Musszelka

Musszelka Jesteśmy fundacją z Milanówka, która zajmuje się edukacją ekologiczną i kulturową w duchu głębokiej ekologii i szacunku wobec różnorodności.

Działamy w obronie praw zwierząt, drzew, lokalnych ekosystemów. Publikujemy książki bliskie naszemu sercu

29/08/2026

Drogie, drodzy, ostatnie przypomnienie, że jeszcze można się podpisać pod projektem zmieniającym prawo łowieckie. Wielkie dzięki za Wasze podpisy! 💚🩷❤️ Wielkie dzięki, że braliście formularze do pracy, na rodzinne spotkania i w inne miejsca i zbieraliście sami!

Jeśli chcecie jeszcze złożyć podpis u mnie w ten weekend, piszcie, proszę, na priv Joanna Miś-Skrzypczak. Jeśli chcecie to zrobić w innych miejscach w Polsce, wejdźcie np. na profil W imieniu zwierząt i przyrody - głosem adwokatki - tam znajdziecie potrzebne informacje.

Zwierzęta będą Wam wdzięczne za zaangażowanie 🐰🦊🦉🐺🫎🦄💚

Hej, został MNIEJ niż miesiąc, bo mamy czas do końca sierpnia. W Musszelce zbieramy podpisy pod obywatelską inicjatywą u...
10/08/2026

Hej, został MNIEJ niż miesiąc, bo mamy czas do końca sierpnia. W Musszelce zbieramy podpisy pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą zmiany prawa łowieckiego. Jeśli ktoś z Was chciałby, chciałaby złożyć swój podpis, gorąco do tego zachęcamy i prosimy o kontakt. Jest czas wakacyjny, ale możemy się łapać 🙂

Zachęcamy też do samodzielnego zbierania podpisów. Liczy się każdy podpis! Szczegóły w linku w komentarzu.

Zwierzęta będą Wam wdzięczne! 😘🐰🦊🐻🦆🫎🐺🦄💚

Wciąż potrzebujemy podpisów! Sprawa robi się bardzo pilna! Pomożecie? Dla zwierząt i przyrody!

Emilko, dziękujemy ❤️
31/07/2026

Emilko, dziękujemy ❤️

Już jakiś czas temu przeczytałam tę książkę. Rezonuje we mnie od kilku dni. Są w niej historie i emocje które, co przyznaję bez bicia, są dla mnie z przyczyn różnych i różniastych trudne i nieosiągalne.

Opowiadaczka, Beata Frankowska, latami poszukiwała opowieści, mitów i słownych przekazów o matkach.

Cztery z odnalezionych historii, z czterech stron świata, pięknie zilustrowanych przez Czarli Bajkę, znalazły się w "Opowieściach matek".

Są o pragnieniu i oczekiwaniu. Drodze do szczęścia i spełnienia. Wsłuchiwaniu się w siebie. Godzeniu się ze stratą i odnajdywaniu nowych dróg porozumienia.

I o tym że jesteśmy nierozerwalną częścią natury i to z niej powinnyśmy czerpać swoją siłę.

I o tym że w opowieściach drzemie niewyobrażalna wiedza dzięki której odnajdujemy właściwą drogę.

Książka wydana przez Fundację Musszelka z Milanówka 🙂

Dlaczego w Otwocku las, zwierzęta, rośliny, wszystko żywe ma ustąpić ośrodkowi sportowemu? Dlaczego budowy ośrodka (jeśl...
07/07/2026

Dlaczego w Otwocku las, zwierzęta, rośliny, wszystko żywe ma ustąpić ośrodkowi sportowemu? Dlaczego budowy ośrodka (jeśli już komuś tak bardzo na nim zależy) nie zaplanowano na niezalesionej działce? 🪵🪵🪵

Nie jest tak, że wszystkie megalomańskie pomysły zawsze wygrywają z przyrodą. Kilka miesięcy temu dzięki zaangażowaniu mieszkanek i mieszkańców Otrębus i innych ludzi, którym zależy na przyrodzie, zatrzymano realizację budowy amfiteatru w otulinie Lasu Młochowskiego. 🐸🌲🌳

Teraz w obronę lasu - domu wielu istot angażują się mieszkanki i mieszkańcy Otwocka i okolic. Więcej na temat inicjatywy przeczytacie na profilu Las zostaje . Do jutra można składać wnioski, żeby uratować las. Weźcie, proszę, udział w konsultacjach. Każda forma zaangażowania ma sens. 💚💚💚

Dziękujemy za Wasze zaangażowanie, udostępnianie naszych informacji o otwockim lesie i wszelkie wsparcie na drodze do zachowania go.

Prosimy osoby, ktore złożyły wniosek przed sobotą, o sprawdzenie uaktualnionych informacji w poprzednim poście.
Bardzo przepraszamy, ale uczymy sie w biegu. :)

Są dwie zmiany w procedurze:
- Aby przesłać uwagi do całego terenu, o który występujemy, trzeba wypełnić dwa wnioski:
po jednym na każdą z dwóch uchwał.
- Oraz wniosek należy podpisać - także ten przesylany w formie elektronicznej (formularz edytowalny blokuje rubrykę podpisu, dlatego trzeba formularz wydrukować i podpisac odręcznie, wstawić podpis kwakifikowany lub podpisać profilem zaufanym).

Przepraszany za powstałe uciążliwości i mamy nadzieję, że pomimo ich wyślecie wnioski aby ochronić las.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania lub wątpliwości - piszcie śmiało, pomożemy! :)

Tak w sobotni wieczór, zasłuchani w śpiew ptaków, szliśmy w piękne nieznane, w zielone dzikarium. 🐸🐦🦅🦉🦇🐌🦗🕸️🦖☘️🎋🌒Dziękuje...
15/06/2026

Tak w sobotni wieczór, zasłuchani w śpiew ptaków, szliśmy w piękne nieznane, w zielone dzikarium. 🐸🐦🦅🦉🦇🐌🦗🕸️🦖☘️🎋🌒

Dziękujemy Wam za przybycie (pomimo nawałnicy chwilę przed rozpoczęciem biodróży), Michał Książek za prowadzenie, Milanowskie Centrum Kultury za współpracę 💚

ZADANIE PUBLICZNE WSPÓŁFINANSOWANE Z BUDŻETU GMINY Milanówek Miasto-Ogród

Fot. MCK, Grzegorz Kempa

Kochane, kochani, w najbliższą sobotę zapraszamy Was do Milanówka nad Rokitnicę na Biokturn z Michałem Książkiem. Ta noc...
11/06/2026

Kochane, kochani, w najbliższą sobotę zapraszamy Was do Milanówka nad Rokitnicę na Biokturn z Michałem Książkiem. Ta nocna biodróż odbędzie się podczas Festiwalu Otwarte Ogrody i zainauguruje nasz nowy cykl spotkań „oíkos / granice domu”. 🌛🦇🐸💦🌍 (szczegóły w linku w komentarzu)

Zajrzałyśmy do książki "Atlas dziur i szczelin" Michała, żeby zilustrować to zaproszenie cytatem, który w jakiś sposób odniesie się być może do biodróży. Znalazłyśmy wiele pasujących fragmentów. Trzy z nich zamieszczamy poniżej, bo kto powiedział, że musi być jeden cytat? 😉

"hydrofilia. wodolubność
Wsiąkanie deszczówki w glebę i przejmowanie jej przez rośliny to złożona choreografia i jeden z najbardziej interesujących procesów w przyrodzie. Obserwowanie tej drogi, zachowań i dźwięków koi, wpływa korzystnie na przemęczony system nerwowy. Widać wówczas, że woda ma cechy zwierzęcia o różnych nastrojach i potrzebach. Jest jak pies, który długo mości się przed zaśnięciem." 🌧️str. 100

"DZIKARIUM
Inaczej nieużytek, czyli obszar niezwykle użyteczny. Zazwyczaj porośnięty chwastami, czyli cennymi roślinami, które w niektórych wypadkach już wytruto na wsi. Nieużytki spełniają ważną funkcję w łagodzeniu zmian klimatycznych w miastach: zatrzymują wodę, obniżają temperaturę. Chwasty decydują o bioróżnorodności, bazie pokarmowej owadów i ptaków, poczuciu estetyki i kondycji psychicznej mieszkańców (w tym zwierząt)."🌾str. 150

"ŁADNIE
Piękno utożsamia się z ładem, porządkiem. Arbitralne pojęcie, pod którym forsowane są ludowe i drobnomieszczańskie kanony urody. Czyli szereg czynności zapobiegających rozkładowi, kiełkowaniu, powstawaniu błota, pęknięć, dziur. Tam gdzie jest ładnie, zniszczona jest hydrologia, a woda płynie pod kontrolą. Najtrudniej kontrolować wiatr, stąd zapewne pęd ku wycince drzew, które >>mogą się przewrócić

Zaczynamy nowy cykl spotkań „oíkos / granice domu”. Pierwsze wydarzenie w ramach cyklu odbędzie się podczas XXI Festiwal...
03/06/2026

Zaczynamy nowy cykl spotkań „oíkos / granice domu”. Pierwsze wydarzenie w ramach cyklu odbędzie się podczas XXI Festiwalu Otwarte Ogrody. Będzie to szczególny spacer przyrodniczy – biokturn, czyli nocna biodróż z Michałem Książkiem, autorem słynnego „Atlasu dziur i szczelin”, za który w 2024 roku otrzymał nagrodę literacką miasta stołecznego Warszawy oraz laureata wielu innych nagród w dziedzinie poezji i reportażu. Ubiegłoroczna biodróż z przyrodnikiem cieszyła się bardzo dużym powodzeniem i wielu jej uczestników i uczestniczek wyraziło chęć wzięcia udziału w kolejnej. 🐜🐞🌲🌳🍀

Według słów Michała Książka: „Biodróż to rodzaj pieszej wycieczki, w czasie której uwaga osób uczestniczących poświęcona jest wszelkim napotkanym bios i ich interesom życiowym. Takie podejście ma pomóc wejście w rolę jednego z wielu lokalnych bios piszących wspólny scenariusz. Bios w biodróży to na przykład drzewo, owad, grzyb, roztocze, ssak, roślina, skoczogonek (biobios), ale też człowiek (antrobios). Biodróż pozwala na nowo zobaczyć miejsca uważane za znajome i nieciekawe, jak gdyby raz jeszcze je zamieszkać. Można rozpocząć w każdym miejscu o każdej porze roku i dobry (również nocą, a nocna biodróż to biokturn).” Podczas tegorocznej czerwcowej biodróży uwagę skupimy na przedstawicielach fauny i flory niemal niezauważanych, które żyją i rosną na łąkach, trawnikach, miedzach. Poszukamy świetlików. Biokturn potrwa 1,5 – 2h. Uczestnicy będą mogli skorzystać z lupek i, według słów przewodnika, „zdziwienia połączonego z zadowoleniem”. 🐸🦇🦉🌱☘️🌾🌛

Zapraszamy! 💚

ZADANIE PUBLICZNE JEST WSPÓŁFINANSOWANE Z BUDŻETU GMINY MILANÓWEK

Milanówek Miasto-Ogród
Michał Książek

Beata z Musszelki rozmawiała z Jolantą Kossakowską w Radiu Dzieciom o książce "Opowieści matek". O tym, dlaczego warto z...
19/05/2026

Beata z Musszelki rozmawiała z Jolantą Kossakowską w Radiu Dzieciom o książce "Opowieści matek". O tym, dlaczego warto ze swoją mamą rozmawiać o czasach, kiedy była małą dziewczynką, skąd się bierze dar opowieści i w jakich zakątkach świata można znaleźć niesamowite historie, w których matki są głównymi bohaterkami, a nie tylko tłem. Beata opowiedziała również fragment opowieści z Tanzanii o dzieciach-tykwach. Posłuchajcie!
Link w komentarzu.

Kochana, cudowna Karolino, jesteśmy z Tobą całym sercem 💚❤️💚 Jesteśmy z Tobą, bo jesteś świetną, czującą i autentyczną o...
04/05/2026

Kochana, cudowna Karolino, jesteśmy z Tobą całym sercem 💚❤️💚 Jesteśmy z Tobą, bo jesteś świetną, czującą i autentyczną osobą, którą bardzo lubimy i cenimy. Jesteśmy z Tobą, bo wnosisz nowe, dobre, zdrowe wzorce do świata.

Twoje wykłady i warsztaty otwierają głowy i serca małym i dużym. Ogromnie się cieszymy, że miałyśmy możliwość współpracować z Tobą najpierw w projekcie z przedszkolakami, a później na spotkaniach z dorosłymi mieszkańcami i mieszkankami Milanówka. Jeśli będziesz miała na to przestrzeń, my na pewno będziemy chciały znów wspólnie z Tobą działać. (Na żadne inne zajęcia nie miałyśmy tylu chętnych!) Wiemy, że Twój przekaz bardzo trafia do ludzi. Dodajesz otuchy, pokazując, że wrażliwość na krzywdę roślin i zwierząt w połączeniu z prawem może być kluczem do zmiany. I bardzo Ci za to dziękujemy. 💚💚💚

Najpierw gdy usłyszałam o sytuacji ze zdjęciem, pomyślałam sobie, że rzeczywistość schodzi na kolejne poziomy absurdu i głupoty. Teraz gdy przeczytałam o wcześniejszych "wydarzeniach", jestem wstrząśnięta skalą podłości, zawiści i okrucieństwa.

Karolina, jeśli możemy Ci w jakikolwiek sposób pomóc, daj, proszę znać. Bardzo mocno Cię przytulamy i życzymy, żeby te wszystkie chore historie nie miały do Ciebie żadnego dostępu. ❤️💚❤️

W imieniu zwierząt i przyrody - głosem adwokatki

Drodzy, Drogie,

Poniższy post jest obroną Karoliny Kuszlewicz, która jest jedną z nas, a która doświadcza od dłuższego czasu ataków zmierzających do jej poniżenia i osłabienia. Nie są to działania myśliwych, hodowców czy indywidualnych oprawców zwierząt, ale ataki płynące od kilku osób z wewnątrz środowiska, na które nie można się dłużej godzić. Z uczciwości i solidarności wobec Karoliny musimy dziś publicznie stanąć w jej obronie, zwracając się do Was o to samo.

Oto nasze stanowisko w sprawie prób zastraszania jej, upokarzania i umniejszania jej pracy.

Sześć miesięcy temu na profilu Facebook Pani Anny Plaszczyk pojawił się post, w którym właściwie cała olbrzymia praca Karoliny na rzecz zwierząt zostaje zanegowana. W poście tym Karolina jest wielokrotnie nazwana „osobą żebrzącą”, książki przez nią napisane i wydane przez jedno z najlepszych prawniczych wydawnictw są przedstawione jako całkowicie bezwartościowe, a sprawy przez nią prowadzone są wymysłem. Pani Plaszczyk dopuściła się pomówienia Karoliny o wykorzystywanie śmierci jej ukochanej Zi do osiągania korzyści i autopromocji. Oto kilka fragmentów z tego, mającego na celu, upokorzenie Karoliny postu: „Są ludzie, którzy karmią swoje ego popularnością i lajkami. Do tego stopnia, że posuną się do wszystkiego – do nieustannego użalania się nad sobą i utratą bliskich – tu na grubo wjeżdża turpizm w najgorszym wydaniu. Ileż razy można „wyciągać” zwłoki z grobu tylko po to, by dostać współczujące komentarze?” [to dotyczy Zirki], „Są ludzie, którzy wmawiają innym, że muszą wygrywać plebiscyty nie dla siebie, lecz dla celu społecznego jaki reprezentują” [to z kolei dotyczy nominacji, jaką Karolina otrzymała w bardzo dużym plebiscycie, który ostatecznie dzięki zaangażowaniu tysięcy ludzi, wygrała, otrzymując tytuł „Człowiek dla Planety” i ze sceny, na gali transmitowanej przez TVN na żywo, powiedziała, że nagrodę swoją dedykuje „wyzwoleniu wszystkich zwierząt”], „Osoba żebrząca strasznie dużo mówi o swojej działalności na rzecz jakiegoś środowiska. Opowiada o wyczerpujących podróżach i gigantycznym poświęceniu dla sprawy. Problem polega na tym, że nigdy nie słyszymy o efektach tego „poświęcenia” [jako MWZ przypominamy w tym miejscu, że Karolina, m.in. oddała ziemię, której jest właścicielką, zwierzętom i walczy sądowo o jej zachowanie dla zwierząt, wytyczając cały ruch , starający się o zachowanie ostoi dla zwierząt na terenach miejskich]. Niechęć do Karoliny prezentowana we wspomnianym poście jest tak duża, że nawet z faktu, iż pracuje również akademicko dla zwierząt zrobiony jest jej zarzut ośmieszania środowiska prozwierzęcego. Wszystko to napisane zostało w tonie całkowicie podważającym zaufanie do Karoliny, a wielokrotne powtórzenia (kilkanaście razy) „osoba żebrząca” zmierzały do upokorzenia Karoliny i zniechęcenia do niej jako do osoby, której rzekomo ma zależeć tylko na sławie oraz pieniądzach. Cytat: “Osoba żebrząca utrzymuje, że niemal musi jeść książki bo wszystko robi pro bono. Natomiast konkretne doniesienia przeczą takiej działalności osoby żebrzącej. Osoba żebrząca ma konkretne stawki, raczej rynkowe. Jak się w to wgłębić to ma się wrażenie, że nie wstaje z łóżka za darmo.”- tak, jakby karygodnym grzechem Karoliny było to, że jak każdy człowiek za swoją pracę potrzebuje otrzymywać wynagrodzenie [w tym miejscu warto przypomnieć, że przez wiele lat w sprawie obrony karpi przed sądami Karolina występowała pro bono, co wymagało setek, a może nawet tysięcy godzin pracy; brała aktywny udział w społecznej akcji ratowania świebodzińskich gawronów; gdy myśliwy zabił 16-letniego chłopca, postanowiła odnaleźć jego rodzinę z Kazachstanu i wesprzeć ją prawnie, niezależnie od wynagrodzenia].

Znamienny jest też czas tego ataku: moment, gdy wokół nominacji Karoliny do tytułu “Człowiek dla Planety” wytworzyła się atmosfera wspólnego działania i radości. Plebiscytu, do którego Karolina nie startowała sama - po prostu dowiedziała się o tej nominacji i była zachęcana przez aktywistów/ki do zawalczenia o wygraną, aby głos zwierząt był słyszalny również w innych środowiskach.

To niestety nie wszystko. Katarzyna Topczewska paszkwil ten bezpardonowo atakujący i poniżający Karolinę wprost poparła i skomentowała: „Nic dodać, nic ująć. W punkt”. Swoją pełną aprobatę wyraziła ikoną "super" w odniesieniu do treści postu, a zadowolenie z niego poparła uśmieszkiem. Post został napisany bez podawania nazwiska, jednak w taki sposób, że osoby ze środowiska zorientowały się, że chodzi o Karolinę. W komentarzach funkcjonowała jako “K.”. To było kpienie z jej pracy, dorobku zawodowego i naukowego, z jej wrażliwości, z jej żałoby. Niewymienienie nazwiska zapewne podyktowane było chęcią uniemożliwienia lub utrudnienia ewentualnej obrony prawnej.

Napisaliśmy list do Międzynarodowego Ruchu na Rzecz Zwierząt Viva, z którym związane są Anna Plaszczyk oraz Katarzyna Topczewska z prośbą o zajęcie stanowiska i powzięcie działań mających na celu przeciwdziałanie próbom niszczenia Karoliny i jej pracy. Zrobiliśmy to, ponieważ cenimy pracę wielu osób w tej fundacji i wierzyliśmy, że wyznajemy z nią wspólne wartości w zakresie sprzeciwiania się każdej formie przemocy, także przemocy słownej. Odpowiedź Vivy była dla nas wstrząsająca. Organizacja odpisała, że nie widzi problemu i nie jest stroną w tej sprawie. Rozumiemy, że formalnie nie jest stroną, ale przecież tworzymy wspólny ruch, a hejterskie ataki płyną od osób związanych z tą fundacją. Cytujemy: „Prawo do oceny działalności osób publicznych jest elementem wolności słowa, co Fundacja szanuje, także w odniesieniu do własnych wolontariuszy i pracowników. Fundacja nigdy nie ograniczała i nie zamierza ograniczać swoich wolontariuszy, pracowników lub współpracowników w wyrażaniu ich prywatnych poglądów. Wręcz tego rodzaju naciski na pracowników, jak oczekiwanie, aby nie zamieszczali wpisów o określonej treści czy też usuwanie zamieszczonych wpisów, mogłyby mieć nawet charakter mobbingu (oprócz sytuacji w której dotyczyłyby na przykład pochwały działalności wprost sprzecznej ze statutowymi celami Fundacji, czyli na przykład niehumanitarnego traktowania zwierząt). W przypadku publikowania przez wolontariusza czy pracownika ich własnej oceny innej osoby, która prowadzi działalność publiczną, (a z tego co można przeczytać jest oceniana i komentowana bardzo różnie, także w gronie osób z nami współpracujących, które zarówno popierają jak i mają krytyczny osąd do działalności p. Karoliny Kuszlewicz) - nie widzimy pola do ingerencji pracodawcy.” Trudno nam uwierzyć, że Fundacja rzeczywiście nie rozumie. na czym polega różnica pomiędzy wolnością słowa, uprawnioną krytyczną opinią w jej ramach, a hejtem i językiem pogardy. Merytoryczna krytyka pozostawia przestrzeń na dialog, a w jego trakcie i po zakończeniu pozwala stronom zachować do siebie szacunek, pomimo odmiennych stanowisk. Nie ma na celu odarcia kogoś z godności i zohydzenia w środowisku. To dalekie od wpisu jakiego dopuściła się p. Plaszczyk. Jej post jest szyderczy, umniejszający, autorka podejmuje próbę zdeprecjonowania dorobku, powołując się na „szeptanie po kątach”. W sposób wyjątkowo niegodziwy uderza także w obszar bardzo delikatny, związany z żałobą Karoliny, którą ta postanowiła upublicznić, dzięki czemu po raz kolejny udało jej się zmieniać złe normy dotyczące postrzegania zwierząt, myślenia o nich, ich podmiotowości i miejsca w społeczeństwie. Viva choćby w jednym zdaniu nie potępiła takich zachowań. Listy z apelem o przeciwdziałanie atakom na Karolinę napisali również prof. Andrzej Elżanowski, Magdalena Gałkiewicz, Daniel Petryczkiewicz, Przemek Staroń i Biuro Urbanistyki Wielogatunkowej. Od Fundacji Viva, wszyscy dostaliśmy identyczną odpowiedź. Karolina została z poczuciem, że kwestią czasu jest kolejny atak.

Te wydarzenia wywołały u Karoliny na tyle poważne spustoszenie emocjonalne, że przez kilka tygodni była zmuszona do wyłączenia się z pracy na rzecz zwierząt (przerwę na jej profilu mogliście odnotować, na początku lutego informowała o problemach ze zdrowiem i potrzebie rekonwalescencji). Tak właśnie działa prawdziwy hejt - niszczy człowieka. Karolina rozpoczęła też leczenie, aby przywrócić możliwość dalszego funkcjonowania i pracy.

Kilka dni temu adw. Katarzyna Topczewska wysłała do Karoliny ostateczne wezwanie przedsądowe żądając usunięcia z jej profilu zdjęcia oraz napisania publicznych przeprosin za błąd polegający na niepodaniu nazwiska autorki tegoż zdjęcia, zrobionego podczas protestu w obronie zabijanych masowo dzików. Na zdjęciu widoczny jest transparent z hasłem oraz rysunek zabitego dzika. Działanie to, choć uprawnione, jest tak rażąco nieproporcjonalne do czynu, że trudno nie odczytać go jako kolejnego ataku. Ważnym jest aby zauważyć w jakim momencie ma ono miejsce: w momencie wielotygodniowej walki Karoliny o dziki, dla której wyłączyła się ze swojego normalnego trybu pracy, w momencie ogromnego zaangażowania i przekierowania na tę walkę większości swojego czasu i sił i że dotyczy zdjęcia, które opublikowała z entuzjazmem i radością jako hołd dla protestujących, rozpoczynając od słów “Wspaniałe osoby na przeciwko rzezi dzików w Warszawie!”. Sama ta sytuacja może wydać się mało istotna, jednak ujawniamy ją, bo jest kolejną odsłoną czegoś dużo większego. Karolinie zarzucony został "wyjątkowy popis hipokryzji" i celowe przywłaszczenie sobie cudzego zdjęcia. Nie chodzi więc o żadne rozwiązywanie sporów, tylko o dowodzenie jej złej woli.

Jako kolektyw Marszu Wyzwolenia Zwierząt kategorycznie i z całą stanowczością sprzeciwiamy się próbom zastraszania, hejtowania oraz niszczenia psychicznego a także negowania, umniejszania i deprecjonowania wielkiego dorobku pracy Karoliny i kogokolwiek. Nie zgadzamy na niszczenie aktywistów i aktywistek, ekspertów i ekspertek i osób walczących z systemową przemocą wobec zwierząt.

Praca Karoliny jest wybitna, co potrafi ocenić każda osoba zaangażowana w obronę zwierząt. Na nią w swoich wyrokach powołuje się Naczelny Sąd Administracyjny (także na tę książkę, która ma być nic nie warta). Karolina łączy aktywizm z pracą naukową, jako jedna z bardzo nielicznych z bardzo radykalnym przekazem dociera do mediów głównego nurtu. Próby niszczenia jej są wymierzone wprost także w tych, których broni: w zwierzęta. Karolina 17 lat temu. obroniła pracę magisterską z ochrony zwierząt, potem zrobiła aplikację adwokacką i od 2014 r. rozpoczęła pracę adwokacką dla zwierząt. Pisze książki, zarówno upowszechniające podstawową wiedzę, jak i takie, które mają wspierać organy ścigania i wymiar sprawiedliwości w sprawach zwierząt, stworzyła podcast “Kurs stawania w obronie zwierząt”, w otwartym dostępie, dla każdego (który zdobył branżowe nagrody za “Podcast roku”), za chwilę będzie bronić swój doktorat, w którym łączy teorię i filozofię prawa z praktyką rozstrzygania spraw dotyczących zwierząt. Tyle lat pracy i nauki to ogromny zasób dla zwierząt - niepojęte jest, że są osoby, które chciałyby go zniszczyć. Chcemy, żebyście wiedzieli, że dwie opisane sytuacje są jedynie eskalacją wcześniejszych złośliwości wobec Karoliny, która przez cały czas milczała i nie reagowała żeby nie trwonić energii i czasu. Nadto, ataki były przeprowadzane w taki sposób, aby uniemożliwić Karolinie obronę. Dlatego z radykalną uczciwością w jej obronie stajemy my i na kuluarowe ataki odpowiadamy po prostu opowiadając prawdę. Karolina rozważa od kilku miesięcy wycofanie się z działań z uwagi na obawy przed kolejnymi atakami. Takie momenty dla ruchu prozwierzęcego są ważnym testem: czy będzie milczał i zostawi zaatakowaną osobę tak, jakby to był jej własny problem czy powie "stop", widząc, że chodzi w tej obronie także o obronę sprawy zwierząt.

My wyraźnie mówimy stop. Jesteśmy z Tobą, Karolina!

Monika Kohut
Dagmara Jemioła
Elwira Sztetner
Joanna Wiśniewska
Joanna Wydrych
Adam Gac
Michał Dobrzyński

Wczoraj świętowałyśmy przyznanie nagrody w Plebiscyt Perły Mazowsza, a dziś dzielimy się nową radością. Bajkochłonka nap...
10/04/2026

Wczoraj świętowałyśmy przyznanie nagrody w Plebiscyt Perły Mazowsza, a dziś dzielimy się nową radością.

Bajkochłonka napisała wspaniałą, wnikliwą recenzję "Opowieści matek".

Bardzo dziękujemy za tak uważną lekturę, za dostrzeżenie złożoności opowiadanych baśni/opowieści, wymykających się stereotypom opowiadania o doświadczeniu macierzyństwa.

Doceniła również szatę graficzną i edytorską, dzieło Czarli Bajka, która nie jest tylko szatą, ale integralnym ciałem książki.

Adres

Ulica Parkowa 9
Milanówek
05-822

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Musszelka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Musszelka:

Skróty

Udostępnij