31/03/2026
Wykład prof. Łukasza Gacka „Fenomen Chin”
Spotkanie w Auli Collegium Novum 19 stycznia 2026 roku poświęcone było cywilizacji, która od wieków fascynuje, a dziś – bardziej niż kiedykolwiek – determinuje oblicze współczesnego świata. Spotkanie poświęcone było Chinom – nie tylko jako potędze gospodarczej, ale także jako unikalnemu „Państwu Środka”, które od pięciu tysięcy lat kroczy własną, niezwykle fascynującą ścieżką. Przewodnikiem po meandrach chińskiej historii i współczesności był wybitny znawca tematu, badacz, który z niezwykłą precyzją łączy fakty historyczne z bieżącą analizą geopolityczną – prof. dr hab. Łukasz Gacek. Wykład zatytułowany „Fenomen Chin” był kolejnym z cyklu Poszukiwanie prawdy i służba społeczeństwu – spotkania z uczonymi. To – jak stwierdził prof. Piotr Laidler, prezes Stowarzyszenia Absolwentów UJ – wyjątkowa seria, w której tradycja akademicka spotyka się z najważniejszymi wyzwaniami współczesności.
Prof. Piotr Laidler przywitał zebranych pasjonatów historii, politologii oraz tych, którzy chcą zrozumieć mechanizmy rządzące globalną gospodarką, a wśród nich prof. Barbarę Bilińską, członka korespondenta Polskiej Akademii Umiejętności, prof. Barbarę Pikulską, dyrektor Instytutu Orientalistyki, oraz prof. Andrzeja Szumowskiego, przewodniczącego Rady Sponsorskiej Stowarzyszenia Absolwentów UJ.
Zgodnie z uniwersytecką tradycją prof. Piotr Laidler przedstawił wykładowcę, podkreślając, że w cyklu wykładów stawiane są spotkania z uczonymi, którzy „robią naukę” tu i teraz, dotykając tematów kluczowych dla naszej egzystencji. Prof. Łukasz Gacek jest w tym obszarze postacią wyjątkową – udowadnia, że młodość i niezwykła dynamika działania mogą iść w parze z profesorską dojrzałością. Jako kierownik Zakładu Chin na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ stał się jednym z najważniejszych w Polsce głosów analizujących Chiny – Państwo Środka.
Profesor Łukasz Gacek nie tylko badał Chiny podczas staży na prestiżowych uniwersytetach w Szanghaju czy Xiamen, ale także pracował w tamtejszym sektorze biznesowym (Shanghai Copper Trading Company). Dzięki temu jego spojrzenie na chińską potęgę energetyczną, klimatyczną czy rozwój sztucznej inteligencji nie jest jedynie akademicką hipotezą, lecz analizą popartą doświadczeniem z samego serca azjatyckiego tygrysa.
O skali jego pracowitości świadczą liczby: 10 monografii, ponad 70 artykułów naukowych oraz udział w blisko 30 projektach badawczych. Jego najnowsza książka, o prowokacyjnym tytule Nowy wspaniały świat? Strategiczne narracje Chin, zdobyła prestiżową nagrodę Biznesowej Książki Roku 2024 przyznawaną przez „Puls Biznesu”.
Prof. Łukasz Gacek rozpoczął swój wykład od stwierdzenia, iż współczesne Chiny rzadko bywają opisywane w sposób jednoznaczny. Dla jednych to wschodzące supermocarstwo, które lada chwila zdominuje światową gospodarkę, dla innych – gigant na glinianych nogach, duszący się od własnych problemów wewnętrznych. Podczas wykładu profesor podjął próbę rozkodowania tego fenomenu, cofając się do korzeni chińskiej państwowości, by lepiej zrozumieć dzisiejsze ambicje Pekinu.
Punktem wyjścia do zrozumienia Chin musi być ich specyficzna tożsamość. Przez tysiąclecia Chiny nie postrzegały siebie jako jednego z wielu państw, lecz jako Zhongguo – Państwo Środka. Było to centrum cywilizacyjne, moralne i polityczne, wokół którego kręcił się znany im świat. Ta synocentryczna wizja, wspierana przez koncepcję „Mandatu Niebios”, czyniła z cesarza jedynego pośrednika między sferą sacrum a ziemią. Choć chińscy archeolodzy starają się udowodnić pięciotysięczną ciągłość tej cywilizacji, sięgając nawet po półlegendarne dynastie, jedno jest pewne: poczucie historycznej wyjątkowości jest w Chinach żywe do dziś.
Co ciekawe – jak stwierdził prof. Łukasz Gacek – losy tego giganta zawsze były nierozerwalnie związane z naturą. Cywilizacja ta narodziła się między rzekami Żółtą a Jangcy, w klimacie, który – wbrew dzisiejszym skojarzeniom z suchym Pekinem – był niegdyś niezwykle wilgotny i zalesiony. Historia Chin to de facto historia zmagań z klimatem. Żaden kraj nie doświadczył tylu katastrof naturalnych; to właśnie powodzie, susze i plagi szarańczy decydowały o narodzinach i upadkach najpotężniejszych dynastii, takich jak Tang czy Ming.
Wykład rzucił światło na dramatyczny paradoks ekonomiczny. Jeszcze przed wojnami opiumowymi Chiny odpowiadały za jedną trzecią światowego PKB – wynik sześciokrotnie wyższy niż ówczesna potęga Francji czy Wielkiej Brytanii. Kolejne dekady, nazwane „stuleciem upokorzeń”, przyniosły jednak katastrofalny zjazd. Przez kolonialne zakusy mocarstw, wojnę z Japonią i wewnętrzne błędy maoizmu (jak tragiczny w skutkach Wielki Skok Naprzód) udział Chin w światowej gospodarce spadł w 1978 roku do zaledwie 2%.
Prawdziwy przełom nastąpił wraz z reformami Deng Xiaopinga. Chiny „wsiadły do windy”, która w ciągu czterech dekad wywiozła je z pozycji zacofanego kraju rolniczego na miejsce globalnego wicelidera. Kluczem był model „socjalistycznej gospodarki rynkowej” – specyficzny miks, w którym pozwolono ludziom się bogacić i uwolniono ceny (dziś 97% cen reguluje rynek), ale utrzymano twardą kontrolę polityczną Partii. Jak przypomniał prof. Łukasz Gacek, próby domagania się „piątej modernizacji”, czyli demokracji, kończyły się dla aktywistów wieloletnim więzieniem.
Jednym z najmocniejszych punktów wykładu była analiza ceny, jaką Państwo Środka zapłaciło za swój błyskawiczny awans. Model wzrostu oparty na „dywidendzie demograficznej” i taniej energii z węgla doprowadził Chiny do ściany, której nie da się już ignorować. Statystyki są zatrważające: kraj ten odpowiada dziś za jedną trzecią światowych zanieczyszczeń (CO₂, tlenki azotu, pyły zawieszone), a koszty degradacji środowiska pochłaniają rocznie ok. 10% chińskiego PKB.
Wykładowca zwrócił uwagę na ukrywany wymiar tej katastrofy. O ile smog w Pekinie jest widoczny gołym okiem, o tyle skażenie gleby pozostaje tematem tabu. Szacuje się, że 20% ziem uprawnych jest skażonych do tego stopnia, że uprawa żywności staje się tam ryzykowna, jednak władze do dziś nie opublikowały dokładnych map skażenia w obawie przed wybuchami społecznego gniewu. Podobnie dramatycznie wygląda sytuacja wód – jedna trzecia chińskich rzek wykazuje tak wysoki poziom zanieczyszczenia, że w zasadzie nie powinny mieć one żadnego kontaktu z człowiekiem.
Paradoksalnie to właśnie ten kryzys wymusił na Partii radykalny zwrot. Chiny, będąc największym trucicielem globu, stały się jednocześnie największym inwestorem w zieloną technologię. Sektor „czystej energii” – w tym fotowoltaika, baterie i elektromobilność – generuje dziś aż 10% wzrostu chińskiego PKB i rozwija się trzykrotnie szybciej niż reszta gospodarki. Pekin zrozumiał, że jedynym sposobem na uniknięcie katastrofy wewnętrznej jest ucieczka w innowacje, co widać w ambitnej deklaracji Xi Jinpinga o osiągnięciu neutralności węglowej do 2060 roku. To wyścig z czasem, w którym stawką jest nie tylko klimat, ale stabilność całego systemu politycznego.
W części poświęconej dyskusji padły pytania o przyszłość i ewentualną konfrontację z Tajwanem. Prof. Łukasz Gacek podkreślił, że Chiny znajdują się w „traumatycznym momencie” – borykają się z zapaścią demograficzną, ogromnymi nierównościami (rozmieszczenie populacji i zasobów wody jest skrajnie nierównomierne) oraz pustką moralną młodego pokolenia.
Strategia Chin to „poruszanie się po rzece, badając stopami kamienie”. Nie mają gotowego wzorca, więc testują rozwiązania. Współczesne planowanie (tzw. guihua) nie jest już sztywną stalinowską pięciolatką, lecz elastycznym wyznaczaniem wizji – jak neutralność węglowa do 2060 roku czy dominacja w sektorze kosmicznym i AI.
Co z Tajwanem? Choć presja militarna rośnie, a wyspa jest kluczowa ze względu na produkcję półprzewodników, Chiny wciąż operują w ramach swojej „ustawy antysecesyjnej”, która dopuszcza użycie siły tylko w ostateczności. Pekin woli „wygrywać bez walki”, choć rok 2049 – stulecie ChRL – pozostaje w ich kalendarzu datą symboliczną dla domknięcia procesu stania się globalnym mocarstwem. Znając tempo przemian w Chinach i sytuację innych „mocarstw”, można się pokusić o stwierdzenie, iż może się to zdarzyć znacznie wcześniej.
Prof. Łukasz Gacek naszkicował obraz państwa, które po wiekach izolacji i dekadach upokorzeń z determinacją odzyskuje poczucie sprawstwa. Robi to jednak w cieniu własnych barier geograficznych, ekologicznych i społecznych, które mogą okazać się trudniejsze do pokonania niż jakikolwiek zewnętrzny rywal. Wykład bezsprzecznie należał do grupy najbardziej interesujących w całej serii spotkań z uczonymi.
dr Tomasz Pardela