07/10/2025
Co nam da przebudowa skrzyżowania z sygnalizacją świetlną na rondo:
1. Spadek przepustowości przy dużym natężeniu ruchu
Jednopasmowe rondo ma niższą przepustowość niż dobrze zsynchronizowane skrzyżowanie z sygnalizacją.
Przy ruchu powyżej ok. 7–8 tys. pojazdów/dobę, rondo często zaczyna się zapychać, zwłaszcza przy nierównomiernym rozkładzie kierunków (np. dominującym jednym kierunku głównym).
Kierowcy z drogi podporządkowanej mają trudności z włączeniem się do ruchu, co prowadzi do zatorów i wydłużenia czasu przejazdu.
📊 Źródło: Wytyczne projektowania skrzyżowań drogowych GDDKiA (WR-D-1) – przepustowość ronda jednopasowego to średnio 15–20 tys. poj./dobę łącznie, ale w praktyce przy ruchu nierównomiernym komfort i płynność ruchu dramatycznie spada.
2. Zatory w godzinach szczytu
Rondo bez sygnalizacji nie umożliwia priorytetu dla kierunku dominującego, więc w szczycie powstają korki w każdą stronę.
W przypadku np. dużego natężenia tranzytu lub ruchu sezonowego (turystyka, uzdrowisko, weekendy), rondo „dusi się” ruchem ciągłym, uniemożliwiając płynne włączanie z bocznych wlotów.
3. Brak możliwości dynamicznego sterowania ruchem
Sygnalizacja świetlna pozwala na elastyczne zarządzanie ruchem (np. wydłużenie cyklu zielonego, detekcja ruchu, priorytet dla karetek/autobusów).
Rondo takiej możliwości nie ma – działa pasywnie, bez inteligentnego reagowania na natężenie ruchu.
4. Większe ryzyko zatorów ciężarówek i autobusów
Pojazdy długie (TIR-y, autobusy) często blokują wlot i wylot ronda, gdy muszą szeroko zakręcać, co potęguje korki i opóźnienia.
5. Trudności zimą i przy dużym natężeniu pieszych
Zasypane rondo traci czytelność oznakowania, a piesi muszą pokonywać kilka przejść zamiast jednego, co wydłuża czas przejścia i zwiększa ryzyko potrąceń.
W uzdrowiskach czy centrach miast (jak Kudowa-Zdrój) to realny problem — duża liczba pieszych, wózków i seniorów.
Częste zatrzymywanie, ruszanie i jazda na pierwszym biegu generują więcej hałasu i emisji spalin niż płynny przejazd przez skrzyżowanie z sygnalizacją (zwłaszcza z zieloną falą).
W terenach uzdrowiskowych to nieakceptowalne pogorszenie jakości powietrza i komfortu mieszkańców.
6. Brak poprawy bezpieczeństwa przy dużym natężeniu
7. Brak realnej potrzeby – istnieją tańsze rozwiązania
Zamiast przebudowy za setki tysięcy lub miliony złotych, można:
zoptymalizować cykle świateł,
dodać detektory ruchu,
wprowadzić „zieloną falę” lub priorytety dla kierunków głównych,
poprawić widoczność i oznakowanie.
💰 Efekt: niższy koszt, większa elastyczność i mniejsze utrudnienia dla mieszkańców.