22/02/2025
https://www.facebook.com/share/191CbX74MA/?mibextid=wwXIfr
Dzieci, które nie mają skrzydeł
W mojej pracy spotkałam wiele dzieci, które od najmłodszych lat zmagały się z ogromnymi trudnościami. Każde z nich miało swoją wyjątkową historię, pełną bólu i niezrozumienia.
D. Poznałam go po ataku agresji zakończonym hospitalizacją psychiatryczną. Lekarze wysunęli wtedy podejrzenie choroby dwubiegunowej. Był postrzegany jako nieprzewidywalny. Ludzie mówili, że nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchnie, a w jego oczach widać wtedy demony. Jego zachowanie budziło lęk. Matka D. uciekała z domu, gdy była sama z D., bo bała się jego nieprzewidywalnych reakcji.
Pierwsze, co zrobiłam, to przeprowadziłam testy inteligencji. Wynik był jasny – D. miał iloraz inteligencji poniżej przeciętnej. Większość swojego życia ze spędził w sytuacjach, które przerastały jego możliwości.
Wyobraź sobie, że stoisz na szczycie góry i każą ci latać, choć nie masz skrzydeł. Ludzie przekonują cię, że wszystko zależy od twojego wysiłku – grożą ci, przekupują, szantażują emocjonalnie. Kiedy zaczynasz krzyczeć i bić, zmieniają podejście, przytulają cię i mówią, że może innym razem ci się uda. Ale kolejnego dnia znów wymagają, żebyś latał, mimo że wciąż nie masz skrzydeł. Z czasem zaczynasz wierzyć, że to nie brak skrzydeł jest problemem, tylko ty jesteś chory. I wówczas spełni się podejrzenie lekarzy.
Niestety, w polskiej szkole dzieci z takim intelektem mają takie same wymagania jak dzieci z bardzo wysoką inteligencją, co dodatkowo utrudnia im odnalezienie się w systemie.
Objawy prezentowane przez D. spełniają kryteria diagnostyczne dla zaburzeń opozycyjno-buntowniczych, które są pierwszym stopniem zaburzeń zachowania. Takie dzieci zmagają się z trudnościami w samoregulacji, a największym wyzwaniem jest dla nich kontrola emocji.
Niemal 90% dzieci z zaburzeniami zachowania to dzieci z deficytami poznawczymi. To one najczęściej reagują agresją, gdy wymagania przekraczają ich możliwości. Niestety, wielu specjalistów wciąż szuka przyczyn w traumach i problemach emocjonalnych, pomijając to, co najbardziej oczywiste – ich ograniczenia poznawcze.
Warto pamiętać, że jest też 10% dzieci z zaburzeniami zachowania bez deficytów poznawczych – to zupełnie inna grupa, o której opowiem w kolejnym tygodniu.