Zbrodnia miłoszycka - sama prawda

Zbrodnia miłoszycka - sama prawda Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Zbrodnia miłoszycka - sama prawda, Organizacja społeczna, Miłoszyce.

Ta strona powstała w oparciu o nowe:
- dowody w sprawie
- materiały audio-video, które posiadamy
- akta sprawy, które nie zostały dotychczas opublikowane, a ich treśc godzi w interes tych, którzy jako winni tej zbrodni nadal chodza po wolności.

30/03/2026

Czy nie dziwi was, że osoby współpracujące z fundacją, która wzięła pod swoje skrzydła Beatę Pasik, same zaczynają mówić rzeczy podważające wiarygodność jej działań i motywacji?
Tym bardziej, gdy spojrzy się na samego Grzegorza Głuszaka: w 2006 roku nie widział jeszcze w Tomaszu Komendzie niewinnego, tylko szukał tego, z kim zamordował Małgosię, a ciężar podejrzeń w swojej narracji kierował w stronę Marcina Ł. oraz miejscowych policjantów, następnie mocno eksponowany był już wątek Artura K., a następnie Ireneusza M.
Dopasowywanie narracji do tego, co lepiej się sprzeda, to nowoczesna forma prostytuowania się dla zysków, sprzedawania nie siebie dosłownie, lecz własnej uczciwości i wiarygodności. Zwłaszcza że tam, gdzie ludzie nie mają dostępu do akt i muszą wierzyć w to, jak ktoś opowie im sprawę, bardzo łatwo sprzedać im nawet najbardziej wygodny fałsz jako prawdę.
Teraz to my podnosimy pałeczkę i już wkrótce przedstawimy, co uważamy za kłamstwa i manipulacje tego dziennikarza, skupiając się na sprawie Małgosi Kwiatkowskiej. Bo bezczynność również bywa formą litości dla sprawców, planem awaryjnym na wypadek, gdyby kiedyś przyszło im odpowiedzieć za to, co zrobili. A przecież sprawiedliwości nie wymierza się z nienawiści, ona nie jest zemstą, lecz celebracją człowieczeństwa. I mimo że czasami siedzimy cicho, to nie znaczy, że nie pracujemy i odpuszczamy ;)
Wprost przeciwnie!!!

K.

17/03/2026

Wczoraj "nasz anioł" obchodził urodziny .
Z tej okazji jedna z grupowiczek napisała piosenkę 😉
🥳🥳🥳

Miłość rodziców do dziecka to nie czcze słowa ani przemijające uczucie. Miłość to pamięć, która nie ustaje, nawet gdy zb...
08/03/2026

Miłość rodziców do dziecka to nie czcze słowa ani przemijające uczucie. Miłość to pamięć, która nie ustaje, nawet gdy zbrodniarze odbierają przyszłość w której dziewczynka miała stać się kobietą.

Dzisiaj obchodzimy dzień kobiet. Dzień, w którym wręcza się kwiaty, składa życzenia i myśli o kobietach, tych bliskich, ważnych, kochanych. Gdyby nie zwyrodnialcy, którzy rozpętali niewyobrażalne okrucieństwo, Małgosia także byłaby dziś wśród nas. Nie byłaby już piętnastoletnią dziewczyną, lecz dorosłą kobietą. Uśmiechniętą, spełniającą swoje marzenia. Życie to dar i cud, życie to przyszłość, która powinna była należeć do niej.

Małgosia była dobrym dzieckiem. Spokojną, zwyczajną dziewczyną, która nie szukała kłopotów ani niebezpiecznych wrażeń. Nie uganiała się za chłopakami, nie prowokowała losu. Miała swoje koleżanki, swoje młodzieńcze sprawy i marzenia, które dopiero zaczynały się rodzić. Była czyjąś ukochaną córką, dziewczyną, która dopiero zaczynała dorastać i miała przed sobą całe życie.

Dla rodziców zamordowanego dziecka takie dni niosą ze sobą coś więcej niż święto. To ciągły ból i powracająca myśl o tym, jaką kobietą mogłaby dziś być ich córka. Ból po jej stracie jest jak łamiący, ciasno osiadły na dnie serca okruch lodu. Czas nie potrafi go stopić, a pamięć wciąż go porusza.

A jednak życie potrafi pocieszać najmilszymi wspomnieniami. Daje oparcie w tym, co już było w chwilach, które naprawdę się wydarzyły, w śmiechu, w obecności i w miłości, która zdążyła się wydarzyć. Choć ktoś odebrał przyszłość, nie jest w stanie odebrać tego, co już zostało przeżyte.

Pamięć ma w sobie siłę oraz swoją moc sprawczą. To ona ocala ludzi od zapomnienia i pozwala im trwać w naszych sercach. Śmierć nie unieważnia życia, dopóki pamiętamy. A dopóki trwa pamięć i miłość, dopóty Małgosia pozostaje obecna w sercach tych, którzy ją kochali.

W tym dniu życzymy wszystkim kobietom świata, aby żadna z was nigdy nie spotkała na swojej drodze ludzi zdolnych do takiego okrucieństwa. Świata, w którym sprawców nazywa się po imieniu i pociąga do odpowiedzialności, a nie chroni przed dotykiem sprawiedliwości.

Miłość nie zna przedawnienia.

K.

Pytacie, po co o tym mówimy, po co wracamy do tej historii, po co wyciągamy rzeczy, które wielu wolałoby dziś zostawić w...
04/03/2026

Pytacie, po co o tym mówimy, po co wracamy do tej historii, po co wyciągamy rzeczy, które wielu wolałoby dziś zostawić w spokoju, skoro minęły lata. Odpowiedź jest bardzo prosta i jednocześnie bardzo trudna do przyjęcia: dlatego, że prawda dla rodziców zamordowanego dziecka nie jest tematem z przeszłości ani ciekawostką z kroniki kryminalnej. To utracona przyszłość, wszystkie lata, które miały nadejść, a nigdy nie nadejdą. Dla takich rodziców czas nie płynie tak jak dla innych ludzi. Każdy dzień przypomina im o tym, czego już nigdy nie będzie. Pamięć i prawda są jedyną rzeczą, której sprawcy nie będą w stanie przekroczyć.

Jedynym powodem tej tragedii było to, że na drodze tej dziewczyny stanęli ludzie zdolni do przemocy i okrucieństwa.

Dla społeczeństwa prawda powinna być czymś jeszcze innym, powinna być miarą naszej odwagi albo naszej obojętności. Ta zbrodnia wydarzyła się w centrum wioski, między posesjami, między sąsiadami, w miejscu, które powinno być przestrzenią zwykłego życia i bezpieczeństwa. Najprościej jest przyjąć zasadę: co z oczu, to z myśli i udawać, że problem przestał istnieć.

Trzeba też powiedzieć coś bardzo niewygodnego: tchórz zazwyczaj nie obmyśla swoich postępków, tchórz działa wtedy, kiedy wie, że nic mu za to nie grozi. Kieruje się impulsem, kaprysem, poczuciem bezkarności. Zbrodniarzami kierowało umiłowanie przemocy, okrutna chęć poniżenia i ranienia bezsilnego dziecka, chcieli decydować o czyimś życiu i śmierci. To okrutni, bezlitośni zwyrodnialcy grasujący wśród niewinnych ludzi.

Pamięć i prawda są jedyną rzeczą, którą te potwory nigdy nie będą w stanie kontrolować.

A wy bestie, wiedzcie, że sprawiedliwość jest cierpliwa. Czasem przychodzi późno, czasem wtedy, gdy nikt się jej już nie spodziewa ale nikt nie zna dnia ani godziny, kiedy upomni się o to, co zostało zrobione…

01/03/2026

W przestrzeni publicznej obserwujemy dziś coś bardzo charakterystycznego: ogrom energii poświęcany jest tematom pobocznym z życia Tomasza Komendy, a w gruncie rzeczy analizom spadków, majątku, robiąc z tego telenowele. Media z łatwością budują narrację o ludzkim dramacie, o współczuciu, o niesprawiedliwości losu, o tym, kto co odziedziczył i kto co zyskał lub stracił, ale znacznie rzadziej wracają do samych okoliczności zdarzenia, do tego, jak doszło do skazania, jakie były relacje między uczestnikami i jakie wątki wciąż nie zostały w sposób przekonujący wyjaśnione.

Tymczasem w debacie publicznej ten wątek niemal zniknął, jakby był nieistotnym szczegółem, choć dla logicznego obrazu sprawy ma znaczenie. Zamiast rozmowy o faktach i zależnościach, otrzymaliśmy narrację skoncentrowaną na emocjach, współczuciu i sprawach prywatnych w których nie ma miejsca na sprawiedliwość dla Małgosi…

· Tomasz bywał w Jelczu-Laskowicach z bratem i znajomymi, a poprzez powiązania rodzinne mógł znać Małgosię lub przynajmniej ją kojarzyć

· Zeznania osób mających potwierdzić jego miejsce pobytu były niespójne i pełne sprzeczności ,część świadków nie pamiętała dokładnie, kto był obecny ani którego roku dotyczył Sylwester, a dodatkowo pojawiły się rozbieżności między wypowiedziami medialnymi a tymi złożonymi przed sądem.

· Rodzina nie zajęła w procesie wyraźnego, jednoznacznie obronnego stanowiska i nie składała zdecydowanych zeznań potwierdzających jego alibi, co w kontekście innych spraw, gdzie bliscy zwykle aktywnie bronią oskarżonych, budzi pytania i wątpliwości.

· konfrontacja z rodzicami ofiary, podczas której doszło do wulgarnej wymiany zdań i szarpaniny.

Chłodne myślenie polega na tym, że nie uciekamy od niewygodnych pytań tylko dlatego, że burzą one prostą, medialnie atrakcyjną opowieść.

Próba tchnienia życia w uproszczoną narrację poprzez przyćmienie faktów urokiem pragnień zawsze kończy się tym samym: ziarno kłamstwa raz zasiane wydaje coraz bardziej splątaną roślinę której wzrost z czasem wymyka się spod kontroli.

Tematy zastępcze oraz chaos informacyjny jest równie przydatny dla morderców jak zmowa milczenia.

15/02/2026

Ewa Wilczyńska neguję samo istnienie zmowy milczenia, a rzeczywistą przyczyną przewlekłości według niej był bałagan w organach ścigania. Jednak kiedy przytoczymy kilka sytuacji z akt i relacje osób bezpośrednio zaangażowanych w sprawę, teza o zwykłym chaosie staje się niewystarczająca.
W tej sprawie nie brakowało ludzi gotowych mówić, problem polegał na tym, że nikt nie traktował ich poważnie. Padały nazwiska funkcjonariuszy policji ,oraz synów lokalnego biznesmena.

– funkcjonariusze występujący jako osoby potwierdzające alibi, a jednocześnie uczestniczący w czynnościach związanych z tą samą sprawą;
– odmowy zlecenia badań DNA mimo zgłaszanych wątpliwości co do wiarygodności alibi;
–wypowiedź policjanta na którego podwórku znaleziono ciało Małgosi, że „sprawcy są już zatrzymani” i „nie należy się interesować sprawą”
– relacje o zastraszaniu świadka przez policjantów wykonujących czynności operacyjne, zakończone umorzeniem zawiadomień
– powtarzające się uchylenia decyzji o umorzeniu śledztwa;
– liczne zastrzeżenia co do zabezpieczania i badania dowodów w pierwszej fazie postępowania.

Każdy z tych elementów z osobna można jeszcze próbować tłumaczyć pechem, pośpiechem, niedopatrzeniem. Ale kiedy wszystkie te „zbiegi okoliczności” układają się zawsze w tę samą stronę, trudno mówić o przypadku. Przypadek ma to do siebie, że bywa chaotyczny tu natomiast był zdumiewająco konsekwentny.

Samo określenie „zbrodnia miłoszycka” nie jest przypadkowe, od początku sugerowało, że to nie był czyn przybysza, lecz wydarzenie zakorzenione w lokalnym środowisku. Że to stało się „u nas” i przez „naszych”. Ludzka niegodziwość rzadko przychodzi w spektakularnej postaci. Częściej rodzi się z lęku i z bardzo przyziemnej potrzeby przetrwania. Wystarczy poczucie zagrożenia, a zwłaszcza świadomość, że w grę mogą wchodzić ludzie władzy, środowisko policyjne, autorytety obecne tej samej nocy w tym samym miejscu by wielu zaczęło kalkulować, co im się bardziej opłaca: prawda czy bezpieczeństwo. I wtedy człowiek potrafi wyzbyć się wszystkiego w imię własnego bezpieczeństwa.

Absolutna negacja zmowy milczenia jest tylko i wyłącznie narracją prokuratury, która dryfuje między pożogą, a uśmiechem przyklejonym do pękniętej maski. Moralność nie polega na wybieraniu wersji wygodniejszej. Nie polega na zagłaskiwaniu zła, na rozmywaniu jego kształtu słowami o nieudolności i przypadku. Zło nie znika, gdy nada mu się łagodniejsze imię. Ono wtedy tylko zyskuje przestrzeń. W takim porządku życie zabójcy, jego reputacja, jego bezpieczeństwo, jego komfort prawny ,zaczyna ważyć więcej niż życie niewinnego człowieka, które zostało brutalnie przerwane. To jest moment, w którym śmierć zwycięża nie tylko raz, ale po raz drugi…

Prawda w tej sprawie jest jak lód osiadły ciasno na dnie serca. Kłuje, bo odbiera złudzenie, że instytucje są zawsze czyste. Boli, bo wymaga przyjęcia, że zawiedli ci, którym ufamy najbardziej. Ten chłód jest trudny do zniesienia, dlatego wielu woli go przykryć ciepłą narracją o błędach i pechu. Ale komfort nie jest synonimem uczciwości.

Najgłośniej krzyczy się zwykle nie w obronie prawdy, lecz w obronie własnego obrazu świata jak i również po to, aby wprowadzić tyle hałasu, by opinia publiczna przestała domagać się sprawiedliwości, a chaos informacyjny bywa równie skutecznym sprzymierzeńcem zbrodniarzy jak zmowa milczenia.

I wszystkie te intrygi, zastraszania i manipulacje w imię ochrony zdrowia i życia jelczańskiego pijaczka spod budki z piwem i chłopca stojącego na wejściu do dyskoteki za paczkę chrupków?

K.

Na kanale Olgi Herring ukazał się właśnie wywiad z Ewą Wilczyńską, przedstawianą dziś jako jedną z głównych komentatorek...
10/02/2026

Na kanale Olgi Herring ukazał się właśnie wywiad z Ewą Wilczyńską, przedstawianą dziś jako jedną z głównych komentatorek i „ekspertek” od zbrodni miłoszyckiej. Po raz kolejny usłyszeliśmy rozmowę o książce „Dziewczyna w czarnej sukience”, określanej jako najbardziej dogłębna opowieść o tej sprawie. I po raz kolejny okazuje się, że zamiast rzetelnej refleksji musimy na nowo prostować uproszczenia, bo prawda wciąż nie zdążyła jeszcze ubrać butów, podczas gdy kłamstwo zdążyło już obejść świat w kapciach.

Jeśli jednak zapytać uczciwie, co właściwie jest w tej książce o Małgosi, odpowiedź okazuje się bolesna w swojej prostocie. Małgosia pojawia się w niej przede wszystkim jako ciąg zdarzeń prowadzących do tragedii. Jest opisywana przez to, co robiła w ostatnich godzinach życia, gdzie była, w co była ubrana, z kim rozmawiała, ile wypiła, kto ją widział i kto z nią tańczył. Chociaż już w tych miejscach pojawiają się błędy, naginania i uproszczenia. Nie poznajemy jej świata wewnętrznego, jej dziecięcego doświadczenia, jej granic ani jej kruchości. Nie ma próby zatrzymania się przy tym, kim była piętnastoletnia dziewczynka, której odebrano życie. Historia niewinnej ofiary… zostaje podporządkowana narracji Wilczyńskiej, a empatia wobec niej ustępuje miejsca wygodnym konstrukcjom, które łatwiej unieść i sprzedać światu. Jeśli Małgosia ma w tej książce być tylko tytułem i obrazem, to po co w ogóle powoływać się na jej historię?

Coraz częściej zastanawiam się, skąd bierze się zło. I coraz rzadziej widzę je wyłącznie w akcie przemocy. Coraz częściej widzę je w bezczynności, widzę je w tej postawie, która dla świętego spokoju gotowa jest poświęcić prawdę o krzywdzie niewinnego dziecka. Widzę ją w zgorzknialcach oddanych chorobowym ideałom nieustannych ustępstw, byleby utrzymać w ryzach swój święty spokój.

Honor nie polega na ślepym posłuszeństwie własnym złudzeniom, tylko na uczciwości wobec tego, co jest. Litość wobec winowajcy staje się zdradą wobec niewinnego wtedy, gdy odbiera temu niewinnemu głos, pamięć i podmiotowość. Nie ma nic cenniejszego niż życie, a decyzja o odebraniu go komuś innemu jest jednocześnie odrzuceniem elementarnego porządku moralnego. Zło nie zna litości, a każde ustępstwo wobec niego jest cząstkową kapitulacją.

Świat jest pełen zła, a jedyną realną odpowiedzią na nie wcale nie jest moralna selekcja ofiar jak to się ludziom wydaje, lecz wierność prawdzie i bezwarunkowa solidarność z niewinnym. Bo kiedy zaczynamy obwiniać ofiarę to zbrodniarz już wygrał. Miłosierdzie okazane zabójcy nadaje jego życiu wartość, a równocześnie odbiera ją życiu niewinnej ofiary…

Nie poprzestaniemy na tym i będziemy dalej obnażać kłamstwa i manipulacje zawarte w tej książce, dopóki Małgosia nie zacznie być traktowana jak to, kim była naprawdę: dziecko i centrum tej historii.

Pani Wilczyńska, Małgosia nie była cieniem ani wygodnym rekwizytem do budowania czyjejś kariery. Była prawdziwą, zwyczajną dziewczyną. Zawsze uśmiechniętą, miłą, skromną i koleżeńską. Dobrze się uczyła, nie szukała buntu ani sensacji. Miała jedno wielkie marzenie, swoją pierwszą zabawę sylwestrową jak inne dziewczyny w tym wieku.

Tu najważniejsza jest Małgosia!

01/02/2026

Regulamin strony
„Zbrodnia miłoszycka – sama prawda”

1. Cel strony
Strona „Zbrodnia miłoszycka - sama prawda” ma na celu publikowanie:
— analiz i opinii biegłych sądowych,
— protokołów przesłuchań świadków,
— notatek policyjnych,
— oraz wszystkich innych materiałów procesowych
zawatych w aktach jawnych sprawy znanej jako „zbrodnia miłoszycka ”.

2. Zasady dyskusji
Każdy użytkownik ma prawo do wyrażania własnej opinii, pod warunkiem zachowania kultury wypowiedzi i szacunku wobec innych uczestników dyskusji.

3. Zakazane treści
Na stronie zabrania się:
— obrażania, znieważania, poniżania lub nękania innych użytkowników,
— używania wulgaryzmów, mowy nienawiści, gróźb lub nawoływania do przemocy,
— publikowania treści rasistowskich, dyskryminujących lub propagujących nienawiść,
— rozpowszechniania niezweryfikowanych oskarżeń wobec osób prywatnych,
ujawniania danych osobowych (adresy, numery telefonów, dane wrażliwe),
— spamu, reklam oraz treści niezwiązanych z tematyką strony.

4. Moderacja
Administrator zastrzega sobie prawo do:
— usuwania komentarzy naruszających regulamin,
— ukrywania treści wprowadzających w błąd lub mogących naruszać prawo,
— blokowania użytkowników, którzy uporczywie łamią regulamin bez konieczności podawania przyczyny.

5. Odpowiedzialność
Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane przez użytkowników w komentarzach. Każdy użytkownik odpowiada za swoje wypowiedzi we własnym zakresie.

6. Prawo i Facebook
Korzystanie ze strony oznacza akceptację niniejszego regulaminu oraz regulaminu i zasad społeczności Facebooka.

7. Zmiany regulaminu
Regulamin może być zmieniany i uzupełniany w dowolnym momencie. Aktualna wersja obowiązuje od momentu publikacji na stronie.

Dla przypomnieniaNotatka urzędowa z rozmowy z Krzysztofem K. (mieszkańcem Miłoszyc, który wyprowadził Małgosie z dyskote...
31/01/2026

Dla przypomnienia

Notatka urzędowa z rozmowy z Krzysztofem K. (mieszkańcem Miłoszyc, który wyprowadził Małgosie z dyskoteki "Alcatraz" i przekazał ją w ręce jej rzekomego brata) z 02.01.1997 r.

Pytanie: skąd Krzysztof K. już 2 stycznia 97 r. mógł wiedzieć, że Małgosia krzyczała "Mamo, mamo"?

Protokół przesłuchania Marka Chmiela (policjanta z Komisariatu Policji w Jelczu - Laskowicach, który brał udział w oględ...
29/01/2026

Protokół przesłuchania Marka Chmiela (policjanta z Komisariatu Policji w Jelczu - Laskowicach, który brał udział w oględzinach miejsca znalezienia zwłok Małgosi) z 10.04.1997 r.

Protokół przesłuchania Agnieszki N. (sąsiadki rodzin C. oraz R. na których posesji znaleziono ciało Małgosi) z 18.12.199...
28/01/2026

Protokół przesłuchania Agnieszki N. (sąsiadki rodzin C. oraz R. na których posesji znaleziono ciało Małgosi) z 18.12.1997 r.

Przepisane zeznania Agnieszki N. w komentarzu.

Adres

Miłoszyce

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Zbrodnia miłoszycka - sama prawda umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij