10/06/2026
Na jednym z uniwersytetów profesor ekonomii miał nietypową opinię: SOCJALIZM NIE DZIAŁA!
Socjalizm działa przekonywali studenci!
Wszyscy powinni mieć równo. Bez bogatych i bez biednych. Sprawiedliwie.
Profesor uśmiechnął się tylko i odpowiedział:
Dobrze. Zróbmy eksperyment.
Ogłosił nowy system ocen: wszystkie wyniki z egzaminów będą uśredniane. Nikt nie obleje, ale też nie będzie piątek.
Każdy dostanie dokładnie tę samą ocenę. Zero przypadkowych niesprawiedliwości. Na sali zapanowała euforia😂
Pierwszy egzamin:
część studentów zakuwająca nocami rozwiązała test świetnie, inni oddali puste kartki. Po ogłoszeniu wyników profesor spokojnie wpisał do dziennika: wszyscy otrzymali po 4.
Nagle w sali pojawiły się pierwsze pomruki niezadowolenia.
Po co ja się uczyłem? - burknęli prymusi😡
A widzisz, ja miałem rację, że nie ma sensu - uśmiechnął się ktoś z końca sali.
Przy drugim egzaminie coś się zmieniło. Ci pilni zaczęli odpuszczać a ci leniwi… przestali robić nawet minimum.
Wynik został uśredniony: wszyscy otrzymali po 3.
Atmosfera zrobiła się gęsta...
Przez was mam gorzej! - krzyczeli jedni😠
A po co się uczyłeś, skoro i tak jest równo? - odpowiadali drudzy.
Trzeci egzamin był już tylko formalnością, bo nikt nie widział sensu w wysiłku. Karty oddawano puste lub przypadkowe. Hałas na sali przypominał bardziej kłótnię o lenistwo niż naukę.
Wynik końcowy: wszyscy - niedostateczny‼️
W sali nastała Cisza…
Tym razem nikt się nie śmiał. Profesor spojrzał na klasę i powiedział spokojnie:
Zauważyliście coś? Kiedy nagroda jest taka sama dla wszystkich, znika powód, żeby się starać. Jeśli jednak nagroda zniknie, nikt nie będzie ciężko pracował na osiągniecie czegoś, czego i tak nie ma. To droga do upadku.
Zamknął dziennik.
Eksperyment upadł i tym samym profesor powiedział, że socjalizm też w końcu upadnie.