05/07/2026
‼️‼️ Interwencja w Będzienicy (gmina Iwierzyce) zostawiła w nas ogromny żal, ale przede wszystkim rozrywającą od środka wściekłość. Krew się w człowieku gotuje na to, jak przedmiotowo traktuje się w naszym kraju żywe istoty. I na to, jak bezdusznie zawodzą instytucje, które mają je chronić. Jak można tak bardzo nie mieć serca?
Wszystko zaczęło się od wrażliwej kobiety, która nie potrafiła przejść obojętnie obok psów konających w pełnym słońcu. Niestety jej ludzki odruch i próba zwrócenia uwagi skończyły się agresją ze strony właścicieli, którzy uszkodzili jej samochód. Ale to, co wydarzyło się później, szokuje jeszcze bardziej. Urzędnik i dzielnicowy byli na miejscu przed nami. I co? I uznali, że wszystko jest w porządku, a sytuacja rzekomo nie wymaga interwencji. Mało tego - kiedy zadzwoniliśmy do urzędu, usłyszeliśmy komentarz na temat zdjęć tych psów, który po prostu zwalił nas z nóg. To było tak lekceważące i wyzute z jakiejkolwiek empatii, że do teraz trudno uwierzyć, że te słowa padły z ust urzędnika państwowego. Gdzie w tym wszystkim jest sumienie ludzi, którzy biorą publiczne pieniądze?
Wszystkie zapewnienia o "braku nieprawidłowości" pękły jak bańka mydlana, kiedy tylko weszliśmy na podwórko. Zobaczyliśmy dwa psy w typie labradora na grubych łańcuchach. S**a w ten potworny upał rozpaczliwie szukała ratunku przed spiekotą pod prowizoryczną konstrukcją z desek, na którą narzucono kawałki blachy i strzępy materiału. W palącym słońcu to schronienie działało jak rozgrzany piekarnik. Biedna, zrezygnowana psina, żeby choć trochę się ochłodzić, wygrzebała dół w ziemi wewnątrz budy pozbawionej nawet podłogi i tam próbowała przetrwać największy skwar. W jej misce stało zepsute, kwaśniejące jedzenie, a widok obwisłych sutków sugeruje, że całkiem niedawno mogła urodzić szczeniaki.
Kawałek dalej, też w pełnym słońcu, stał drugi pies przy budzie w fatalnym stanie. Był przypięty do ciężkiego łańcucha za pomocą kolczatki. Pod spodem miał zwykłą obrożę, ale samo trzymanie psa na stałe na uwięzi w czymś takim to absolutny skandal i czysty sadyzm. Metalowe kolce musiały sprawiać mu ból przy każdym mocniejszym ruchu. Jak silną znieczulicą trzeba się wykazać, żeby patrzeć na to każdego dnia i nie reagować?
Oba psy były przerażająco chude i skrajnie zaniedbane. Ich dokładny stan zdrowia oceni już lekarz weterynarii.
Na pytanie czy psy są wyprowadzane, młody człowiek pokazał nam gruby sznur mający służyć za smycz. A nasz głęboki niepokój o zwierzęta stojące w tym morderczym upale skwitował tekstem, że "przecież gorąco zaraz się skończy". No ręce opadają!! 😡
Prosiliśmy, błagaliśmy, próbowaliśmy normalnie, rzeczowo przekonać tych ludzi, żeby dobrowolnie oddali nam psy pod opiekę. Chcieliśmy dać im szansę na normalne życie. Niestety, odbiliśmy się od ściany. Właścicielka uparcie twierdziła, że psy mają świetne warunki. Pokazano nam też pismo z zaleceniami od Powiatowego Inspektoratu Weterynarii i tu przeżyliśmy kolejne kuriozum - oficjalny dokument został podpisany przez niepełnoletniego syna właścicieli. Czy tak naprawdę wyglądają procedury w państwowych instytucjach? Będziemy to bardzo dokładnie sprawdzać.
O tym, z jak koszmarnym podejściem mieliśmy do czynienia, najlepiej świadczy kolejna sytuacja. Daliśmy psom czystą miskę z wodą, a właścicielka w w złości od razu ją wyrzuciła. Przywiezionej karmy nie pozwoliła nawet zostawić. Od policjantów dowiedzieliśmy się jeszcze, że już zimą była tu interwencja w sprawie tych samych psów. To ostateczny dowód na to, że ten koszmar trwa od dłuższego czasu.
Ile jeszcze takich interwencji musi się odbyć, żeby system w tym kraju zaczął poprawnie działać? Jak długo urzędnicy będą udawać, że pies na łańcuchu w pełnym słońcu, z zepsutym jedzeniem, ma właściwe warunki?
Nie poddamy się i nie zostawimy tego w ten sposób. Będziemy stale monitorować tę sytuację. Jesteśmy głęboko oburzeni postawą instytucji, które powinny reagować i chronić zwierzęta, a zamiast tego przymykają oko na jawne znęcanie się nad nimi. Składamy oficjalne zawiadomienia i skargi do wszystkich możliwych organów nadzorczych.
Zrobimy wszystko, żeby wyrwać te psy z tego piekła, a osoby odpowiedzialne - zarówno właściciele, jak i urzędnicy, którzy nie dopełnili swoich obowiązków - ponieśli za to konsekwencje.
‼️↪️ Pomóżcie nam nagłośnić tę sprawę. Udostępniajcie ten post u siebie!!
Gmina Iwierzyce Polska Policja Główny Inspektorat Weterynarii
--
Chcesz wspomóc naszą misję?
▶️ Zbiórka na ratowanie zwierząt: pomagam.pl/37ba9y
▶️ Ocalone Łapki: ocalonelapki.pl/otoz-animals-krosno
▶️ Numer konta: 14 1240 2311 1111 0010 5559 4850
▶️ KRS: 0000069730 z dopiskiem "Inspektorat Krosno"
OTOZ Animals Krosno
tel. 730 083 793
m. [email protected]
Dziękujemy, że jesteście z nami!