28/02/2026
Kochani,
dzisiaj obchodzimy 35 lecie powołania Fundacji Muzyka Kresów. W czasie istnienia Fundacji przez cykliczne i jednorazowe wydarzenia przez nią organizowane przewinęło się tysiące osób. Można by stworzyć swego rodzaju „drzewo genealogiczne”, składające się z osób rozpoczynających swoje poszukiwania w trakcie działań Fundacji, które podjęły po jakimś czasie realizację własnych pomysłów artystycznych, przekazując wiedzę, myśl i twórcze podejście do tradycji kolejnym pokoleniom w całej Polsce.
Odnosząc się do metafory drzewa - w naturalny sposób dzieje się tak, że w miarę gdy drzewo staje się coraz bardziej okazale mniej widoczne są korzenie i to jest naturalne, niemniej życiodajne soki, dzięki którym co roku pojawiają się nowe gałęzie i liście pochodzą od korzeni, a są nimi pytania, które legły u podstaw powołania Fundacji, pytania o postawę wobec tradycji, jej rolę w życiu i kształtowaniu nowych pokoleń, o możliwość jej praktykowania, ze szczególnym uwzględnieniem muzyki, a zwłaszcza pieśni.
O tym w swojej Laudacji na 30 lecie Fundacji pisał prof. Ihor Macijewski. Pozwalamy sobie zamieścić ten tekst ponownie, ponieważ, mimo, że historia w ciągu ostatnich 5 lat mocno potrząsała światem, podstawowe pytania pozostają te same.
Zgodnie dobrą tradycją przy okazji jubileuszu chcemy wspomnieć ze szczególną wdzięcznością członków –założycieli, którzy obdarzyli nas w 1991 r. swoim zaufaniem i wsparli nasze zamierzenia, wchodząc w skład Rady Fundacji: prof. Andrzeja Nikodemowicza (1925-2017), prof. Władysława Panasa (1947-2005), dr hab. Zygmunta Gałeckiego (1952-2025), oraz podziękować tym, którzy na przestrzeni tych lat byli wsparciem w działaniach organizacyjno -logistycznych: Agnieszce Bernad, Ewie Grochowskiej, tym, którzy prowadzili Fundację w czasie, kiedy my byliśmy skupieni na pracy w Ośrodku „Rozdroża”: Oldze Kozieł, Bartłomiejowi Drozdowi, Pawłowi Grochockiemu i Edmundowi Kurylukowi. Dziękujemy osobom, które angażowały się w organizację Letnich Szkół w latach 2020-2022: Zofii Bernad i Katarzynie Bartosik, oraz Annie Szubińskiej, która od dwóch lat współpracuje z nami przy organizacji Letniej Szkoły. Nasza wdzięczność obejmuje również wszystkich Wykładowców Szkoły prowadzących od lat zajęcia i zapewniając ich wysoki poziom. Szczególnie wyjątkowe podziękowania kierujemy pod adresem prof. Ihora Macijewskiego za przyjaźń, zaufanie i wspólną podróż w głąb duchowości kultury tradycyjnej.. Dziękujemy uczonym i artystom z kraju i z zagranicy, którzy brali udział w organizowanych przez nas konferencjach, prezentacjach i koncertach.
"O nowych kierunkach w pracy nad kontynuacją oraz rozwojem tradycyjnej sztuki muzycznej (z okazji 30-lecia Fundacji „Muzyka Kresów”)"
L A U D A C J A
Sięgająca praźródeł ludzkiej kultury, wybrzmiewająca zarówno odwiecznymi doświadczeniami, jak i największymi osiągnięciami człowieka, stanowiąca niezmienne źródło natchnienia oraz poruszenia tak wśród artystów, jak i uczonych – historyków, filozofów, socjologów, psychologów, kulturoznawców, filologów, czy historyków sztuki – tradycyjna sztuka muzyczna ucierpiała na przestrzeni XX w. w sposób niebywały, w niektórych częściach świata ulegając niemal zupełnemu zniszczeniu. Przyczyną tego była nie tylko ekspansja zurbanizowanej, technokratycznej, zrobotyzowanej, podległej standaryzacji, opartej na uniwersalizmie technologicznego rozwoju i dążącej do powszechnej globalizacji kultury światowej. Swoje piętno odcisnęły również gigantyczne tragedie, które dotknęły ludzkość w dwudziestym stuleciu: wojny światowe, rewolucje, czy ludobójstwa.
Należy w tym miejscu zaznaczyć, że twórcy, a zarazem powiernicy muzyki tradycyjnej – śpiewacy i muzycy obdarzeni nie tylko talentem, ale też swoistym autorytetem – doznawali w tym czasie ogromnych prześladowań, z deportacjami, czy nawet egzekucjami włącznie. Byli oni bowiem jaskrawymi postaciami, które na bieżące wydarzenia polityczne, na przewroty, na nowo powstające ideologie i rewolucyjne zmiany posiadały swój własny punkt widzenia, stając tym samym – ze względu na wpływ, jaki miały na swoje otoczenie – na drodze wszelkiej maści przejawów totalitaryzmu. Przy czym, o czym trzeba pamiętać, takie zjawiska miały miejsce także i w czasach dawniejszych: dość przypomnieć tu prześladowania skomorochów na Rusi, trubadurów w Europie, czy ukraińskich kobziarzy. Jednak w XX wieku represje te miały przybrać wyjątkowo okrutne oblicze.
W efekcie, działania te doprowadziły do odwrócenia się szerszych warstw społecznych (wpierw środowisk miejskich, a potem – pod wpływem urbanizacji oraz powszechnego systemu kształcenia – środowisk wiejskich) od tradycyjnej sztuki muzycznej: zarówno tej wokalnej, jak i instrumentalnej, uważając ją za przestarzałą i nikomu niepotrzebną.
Należy przy tym zauważyć, że wybitne jednostki – uczeni, pisarze, przyrodnicy, filozofowie, artyści – już od XVIII-XIX wieku zdawali się rozumieć znaczenie kultury ludowej (jej obrzędów, poezji, muzyki, jej form teatralnych i choreograficznych) w kontekście etnogenezy i tworzenia się kultur. Dostrzegali oni jej zasadniczy wpływ na literaturę i sztukę, rozumiejąc, że także i w przyszłości będą one, siłą rzeczy, czerpać z ludowych zasobów. Wtedy to właśnie rozpoczęto zapisywanie słów i nut – początkowo, rzecz jasna, w sposób mocno niedoskonały, opierając się jedynie na słuchu i pamięci, a od XX wieku, wraz z pojawianiem się nowych technologii, nagrywając sztukę ludową już na coraz to bardziej precyzyjne sposoby.
W drugiej połowie XX wieku wzrasta świadomość niegasnącego bogactwa, nie tylko słownych ale i muzycznych (zapisanych w nutach) tradycyjnych treści, jak również ogromnej wagi samego brzmienia, opartego na owej jedności: kreacji, wykonania, postawy i odbioru – a wszystko to w procesie żywej ludowej twórczości. Jakże wielki pozostaje jej wpływ na duchowe odrodzenie ludzkości! Ludzkości stale pogrążonej w pędzie urbanizacji, owładniętej widmem technokratyzacji, bezwiednie wpychanej w objęcia totalnej robotyzacji. Dynamika ta, jak się miało okazać, najbardziej wybrzmiała w krajach, które najmocniej historycznie ucierpiały – za sprawą rozdzierających je wojen i politycznych tragedii.
I to właśnie w Rosji, Estonii, Litwie, Finlandii, Ukrainie, Białorusi, Rumunii, Gruzji, jak również i w innych krajach europejskich, powstają w latach 70 pierwsze środowiska rekonstruujące /na ile to możliwe/ lokalne tradycje muzyczne "in crudo" czyli tak jak były one śpiewane i grane przez ludowych muzykantów. Prawdziwą klasyką drugiej połowy XX wieku stała się już twórczość zespołów i środowisk skupionych wokół Dymitra Pokrowskiego w Moskwie, Igora Tynurista w Tallinnie, Ihora Macijewskiego i Anatolija Miechniecowa w St. Petersburgu, Jewhena Jefremowa w Kijowie, Zity Kelmickaite w Wilnie, Valdisa Muktupavelsa w Rydze i w innych miastach byłego ZSSR. Skupiona wokół nich młodzież, bardzo często studenci etnomuzykologii ale też i innych kierunków uczestniczyli w badaniach terenowych w ramach zajęć i praktyk studenckich, a niezależnie od pracy przy transkrypcjach, spisywaniu tekstów i archiwizowaniu próbowali śpiewać przywiezione pieśni z miejsc, gdzie ocalała dawna tradycja. Prace nad opanowaniem wiejskiej, nieznanej im dotąd emisji dźwięku, zrozumienie złożonych aspektów wiejskiej estetyki muzycznej i warunków które na nią wpłynęły, takich jak przestrzeń, gwara sprawiły, że środowiska te dały początek ruchowi, który stał się ciekawym zjawiskiem artystyczno-kulturowym wśród miejskiej inteligencji, a w niektórych krajach, jak np. republikach bałtyckich stały się manifestacją niezgody na narzucony im system. Cykliczne wyjazdy sprawiły też, że z wcześniejszej relacji uczony – informator, relacje nabierały odwrotnego charakteru mistrz – uczeń.
Wydaje się, że spośród krajów Europy Środkowo-Wschodniej, nieco w tyle pozostawała wówczas Polska, gdzie muzyka ludowa była w kręgu zainteresowań badaczy jedynie akademickich, jakkolwiek wysiłki ich były ze wszech miar płodne (dość wspomnieć tu prace takich postaci jak prof. Anna Czekanowska, prof. Ludwik Bielawski, prof. Jan Stęszewski i in.).
Przełomową okazała się tu być inicjatywa lubelskich artystów Moniki Mamińskiej i Jana Bernada, którzy w 1991 roku tworząc Fundację Muzyka Kresów ideę jej działalności oparli na trójnogu: refleksja naukowa – praktyka rekonstukcyjna – artysta/dzieło. Zasadniczym elementem tego projektu było odwołanie się do etno-historycznego obszaru który przez blisko 300 lat wchodził w skład I Rzeczypospolitej, a w kulturze polskiej nazwany jest Kresami. Obszar ten jest niezwykle istotny dla mentalności Polaków głównie za sprawą wielkich twórców do dziś kształtujących wrażliwość Polaków i z tamtych ziem pochodzących, jak Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Eliza Orzeszkowa, Jaroslaw Iwaszkiewicz, Czesław Miłosz, Bruno Schulz, by wymienić tylko niektórych przedstawicieli literatury, obok plejady kompozytorów, muzyków, dyrygentów, malarzy, rezyserów teatralnych i filmowych, aktorów. Co ważne, dla twórców Fundacji obok Kresów jako zjawiska historycznego był też drugi ważny element: aspekt poznawczy. Spojrzenie na sztukę muzyczną ukraińskich, białoruskich, litewskich, polskich, żydowskich, karaimskich i innych etnosów jako składników dużego konglomeratu kulturowego.
Działalność Fundacji „Muzyka Kresów” zawsze wyróżniała się – i wyróżnia się nadal – zarówno złożonością, jak i spójnością struktury.
Głównymi kierunkami jej działań pozostają: 1) badania oraz nagrania wciąż żywej jeszcze sztuki tradycyjnej, 2) zapis, analiza naukowa nagrań (audio lub wideo); 3) praktyczne, muzyczno-wykonawcze opracowania nagranych materiałów 4) organizacja międzynarodowych etnomuzykologicznych konferencji, pochylających się nad problematyką zarówno badań, jak i kontynuacji muzycznych tradycji kultur części dzisiejszej Europy Środkowo-Wschodniej, 5) wreszcie, regularne Letnie Szkoły Muzyki Tradycyjnej, skupione przede wszystkim na tradycji wokalnej, choć w programie również są tańce i muzyka instrumentalna.
Ważnym elementem tej trójczłonowej struktury działalności Fundacji była etnomuzyko-logiczna inicjatywa "w terenie", trwajaca dwa lata seria wyjazdów członków Fundacji: Galiny Tawłaj i Ihora Macijewskiego z St. Petersburga, Iryny Klymenko z Kijowa, Moniki Mamińskiej oraz białostockiego badacza folklorystyki, Stefana Kopy, na terenie polsko-białorusko-ukraińskiego pogranicza Białostocczyzny w latach 1997-98. Plonem badań były liczne publikacje, które ukazały się w Polsce, Rosji i Ukrainie.
Był jeszcze jeden plon tamtych badań. Okazały się bardzo pomocne przy tworzeniu fundacyjnego programu "Ku tradycji", edukacyjnego programu dla przedszkoli. Program został wprowadzony w trzech przedszkolach na terenie województwa Podlaskiego, a jego główną ideą było prowadzenie zajęć z zakresu sztuki: śpiewu, muzyki instrumentalnej, gier i zabaw, wyszywania, wycinania i innych przez lokalnych twórców ludowych. Do dziś z powodzeniem program ten realizowany jest w samorządowym przedszkolu w Bielsku Podlaskim.
Po kilkunastu latach pojawił się nowy, przyjęty wówczas z niedowierzaniem, aspekt działalności Fundacji, współpraca artystyczna z kompozytorami muzyki współczesnej. Przykładem tego był udział Zespołu Międzynarodowej Szkoły Muzyki Tradycyjnej w Festiwalu Muzyki Współczesnej "Warszawska Jesień" 2006 r, a dwa lata później, w 2008 roku, powołanie z inicjatywy Jana Bernada Ośrodka Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych ROZDROŻA, którego został Dyrektorem Artystyczno-Programowym. Zadaniem Ośrodka było między innymi rozwinęcie aspektu spotkania muzyki tradycyjnej z muzyką XX i XXI w. Udało się to znakomicie, dzięki powołanemu w 2009 r. Festiwalowi Tradycji i Awangardy Muzycznej KODY, na którym prezentowane są zarówno utwory już powstałe, jak i stworzone specjalnie na zamówienie Festiwalu.
Od 1998 roku na coroczne Letnie Szkoły przyjeżdżają uczestnicy z różnych stron Polski, ale też i z Ukrainy, Białorusi, Litwy i Europy Zachodniej. Są to uczniowie, studenci, artyści, pedagodzy, ale i też ludzie, którzy nigdy nie mieli doświadczenia muzycznego. Uczestnicy w trakcie Letniej Szkoły biorą udział w zajęciach podstawy właściwego oddechu i ruchu, emisji głosu, sztuki deklamacji, dynamiki muzycznej, praktyki dialektów mówionych oraz śpiewanych, budowy kompozycji strofy oraz całościowej kompozycji utworów w muzyce ludowej. Mają też miejsce zajęcia teoretyczne, poświęcone wybranym gatunkom, stylom, różnym aspektom historycznego podłoża w muzyce tradycyjnej, również w kontekście europejskiej i światowej kultury ludowej. Wśród prowadzących są uczeni i artyści z Polski, Białorusi, Litwy, Rosji, Serbii i Ukrainy.
Dwutygodniowe zajęcia Letniej Szkoły, kończą koncerty-prezentacje w wykonaniu samych adeptów, niekiedy z udziałem artystów ludowych. W tym miejscu nie sposób nie podkreślić unikalnego doświadczenia, jakim są bezpośrednie kontakty twórcze pomiędzy uczestnikami a samymi artystami. Przy czym idealną sytuacją w ogóle jest, gdy każdemu z uczących udaje się mieć swojego osobistego nauczyciela – prawdziwego ludowego muzyka. Kilka takich doświadczeń miałem przyjemność sam koordynować (działo się to na podlaskiej wsi pod koniec lat dziewięćdziesiątych) kiedy konkretnym śpiewakom powierzana była indywidualna opieka artystyczną nad poszczególnymi uczestnikami Letniej Szkoły.
Dziś działalność „Muzyki Kresów” cieszy się popularnością zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami, a co najważniejsze idee głoszone przez trzydzieści lat są bliskie kolejnym pokoleniom. Dzięki cyklicznym zajęciom prowadzonym przez jej liderów w latach 1998-2003, w dużych miastach Polski, jak grzyby po deszczu wyrastały środowiska podejmujące się rekonstrukcji pieśni lokalnych tradycji, powstawały zespoły, pojawiły się bardzo wyraziste indywidualności muzyczne, a wśród młodzieży wzrosło zainteresowanie etnomuzykologią jako taką. W sumie dziś ilość uczestników, którzy praktycznie spotkali się z muzyką tradycyjną, to ponad dwa tysiące osób, plus rosnąca z roku na rok ilość dzieci. Dzięki tym i innym działaniom Fundacji jak festiwale: Muzyka Utracona w Krakowie, czy Najstarsze Pieśni Europy w Lublinie, obecność muzyki tradycyjnej w polskiej debacie publicznej staje się normą.
Zdarza się, że gdy patrzymy na piękny gmach, nie zawsze myślimy o fundamentach. Nie ma zresztą takiej potrzeby. Ale przy takiej okazji jak ten jubileusz 30 lecia, możemy sobie na to pozwolić.
Swoją niesłabnącą konsekwencją, wieloaspektowością działań, wielkim zapałem oraz poruszającym serca romantyzmem, Muzyka Kresów ma duży wkład w stworzenie fundamentu nowego miejsca dla polskiej muzyki tradycyjnej, zarówno w polskiej jak i europejskiej kulturze, z jej inspirującymi założycielami: Moniką Mamińską i Janem Bernadem na czele.
tłumaczenie: Szura Bruni