17/04/2026
Ma na imię Oscypek i jest jeszcze psim dzieckiem, które zamiast biegać po trawie i spać na miękkiej kanapie, każdy dzień spędza na uwięzi.
Byliśmy tam wczoraj... Widzieliśmy to na własne oczy i do tej pory nie możemy dojść do siebie. To, co zastaliśmy na miejscu, rozrywa serce na kawałki. Poznajcie Oscypka – roczne psie dziecko, którego jedynym grzechem było to, że przyszło na świat w miejscu całkowicie pozbawionym uczuć.
Jego świat to zaledwie trzy metry grubego, ciężkiego łańcucha i kawałek brudnej ziemi. Jego domem nie jest nawet buda, a stara, rozlatująca się szafka kuchenna rzucona pod płotem. Oscypek sięga zaledwie do połowy łydki, a musi dźwigać żelastwo, które powoli go wykańcza. Na jego szyi widać już bolesne, czerwone otarcia od zbyt ciężkiego karabińczyka, który wrzyna się w skórę przy każdym ruchu.
Najbardziej przerażające jest to, że mimo tego piekła, Oscypek wciąż kocha ludzi. Gdy tylko do niego podeszliśmy, zaczął rozpaczliwie prosić o choćby sekundę uwagi. On nie prosił o jedzenie, on błagał o człowieka. Przebiera łapkami, tuli się do nóg, całym sobą prosi o odrobinę czułości, której prawdopodobnie nigdy wcześniej nie zaznał. To ufny, cudowny chłopak, który wciąż wierzy, że człowiek to dobro, choć los zaserwował mu do tej pory trochę inne doświadczenia.
Sytuacja jest dramatyczna – w tym miejscu los Oscypka jest już przesądzony. Właściciel go nie chce. Usłyszałyśmy prosto w twarz, żebyśmy go sobie po prostu zabrały... Dla tych ludzi jest nikim, zbędnym "dodatkiem" na końcu łańcucha. Nie możemy pozwolić na to, żeby Oscypek resztę życia spędził w tym miejscu. On nie ma tam nikogo, komu by na nim zależało.
Wczoraj nie mogliśmy go odebrać. Nie mamy dla niego miejsca. Z tego powodu
⚠️ PILNIE SZUKAMY DLA NIEGO DOMU TYMCZASOWEGO LUB STAŁEGO ‼️
Błagamy o pomoc! Każde udostępnienie to dla niego szansa na nowe życie. Nie pozwólmy mu spędzić tam ani jednej nocy więcej.
📞 Kontakt w sprawie: 730 083 793