Oddział Nowohucki SEP

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: organizacja

Oddział Nowohucki SEP Oddział Nowohucki Stowarzyszenia Elektryków Polskich
Adres: os.Centrum C bl.10, 31-931 Kraków, Polska

Stowarzyszenie Elektryków Polskich (SEP) jest największą pozarządową organizacją naukowo-techniczną w Polsce, o charakterze naukowo-technicznym działającą na rzecz użyteczności społecznej i publicznej. Celem działającego od 1919 roku Stowarzyszenia jest propagowanie wykorzystywania elektryczności dla wspomagania rozwoju gospodarczego kraju, inicjowanie i popieranie twórczości naukowej i technicznej we wszystkich dziedzinach elektryki i dziedzinach pokrewnych, oraz popularyzowanie elektryki, jej historii i szczególnie polskich jej twórców.

17/07/2026

Piłsudski, czterech legionistów i krakowska sztuka stawiania pomników

Kraków jest miastem, które nie podejmuje decyzji pochopnie. Zwłaszcza gdy chodzi o ustawienie pomnika. Najpierw trzeba pomysł przedyskutować, potem odłożyć, następnie przypomnieć sobie o nim po kilkudziesięciu latach, powołać komitet, zmienić lokalizację, pokłócić się o projekt, sprawdzić, czy konserwator zabytków nie dostanie palpitacji serca, znaleźć pieniądze, wylać fundamenty, a na końcu, najlepiej już po uroczystym odsłonięciu zastanowić się, czy aby na pewno wszystko wykonano tak, jak należało.

Dobrym tego przykładem jest pomnik Józefa Piłsudskiego stojący u zbiegu ulic Piłsudskiego, Wenecja i Garncarskiej. Monument odsłonięto 10 listopada 2008 roku, w przeddzień dziewięćdziesiątej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
Ale żeby nie było zbyt prosto, sam pomysł pojawił się już w 1922 roku.
A zatem od pomysłu do realizacji minęło zaledwie osiemdziesiąt sześć lat.

Józef Piłsudski nie jest w Krakowie postacią przypadkową. Jego związki z miastem były silne, konkretne i głęboko wpisane w historię walki o niepodległość. To właśnie w Krakowie rozwijał się ruch strzelecki. To z krakowskich Oleandrów w sierpniu 1914 roku wyruszyła Pierwsza Kompania Kadrowa, mająca stać się zalążkiem przyszłego Wojska Polskiego. Piłsudski próbował wówczas zrobić rzecz, która wielu współczesnym wydawała się politycznym szaleństwem: wykorzystać wielką europejską wojnę do odbudowy państwa, którego od ponad wieku nie było na mapie.

Po odzyskaniu niepodległości wydawało się więc naturalne, że Kraków powinien wystawić Marszałkowi pomnik. Pierwsza inicjatywa pojawiła się w 1922 roku. Jednak pomnik nie powstał. Potem przyszły kolejne wydarzenia, kolejne spory, śmierć Piłsudskiego, napięcia polityczne i wreszcie wojna, która zajęła się burzeniem pomników znacznie sprawniej, niż wcześniej zajmowano się ich budowaniem.

Po 1945 roku sprawa stała się jeszcze trudniejsza. Władze komunistyczne nie darzyły Piłsudskiego szczególną sympatią. Marszałek nie pasował do obowiązującej opowieści historycznej. Był symbolem niepodległości, przeciwnikiem bolszewizmu i człowiekiem, którego legenda nie chciała zmieścić się w podręcznikach zatwierdzonych przez partię.
Pamięć o nim trwała więc poza oficjalnym obiegiem: w rodzinach, środowiskach legionowych, opowieściach, pieśniach i miejscach związanych z ruchem niepodległościowym.

Dopiero rok 1989 pozwolił wrócić do dawnych planów. Po przemianach ustrojowych inicjatywę budowy pomnika podjął Związek Legionistów Polskich. Monument planowano ustawić na Błoniach.
Pomysł wydawał się logiczny. Błonia są ogromne, reprezentacyjne, związane z narodowymi uroczystościami i położone niedaleko Oleandrów. Niestety pojawiły się przeszkody prawne. Pomnik na Błoniach nie powstał. Sprawa znowu czekała. I czekałaby zapewne dalej, gdyby nie Bractwo Kurkowe.

W marcu 2008 roku krakowska prasa poinformowała o kolejnej próbie budowy pomnika Piłsudskiego. Z inicjatywą wystąpił Leszek Gołda, starszy krakowskiego Bractwa Kurkowego. Kiedy bracia kurkowi uznali, że Marszałek powinien mieć w Krakowie pomnik, sprawy ruszyły zdecydowanie szybciej.

Autorem monumentu został Czesław Dźwigaj, krakowski rzeźbiarz znany z licznych realizacji pomnikowych. Artysta przedstawił trzy projekty, z których wybrano jeden.
23 kwietnia 2008 roku Rada Miasta Krakowa podjęła uchwałę w sprawie budowy. I wtedy wkroczył konserwator zabytków.

Początkowo monument miał stanąć u zbiegu ulic Piłsudskiego i Retoryka. Lokalizacja jednak nie uzyskała akceptacji wojewódzkiego konserwatora. Rozpoczęło się więc poszukiwanie innego miejsca.

Ostatecznie 10 września zdecydowano, że pomnik stanie na skwerze przy zbiegu ulic Piłsudskiego, Wenecja i Garncarskiej. Ulica prowadzi w stronę Błoń i Oleandrów, a więc przestrzeni silnie związanych z niepodległościową działalnością Piłsudskiego. Jednocześnie monument znalazł się w zwartej tkance miasta, wśród kamienic, ruchu ulicznego i codziennego krakowskiego życia.

Marszałek nie stanął więc samotnie na wielkiej pustej przestrzeni. Stanął tam, gdzie Kraków biegnie do pracy, szuka miejsca parkingowego, czeka na tramwaj i zastanawia się, kto znowu rozkopał ulicę.

Bractwo Kurkowe sfinansowało wykonanie figury Piłsudskiego oraz pięć projektów architektonicznych. Trzy przygotowano dla pierwszej lokalizacji, dwa kolejne dla obecnej. Miasto Kraków wyłożyło natomiast około 1,7 miliona złotych na grupę Czwórki Legionowej, maszt flagowy, przygotowanie terenu, fundamenty oraz zieleń.

Głównym elementem założenia jest figura Józefa Piłsudskiego ustawiona na wysokim marmurowym cokole. Wyryto na nim prosty napis:
MARSZAŁEK JÓZEF PIŁSUDSKI 1867–1935
Piłsudski stoi w mundurze, płaszczu i charakterystycznej czapce. Opiera się na szabli i spogląda przed siebie. Nie jest to Piłsudski salonowy, wygładzony ani przesadnie dekoracyjny. Ma wyglądać jak Komendant: surowy, skupiony, nieco zdystansowany. U jego stóp znajduje się orzeł zrywający okowy. Symbolika jest czytelna nawet dla przechodnia, który właśnie wyszedł z tramwaju i nie zdążył jeszcze odzyskać pełnej świadomości.

Orzeł oznacza Polskę, zerwane kajdany wyzwolenie, a Piłsudski stojący nad całą sceną przypomina, że niepodległość nie spadła nikomu z nieba w eleganckim pudełku przewiązanym biało-czerwoną wstążką.

Wraz z cokołem figura ma około sześciu metrów wysokości. Marszałek góruje więc nad skwerem, choć nie przytłacza otaczających kamienic.

Po lewej stronie pomnika umieszczono grupę czterech żołnierzy Legionów Polskich. Mają symbolizować legionistów wyruszających z Oleandrów na wojenny szlak. Maszerują zwartą czwórką, z plecakami, karabinami i całym ciężarem niepewnej przyszłości. Nie wyglądają jak bohaterowie. Są raczej ludźmi, którzy wiedzą, że droga będzie długa, błotnista i niebezpieczna.

Na cokole znalazł się fragment pieśni „My, Pierwsza Brygada”:
„Legiony to żołnierska buta,
Legiony to ofiarny stos,
Legiony to rycerska nuta,
Legiony to straceńców los.”

Pieśń ta nie jest łagodną kołysanką o przyjemnym marszu przez pola. Jest w niej duma, gorycz, przekora i świadomość ceny, jaką płacili ludzie idący walczyć o państwo istniejące początkowo głównie w ich wyobraźni.

Cała kompozycja tworzy coś więcej niż pomnik jednej osoby. To opowieść o przywódcy i tych, którzy za nim poszli. O idei i ludziach, którzy musieli ją nieść na własnych plecach.

Za figurą Piłsudskiego stoi maszt flagowy o wysokości ośmiu i pół metra. Oplata go wieniec laurowy z różami, a szczyt wieńczy kopia główki laski marszałkowskiej z czasów II Rzeczypospolitej.
Wieniec laurowy symbolizuje zwycięstwo i sławę. Róże dodają kompozycji elementu ofiary, pamięci i podniosłości. Laska marszałkowska odnosi się oczywiście do najwyższej godności wojskowej Piłsudskiego. Całość jest mocno nasycona symbolami. Nie ma tu przypadkowego guzika czy zbędnego liścia.

Pomnik miał mówić jasno: oto człowiek związany z odzyskaniem niepodległości, oto żołnierze, którzy ruszyli za jego ideą, oto państwo wyrywające się z niewoli.

Pomnik odsłonięto 10 listopada 2008 roku, dzień przed dziewięćdziesiątą rocznicą odzyskania niepodległości. W uroczystości uczestniczyli między innymi minister obrony Bogdan Klich, kardynał Stanisław Dziwisz, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, Janusz Onyszkiewicz, generałowie Mieczysław Bieniek, Edward Gruszka i Jerzy Wójcik, przedstawiciele Bractwa Kurkowego oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy.

Odsłonięcia dokonali Bogdan Klich, Jacek Majchrowski, radna Małgorzata Radwan-Ballada i Leszek Gołda.

Były przemówienia, mundury, sztandary, oficjalne delegacje i wszystko to, bez czego w Krakowie nie da się porządnie odsłonić nawet tabliczki informującej o odsłonięciu innej tabliczki.
Po osiemdziesięciu sześciu latach od pierwszego pomysłu Marszałek wreszcie stanął w Krakowie.
I wtedy zaczęły się kontrowersje.

Jeszcze przed odsłonięciem pojawiły się głosy krytyczne. Stowarzyszenie Architektów Polskich zwracało uwagę na rosnącą liczbę monumentów w Krakowie i apelowało do władz miasta o umiar.

Jest to temat trudny, ponieważ Kraków kocha pomniki niemal tak bardzo jak jubileusze, remonty i dyskusje o tym, jak dawniej wszystko wyglądało lepiej.

W mieście o tak gęstej historii niemal każdy plac domaga się upamiętnienia kilku królów, dwóch poetów, trzech świętych, jednego malarza, legionisty, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz przynajmniej jednej osoby, która kiedyś przechodziła tędy w ważnej sprawie.

Problem polega na tym, że przestrzeń miejska nie jest z gumy. Każdy kolejny monument musi więc walczyć o uwagę z kamienicami, drzewami, ruchem ulicznym i reklamą lokalu oferującego kebab, sushi oraz pierogi.

Jedni uznali pomnik Piłsudskiego za potrzebny i godny. Inni widzieli w nim kolejny przykład przeładowania miasta monumentalną rzeźbą.
A potem pojawił się spór znacznie poważniejszy.

Zaledwie dwa dni po odsłonięciu pomnika krakowska prasa zasugerowała, że grupa czterech legionistów może przypominać wcześniejszą „Czwórkę Legionową” autorstwa Jana Raszki.

Raszka stworzył swój pomnik w 1918 roku. Według tego projektu wykonano później również Pomnik Czynu Legionowego w Kielcach, odsłonięty w 1938 roku, zniszczony podczas II wojny światowej i zrekonstruowany w 1991 roku. Gipsowy model legionistów Raszki znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie.

Danuta Bielecka, córka Jana Raszki i spadkobierczyni jego praw autorskich, uważała, że współczesna grupa powinna zostać opatrzona nazwiskiem jej ojca. Wyraziła również żal, że nikt nie zwrócił się do niej o zgodę. Leszek Gołda odpowiadał, że wojsko maszeruje czwórkami w kolumnie marszowej i trudno, by ktokolwiek posiadał wyłączne prawo do przedstawienia czterech idących żołnierzy. Czesław Dźwigaj również odrzucił zarzuty.

I tutaj Kraków wszedł na dobrze sobie znany teren: sporu o sztukę, autorstwo, podobieństwo, intencje i pamięć historyczną.

Czy czterech maszerujących legionistów to motyw wspólny, wynikający z wojskowej rzeczywistości? Czy może podobieństwo do kompozycji Raszki jest zbyt wyraźne, by uznać je za przypadek? Spór pozostał częścią historii monumentu.

Dzisiaj pomnik Józefa Piłsudskiego stoi przy skrzyżowaniu ulic, po którym bez przerwy przetacza się codzienność. Ludzie idą na Błonia, wracają z uczelni, prowadzą psy, spieszą się do pracy albo zatrzymują na chwilę, żeby przeczytać inskrypcje.

Niektórzy przechodzą obok bez spojrzenia. Inni zatrzymują się przy legionistach. Jeszcze inni fotografują Marszałka, próbując objąć w jednym kadrze figurę, maszt i grupę żołnierzy.

Pomnik przypomina o chwili, kiedy z Krakowa wyruszyli ludzie gotowi walczyć o niepodległość, choć nie mieli żadnej gwarancji, że ich wysiłek zakończy się powodzeniem.

Marszałek Piłsudski zasłużył w Krakowie na coś więcej niż rolę kosztownego drogowskazu. Można spierać się o estetykę monumentu. Można rozważać, czy kompozycja nie jest zbyt rozbudowana. Można dyskutować o Czwórce Legionowej i jej podobieństwie do dzieła Jana Raszki. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że pomnik stoi w miejscu historycznie uzasadnionym i opowiada historię, bez której trudno zrozumieć nie tylko Kraków, ale również narodziny niepodległej Polski.

Jeżeli lubicie moje opowieści o Krakowie, jego pomnikach, kamienicach, bohaterach, dziwakach, artystach i sporach, możecie wesprzeć blog „Smok Wie Lepiej”:
buycoffee.to/smokwielepiej

Każda kawa postawiona Smokowi pomaga nam szukać kolejnych historii, zaglądać tam, gdzie zwykły turysta nie zagląda i przypominać, że Kraków to nie tylko Rynek.
Smok wprawdzie kawy dawniej nie pijał, ale skoro ludzie nie chcą mi już podsyłać dziewic, trzeba iść z duchem czasu. 🤪

Foto: Zygmunt Put, na licencji CC BY-SA 4.0 (źródło Wikipedia Commons).

16/07/2026

🤝 ArcelorMittal i Amazon Web Services (AWS) ogłaszają strategiczną współpracę, której celem jest globalny rozwój automatyzacji przemysłowej i budownictwa niskoemisyjnego.
Przeniesienie systemów informatycznych oraz systemów sterowania produkcją ArcelorMittal do chmury AWS umożliwi:
➡️ błyskawiczną reakcję systemów na zmiany w procesie produkcji,
➡️ automatyczną kontrolę jakości,
➡️ optymalizację procesów produkcyjnych w zakresie testowania ustawień w symulacjach komputerowych przed ich wdrożeniem,
➡️ poprawę bezpieczeństwa i efektywności energetycznej.
W ramach partnerstwa Amazon podpisał również wieloletnią umowę na dostawy niskoemisyjnej stali od ArcelorMittal - XCarb® do budowy obiektów operacyjnych i centrów danych AWS.

Dodatkowo, w celu promowania oraz wprowadzania sztucznej inteligencji i rozwiązań cyfrowych, AWS opracuje i wdroży kompleksowy program edukacyjny dla pracowników ArcelorMittal na całym świecie.

16/07/2026

Gdzie się rodzą ⚡ elektryczne ciężarówki?..... dla tych co nie wiedzą.... niecałe 30 km na wschód od Krakowa - Nowej Huty!.... w Niepołomicach 🇵🇱 ⚡ 🚛⚡

03/07/2026
12/06/2026

Decyzją XLI Walnego Zjazdu Delegatów Stowarzyszenia Elektryków Polskich Prezesem SEP w nowej kadencji został wybrany dr hab. inż. Sławomir Cieślik.
Serdecznie gratulujemy wyboru i życzymy wielu sukcesów w realizacji celów Stowarzyszenia, pomyślności w kierowaniu organizacją oraz satysfakcji z podejmowanych działań na rzecz środowiska elektryków.

Adres

Os. Centrum C Bl. 10
Kraków
31-931

Godziny otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 14:00
Wtorek 08:00 - 14:00
15:00 - 17:00
Środa 08:00 - 14:00
Czwartek 13:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 13:00

Telefon

+48126443903

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Oddział Nowohucki SEP opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Oddział Nowohucki SEP:

Skróty

Udostępnij