22/07/2026
Bardzo długo zbieraliśmy się, aby dodać ten post.
Tak jak część z Was już wie, w marcu pożegnaliśmy również naszego Neo. 💔
Neo - poza innymi mniejszymi problemami - zmagał się z zaawansowaną osteoartrozą, a choroba gwałtownie się zaostrzyła, doprowadzając do całkowitej utraty sprawności tylnych kończyn.
Neo przestał reagować na silne leki przeciwbólowe.
Pomimo troski, opieki i walki o jego komfort przyszedł moment, w którym jedynym wyrazem miłości było pozwolenie mu odejść bez dalszego cierpienia. ❤️🩹
Dlaczego mówimy o tym dopiero teraz?
Ponieważ w marcu, po odejściu innych naszych podopiecznych wielokrotnie spotykaliśmy się z komentarzami pełnymi domysłów, doszukiwania się błędów, ukrytych powodów czy sensacji tam, gdzie ich nie było. Takie słowa bardzo bolą.
Każde odejście jest dla nas ogromnym ciosem. Nie jesteśmy z kamienia. Jesteśmy ludźmi, którzy każdego dnia wkładają całe serce w ratowanie i opiekę nad zwierzętami. Strata każdego z nich zostaje z nami na długo.
Dlatego prosimy, aby w takich chwilach zatrzymać się na moment i zastanowić, zanim padną kolejne osądy lub przypuszczenia. Za każdym takim postem stoi nie tylko historia zwierzęcia, ale również ludzie, którzy właśnie przeżywają żałobę.
I nie chodzi tu tylko o nas - mnóstwo innych fundacji, osób prywatnych, które pomagają zwierzętom, dotyka to samo.
Neosiu, na zawsze pozostaniesz bardzo ważną częścią Kociolandu. ❤️🩹