13/08/2026
Uwaga na „Lubińską Surówkę”! 🥗
Czyli jak nie dać się nabrać na fejkowe konta w sieci.
Czy zauważyliście, że pod niektórymi postami lokalnych polityków nagle pojawia się fala zachwytów od osób, których nikt na osiedlu na oczy nie widział?
Internet zalała fala automatycznie generowanych kont (tzw. botów i trolli), których zadaniem jest tworzenie sztucznego poparcia i kształtowanie naszych opinii. Na szczęście ich twórcy bywają bardzo leniwi!
Oto krótki PORADNIK DLA MIESZKAŃCÓW:
Jak w 3 krokach rozpoznać fejka i nie dać się nabrać?
1️⃣ Test „Surówki” (Opis profilu)
Najtańsze boty tworzy się hurtowo za pomocą prostych programów. Żeby profil wyglądał na „prawdziwy”, skrypt losowo skleja zdania z bazy danych. W efekcie powstają absurdalne biografie, np.:
„Po głowie chodzi mi wyjazd do Pragi. Uwielbiam jeść surówki. Interesuje mnie gra na instrumencie.” 🤖
(Jeśli w opisie widzisz losowy zestaw zdań niepasujących do niczego – lampka ostrzegawcza powinna się zapalić!)
2️⃣ Test jednostronnego zachwytu (komentarze)
Prawdziwy człowiek ma swoje zdanie, czasem chwali, czasem narzeka. Bot ma tylko jedno zadanie: pisać wierszówki zachwytu. Komentarze są przerysowane, pisane sztucznym, urzędowym językiem i zawsze bezrefleksyjnie popierają jedną stronę.
3️⃣ Test pustego profilu - zdjęcia i znajomi.
Brak lokalnych znajomych, zdjęcie profilowe pobrane z darmowego banku zdjęć z internetu albo wygenerowane przez sztuczną inteligencję, brak jakiejkolwiek realnej aktywności na osiedlu – to klasyczny ślad internetowego klakiera.
Dlaczego jest ten post?
Debata o Lubinie – o naszych drogach, szkołach, parkach i czynszach – powinna być toczona między realnymi mieszkańcami, a nie opłaconymi robotami z generatora. Nie dajmy narzucić sobie sztucznej narracji!
Pamiętajcie: za każdym razem, gdy widzicie podejrzany zachwyt w sieci, sprawdźcie, czy autor przypadkiem nie „uwielbia jeść surówek”. 😉
A Wy spotkaliście się już z takimi „sąsiadami” z generatora?
Dajcie znać w komentarzu 👇
Miasto Lubin
wśród fanów