Dog Alert

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: organizacja

Dog Alert Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Dog Alert, Praca społeczna, Kraków.
(1)

🐕‍🦺 Od 2018 roku zabezpieczamy psy lękliwe/dzikie/nie do złapania
🐕‍🦺 Edukujęmy nowych opiekunów przy adopcji psów lękliwych w Krakowskim schronisku
🐕‍🦺 Działamy w Krakowie
🐕‍🦺 ZONDA - nasza marka profesjonalnego sprzętu antyucieczkowego dla psów

Relacjonuje inspektor Filip.Drogi pamiętniczku, to był ciepły, wręcz upalny czas i na tym koniec sielanki. Zaczęło się r...
21/09/2026

Relacjonuje inspektor Filip.

Drogi pamiętniczku, to był ciepły, wręcz upalny czas i na tym koniec sielanki. Zaczęło się rodeo bez trzymanki, kilka upadków na twardą glebę, ale bez spoilerowania – lecimy od początku.

Dostajemy info, że koło węzła Mirowskiego jest taki jeden gagatek, który siedzi sobie na kawałku zieleni przy autostradzie A4 albo się na nią pcha, całe szczęście resztki rozsądku odwodzą go od tego pomysłu. Jeździ schronisko, jeździmy my (KTOZ i DOG ALERT) – zazwyczaj, gdy dojeżdżamy, winowajcy zamieszania już nie ma. Schronisko, widząc, że ich jazdy nie przynoszą żadnego rezultatu, przekazuje nam tę interwencję.

Jeszcze pod koniec lipca jedziemy z klatką i ustawiamy się w okolicy, w której było najwięcej sygnałów. On ma nas w nosie, nawet się nie pojawia...

Potem długo cisza, bardzo długo.

Koło 16 sierpnia pojawiają się w miarę regularne sygnały, więc postanawiamy działać.

27 sierpnia, na podstawie kilku konkretnych sygnałów, stawiamy klatkę, wypełniamy ją jedzeniem i montujemy fotopułapkę. Następnego dnia dostajemy zdjęcie, na którym nasz obiekt raczy się bufetem z samego końca klatki. Planujemy akcję i pada magiczne: „jak już wchodzi do klatki, to formalność".

Wieczorem 28 sierpnia jesteśmy na miejscu i prężnie szykujemy się do wizytacji. Pojawia się policja, żeby sprawdzić, czy niczego nie psocimy. W trakcie rozmowy policjant informuje nas, że widział psa, jadąc do nas. Odjeżdżają z lekkim niedowierzaniem, że można siedzieć po nocy, czekając, aż złapie się pies.

Jest i on! Grać! Obchodzi nas w bezpiecznej odległości, jakbyśmy byli zabłąkanymi turystami. Udaję się na pieszą, szpiegowską wycieczkę jego śladem. To jeden z tych momentów, kiedy był bliski wejścia na autostradę, ale na szczęście zrezygnował i nasypem zszedł na dół, gdzie zniknął w zaroślach. Wracam do reszty ekipy. Przyszedł, wszedł do klatki, zaczyna jeść i... d**a – jest szybszy niż nowa technologia. Klatka nie zamknęła się do końca i pies uciekł. Czekamy jeszcze dłuższą chwilę, ale nie wraca. Dokładamy jedzenia i jedziemy się przespać.

Nowy dzień, nowe pomysły. Udaje się zorganizować transport dużej klatki, bo do małej już nie wchodzi – jest spalona.

29 sierpnia montujemy osprzęt do dużej klatki i dodatkową kamerę.

30 sierpnia wieczorem czekamy. Przychodzi, wchodzi do dużej klatki, odpalamy i znów guzik – zanim zapadka opadła, pies się wyślizgnął. To nie koniec nieszczęść: pada akumulator w jedynym aucie, jakim dysponujemy na miejscu. Pan z lawety niczym wybawca ratuje nas po 40 minutach, a tę nierówną walkę kończymy grubo po północy.

Następnego dnia burza mózgów. Wypada na zagrodę, której jeszcze nie mamy. Do klatki pies nie wchodzi, a jedzenie jest zmieniane trzy razy dziennie.

Kolejne dni to pełna mobilizacja i szukanie części do zagrody: szklarnia, zagroda dla królika, słupki z odzysku – na początek wystarczy. Pomysł wykorzystania darmowej trampoliny z OLX też był, ale nie pytajcie jak.

4 września jedziemy zmontować wszystko, co mamy, do kupy. Pies zostaje w międzyczasie okrzyknięty pseudonimem „Makłowicz". Zapytacie, dlaczego? Ponieważ czas od jego pojawienia się, przez wejście do klatki, degustację i smakowanie każdego dostawanego kawałka, przekraczał nawet długość programu emitowanego kiedyś w TVP, a robił to w równie wyrafinowany sposób. Brakowało nam jedynie słynnego „fiu, fiu, fiu".

W kolejnych dniach dokarmiamy, planujemy dalej, zamawiamy zagrodę i dokupujemy brakujące elementy. „Makłowicz" zaczyna wchodzić aż na koniec zagrody. Wpadają też dziki, szczur, sroki oraz zabłąkany kot.

Przychodzi zagroda. Jej elementy wykorzystamy w tej, która już stoi, musimy ją jednak zmodyfikować, dostroić i przetestować, żeby nie robić tego na miejscu, bo mogłoby to wystraszyć psa.

17 września zaczynamy dokładać na miejscu kolejne elementy zagrody. Musimy robić to segmentami, aby pies nie zobaczył dużych zmian naraz i dalej chciał wchodzić.

W sobotę 19 września dokładamy ostatnie elementy zagrody. W środku nocy i nad ranem pies wchodzi do samego końca.

W niedzielę 20 września rano dopracowujemy ostatnie szczegóły, a około południa montujemy na miejscu małą elektrownię. Prąd – jest, dron – jest, nastawienie na złapanie – jest!

Jak się okazało, „Makłowicz" ma nie tylko wyrafinowane kubki smakowe, ale i nozdrza. Ten dwulatek nas wyczuwał, mimo że staliśmy dość spory kawałek od pułapki, i nawet nie miał ochoty do niej podejść. Byliśmy więc zmuszeni opuścić dotychczasową lokalizację, a że w pobliżu było KFC, padło na szejki.

To był moment zero. Jakież było zdziwienie ludzi w owym lokalu, kiedy padło wykrzyczane hasło „jest przed!" i sześcioosobowa chmara, z szejkami w rękach, wybiegła na złamanie karku i poleciała do samochodów. Tam szybka aktualizacja: wszedł do klatki, padło magiczne „mamy go!". Po chwili byliśmy przy zagrodzie, gdzie chłopak trochę się denerwował, więc daliśmy mu czas na ochłonięcie z emocji. Zapakowanie do transportera przebiegło bardzo spokojnie i bez problemów – pies wręcz sam do niego wszedł. Nam pozostało posprzątać wszystko i świętować. 🥳🥳

„Makłowicz" przebywa obecnie w schronisku na Rybnej, a my zabieramy się za kolejny temat 😉

Ps. W trakcie całej akcji poznaliśmy bardzo miłego Pana, który w okolicy uprawiał pole ziemniaków. Na tym polu z resztą często przebywał nasz bohater. Przez te wszystkie dni przyglądał się naszym zmaganiom z boku, aż w końcu nie wytrzymał i zapytał:
– Przepraszam, a ten pies jest ze złota?
Uśmiechnęliśmy się, bo faktycznie, patrząc z boku, mogło tak wyglądać. Tyle nocy, tyle godzin, tyle pomysłów i tyle razy „prawie".
Ale nie, nie jest ze złota. To zwykły bezdomny pies, którego dla wielu nie było warto szukać i łapać. Dla nas jednak każdy pies jest ważny. I właśnie dlatego nie mogliśmy go zostawić, samego, przy autostradzie, na łasce losu.

Mamy to ! Psiak z węzła mirowskiego nazwany przez nas "Makłowicz" złapany ! Akcja razem z DronePlanet  i KTOZ Krakowskie...
20/09/2026

Mamy to ! Psiak z węzła mirowskiego nazwany przez nas "Makłowicz" złapany !

Akcja razem z DronePlanet i KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami ❤️

Psiak pojechał do schroniska przy ul. Rybnej w Krakowie.

https://buycoffee.to/dog-alert

Nie myślcie, że zapomnieliśmy o naszym małym przyjacielu z Węzła Mirowskiego. Temat mamy pod kontrolą, mamy nadzieję, że...
16/09/2026

Nie myślcie, że zapomnieliśmy o naszym małym przyjacielu z Węzła Mirowskiego. Temat mamy pod kontrolą, mamy nadzieję, że zakończy się sukcesem. Trzymajcie kciuki.

Niestety 💔 Po potrąceniu w poniedziałek ślad po niej zaginął 😔Przeszukaliśmy pola i okolice dronem z termowizją chwilę p...
16/09/2026

Niestety 💔 Po potrąceniu w poniedziałek ślad po niej zaginął 😔

Przeszukaliśmy pola i okolice dronem z termowizją chwilę po potrąceniu. Nie udało nam jej się namierzyć.

Gdyby ktoś coś wiedział lub widział gdzie pobiegła po potrąceniu będziemy wdzięczni za każdą informację.

📌 ul. Igołomska / POBIEDNIK WIELKI

667550889
573381432

NIE GONIĆ
NIE WOŁAĆ

Tam gdzie jakość a nie jakoś...ma znaczenie. Czyli wyjazd naszego sprzętu z ZONDA . Na uwagę zasługuje kontrola jakości,...
15/09/2026

Tam gdzie jakość a nie jakoś...ma znaczenie. Czyli wyjazd naszego sprzętu z ZONDA . Na uwagę zasługuje kontrola jakości, która zasnęła po analizie zamówienia.

UWAGA ⚠️ POSZUKIWANY PIES ⚠️📌 ul. Igołomska / POBIEDNIK WIELKISuczka dzisiaj została potrącona.Razem z KTOZ Krakowskie T...
14/09/2026

UWAGA ⚠️ POSZUKIWANY PIES ⚠️

📌 ul. Igołomska / POBIEDNIK WIELKI

Suczka dzisiaj została potrącona.

Razem z KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami i DronePlanet przeszukaliśmy teren ale nie udało się jej namierzyć.

Prosimy o kontakt osoby, które zobaczą suczkę.

667550889
573381432

NIE GONIĆ
NIE WOŁAĆ

Serwis sprzętu – ale tym razem nietypowy! Dziewczyny ze Śladem psa z Wrocławia podesłały nam nie w pełni działającą foto...
14/09/2026

Serwis sprzętu – ale tym razem nietypowy! Dziewczyny ze Śladem psa z Wrocławia podesłały nam nie w pełni działającą fotopułapkę. Trzeba sobie pomagać! :)). Wróci do żywych.

Jak wiecie, psy lękliwe z krakowskiego schroniska do domu wyruszają w szelkach antyucieczkowych. ☝️ Jest to podejście go...
12/09/2026

Jak wiecie, psy lękliwe z krakowskiego schroniska do domu wyruszają w szelkach antyucieczkowych. ☝️ Jest to podejście godne naśladowania – bezpieczeństwo psów po adopcji jest najważniejsze.

Oczywiście dobra adopcja psa lękliwego to nie tylko odpowiedni sprzęt, ale też cała "litania" wytycznych od nas dotyczących zachowań takich psów. Omawiamy to, czego można się spodziewać zaraz po adopcji, co może przyjść później, jak powinny wyglądać spacery i jak dbać o każdy detal rodzącej się relacji między opiekunem a psem.

Czy zatem da się przeprowadzić adopcję psa lękliweo dobrze i spać spokojnie – z perspektywy wolontariusza czy nas, którzy dopinają to bezpieczeństwo na ostatni guzik? Zawsze istnieje jakiś procent szansy, że coś pójdzie nie tak, ale u nas od lat panuje uspokajająca cisza i brak ucieczek.

A na zdjęciu Frida, która wędruje właśnie do domku 😊

Byliśmy dzis w odwiedzinach u Dudusia i Poldka :))
11/09/2026

Byliśmy dzis w odwiedzinach u Dudusia i Poldka :))

07/09/2026

Wera

Adres

Kraków

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Dog Alert opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Dog Alert:

Skróty

Udostępnij

Kategoria