24/04/2024
Refleksje powyborcze
Lider ma za sobą sztab ludzi, których praca stoi za sukcesem całej społeczności. Rzeczywistość Nowej Ziemi i naszego budzenia się do świadomości KIM jesteśmy to droga współtworzenia i współdziałania na rzecz Istot Miłości. Czas skończyć spory, zakopać tomahawki waśni i nieporozumień i zacząć pracować dla wspólnoty. W naszych małych ojczyznach. Dla mnie i moich sąsiadów - to na Ziemi Milickiej.
Dla was zatem ten fragment z mojej książki:
"No tak, powiadają, ze najważniejsza jest DROGA, a nie cel czy osiągnięcia. A jednak to te osiągnięcia są miernikiem oceny nas przez innych. Tak jakby pokonywanie własnych słabości i walka z ułomnościami nie były rozpatrywane w kategoriach osiągnięć. No bo przecież nie pozostawiają widocznych śladów naszych działań, nie przysparzają blasku w światłach rampy na scenie teatru życia.
Nie każdy jest stworzony do działania na rzecz wielkich zmian. Nie każdemu dane jest być liderem, któremu potomni zbudują pomnik, jeśli już za życia nie będą głośno rozprawiać i rozsławiać jego wyczynów. Ale to nie znaczy, że ci co stoją w cieniu wspomagając swoją pracą przedsięwzięcia pomysłodawców, są niezaradni i mniej wartościowi. Inna karma po prostu w tym życiu.
Ale przemknęła mi taka myśl - gdyby nie działania pomocnicze ludzi wokół, gdzież byłby lider? Nie każdy jest w stanie sprostać oczekiwaniom innych. Tylko my sami tak naprawdę znamy siebie, swoje możliwości i w zasadzie tylko sami sobie możemy stawiać poprzeczkę oczekiwań wyżej lub niżej w każdej dotyczącej nas sprawie i starać się rozpoznawać manipulację z zewnątrz, bo przecież inni znają nas lepiej, nieprawdaż?
To tylko kilka takich myśli przemykało po neuronowych łączach. Resztę czasu pochłonęły kłębiące się emocje, wymagające uporządkowania. Trudna sprawa, ale trzeba się z emocjami zmierzyć".
(C) Katarzyna Georgiou
fr z tomu "Drzewa kochać potrafią"