Zupa na Plantach

Zupa na Plantach Wspieramy osoby doświadczające bezdomności. Budujemy wrażliwy świat. Wierzymy, że . Docieramy z pomocą do osób doświadczających bezdomności.

Przed epidemią, co tydzień spotykaliśmy się przy ciepłej zupie na krakowskich Plantach w niedzielne wieczory. Aktualnie odwiedzamy znane nam miejsca niemieszkalne jak pustostany, opuszczone altanki, kanały, wagony, by w czasie epidemii regularnie otoczyć opieką znane nam z Plant osoby w kryzysie bezdomności. Prowadzimy Magazyn Ciepła, do którego od dobrych ludzi zbieramy właśnie ciepłe ubrania, cz

ystą bieliznę i środki higieniczne. Pomagamy w dostępie do pomocy lekarskiej, która dla osób nieubezpieczonych jest bardzo ograniczona. Chcemy też zapewnić osobom w kryzysie bezdomności dostęp do kultury, dlatego tworzymy mobilną bibliotekę, jak również zapraszamy do przestrzeni aktywizacji społecznej i zawodowej prowadzonej we współpracy z Żywą Pracownią. Końcem 2020 roku uruchomiliśmy projekt Zupowego Mieszkania, do którego zaprosiliśmy 2 osoby wychodzące z bezdomności. Jesteśmy grupą osób z różnych światów, która zaczęła razem działać, chcąc nieco zmienić kawałek świata na lepszy. Są wśród nas wierzący i ateiści, studenci, bezrobotni i pracujący, ludzie różnych zawodów, domni i bezdomni, kobiety i mężczyźni, dzieci i dorośli… Każdy jest mile widziany! Jeśli chcecie wesprzeć nasze działania, możecie przekazać darowiznę: http://zupanaplantach.pl/przekaz-darowizne/

Jeśli macie jakiekolwiek pytania albo chcecie jakoś pomóc, piszcie do nas w prywatnych wiadomościach :)

Na cmentarz jedziemy, bo osoby, które poznajemy na ulicy są nam bliskie. Wczoraj pojechaliśmy pożegnać Mirelkę.Takie chw...
13/08/2026

Na cmentarz jedziemy, bo osoby, które poznajemy na ulicy są nam bliskie.

Wczoraj pojechaliśmy pożegnać Mirelkę.

Takie chwile są chyba jednymi z najtrudniejszych w Zupie. Bo gdzieś po drodze zaciera się granica między tymi, którzy pomagają, a tymi, którym się pomaga. Zostają ludzie, którzy zdążyli się poznać. Pamiętają rozmowy. Wiedzą, co kto lubi, z czego się śmieje, rozpoznają, kiedy coś jest nie tak.

W Zupie dużo rozmawiamy o tym, co znaczy być obok. Zazwyczaj oznacza to bardzo konkretne rzeczy: odwiedziny, rozmowę, ciepły śpiwór, pomoc w załatwieniu kolejnej sprawy.

Czasem jednak przychodzi dzień, kiedy nie ma już żadnej kolejnej sprawy.

Wtedy też przychodzimy.

Kiedy nikogo już nie zastajemyOd lat w każdy czwartek wyjeżdżamy w miejsca niemieszkalne. Z czasem przestajemy spotykać ...
11/08/2026

Kiedy nikogo już nie zastajemy

Od lat w każdy czwartek wyjeżdżamy w miejsca niemieszkalne. Z czasem przestajemy spotykać „osoby w kryzysie bezdomności”. Spotykamy Elę, pana Bogdana, Mariana. Siadamy obok, pytamy, co słychać.

Mirelka była jedną z osób, które znaliśmy najdłużej. Trudno było jej nie zauważyć. Charakterystyczna fryzura, wymalowane – najczęściej różowe – paznokcie, żywa gestykulacja. Jedna z naszych wolontariuszek mówi o niej tak: “Była bardzo zadbana, co w warunkach, w których przyszło jej żyć, zawsze budziło nasz podziw. Była zaradna. Miała w sobie dużo radości i trochę szaleństwa. I ogromną czułość do zwierząt.”

Wolontariusze nazwali ją „kolorowym ptakiem”. I chyba trudno o lepsze określenie.

Kiedy mieszkała jeszcze w altance na ogródkach działkowych, po śmierci sąsiadki przygarnęła jej kotkę. Dokarmiała też jeża, który przychodził do jej namiotu – i bardzo ją te wizyty cieszyły.

Byliśmy z Mirelką, kiedy jej partner chorował, a później zmarł. Ostatnio odliczaliśmy razem czas do jej emerytury. Miała dać jej szansę, żeby wreszcie przenieść się z namiotu do bezpieczniejszego miejsca. Ten moment był coraz bliżej.

Tydzień temu podczas czwartkowego wyjazdu nie zastaliśmy Mirelki w jej namiocie. Od sąsiada dowiedzieliśmy się, że bardzo źle się poczuła i trafiła do szpitala. Dziś wiemy już, że nie wróci.

Justyna, która znała ją od lat, napisała: „Trudno mi mówić o niej w czasie przeszłym. Trudno pogodzić się z myślą, że już nie będzie kolejnego spotkania i rozmowy. Będzie mi jej brakować.”

Nam wszystkim będzie Cię brakować, Mirelko. 🖤

Dziś na naszym spotkaniu na Plantach było dużo czasu na niespieszne rozmowy, pożywna zupa minestrone z mnóstwem warzyw, ...
09/08/2026

Dziś na naszym spotkaniu na Plantach było dużo czasu na niespieszne rozmowy, pożywna zupa minestrone z mnóstwem warzyw, orzeźwiającą lemoniada i smaczne kanapki (oczywiście ze wspierającym słowem od naszych wolontariuszy).

To była dobra niedziela 🙌🏻

Zimna lemoniada z cytryną i dobra książka - brzmi jak plan na gorący, sierpniowy wieczór?Dzięki naszym wolontariuszom, k...
06/08/2026

Zimna lemoniada z cytryną i dobra książka - brzmi jak plan na gorący, sierpniowy wieczór?

Dzięki naszym wolontariuszom, którzy jak co tydzień odwiedzają osoby w kryzysie bezdomności, książki z półek zupowej biblioteki i schłodzona lemoniada pomogą dziś nieco łagodniej przetrwać upał ludziom żyjącym na ulicach naszego miasta.

Czasem pomoc to coś bardzo prostego: odrobina ochłody i chwila rozmowy.

Możemy zdradzić, że oprócz cytryny i mięty najważniejszym składnikiem naszej lemoniady jest duża porcja serca 💛

On znowu to zrobił!Marcin od kilku lat obdarowuje nas paletami wody. Co jakiś czas odzywa się do nas i sprawdza, czy nam...
04/08/2026

On znowu to zrobił!

Marcin od kilku lat obdarowuje nas paletami wody. Co jakiś czas odzywa się do nas i sprawdza, czy nam jej nie brakuje. A jak tylko zapasy się kończą, to zaraz je uzupełnia.

Mówimy o naprawdę dużych ilościach wody idących w palety.

My tę wodę przekazujemy potrzebującym osobom żyjącym na ulicy w trakcie naszych wyjazdów na pustostany.

Latem zabieramy jej ze sobą więcej. Bo wiemy, że naszym znajomym z doświadczeniem bezdomności jest ona podczas upałów bardzo potrzebna.

Marcinie, z całego serca dziękujemy, że nam konsekwentnie w tym pomagasz!

"Widzę, ile daje mi współpraca z terapeutką""W końcu mam bezpieczny kąt, w którym mogę odpocząć, wyspać się, umyć i nabr...
30/07/2026

"Widzę, ile daje mi współpraca z terapeutką"

"W końcu mam bezpieczny kąt, w którym mogę odpocząć, wyspać się, umyć i nabrać sił na kolejny dzień"

"Za największy sukces uznaję to, że od kilku miesięcy nie piję"

"Dobrze mi w miejscu, w którym teraz pracuję. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać tę pracę na dłużej"

To tylko kilka z myśli, które przedwczoraj usłyszeliśmy od uczestników Programu Zupowe Mieszkanie.

W tym tygodniu z każdym z nich odbyliśmy indywidualne spotkanie, w trakcie którego podsumowaliśmy ostatnie 12 miesięcy współpracy. Rozmawialiśmy o tym, co jest w tym momencie dla nich najważniejsze, z czego są zadowoleni, a co poszło nie tak, jak chcieli.

Wyznaczaliśmy sobie też cele na kolejny rok. I ruszamy dalej. Z cierpliwością i świadomością tego, jak wiele wysiłku trzeba włożyć w wyplątywanie się z tego wszystkiego, co doprowadziło człowieka do kryzysu bezdomności.

Marta wylądowała w ciężkim stanie w szpitalu. Po dogłębnej diagnozie okazało się, że jest poważnie chora i czeka ją dług...
23/07/2026

Marta wylądowała w ciężkim stanie w szpitalu.

Po dogłębnej diagnozie okazało się, że jest poważnie chora i czeka ją długa hospitalizacja.

Znamy ją dobrze z naszych działań na ulicy. Znamy też jej partnera, który bardzo się o nią martwi.

W tym trudnym czasie wspieramy ich na różne sposoby. Przede wszystkim naszą obecnością i rozmowami.

Przekazaliśmy im też telefon. Bo do tej pory mieli tylko jeden.

Prosty, sprawny telefon to nic wielkiego, ale dla nich to możliwość bycia w stałym kontakcie, na którym obojgu bardzo zależy.

Na miłość nigdy nie jest za późno. Paulina ma lat 51, Michał lat 65. Znamy ich od dawna z naszych wyjazdów na pustostany...
21/07/2026

Na miłość nigdy nie jest za późno.

Paulina ma lat 51, Michał lat 65. Znamy ich od dawna z naszych wyjazdów na pustostany i spotkań na Plantach.

Poznali się, kiedy jeszcze oboje doświadczali bezdomności (dziś na szczęście mają już bezpieczny dach nad głową).

To on zakochał się w niej i zdobywał jej serce. Co nie było proste, bo Paulina to jest konkretna kobieta i byle czym się nie zadowala. Ale Michał był zdeterminowany i cierpliwy.

Z podziwem patrzyliśmy, jak przez lata budowali swój związek. W ekstremalnie trudnych okolicznościach, bo cały czas zmagając się z bezdomnością.

Widzieliśmy, jak się o siebie nawzajem troszczyli, wspierali w chorobie, ale też jak się musieli docierać i walczyć o relację, bo i ona i on mają charakterki oraz duże bagaże złożonych doświadczeń.

Przeszli wiele. Jak to na ulicy.

Jednak to wszystko ich nie powstrzymało. Po 5 latach związku i prawie 2 latach od zaręczyn w ostatnich dniach powiedzieli sobie TAK i nałożyli na swoje dłonie obrączki.

Paulino, Michale, cieszymy się, że Was znamy, że mogliśmy obserwować, jak rozwija się Wasza relacja i być z Wami w tym ważnym, pięknym dniu.

Bądźcie dla siebie nawzajem bezpiecznym domem.

Dziś chcemy się z Wami podzielić dobrą wiadomością. W czerwcu zamówiliście i zjedliście w restauracji krakowskiej IKEA b...
14/07/2026

Dziś chcemy się z Wami podzielić dobrą wiadomością. W czerwcu zamówiliście i zjedliście w restauracji krakowskiej IKEA bardzo dużo zupy!

Dokładniej mówiąc:

13 189 pomidorowych
11 590 szparagowych
1394 chłodników
i 787 żurków

Razem 26 960 misek zupy. A to znaczy, że IKEA w ramach akcji "Zupa dla Zupy na Plantach" przekaże na nasze działania wspierające osoby doświadczające bezdomności 26 960 złotych. Dokładnie po złotówce od każdej miski.

Dziękujemy Wam za zaangażowanie i dziękujemy krakowskiej IKEA, że - po raz kolejny! - pomaga nam pomagać potrzebującym.

💛

Pana Adama znamy od wielu lat. To starszy, bardzo ciepły i sympatyczny człowiek. Długo pracował w hucie, ale po masowych...
09/07/2026

Pana Adama znamy od wielu lat. To starszy, bardzo ciepły i sympatyczny człowiek.

Długo pracował w hucie, ale po masowych zwolnieniach jego życie się skomplikowało i ostatecznie wylądował na ulicy.

Którejś zimy z powodu odmrożeń musiano mu amputować palce u stóp. Obecnie porusza się na wózku.

Przez kilka lat żył na pustostanie. W bardzo trudnych warunkach. Na szczęście od jakiegoś czasu przebywa w przytulisku prowadzonym przez braci albertynów, gdzie ma bezpieczny dach nad głową.

Odwiedzaliśmy go, kiedy żył na ulicy, i odwiedzamy go nadal w nowym miejscu. Bo dla nas najważniejsza jest długofalowa relacja, którą budujemy z człowiekiem.

Prawda jest też taka, że my po prostu bardzo lubimy się z nim spotykać. Bo mimo trudnych doświadczeń Adam nie traci optymizmu, często się śmieje i dużo żartuje. Rozmowa przy herbatce z nim to jest prawdziwy zastrzyk pozytywnej energii.

No i kto tu komu tak naprawdę pomaga?

☺️

Adres

Ulica Celna 5
Kraków
30-507

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 16:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Zupa na Plantach umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Zupa na Plantach:

Skróty

Udostępnij