15/06/2026
Cześć
Mam na imię Rex.
Trafiłem tutaj dokładnie 28 lutego 2022 roku.
Pamiętam ten dzień, bo wtedy ostatni raz słyszałem dźwięk zamykanych drzwi domu. Myślałem, że ktoś zaraz po mnie wróci.
Myliłem się. Nikt nie wrócił.
Przez jakiś czas na spacerach odwracałem się za każdym autem. Czekałem z nadzieją.. Już tego nie robię, już nie mam nadziei.
Przez pierwsze dwa lata w Azylu bardzo się starałem. Podchodziłem do krat, merdałem ogonem, patrzyłem ludziom głęboko w oczy.
Ale oni zawsze wybierali kogoś innego. Ładniejszego.
Czasem myślę, że stałem się niewidzialny dla świata.
Nigdy nikt nie przytuli mnie tak po prostu, mówiąc: „Rex, jesteś moim najlepszym przyjacielem”. Dla ludzi zawsze byłem tylko cieniem, który mijają.
Mówią, że pod moją szorstką sierścią bije serce, które bardzo chce kogoś pokochać.
I to prawda.
Szukam człowieka, który nie zawiedzie. Który pokaże mi, że dotyk jest dobry, a cisza nie musi oznaczać samotności, z którym będę poznawał świat, bo kocham spacery.
Moja ciocia obiecała, że nie odpuści, dopóki nie znajdę domu. Ale sama nie da rady.
Proszę Cię o jedną, małą rzecz, udostępnij mój list.
Zostaw komentarz.
Spraw, żeby ktoś mnie w końcu zauważył.... 😭
Przebywam w okolicy Gniezna. Może wpadniesz na spacer?
📋 Ankieta przedadopcyjna: https://forms.gle/96CS6Resm3QHo4P7A
📞 Kontakt: 692 463 363