10/05/2026
CZARNO-BIAŁE CIERPIENIE PRZYCIĄGA UWAGĘ.
A KOLOROWE SZCZĘŚCIE JUŻ NIE?
Czy czarno-białe zdjęcie przyciąga uwagę? - Myślimy, że tak.
Czy zdjęcie psa cierpiącego w kojcu, przywiązanego w lesie, po wypadku, skrajnie zagłodzonego, z żebrami na wierzchu i otwartą raną zatrzyma obserwatora? - Myślimy, że tak.
A czy zwierzę, które jest już pod naszą opieką zaopiekowane, przeleczone, dobrze wyglądające, szczęśliwe, uśmiechnięte i szukające domu — również przyciąga uwagę? - W naszej ocenie niestety nie.
Dlaczego?
Bo patrząc na takie zdjęcia, widzimy psa szczęśliwego, zadbanego i bezpiecznego. Wiele osób myśli wtedy: „On już nie potrzebuje pomocy”. - A prawda wygląda zupełnie inaczej.
Pomoc zwierzętom nie polega wyłącznie na pokazywaniu drastycznych zdjęć i filmów. Pomoc zaczyna się wtedy, gdy takie zwierzę trafia pod opiekę organizacji. Wtedy rozpoczyna się codzienna walka o jego zdrowie, psychikę, bezpieczeństwo i przyszłość.
- To miesiące leczenia.
- To hotelowanie.
- To karma, suplementy, badania, leki, diagnostyka, behawioryści, transporty i codzienna opieka.
- To ogrom pracy, której często nikt nie widzi.
Czasami kończy się to szczęśliwą adopcją, a czasami wygląda to zupełnie inaczej.
Niektóre psy mają trudną przeszłość i problemy behawioralne. Niektóre wymagają bardzo świadomych i odpowiedzialnych opiekunów. Są też takie psy, które najprawdopodobniej pozostaną pod opieką fundacji do końca swojego życia.
I właśnie z tym mierzy się dziś nasza organizacja.
Z brakiem środków , brakiem adopcji, brakiem obserwatorów, brakiem zasięgów.
Większość naszych psów ma niewielkie szanse na szybkie znalezienie odpowiedzialnego domu i odpowiednich warunków do adopcji.
Ten rok będzie dla nas bardzo trudny, ale się nie poddajemy !!!
18 czerwca wchodzą nowe przepisy dotyczące dobrostanu zwierząt.
Sami zwróciliśmy się do Inspekcji Weterynaryjnej z prośbą o odwiedzenie naszego azylu, ocenę warunków, jakie jesteśmy w stanie zapewnić naszym zwierzętom, oraz o nadanie nam numeru weterynaryjnego jako zakładowi.
Nie uciekamy od kontroli, nie chowamy się, nasze drzwi są otwarte.
Każdy może do nas przyjechać, zobaczyć nasze psy, warunki, w jakich żyją, dokumentację, leczenie oraz rozliczenia zbiórek.
Dzięki Waszemu wsparciu udało nam się wykonać już połowę koniecznych prac związanych z Azylem dla Bulli
Ale czy damy radę dalej? Tego nie wiemy?
Czy znajdziemy darczyńców i obserwatorów, którzy pomogą nam poprzez zwykłe kliknięcie, komentarz lub udostępnienie zwiększać zasięgi?
Czy znajdziemy osoby, które nadal będą nam ufać i wspierać nasze działania?
Mamy ogromną nadzieję, że tak.
Kochani, 1,5% podatku trafi do organizacji dopiero za kilka miesięcy. Budowa azylu nie była planowana tak szybko, chcieliśmy najpierw zabezpieczyć leczenie i utrzymanie naszych podopiecznych. Rzeczywistość zmusiła nas jednak do szybszego działania, dziś stoimy pod ogromną ścianą.
Zbiórka na azyl praktycznie się zatrzymała.
Zbiórki na leczenie i utrzymanie naszych zwierząt również.
Myślimy, że ogromny wpływ na to ma wszystko to, co zaczęło dziać się na początku roku — utrata zaufania do organizacji pomocowych. Rozumiemy obawy ludzi. Naprawdę.
Ale my nie mamy nic do ukrycia.
- Rozliczamy każdą zbiórkę.
- Każde leczenie.
- Każdą fakturę.
- Każdą formę pomocy.
I wierzymy, że jesteśmy fundacją godną zaufania i wsparcia.
Dlatego dziś prosimy Was nie tylko o wpłaty.
Prosimy o komentarz, udostępnienie, zasięg, pomoc, o zaufanie.
Bo kolorowe zdjęcie szczęśliwego psa również powinno mieć znaczenie.
Za każdym takim zdjęciem stoi długa droga walki o życie naszych podopiecznych.
⬇️ Linki do zbiórek znajdziecie w komentarzu:
„Buduj z nami azyl dla Buli”
- https://www.ratujemyzwierzaki.pl/nie-chcemy-juz-odmawiac
„Na utrzymanie, leczemie naszych podopiecznych”
- https://www.ratujemyzwierzaki.pl/pilne-badania-bulli
Jeśli dotarłeś aż tutaj — zostaw po sobie ślad.
Napisz komentarz, udostępnij post, zostaw reakcję
To naprawdę pomaga zwiększać zasięgi i docierać do kolejnych osób, które mogą pomóc naszym podopiecznym. Każda aktywność ma ogromne znaczenie.
Nie chcemy już odmawiać. Pomóżcie nam stworzyć miejsce, które ratuje życie. Od 18 marca 2026 roku zmieniło się wszystko! W życie weszły nowe przepisy dotyczące zdrowia i dobrostanu zwierząt. Dla wielu to tylko zmiana w ustawie. Dla takich fundacji jak nasza — to granica między możli...