MORN Małopolska Organizacja na Rzecz Natury

MORN Małopolska Organizacja na Rzecz Natury Małopolska Organizacja na Rzecz Natury Zrzesza miłośników zwierząt i przyrody. Swoją opieką szczególnie otaczamy zwierzęta bezdomne i porzucone. chomiki.

Małopolska Organizacja na Rzecz Natury (MORN) stworzona została w 2015 roku, aby łączyć idee ochrony środowiska i ochrony zwierząt. Działamy stosunkowo niedługo, ale mimo to mamy już na swoim koncie sporo sukcesów – w 2016 roku znaleźliśmy 30 wspaniałych domów dla naszych podopiecznych. W ostatnim czasie skupiliśmy się głównie na ratowaniu psiaków, jednak pod swoją opieką mamy także koty jak i gry

zonie np. Zajmowaliśmy się także rehabilitacją jeży, które już w pełni sił zostały wypuszczone na wolność. Poza tym prowadziliśmy zajęcia edukacyjne dla dzieci w ramach akcji .

______________________________________________

Jeśli chciałbyś wspomóc nasze działania i naszych podopiecznych możesz przekazać DAROWIZNĘ na cele statutowe:

Małopolska Organizacja na Rzecz Natury
KRS 0000544055

nr konta: 07 1140 1081 0000 4928 8300 1001
tytułem: darowizna

W taki sposób POMAGACIE NAM POMAGAĆ!

Nasza Jagusia ma się coraz lepiej. Powolutku udaje się ustabilizować pracę układu pokarmowego, ale po długim czasie głod...
11/05/2026

Nasza Jagusia ma się coraz lepiej. Powolutku udaje się ustabilizować pracę układu pokarmowego, ale po długim czasie głodowania, trzeba ją karmić bardzo ostrożnie. Na ten moment udało się opanować uporczywe biegunki, co już jest ogromnym sukcesem. Koteczka przybrała na wadze tylko 100g póki co, ale dobrze, że idziemy w tę stronę.

Rokowania wciąż są ostrożne - węzły nadal mocno powiększone i tu może okazać się jeszcze tak naprawdę wszystko. Na ten moment FIP został wykluczony. Testy na fiv/felv są ujemne. Ten tydzień Jaga już ma odpoczynek od szpitala i w troskliwym domku tymczasowym czeka do następnej kontroli.

Dziękujemy Wam za trzymane za nią kciuki

Jakiś czas temu pisaliśmy Wam, że nie jesteśmy w stanie przyjmować nowych podopiecznych, mając pod opieką zwierzaki czek...
08/05/2026

Jakiś czas temu pisaliśmy Wam, że nie jesteśmy w stanie przyjmować nowych podopiecznych, mając pod opieką zwierzaki czekające miesiącami i latami na domy, o które zupełnie nikt nie pyta.
Ponieważ Natka i Romek znaleźli w końcu domy (po 1,5 roku oczekiwania) czujemy się w obowiązku pomóc kolejnej istocie i wiemy, że nie zostawicie nas z tym samych.

Poznajcie Jagę - ok. 7/8-letnią kotkę, która prawie umarła z niedożywienia :(
Jagusia trafiła do nas 29 kwietnia z okolic Muszyny. Została tam odłowiona przez naszą znajomą wolontariuszkę Klaudię, która tym samym ocaliła ją przed okrutną śmiercią na ulicy. Jagusia była kotką bezdomną (ale najprawdopodobniej porzuconą). Rok temu została odłowiona na kastrację, a po niej wróciła niestety w miejsce bytowania. Teraz, po roku została znaleziona w stanie praktycznie agonalnym. Klaudia udzieliła jej pierwszej pomocy i schronienia, następnie poprosiła nas o przyjęcia dziewczynki pod nasze skrzydła. Miejsce, które zrobiło się u nas po ostatnich adopcjach, okazało się być miejscem dla niej.

Rokowania Jagi są wciąż ostrożne - mamy ogromne niedożywienie i odwodnienie organizmu. Kotka trafiła do nas ważąc 1,9 kg, a jest z tych większych kotków. Jej ciało to sama skóra i kości, które czuć przy każdym dotyku, w każdym miejscu. Aktualnie mierzymy się z refeeding syndrome, ostrymi biegunkami, anemią i ogólnym osłabieniem. Bardzo martwią nas też strasznie powiększone węzły chłonne w układzie pokarmowym. Koteczka jest żywiona karmą specjalistyczną w małych i częstych porcjach. Codziennie wozimy ją na szpital, gdzie dostaje kroplówki i jest pod ciągłą opieką lekarzy. Wykonaliśmy jej już kilkukrotnie badania krwi, testy na panleukopenię (negatywne), usg oraz badania kału i moczu. Staramy się niczego nie przegapić, a lekarze robią wszystko, by jej pomóc. Po pobytach w szpitalu, Jagusia odpoczywa w troskliwym domu tymczasowym pod opieką Marysi, która dba o nią bardzo.

Na ten moment najbardziej prosimy o kciuki. Musimy postawić tę cudną dziewczynkę na łapki, a po bardzo długim okresie głodowania, jej organizm jest naprawdę bardzo słaby. Leczenie bardzo powolutku zaczyna przynosić efekty, ale cieszymy się jeszcze ostrożnie. Dzięki wsparciu osób, które przeznaczyły na nasze działania swoje 1,5 procenta mamy zasoby finansowe, by ją ratować, dlatego z tego miejsca ogromnie Wam dziękujemy!

Skoro dwóch podopiecznych, którzy tak długo się u nas zasiedzieli, właśnie znalazło domy, to może teraz też wreszcie kol...
07/05/2026

Skoro dwóch podopiecznych, którzy tak długo się u nas zasiedzieli, właśnie znalazło domy, to może teraz też wreszcie kolej na Finkę, która czeka najdłużej 🥺

Finka bardzo potrzebuje już swojego domku. Nie jest pieskiem dla każdego, bo szuka domu bez dzieci, bez zwierząt i z doświadczonym lub lubiącym się uczyć opiekunem. Ale w zamian odda całe swoje psie serduszko 🩷 To suczka po przejściach, o niepowtarzalnym usposobieniu, ogromnej inteligencji i niepodważalnej słodkości ☺️

Bardzo prosimy o udostępnienia!

Kontakt w sprawie adopcji:
📧 [email protected]
📞 606213030/509508074

07/05/2026

Jeśli wciąż potrzebujecie dobrych wiadomości, to mamy jeszcze jedną - wspaniałą!Kochający dom na zawsze ma także ROMEK 🎆...
06/05/2026

Jeśli wciąż potrzebujecie dobrych wiadomości, to mamy jeszcze jedną - wspaniałą!

Kochający dom na zawsze ma także ROMEK 🎆🎆🎆🎆🎆

Po wielu przejściach i również po ok. 1,5 rocznych poszukiwaniach, ten pan w końcu przestaje szukać domu 🥹 Romuś adoptowany! Tak bardzo chcieliśmy to napisać, że aż ręce nam się trzęsą 🥲

Julia i Kuba (jeden z naszych najlepszych i najdłużej z nami współpracujących domów tymczasowych) postanowili dać Romusiowi dom na zawsze i już nigdy się z nim nie rozstawać! 🥹🥰❤️😍🥹 A on pokochał ich bardzo i również nie wyobrażał sobie lepszego zakończenia tej historii. Czyli spełniło się jego wielkie marzenie, a my cieszymy się razem z nim 🥹

W przypadku Romka powinniśmy podziękować tak wielu ludziom, że nie zdołamy ich wszystkich wymienić. Wiele osób złożyło się na to szczęśliwe zakończenie, naprawdę. Ale wiemy, że każda z tych osób wie jaką rolę w tej historii odegrała i do tych wszystkich kierujemy od Romka ogromne podziękowania ❤️

Ta historia miała tragiczne rozpoczęcie - Romek znaleziony został przez dobrych ludzi w stanie krytycznym, rokowania były bardzo złe. Ale wtedy do działania przystąpiło wiele wspaniałych osób, lekarzy, opiekunów, Darczyńców i wielu z Was mu naprawdę kibicowało. W efekcie ten kocurek mimo kiepskich rokowań stanął na łapki i wygrał życie. Potem długo czekał aż ktoś da mu szansę i został w końcu adoptowany przez naszego drogiego kolegę, co ucieszyło nas wszystkich bardzo. Niestety Filip zmarł tragicznie niedługo po adopcji Romka 😞 Czas się wtedy jakby zatrzymał, ale wiedzieliśmy, że musimy znaleźć Romusiowi dom, jakiego chciałby dla niego Filip i taka była ta misja. I chyba to się właśnie udało 🥹 Więc wiedzcie, że jesteśmy wzruszeni na maksa i dziękujemy każdej jednej osobie, która kibicowała Romkowi w tej drodze ❤️

A przede wszystkim dziękujemy Julii i Kubie - za miłość, za zaufanie, za wiele uratowanych dzięki Wam morniaczków i za to, że dawaliście szansę każdemu bezdomnemu kotkowi (i czasem też pieskowi), który przekraczał próg Waszego domu nie pytając o nic, po prostu oddając swoje serca w pełni ❤️

Żyjcie razem długo i szczęśliwie!
Cieszymy się, że już na zawsze zostajecie w naszej wielkiej rodzinie MORN 💚💚💚

Bardzo miło nam ogłosić, że po półtorarocznych poszukiwaniach, Natka w końcu znalazła DOM! 🥳🥳🥳W jej sprawie pisało i dzw...
05/05/2026

Bardzo miło nam ogłosić, że po półtorarocznych poszukiwaniach, Natka w końcu znalazła DOM! 🥳🥳🥳

W jej sprawie pisało i dzwoniło wiele osób przez ten czas, ale zdecydowana większość była zainteresowana tylko i wyłącznie jej wyglądem...Dzwoniące osoby dopytywały tylko czy na żywo na pewno jest tak samo czarna jak na zdjęciach i czy na pewno ma takie piękne oczy, czy to Photoshop 🤦‍♀️ I kompletnie nie chciały słuchać o jej problemach ani nawet charakterze. A my cały czas mieliśmy świadomość, że szukamy domu żywemu stworzeniu z dużymi lękami, konkretnymi potrzebami i człowieka, który podejdzie do niej z cierpliwością i da jej czas na aklimatyzację w nowym miejscu.

I w końcu napisała do nas Julia, która z zainteresowaniem i zrozumieniem pytała o wszystkie Natki potrzeby i jej charakter. Następnie bardzo skrupulatnie przygotowywała się do przyjęcia nowego członka rodziny, a aktualnie Nateczka mieszka już na swoim 🥰🥰

Jeszcze nie cieszymy się w pełni, bo w nowym domu trwa socjalizacja Natki z kotką rezydentką Lucy, pod okiem naszej niezawodnej Basi z Behawiorysta domowy - psycholog kotów i psów i wszyscy mamy nadzieję, że po procesie izolacji i stawianiu małych kroczków, obie kotki znajdą wspólny język i się w pełni zaakceptują. Trzymajcie prosimy mocno kciuki! 🙏

Podziękowania:
🩷 Pani Dagmarze za wspaniałą i super troskliwą opiekę nad Natką w DT i uratowanie jej przed bezdomnością na ulicy;
🩷 Przychodnia weterynaryjna Z Pazurem za profesjonalną jak zawsze opiekę weterynaryjną;
🩷 Iwona za konsultacje behawioralne i bezinteresowne zaangażowanie;
🩷 Wszystkim Darczyńcom, dzięki którym mogliśmy zapewnić Natce wszystko, czego potrzebowała;
🩷 Wszystkim trzymającym kciuki, udostępniającym (a w szczególności Magda Łysek!)

Oby to już był koniec twojej bezdomności Nateczko 🥹 Ciesz się nowym życiem kotka, który ma już swojego człowieka i swoje miejsce na Ziemi 🩷🫶🩷

Niedawno pisaliśmy Wam o paczce pomocowej wysłanej do Maroka, by wesprzeć rzeczowo lokalne zwierzaki, których codziennoś...
29/04/2026

Niedawno pisaliśmy Wam o paczce pomocowej wysłanej do Maroka, by wesprzeć rzeczowo lokalne zwierzaki, których codzienność jest naprawdę trudna, zwłaszcza teraz... Nasze wolontariuszki dowiedziały się ostatnio, że pomocy potrzebuje także jedna z suczek, którą poznały osobiście w styczniu - mała Belly, która wywinęła się śmierci już kilka razy! Po wielu rozmowach padła więc decyzja, że skoro pomimo tylu trudności sunia wygrała walkę o swoje życie, to spróbują jej pomóc w prawdziwym Happy Endzie i dadzą szansę na beztroskie, psie życie w Polsce.

My dołączamy się do ich prośby i Was zachęcamy do wsparcia i pomocy w ratowaniu tego psiego dzieciaka - https://zrzutka.pl/2mhed8

Pamiętajcie proszę, że pomoc może być lokalna, ale także globalna.

Czas na wakacyjną historię, która przewrotnie swoją kontynuację ma do dziś.W styczniu po raz pierwszy odwiedziłam Maroko. To przepiękne miejsce, ale rzeczywistość lokalnych zwierząt jest naprawdę bardzo trudna — brak dostępu do wody, jedzenia, leczenia, schronienia, a przede wszystkim...

Żadne słowa nie opiszą tego, jak wiele wczoraj stracił świat. Dziękujemy za wszystko, co zrobiłeś.💔
24/04/2026

Żadne słowa nie opiszą tego, jak wiele wczoraj stracił świat. Dziękujemy za wszystko, co zrobiłeś.
💔

Adres

Św. Filipa 23/4
Kraków
31-150

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy MORN Małopolska Organizacja na Rzecz Natury umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do MORN Małopolska Organizacja na Rzecz Natury:

Udostępnij