Fundacja Mission Possible

Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Fundacja Mission Possible Działamy na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, w którym ochrona zasobów naturalnych idzie w parze z bezpieczeństwem społecznym i gospodarczym.

Silne państwo zaczyna się od zasobów: zrównoważony rozwój, woda jako zasób strategiczny i zaangażowanie obywateli.

💧 15 województw objętych stanem zagrożenia hydrogeologicznego. Czy nadal możemy projektować energetykę tak, jakby wody m...
08/10/2026

💧 15 województw objętych stanem zagrożenia hydrogeologicznego. Czy nadal możemy projektować energetykę tak, jakby wody miało nigdy nie zabraknąć?
Państwowy Instytut Geologiczny PIB wydał na październik ostrzeżenie hydrogeologiczne obejmujące 15 województw. W ostatnich miesiącach poziom płytkich wód podziemnych w wielu regionach kraju obniżył się, a w licznych punktach obserwacyjnych spadł poniżej najniższych wartości notowanych w wieloleciu. Lokalnie może to oznaczać problemy z zaopatrzeniem w wodę z płytkich ujęć.

To nie jest pojedynczy epizod. W kolejnych miesiącach 2026 roku klimatyczny bilans wodny na przeważającym obszarze Polski pozostawał ujemny. O rosnącej presji na zasoby wodne i jej znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa mówiono także podczas wrześniowej Narodowej Debaty o Bezpieczeństwie Klimatycznym w Sejmie.

Woda i energetyka są ze sobą nierozerwalnie związane. Dalsze opieranie bezpieczeństwa energetycznego i ciepłownictwa na dużych, scentralizowanych źródłach, które wszystkie wymagają chłodzenia wodą staje się coraz większym ryzykiem. System budowany na kolejne dekady musi brać pod uwagę nie tylko ryzyka geopolityczne czy uzależnienie od eksportu paliw z jednego kierunku i podatność na wzrost cen importowanych paliw, ale również na prawdopodobieństwo występowania okresów suszy hydrologicznej i hydrogeologicznej, dłuższe i częstsze fale upałów oraz będące ich rezultatem niskie przepływy rzek, pogłębiający się deficyt wody oraz wysoką temperaturę wody.

Dlatego rzucamy wyzwanie władzom Warszawy i zarządowi ORLENu: ogłoście wspólnie lub każde z osobna otwarty konkurs na ciepło dla Warszawy przyszłości - na rozwiązania, które radykalnie ograniczą zależność stolicy od dostępności wody w Wiśle na cele chłodzenia.

Nie musimy zaczynać od zera. Szlak przetarły Helsinki, w których w zimowe mroźne noce temperatura spada do minus 15 stopni Celsjusza. W ramach Helsinki Energy Challenge miasto zaprosiło zespoły z całego świata do odpowiedzi na pytanie - jak zdekarbonizować ogrzewanie Helsinek, wykorzystując przy tym jak najmniej biomasy i innych zasobów naturalnych? Do konkursu zgłoszono 252 propozycje, do finału wybrano 10 zespołów, a p**a nagród wyniosła 1 mln euro.
Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się m.in. pompy ciepła, wykorzystanie ciepła odpadowego, magazynowanie energii i bardziej zdecentralizowane modele wytwarzania ciepła.

Dlaczego Warszawa nie miałaby zrobić tego samego?

Potrzebujemy systemu ciepłowniczego projektowanego nie dla warunków XX wieku, lecz dla realiów połowy XXI wieku. Dzisiejsza susza hydrogeologiczna jest kolejnym ostrzeżeniem, że odporność systemu energetycznego trzeba budować teraz.

Warsaw Heat Challenge? Jesteśmy za.

01/10/2026

🔥 Gaz zamiast węgla to nie transformacja. A rachunki za ciepło i problemy z wodą mogą nas zaboleć.

Orlen chce w warszawskiej elektrociepłowni Siekierki zbudować blok gazowy o mocy 500 MW. Jednak po raz drugi, po skutecznym odwołaniu Towarzystwo na rzecz Ziemi, Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję środowiskową, czyli dokument oceniający wpływ inwestycji na przyrodę. Bez niej Orlen nie może ubiegać się o pozwolenie na budowę.

Dlaczego o tym piszemy? Bo ta sprawa pokazuje, że obecny model transformacji w Polsce, oparty na budowie dużych bloków gazowych, napotyka poważne problemy.

📌 Rachunki. Nowe bloki mają spalać gaz, który Polska głównie importuje. Uzależnienie ciepłownictwa i energetyki od drogiego, importowanego paliwa to ryzyko wyższych cen ciepła i gazu dla mieszkańców.

📌 Wisła. Siekierki mają nadal korzystać z otwartego chłodzenia, czyli pobierać duże ilości wody prosto z rzeki. Tymczasem według IMGW przepływ Wisły w Warszawie wynosi we wrześniu 2026 r. ok. 150–160 m³/s, czyli około jednej czwartej średniej wieloletniej. To rzeka, w której żyje wiele chronionych gatunków ryb i główne źródło wody pitnej dla stolicy.

📌 Ryby. Zdaniem Towarzystwa na rzecz Ziemi, które jest stroną w postępowaniu, nie oszacowano, ile ryb, w tym chronionych, zginie przez pobór wody.
📌Klimat. Spalanie gazu nadal oznacza emisje.

Zamiana węgla na gaz ignoruje niskie przepływy rzek, wpływ otwartego chłodzenia na życie w Wiśle i emisje ze spalania gazu.

Tymczasem, jak wskazuje Kuba Gogolewski z Warszawa ma możliwości, których nie ma większość polskich miast, żeby zaprojektować nowoczesne ciepłownictwo bez węgla i bez gazu. To wielkoskalowe pompy ciepła, odzysk ciepła odpadowego, magazyny ciepła, energia z oczyszczonych ścieków i rozwój OZE.

📄 Co dokładnie się stało?
Za pierwszym razem, w maju 2025 r., SKO uchylając decyzję środowiskową uznało, że nie uwzględniono w niej skutków zmiany klimatu, dostępu do wody i zagrożeń dla ryb. Tym razem wskazało na błędy proceduralne: blok i zasilający go gazociąg to jedno przedsięwzięcie, więc decyzję powinien wydać Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, a nie Prezydent m.st. Warszawy. Kwestie merytoryczne rozpatrzy teraz RDOŚ albo, jeśli Orlen zaskarży decyzję Kolegium i wygra przed sądami administracyjnymi, ponownie SKO.

🌍 To nie tylko Warszawa. Według raportu „Elektrownie gazowe i węglowe w kryzysie wodnym” w Polsce jest 12 czynnych elektrowni i elektrociepłowni (gazowych i węglowych) z otwartym układem chłodzenia. Co więcej, część elektrowni gazowych działa już w regionach o ograniczonej dostępności wody. Siekierki nie leżą w strefie stresu wodnego (WEI+ >40), ale i tu problemem są niskie przepływy Wisły.

Mamy nadzieję, że Orlen, zamiast się odwoływać, przygotuje rzetelną dokumentację i zacznie wreszcie szukać rozwiązań oszczędzających wodę i szanujących Wisłę.

💧🤖 Sztuczna inteligencja potrzebuje nie tylko energii. Potrzebuje również wody. Dlaczego więc tak niewiele o niej rozmaw...
25/09/2026

💧🤖 Sztuczna inteligencja potrzebuje nie tylko energii. Potrzebuje również wody. Dlaczego więc tak niewiele o niej rozmawiamy?

Opublikowany we wrześniu raport Instytutu Badań Pollster „Polacy i AI - środowisko, klimat i wielkie nie wiem” pokazuje, jak niewiele wiemy o rzeczywistych kosztach środowiskowych sztucznej inteligencji.
Wyniki badania dają do myślenia:

🔹 68% dorosłych Polaków nigdy nie słyszało o środowiskowym wpływie AI lub nie potrafi powiedzieć, czy zetknęło się z tym tematem.

🔹 68% popiera obowiązek informowania użytkowników o śladzie węglowym zapytań kierowanych do AI.

🔹 67% użytkowników AI deklaruje gotowość ograniczenia korzystania z tych narzędzi, gdyby udowodniono ich wysokie koszty środowiskowe.
Jest jednak kwestia, której warto przyjrzeć się znacznie uważniej. To woda.

Choć raport porusza problem zużycia wody przez centra danych, samo badanie nie analizuje odrębnie świadomości społecznej dotyczącej śladu wodnego AI ani oczekiwań wobec obowiązku informowania o nim.
Tymczasem w Polsce, gdzie coraz więcej gmin mierzy się z niedoborami wody, kwestia ta powinna zajmować szczególnie ważne miejsce w dyskusji o rozwoju sztucznej inteligencji.

Rosnące zapotrzebowanie na centra danych oznacza konieczność zapewnienia im nie tylko energii, ale również odpowiednich systemów chłodzenia. W zależności od zastosowanej technologii i źródeł zasilania może się to wiązać z istotnym obciążeniem zasobów wodnych.
Dlatego w Mission Possible zwracamy uwagę na konieczność uwzględniania lokalnego bilansu wodnego przy wyborze lokalizacji nowych inwestycji. Ile wody będą potrzebować centra danych? Skąd będzie ona pochodziła? Jak ich funkcjonowanie wpłynie na lokalne zasoby, szczególnie podczas suszy?

I wreszcie pytanie, które nas szczególnie interesuje, a mianowicie skoro 68% Polaków popiera obowiązek informowania o śladzie węglowym AI, ilu z nas oczekiwałoby równie przejrzystych informacji o jego śladzie wodnym?

Rozwój nowych technologii nie powinien wyprzedzać naszej wiedzy o ich rzeczywistych kosztach środowiskowych.



Źródło: https://lnkd.in/p/dcmV_FC3

🖥️🌾 90 hektarów gruntów, możliwe wielkie centrum danych i mieszkańcy, którzy mówią - chcemy mieć wpływ na to, co powstaj...
24/09/2026

🖥️🌾 90 hektarów gruntów, możliwe wielkie centrum danych i mieszkańcy, którzy mówią - chcemy mieć wpływ na to, co powstaje tuż obok naszych domów.

W Nowej Wsi w gminie Dobre plany dotyczące potencjalnej lokalizacji dużego centrum danych wywołały zdecydowany sprzeciw lokalnej społeczności. Pod protestem podpisało się ponad 200 osób z czterech miejscowości.

Spór dotyczy terenów o powierzchni około 90 hektarów. Jak wskazują mieszkańcy, podczas konsultacji społecznych miały one zachować charakter rolniczy. Później w dokumentach planistycznych pojawił się jednak zapis otwierający możliwość przeznaczenia części tego obszaru pod funkcje infrastrukturalne.
Mieszkańcy zwracają uwagę na potencjalny hałas, wpływ inwestycji na środowisko oraz nieodwracalną zmianę charakteru rolniczej okolicy. Część gruntów objętych planami to ziemie rolne III klasy.

I właśnie dlatego dyskusja o centrach danych nie może sprowadzać się wyłącznie do pytania, ile inwestycja przyniesie gminie?

Trzeba również pytać:
- dlaczego wybrano właśnie tę lokalizację?
- jakie będzie rzeczywiste zapotrzebowanie obiektu na energię i wodę?
- jaki będzie jego wpływ na mieszkańców i lokalne środowisko?
- czy rozważono tereny poprzemysłowe i już przekształcone?
- i wreszcie, czy lokalna społeczność została rzeczywiście włączona w proces podejmowania decyzji?

Rozwój infrastruktury cyfrowej jest potrzebny. Ale jej lokalizacja nie może odbywać się bez pełnej informacji o kosztach środowiskowych i społecznych.
Przypadek gminy Dobre pokazuje coś jeszcze: mieszkańcy coraz uważniej patrzą na wielkoskalowe inwestycje w centra danych i coraz częściej domagają się odpowiedzi, zanim decyzje staną się nieodwracalne.

Więcej: https://wawa.info/artykul/bunt-w-gminie-dobre-n2468261

💧 Jak Polska powinna walczyć z suszą? O tym wciąż jeszcze możemy zdecydować.Do 6 lutego 2027 r. trwają konsultacje społe...
23/09/2026

💧 Jak Polska powinna walczyć z suszą? O tym wciąż jeszcze możemy zdecydować.

Do 6 lutego 2027 r. trwają konsultacje społeczne projektu aktualizacji Planu przeciwdziałania skutkom suszy. To ważne, bo dokument, o którym dziś dyskutujemy, nie ma jeszcze ostatecznego kształtu.

Projekt zakłada znaczną rolę gmin i rolników. To właśnie na poziomie lokalnym ma być wdrażana znaczna część działań związanych m.in. z retencją, gospodarowaniem wodą i ograniczaniem skutków suszy.

Problem w tym, że susza nie kończy się na granicy gminy.

- W ten sposób zdejmuje się odpowiedzialność ze strategii krajowych i wielkich spółek, które często mają decydujący wpływ na decyzje inwestycyjne gminy. To dla mnie dość niezrozumiałe - mówi Kuba Gogolewski, dyrektor programowy Mission Possible w rozmowie ze SmogLabem.

- Zdecydowanie brak sektora energetycznego oraz wpływu chodzenia na dostęp wody w dorzeczu. Zapomniano też o konieczności minimalizacji wpływu na zasoby wód planowanych centrów danych - sektora, który przynajmniej na poziomie deklaracji bardzo dynamicznie rozwija się w Polsce - dodaje Gogolewski.

Ryzyko suszy trzeba analizować w skali całych zlewni. Dlatego również odpowiedzialność za przeciwdziałanie jej skutkom nie może spoczywać przede wszystkim na samorządach, rolnikach czy mieszkańcach.

Potrzebne są rozwiązania obejmujące także poziom regionalny i krajowy, strategie państwa oraz działalność dużych podmiotów gospodarczych, których decyzje inwestycyjne mogą mieć ogromny wpływ na lokalne zasoby wodne.

Wątpliwości budzi także dobrowolność wielu proponowanych działań. Jeśli przeciwdziałanie suszy ma być jednym z priorytetów polityki wodnej państwa, trzeba pytać nie tylko co warto zrobić, ale również kto ma za to odpowiadać, jakie będzie miał narzędzia i w jaki sposób działania zostaną sfinansowane.

📌 Konsultacje trwają do 6 lutego 2027 r. To właśnie teraz jest czas na zgłaszanie uwag do projektu.

Więcej o proponowanym planie: https://smoglab.pl/jest-nowy-plan-walki-z-susza-rolnicy-i-gminy-dostana-kluczowa-role/

💧 Woda staje się jednym z kluczowych tematów bezpieczeństwa państwa. I dokładnie o tym mówimy od lat.Fundacja im. Kazimi...
22/09/2026

💧 Woda staje się jednym z kluczowych tematów bezpieczeństwa państwa. I dokładnie o tym mówimy od lat.

Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego opublikowała raport „Woda jako strategiczny zasób bezpieczeństwa państwa”.

- „Przez lata wodę traktowano w energetyce jak zasób oczywisty i praktycznie niewyczerpany. Dziś coraz więcej analiz pokazuje, że takie podejście nie odpowiada rzeczywistości. Nie możemy planować nowych elektrowni, centrów danych czy rekultywacji wielkich odkrywek bez odpowiedzi na podstawowe pytanie: ile wody będą potrzebować, skąd ta woda będzie pochodziła i kto będzie miał do niej pierwszeństwo w okresach niedoboru.” – zwraca uwagę Kuba Gogolewski, dyrektor programowy Fundacji Mission Possible.

I warto go przeczytać, bo wiele jego najważniejszych tez jest zbieżnych z tym, co jako RT-ON, a dziś Mission Possible, od dawna podnosimy w debacie o polskiej energetyce.

⚡ Woda i energetyka muszą być planowane razem.
⚡ Duże inwestycje energetyczne nie mogą powstawać bez analizy dostępności wody.
⚡ Potrzebujemy pełnych i publicznie dostępnych danych o jej poborze.
⚡ Pozwolenia powinny uwzględniać rzeczywisty i skumulowany wpływ inwestycji na zasoby zlewni.
⚡ Woda musi być uwzględniana przy planowaniu energetyki jądrowej, gazowej, rekultywacji odkrywek i rozwoju centrów danych.

Raport Fundacji Pułaskiego nie tylko dochodzi do podobnych wniosków.

📌 Wśród jego źródeł znajduje się materiał Fundacji RT-ON „Sektor energetyczny, a zasoby wody w Polsce”.
📌 Autorzy kilkukrotnie korzystają także z wniosków z eksperckiego okrągłego stołu „Woda i energetyka: ukryte współzależności, realne ryzyka” z 7 maja 2026 r., w którym uczestniczył przedstawiciel naszej Fundacji.

To pokazuje coś bardzo ważnego, problem, o którym jeszcze niedawno mówiło przede wszystkim grono ekspertów, coraz mocniej wchodzi do głównego nurtu debaty o bezpieczeństwie Polski.

Bo bezpieczeństwo energetyczne bez bezpieczeństwa wodnego po prostu nie istnieje.

💧⚡ Woda przestaje być już tylko „dodatkiem” do rozmowy o energetyce, a taje się jednym z jej głównych tematów.Prezes Pol...
21/09/2026

💧⚡ Woda przestaje być już tylko „dodatkiem” do rozmowy o energetyce, a taje się jednym z jej głównych tematów.

Prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski powiedział wprost: „Nie tylko paliwo, ale również woda” - wskazując, że sytuacja hydrologiczna, temperatura wody i niskie przepływy rzek już dziś powodują problemy w pracy części elektrowni.

To ważna zmiana w sposobie myślenia o bezpieczeństwie energetycznym, bo dokładnie na to zwracamy uwagę od miesięcy: nie da się planować przyszłego miksu energetycznego bez równoczesnego planowania jego „budżetu wodnego”. Ale jest jeszcze druga strona tego problemu.

Nie wystarczy pytać, czy polskie rzeki zapewnią wystarczająco dużo wody elektrowniom. Trzeba również pytać, ile wody elektrownie mogą pobierać z coraz bardziej obciążonych rzek i jakie konsekwencje ponoszą przez to inni użytkownicy, rolnictwo i ekosystemy.

Jak mówi Kuba Gogolewski - dyrektor programowy Mission Possible:

„Musimy chronić nie tylko przemysł przed suszą, ale także rzeki przed przemysłem.”

Woda staje się zasobem strategicznym. Dobrze, że coraz mocniej zaczyna dostrzegać to również sektor energetyczny. Teraz potrzebujemy przełożenia tej diagnozy na sposób projektowania nowych inwestycji i całego systemu energetycznego.

💧 Polska wysycha, a elektrownie nadal potrzebują ogromnych ilości wody.O problemie, na który wspólnie z EKO-UNIĄ i Towar...
16/09/2026

💧 Polska wysycha, a elektrownie nadal potrzebują ogromnych ilości wody.

O problemie, na który wspólnie z EKO-UNIĄ i Towarzystwem na rzecz Ziemi wskazujemy po „Narodowej debacie o bezpieczeństwie klimatycznym Polek i Polaków”, piszą już ogólnopolskie media - m.in. Onet i WP.

I trudno ten temat pomijać.

Do lipca 2026 r. już 625 gmin apelowało do mieszkańców o ograniczenie zużycia wody lub wprowadzało związane z nim zakazy. Ponad 800 rzek w Polsce jest dotkniętych okresowym wysychaniem.

Tymczasem tylko Elektrownia Kozienice, korzystająca z otwartego systemu chłodzenia, pobiera z Wisły średnio 80 m³ wody na sekundę - równowartość około dwóch wagonów kolejowych. Nawet wtedy, gdy nie produkuje energii, jej średni pobór wynosi ok. 753 tys. m³ na dobę.

💬 „Musimy chronić nie tylko przemysł przed suszą, ale także rzeki przed przemysłem” - mówi Kuba Gogolewski, dyrektor programowy Fundacji Mission Possible.

W komunikacie przygotowanym przez organizacje wskazujemy sześć obszarów wymagających zmian - od nowych zasad dotyczących otwartych systemów chłodzenia, przez ocenę skumulowanego wpływu inwestycji na całe zlewnie, po publiczny monitoring poboru i zrzutu wody przez elektrownie.

Bo dyskusja o bezpieczeństwie energetycznym jest jednocześnie dyskusją o bezpieczeństwie wodnym Polski.

📌 Więcej:

Energetyka a kryzys wodny

https://www.onet.pl/informacje/odpowiedzialny-inwestor/polska-wysycha-a-elektrownie-zuzywaja-miliony-litrow-wody/kcjyetv,0666d3f1

https://informacje.wp.pl/wiadomosci/polska-wysycha-a-elektrownie-zuzywaja-miliony-litrow-wody-7329639102249120a

https://odpowiedzialny-inwestor.pl/2026/09/14/polska-wysycha-a-elektrownie-zuzywaja-miliony-litrow-wody-musimy-chronic-rzeki-przed-przemyslem/

💧 Najnowsze dane pokazują, że ekran przeciwfiltracyjny w Turowie poprawił sytuację tylko lokalnie. Dalej od niego poziom...
11/09/2026

💧 Najnowsze dane pokazują, że ekran przeciwfiltracyjny w Turowie poprawił sytuację tylko lokalnie. Dalej od niego poziom wód podziemnych nadal się obniża, a dalsze pogłębianie odkrywki oznacza dalszy drenaż zasobów wodnych.

Problem Turowa nie kończy się więc na budowie ekranu. Potrzebne są decyzje dotyczące zakończenia wydobycia, rekultywacji odkrywki i realnego planu sprawiedliwej transformacji regionu.

Poziom wód podziemnych podnosi się w pobliżu ekranu przeciwfiltracyjnego, ale dalej od niego nadal się obniża. Najnowsze dane z monitoringu hydrogeologicznego Czeskiej Służby Geologicznej wskazują, że poprawa sytuacji wokół odkrywki Turów jest ograniczona, a w części obszaru proces odbudowy zasobów wód może wyhamowywać. Eksperci alarmują, że dalsze pogłębianie odkrywki będzie oznaczać dalszy drenaż wód podziemnych. Ich zdaniem rozwiązaniem problemu nie jest kolejne odsuwanie decyzji, lecz szybsze odejście od wydobycia węgla, rozpoczęcie rekultywacji i przygotowanie realnego planu transformacji regionu.

Od 2020 r. kopalnia jest coraz głębiej eksploatowana, a odwodnienie złoża przekroczyło głębokość 300 metrów. W bezpośrednim sąsiedztwie ekranu poziom wód podziemnych w niektórych miejscach rośnie, ale dalej od niego nadal obserwowane są spadki.

Ekran działa, ale nie wszędzie

Nie oznacza to jednak, że problem został rozwiązany. Jak tłumaczy dr Sylwester Kraśnicki, hydrogeolog:

– Dane z monitoringu hydrogeologicznego prowadzonego na terytorium Polski i Czech na południe od odkrywki KWB Turów wskazują na powstrzymanie dalszego opadania zwierciadła wód podziemnych, a także jego podnoszenie się na niektórych obszarach: w bezpośrednim sąsiedztwie ekranu przeciwfiltracyjnego, a także w czwartorzędowym poziomie wodonośnym pomiędzy miejscowościami Oldřichov na Hranicích i Uhelná. Ma to związek z budową ekranu przeciwfiltracyjnego.

Obraz sytuacji zmienia się jednak wraz z odległością od ekranu. – Jak dotychczas nie zaobserwowano jednak powstrzymania dalszego opadania zwierciadła wód podziemnych na obszarze na terytorium Czech, pomiędzy miastem Hrádek nad Nisou, a granicą państwową. Obserwowane trendy mają związek z budową ekranu przeciwfiltracyjnego, ale również ze zwiększeniem głębokości odwadniania złoża i przesuwaniem się frontu wydobycia w kierunku południowo-wschodnim w kierunku granicy z Czechami – wyjaśnia naukowiec.

W sprawozdaniu Czeskiej Służby Geologicznej z 17 lutego 2026 r. przeanalizowano m.in. trzy punkty pomiarowe: HPp-23/56, HPp-27/51 bis oraz Hpp-29/49,5. Od maja 2025 r. do lutego 2026 r. w pierwszym punkcie poziom wody nadal się podnosił, w drugim się ustabilizował, a w trzecim nieznacznie spadł. Może to oznaczać, że proces odbudowy zasobów wód podziemnych zaczyna wyhamowywać nawet w bezpośrednim sąsiedztwie ekranu.

„Problem Turowa trwa dopóki trwa wydobycie”

– Problem polityczny i międzynarodowy Turowa trwa dopóki trwa wydobycie i działanie odkrywki, gdzie z jej dna musi być odpompowana woda. Raport hydrogeologów z Czech to potwierdza i przypomina, że już obecny, demokratyczny rząd nie podejmuje podstawowych decyzji dla tego regionu. Nie określa – mimo próśb i apeli NGO i samorządów – organu centralnego, zapewne ministra – odpowiedzialnego za sprawiedliwą transformację Turowa oraz boi się uzgodnić z PGE harmonogram wyłączania Elektrowni i Kopalni Turów – wskazuje Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Jego zdaniem kluczowe jest zakończenie wydobycia: – Tylko zaprzestanie coraz bardziej nieopłacalnego wydobycia węgla daje jasną perspektywę uporządkowania gospodarki wodnej w regionie podczas rekultywacji odkrywki.

Mieszkańcy nadal czekają na rozwiązania

Po czeskiej stronie nadal istnieją obawy dotyczące bezpieczeństwa zaopatrzenia w wodę pitną. Zwraca na to uwagę Milan Starec, mieszkaniec czeskiej miejscowości Uhelná:

– Obecna sytuacja związana z poziomem wód nadal stanowi dla nas zagrożenie. System zaopatrzenia w wodę wciąż nie został ukończony, a ryzyko utraty dostępu do wody pitnej w naszych domach nadal istnieje. Jednak równie mocno niepokoi mnie utrzymujący się brak zainteresowania ze strony PGE i polskiego rządu przyszłością tego regionu. Mamy 2026 rok, a wciąż nie ma żadnego planu transformacji. Mieszkańcy nie mają pojęcia, co zrobią, kiedy zakończy się era górnictwa. Nie ma unijnych funduszy na transformację, a Bogatynia może stać się miastem-widmem. To porażka polityczna na najwyższym szczeblu.

Rekultywacja odkrywki to także problem wodny

Osobnym wyzwaniem pozostaje rekultywacja odkrywki. Kuba Gogolewski, dyrektor programowy Fundacji „Mission Possible”, zaapelował o dostęp do danych dotyczących sytuacji hydrogeologicznej oraz informacji o ryzykach związanych z przyszłą rekultywacją:

– Nie ma prawdziwej rozmowy o przyszłości zasobów wodnych w regionie dotkniętych lejem depresji odkrywki Turów. PGE zasłaniając się prawem autorskim, nie udostępnił obywatelom i organizacjom pozarządowym danych z aktualnego modelu hydrogeologicznego, stąd o stanie wód podziemnych dowiadywać się musimy z raportów czeskiej i polskiej służby geologicznej.

Kluczowe pytanie dotyczy jednak tego, co stanie się po zakończeniu wydobycia.

– W związku z realnym zagrożeniem rozwinięcia się zjawiska kwaśnego drenażu górniczego w trakcie wypełniania odkrywki wodą, im szybciej zakończymy wydobycie węgla brunatnego w odkrywce Turów, tym szybciej rozpoczniemy proces jej rekultywacji. Pozwoli to zmniejszyć ryzyko, że ilość wody równa 2,5 razy objętości jeziora Śniardwy zamieni się w kwaśny roztwór soli metali ciężkich, radionuklidów i arsenu, mający z wodą w potocznym tego słowa rozumieniu niewiele wspólnego. Taki roztwór może zagrażać Nysie Łużyckiej oraz żyjącym w niej i nad nią organizmom – podkreśla Gogolewski.

Najnowsze dane pokazują, że problem wodny wokół Turowa pozostaje nierozwiązany. Eksperci apelują o trzy konkretne decyzje: szybsze odejście od wydobycia węgla, przygotowanie planu sprawiedliwej transformacji oraz rozpoczęcie rekultywacji odkrywki. Każdy kolejny rok zwłoki oznacza mniej czasu na bezpieczną transformację regionu i rozwiązanie problemu wodnego.

Wyniki monitoringu wód podziemnych w latach 2020-2026 na południe od odkrywki KWB Turów na terenie Polski i Czech, oprac. dr Sylwestr Kraśnicki - link w komentarzu.

💧 Ekran przeciwfiltracyjny nie rozwiązał problemu wód podziemnych wokół kopalni Turów.Najnowsze dane z monitoringu hydro...
10/09/2026

💧 Ekran przeciwfiltracyjny nie rozwiązał problemu wód podziemnych wokół kopalni Turów.

Najnowsze dane z monitoringu hydrogeologicznego pokazują niejednoznaczny obraz, a mianowicie w bezpośrednim sąsiedztwie ekranu poziom wód podziemnych w części punktów rośnie, ale dalej od niego nadal obserwowane są spadki.
To ważne, bo odkrywka jest coraz głębsza, a wraz z kontynuacją wydobycia trwa również odwadnianie złoża.

Eksperci wskazują jasno: problem wodny Turowa nie skończy się dzięki samemu ekranowi przeciwfiltracyjnemu. Potrzebne są decyzje dotyczące terminu zakończenia wydobycia, sprawiedliwej transformacji regionu oraz bezpiecznej rekultywacji odkrywki.

- Nadal nie ma prawdziwej rozmowy o przyszłości zasobów wodnych w regionie dotkniętych lejem depresji odkrywki Turów. Czas nie działa na naszą korzyść. Im dłużej trwa wydobycie tym mniejsza szansa na odbudowę nieskażonych zasobów wodnych w regionie - mówi Kuba Gogolewski, dyrektor programowy Fundacji Mission Possible.

📢 Zwraca też uwagę na ryzyko związane z przyszłym wypełnianiem odkrywki wodą, w tym możliwość wystąpienia kwaśnego drenażu górniczego.

Każdy kolejny rok wydobycia oznacza mniej czasu na przygotowanie bezpiecznej transformacji regionu i większe ryzyko negatywnych konsekwencji dla zasobów wodnych w regionie.

Adres

Aleja Marsz. Józefa Piłsudskiego 24
Legnica
59-220

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Fundacja Mission Possible opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij