14/06/2025
A więc postępowa Polska Ludowa mogła uwierzytelniać się za pomocą chłopskiej kultury, jednak po bardzo precyzyjnym oddzieleniu elementów „wstecznych”, zwłaszcza tradycji obrzędowych, i wtłoczeniu tej kultury w odpowiednie ramy. Miało powstać nowe, masowe zjawisko, odgórnie unormowane, odrzucające tzw. muzealne nastawienie do kultury ludowej, stanowiące wyraz dokonywania się przemian społecznych socjalizmu, manifestację awansu chłopów — w postaci niezliczonych zespołów folklorystycznych. „Dla kultury ludowej w świecie zrealizowanego socjalizmu nie było miejsca” — mówi Burszta. Co więcej, Nowak przekazuje za Ludwikiem Bielawskim, że Sobiescy dążący do wszechstronnej dokumentacji i naukowego opracowania wiejskiej kultury muzycznej, byli tak przerażeni wizją przekształcenia jej in situ, że postulowali w Ministerstwie Kultury i Sztuki stworzenie „rezerwatu folkloru muzycznego tam, gdzie on jeszcze mocno tkwi, przynajmniej do czasu poczynienia nagrań […] nie powinno się tam wchodzić z ruchem amatorskim muzyki artystycznej”.
Zapraszamy do lektury tekstu „Ludowa bez wiochy”, w którym Antoni Beksiak przygląda się przemianom społeczno-kulturalnym lat 50., które silnie wpływały na stan muzyki tradycyjnej oraz rozwój ruchu folklorystycznego, czego skutki obserwujemy do dziś.
Link do artykułu pod postem 👇
Artykuł pierwotnie ukazał się w publikacji „Polska — kraj folkloru?” towarzyszącej wystawie w Zachęcie z 2016 roku.