15/05/2026
Kraków: Podczas kolejnego posiedzenia Komisji Nocy niestety nie przegłosowano oczekiwanej przez mieszkańców treści uchwały, zgodnie z którą zmianie miały ulec limity dopuszczalnego poziomu dźwięku. Zmiana miała polegać na obniżeniu dopuszczalnych wartości o 5 dB. Dla imprez organizowanych do godziny 22:00 limit miał zostać obniżony z 85 dB do 80 dB, natomiast po godzinie 22:00, z 65 dB do 60 dB.
Obradujący, pomimo bardzo rzeczowej opinii prof. Piotra Kleczkowskiego, który stwierdził, że jest to zmiana niemająca wpływu na pogorszenie odbioru wydarzeń przez uczestników imprez, podjęli decyzję o poprzedzeniu ewentualnych zmian dodatkowymi badaniami i analizami specjalistów z zakresu akustyki. Jak widać, opinie mieszkańców i nasze odczucia nie mają większego znaczenia. Mieszkamy w miejscu, które notorycznie narażane jest na uciążliwy hałas, a nasze postulaty po raz kolejny zeszły na dalszy plan.
Oczywiście można się z tym nie zgodzić. Ktoś powie, że w przypadku stwierdzenia uciążliwości należy przeprowadzić testy i badania. Pojawia się jednak pytanie, czy obecna inicjatywa nie podzieli losu tzw. uchwały antyhałasowej, w przypadku której sąd zażądał przeprowadzenia badań, a miasto stwierdziło, że nie dysponuje środkami na ich wykonanie.
Przedstawiono również plany dotyczące dzielnicy Wesoła. W założeniu wszystko wygląda bardzo dobrze: sztuka, kultura, brak imprez masowych. Cały czas nasuwa się jednak pytanie, czy wobec komercyjnego charakteru inwestycji ktoś w pewnym momencie nie uzna, że najlepsze pieniądze zarabia się na mniej wyszukanych, lecz masowych atrakcjach – czyli alkoholu i głośnej muzyce. W efekcie kolejna część Kraków może przekształcić się w lunapark podobny do Starego Miasta.