Bractwo strzeleckie - Jak w wielu miastach na Górnym Śląsku, w Mikołowie na początku XX wieku istniało Stowarzyszenie Bractwa Strzeleckiego. Było to w okresie panowania Pruskiego. Początki tej organizacji sięgają 1864 roku. Stowarzyszenie skupiało bogatych mieszczan, rzemieślników, rajców miasta. Organizacja cieszyła się dużym poważaniem wśród władz i mieszkańców. Wybuch I wojny światowej, okres t
argów o Górny Śląsk i plebiscytu, to przerwa w działalności Bractwa. W tej wojenno - powstańczej zawierusze nie zmienił się, z małymi wyjątkami, skład narodowościowy społeczności mikołowskiej. W maju 1923 roku Bractwo Strzeleckie złożyło w mikołowskim sądzie dokumenty niezbędne do rejestracji. Nowy polski statut oparto na wzorze statutu poznańskiego. Bractwo zostało ostatecznie zarejestrowane decyzją z dnia 5 września 1924 roku, po wcześniejszym postanowieniu wydanym przez wojewodę śląskiego. W tym czasie bractwo liczyło 119 członków. Władzę nadzorczą sprawował Inspektor Bractwa, którym był każdorazowo burmistrz Mikołowa. Statut podpisali wchodzący w skład zarządu: Leon Nocoń - I. Alojzy Petzuch - II. przew., Ludwik Jankowski - przew. honorowy, Wilhelm Lipiński - mistrz strzelecki, Karol Piła - sekretarz, Aleksander Wycisło - skarbnik oraz ławnicy - Ryszard Prokop, Jan Drzazga, Franciszek Lazarek, Teodor Warzecha i Józef Mandera. W Zielone Świątki 1925 roku odbyło się pierwsze, "historyczne strzelanie". Pierwszym Królem Kurkowym został doskonały strzelec - Wilhelm Lipiński, rycerzami: I - Karol Piła oraz II - Jan Kiel. Pierwszą imprezą na większą skalę - z udziałem strzelców z Pomorza, Poznańskiego i Krakowa - połączoną z poświęceniem sztandaru i zawodami, to uroczystości jubileuszowe: 60-lecia Bractwa Strzeleckiego w Mikołowie. Aby godnie przyjąć gości, rozpoczęto budowę tzw. Aktywność bractwa w latach dwudziestych była godna uwagi. W lipcu 1924 roku 12 strzelców wyjechało na "Kongresowe Zawody" do Poznania, gdzie osiągnęli, nigdy już później nie powtórzony sukces; Wilhelm Lipiński został Królem Zjednoczenia, a rycerzami: I - Euzebiusz Gruszczyk, II - Aleksander Wycisło. W nagrodę przyznano naszemu miastu przywilej zorganizowania w Mikołowie Okręgu Śląskiego, którego prezesem został mikołowianin Leon Nocoń. W roku 1930 znakomitym sukcesem mógł się poszczycić Franciszek Czech, który w strzelaniu na część prezydenta RP Ignacego Mościckiego, zdobył dla niego godność Króla Kurkowego. Prezydent przyjął tę godność i 22 października 1930 roku gościł w Zamku Królewskim w Warszawie inspektora bractwa, burmistrza Jana Koja, zdobywcę trofeum - Franciszka Czecha, prezesa bractwa - Ryszarda Bąka oraz skarbnika - Augustyna Palucha. Wizytę upamiętniono wspólną fotografią. W połowie roku 1932 w Katowicach odbyły się zawody z okazji kongresu. Wśród plejady znakomitych strzelców z całej Polski, godność Króla Kurkowego zjednoczenia, w najbardziej prestiżowej konkurencji zdobył "brat" Wilhelm Kasza z Mikołowa, powtarzając sukces Wilhelma Lipińskiego z 1924 roku. Powtórzyła się, jak przed laty, wizyta w Warszawie na Zamku Królewskim, u prezydenta RP Ignacego Mościckiego. W połowie lat 30-tych wykonano remont i modernizację domu klubowego i restauracji Kolonada. Strzelnica czynna była do roku 1974; z uwagi na niezgodność z wymaganiami bezpieczeństwa została zamknięta. Budynek strzelnicy rozebrano w latach późniejszych. Wielkim wydarzeniem dla mikołowskich "braci strzeleckich" był rok 1936, obradował wtedy w Gdyni V Kongres Zjednoczenia Bractw Strzeleckich.. W programie przewidziano m. in. "Uroczyste zbratanie się stanu średniego z morzem". Na holowniku "L**h" Wilhelm Kasza w obecności ministra Władysława Raczkiewicza złożył ślubowanie i wrzucił pierścień do morza. Pozostali mikołowianie w zawodach strzeleckich zdobyli kilka cennych nagród. Na balu, kończącym Kongres wszyscy żegnali się słowami "Do miłego zobaczenia na VI Kongresie", który rzecz oczywista już się nie odbył. Ostatnim Królem Kurkowym mikołowskiego bractwa w 1939 r. został Józef Draga, zaś rycerzami Hubert Kagoń i Paweł Buchcik. Nastały lata wojny i okupacji. Kiedy to wszystko się skończyło, w pierwszych miesiącach 1945 roku, Bractwo Strzeleckie nie miało już żadnych szans wznowienia swojej działalności. Utraciło swój majątek - strzelnicę, restaurację, grunty oraz cenne pamiątki.Obecnie reaktywowane Bractwo od 2007 roku prowadzi dalej swą misję propagując historię obrzędy brackie i kulturę strzelecką.