cmentarz powstał w drugiej połowie XIX wieku i jest jedynym cmentarzem żydowskim w polskiej części Orawy. Zachowało się około sześćdziesięciu macew, z których najstarsza pochodzi z 1868 roku. Nekropolia jest miejscem pochówku nie tylko miejscowych Żydów, ale też sąsiednich miejscowości.

Macewy są w różnym stanie zachowania. Obok pięknych, kompletnych nagrobków, mamy zarośnięte kikuty czy fragmenty macew. Kilka z nich zostało pięknie odnowionych i ustawionych przy pomniku upamiętniającym Ofiary Zagłady.

Warto zajrzeć tu podczas wakacyjnych wyjazdów!

Osobną salę w Muzeum Chagalla - które otwarł sam artysta w 1973 roku - stanowi pięć niezwykłych prac inspirowanych bibli...
14/06/2026

Osobną salę w Muzeum Chagalla - które otwarł sam artysta w 1973 roku - stanowi pięć niezwykłych prac inspirowanych biblijną Pieśnią nad Pieśniami.

Podobnie jak owa starotestamentalna księga, odsłaniają one mnogość warstw znaczeniowych: od dosłownej, zmysłowo-erotycznej, po wzniosły wymiar miłości duchowo-oblubieńczej, obrazującej więź Boga i Narodu Wybranego, przypieczętowaną Przymierzem.

Kolorystyka odcieni ciepłej czerwieni otula całość, a wiele pomniejszych kompozycji mogłyby stanowić osobne obrazy - kilka takich szczegółów przybliżamy na końcu.

Na dobry tydzień dla Państwa, prosto z Nicei, gdzie stworzył wiele swych dzieł i w pobliżu której spoczął na wieki nasz absolutnie ukochany Artysta

Adres

Mszana Dolna
34-730

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sztetl Mszana Dolna umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij