12/09/2026
Dwie pary, 2400 km na czterech różnych motocyklach🏍 końcówka lata 5-11 września🌞Anita i Harus, Aga i Szubi: jedziemy na południe Polski, a później zobaczymy, gdzie nas poniesie😀
Pierwszego dnia docieramy do Białki Tatrzańskiej na nocleg. Rano decyzja: lecimy na Słowację przez wysokie Tatry. Krajobraz przepiękny, drogi zakręcone, asfalt gładki jak blat stołu, pogoda wymarzona. Przy okazji zwiedzamy Zamek Spiski👌przekraczamy granicę z Węgrami. Lokujemy się w jednym z hoteli w Egerze, gdzie decydujemy, że dalej pojedziemy szlakiem wegierskich winnic. Kręte drogi wiodą przez Góry Bukowe do Miszkolca i Tokaja. Po drodze niekończące się połacia winnic, piwniczki z gotowymi trunkami- krajobraz urzekajacy. Były degustacje lokalnych trunków, zakupy poczynione🍾no to siup, meldujemy się w Bieszczadach. Mała i duża pętla objechana, wjazd na Szybowisko w Bezmiechowej skąd niesamowity widok na Bieszczady, Solina, Ustrzyki, Sanok i jedziemy do Sandomierza, po drodze zwiedzamy Zamek Krzyżtopór, dalej Kazimierz nad Wisłą i niestety urlop się skończył😐przez cały tydzień pogoda nas rozpieszczała🌞🌞ale dla równowagi niebo zapłakało w czasie naszego powrotu do domu🌧
Przeżyliśmy niesamowitą przygodę. Było dużo śmiechu, dobrych wrażeń i nowych doświadczeń. Chwile zwątpienia i zmęczenie też były. Wszystko to jednak utwierdziło nas w przekonaniu, że było warto😊jeśli dotarliście do końca, to częstujcie się fotkami.