14/03/2026
🐴 Spotkanie #23 – „Jak Cię słyszą, tak Cię piszą”
🤵♀️ Toastmasterka Wieczoru – Dorota Lewita poprowadziła spotkanie w bardzo przyjemnym stylu – profesjonalnie, z dużą dawką humoru i asertywnością na poziomie… 11/10 😉 Dzięki temu wieczór miał świetne tempo, a uczestnicy czuli się swobodnie i chętnie angażowali się w kolejne części programu. Odkryliśmy, że autoprezentacja i konie mogą mieć ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać. A przy okazji przekonaliśmy się, jak ogromną rolę odgrywa sposób, w jaki się przedstawiamy i komunikujemy z innymi.
🏆 Monika Myrcha w mowie wieczoru „Dokument Bez Nazwy” pokazała, że sam proces powstawania mowy może być fascynującą historią. Monika zachwyciła publiczność świetną modulacją głosu i ekspresyjną mową ciała, dzięki czemu jej wystąpienie było dynamiczne i bardzo angażujące.
🎤 Druga mowa – w wykonaniu Tomasza Milera pt. „Jak dobrze być oszustem” odwołała się do syndromu oszusta, pokazując, że paradoksalnie to właśnie on może sprawiać, że liderzy rozwijają się szybciej i stają się lepsi. To była mowa, która zapadła w pamięć i również spodobała się publiczności. Tomek i Monika zacięcie rywalizowali 😉
🔥 Sesję gorących pytań poprowadziła Agnieszka Palmowska, która zaprosiła uczestników do ćwiczenia „elevator speech”. Była winda, impreza u ambasadora i garden party – a zadanie jedno: ciekawie się zaprezentować i sprawdzić, jak to zinterpretował odbiorca. Jak się okazało nie było łatwe, szczególnie z ograniczeniem czasowym, ale nasi klubowicze wybrnęli z tego wzorowo wzbudzając przy okazji salwy śmiechu na sali 😉 Zwyciężyła Karolina Pęcina zwinnie przechodząc od kucyka do konia arabskiego.
⭐️ Najlepszą ewaluację wygłosił Damian Budzałek – lekko, z humorem, a jednocześnie bardzo merytorycznie.
🐎 Słowem dnia było słowo „Koń” a konkurs poprowadziła Aleksandra Warsztocka. Okazało się, że słowo zostało użyte tyle razy, że trudno było wskazać jednego zwycięzcę. Motyw konia stał się za to świetnym źródłem humoru i kreatywności podczas całego spotkania.
✨ Już nie możemy doczekać się kolejnego spotkania. Najpiękniejsze w naszym klubie jest to, że każdy wieczór ma swoją własną energię i atmosferę — aż żal wychodzić, gdy dobiega końca.