Fundacja Frank Bold

Fundacja Frank Bold Fundacja Frank Bold działa na rzecz przejrzystości życia publicznego i czystego środowiska.

Fundacja Frank Bold specjalizuje się w udzielaniu pomocy prawnej w sprawach interesu publicznego, szczególnie w zakresie prawa administracyjnego, prawa ochrony środowiska, prawa budowlanego oraz prawa geologicznego i górniczego. Organizacja zaangażowana jest także w działania związane z ochroną i promocją praw człowieka i praw obywatelskich, prawa anty­korupcyjnego czy przejrzystości działań władz publicznych i biznesu.

Strefy Czystego Transportu to bardzo gorący temat wśród polskiego społeczeństwa, dlatego nie przestajemy mówić o tym, co...
25/05/2026

Strefy Czystego Transportu to bardzo gorący temat wśród polskiego społeczeństwa, dlatego nie przestajemy mówić o tym, co jest sednem te go rozwiązania. Dla jednych to konieczny krok w walce o lepszą jakość powietrza i zdrowie mieszkańców. Dla innych — symbol rosnących kosztów życia, wykluczenia komunikacyjnego i ograniczania swobody przemieszczania się.

Anna Będkowska z portalu GLOBEnergia rozmawiała z naszym ekspertem Miłoszem Jakubowskim o tym, skąd bierze się aż tak silny społeczny opór wobec SCT.
Jakubowski wyjaśniał, skąd wzięły się SCT, czy ich wprowadzenie może mieć wpływ na realną poprawę jakości powietrza oraz dlaczego Kraków stał się symbolem konfliktu wokół stref.

Zapraszamy do obejrzenia wywiadu na stronie Globenergii (link w komentarzu).

⚫Strefy czystego transportu w Szczecinie i Katowicach to farsa, dlatego złożyliśmy wnioski do wojewodów zachodniopomorsk...
21/05/2026

⚫Strefy czystego transportu w Szczecinie i Katowicach to farsa, dlatego złożyliśmy wnioski do wojewodów zachodniopomorskiego i śląskiego o podjęcie działań w kierunku stwierdzenia nieważności uchwał ustanawiających strefy czystego transportu. Obecny kształt SCT w tych miastach nie daje żadnych szans na realną poprawę jakości w powietrza i jest jedynie ośmieszeniem idei stref.

– W obu miastach utworzono strefy z naruszeniem prawa, a ich funkcjonowanie zamiast poprawy jakości powietrza będzie jedynie źródłem argumentów dla przeciwników ograniczania emisji zanieczyszczeń z transportu – mówi Miłosz Jakubowski z Frank Bold.

⚫W Katowicach przekroczono dopuszczalne normy dwutlenku azotu w 2024 r. Stąd ustanowienie strefy stało się dla Katowic obligatoryjne, jednak niestety miasto nie potraktowały tego problemu poważnie. Władze zdecydowały się na wyznaczenie strefy w ścisłym centrum, w którym ruch samochodowy jest i tak ograniczony – a nie tam, gdzie stężenia zanieczyszczeń są najwyższe. Dodatkowo z zakazu wjazdu do strefy zwolniono bezterminowo samochody, których posiadaczami w dniu wejścia w życie uchwały byli mieszkańcy całej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

⚫Na Szczecinie nie ciążył żaden obowiązek wprowadzenia strefy, ale wszystko wskazuje na to, że miasto miało inny interes – ustanowienie SCT pomogłoby uzyskać unijne środki na zakup autobusów elektrycznych.

– Nie godzimy się na niszczenie raczkującej idei stref czystego transportu w Polsce, dlatego dzisiaj wystąpiliśmy z oficjalnymi wnioskami do wojewodów śląskiego i zachodniopomorskiego, aby podjęli działania w kierunku wyeliminowania niezgodnych z prawem uchwał – podkreśla Miłosz Jakubowski z Frank Bold.

⚫Uchwała podjęta przez radę miasta z istotnym naruszeniem prawa powinna zostać unieważniona. Może to uczynić wojewoda wydając rozstrzygnięcie nadzorcze w terminie 30 dni od dnia doręczenia mu uchwały. W przypadku Katowic ten termin jeszcze nie upłynął. W przypadku Szczecina już minął, ale wojewoda może zaskarżyć niezgodną z prawem uchwałę do sądu administracyjnego. Obaj wojewodowie będą musieli nam odpowiedzieć na piśmie i ustosunkować się do przedstawionych we wnioskach okoliczności.

⚫ Niemal 25 organizacji społecznych i ekologicznych, w tym Fundacja Frank Bold zwróciło się do premiera Donalda Tuska z ...
18/05/2026

⚫ Niemal 25 organizacji społecznych i ekologicznych, w tym Fundacja Frank Bold zwróciło się do premiera Donalda Tuska z pilnym apelem o podjęcie zdecydowanych działań w sprawie transformacji subregionu Turów. – Brak realnego planu dla tego regionu staje się jednym z najpoważniejszych zaniedbań polityki transformacji energetycznej Polski – piszą NGOsy.

– Temat Turowa za poprzedniego rządu był skrajnie upolityczniony, a obecny rząd nie mówi o nim wcale. Tymczasem samorządy nie mogą pozostać same z rozwiązaniem tego problemu. Proces odpowiedzialnej sprawiedliwej transformacji wymaga interwencji rządowej, pokazania zainteresowania i wejścia w dialog – mówi nasza ekspertka prawna Agnieszka Stupkiewicz.

⚫ Dziś podtrzymywana jest niebezpieczna fikcja, że kompleks Turów może funkcjonować jeszcze przez dekady, a transformacja nie wymaga natychmiastowych działań ze strony rządu. Tymczasem dostępne analizy ekonomiczne i energetyczne wskazują jednoznacznie: czas na przygotowanie wygaszania kompleksu Turów kończy się właśnie teraz.

– W połowie lat trzydziestych węgiel brunatny całkowicie straci znaczenie – pokazuje to też projekt Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu. Nie ma szans na to, że wydobycie w Turowie będzie trwać do 2044 r. – mówi Agnieszka Stupkiewicz.
– W konsekwencji z roku na rok kompleks turowski będzie zamierał. Jeśli nie pokażemy, że mamy plan dla regionu, myślimy o nim strategicznie, mamy pomysły na przyciąganie inwestorów, to ulegnie on negatywnym i nieodwracalnym procesom gospodarczym i demograficznym. Istnieje realna obawa, że będzie obszarem katastrofy społeczno-gospodarczej – ostrzega.

⚫ Brak decyzji politycznych to rosnące ryzyko scenariusza, który Polska zna z doświadczeń Wałbrzycha lat 90.

⚫ Skala potencjalnych skutków jest ogromna. Kompleks Turów (kopalnia i elektrownia) zatrudnia obecnie blisko 4 tysiące osób, a kolejne kilka tysięcy miejsc pracy zależy od niego pośrednio. Oznacza to, że nawet kilkanaście tysięcy osób w regionie jest narażone na utratę pracy lub dochodów w wyniku wygaszania kompleksu bez przygotowanych solidnych podstaw do rozwoju gospodarczego regionu w innym kierunku.

Pełna treść listu jest dostępna na naszej stronie internetowej ⬇️

Greenpeace Polska Instytut na rzecz Ekorozwoju EKO-UNIA Fundacja Instrat Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Instytut na rzecz Ekorozwoju Ekowyborca Fundacja EkoRozwoju Towarzystwo na rzecz Ziemi Storie-pl

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zakomunikowało, że Komisja Europejska wniosła zastrzeżenia do zakładanego mechanizmu w...
15/05/2026

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zakomunikowało, że Komisja Europejska wniosła zastrzeżenia do zakładanego mechanizmu wsparcia podmiotów uczestniczących w klastrze energii i zapowiedziało, że opracowuje modyfikację systemu wsparcia.

O to samo apelowała ekspertka Fundacji Frank Bold Agnieszka Stupkiewicz już siedem miesięcy temu.

Nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii z 2023 r. przewidywała mechanizm wsparcia dla klastrów energii, czyli lokalnych porozumień między gminami, firmami i odbiorcami, które wspólnie inwestują w odnawialne źródła energii, magazyny i sieci.

Wsparcie miało polegać na zwolnieniach z części opłat, min.: z opłaty OZE, opłaty kogeneracyjnej i części opłat dystrybucyjnych. Ten system miał wejść w życie 2 lipca 2024 r., ale wymagał zgody Komisji Europejskiej. Tyle, że zawiadomienie do Komisji Polska wysłała dopiero na przełomie wiosny i lata 2024 r. a stanowisko KE uzyskano w lipcu 2025 r.

Komisja Europejska zaakceptowała zwolnienia z opłaty OZE i części innych opłat, ale zakwestionowała sposób wprowadzania ulg w opłatach dystrybucyjnych, a tym samym ustawa wymaga przeprojektowania, o czym donosiła Agnieszka Stupkiewicz.

– Mamy ustawę, mamy rejestr klastrów, ale wsparcia brak, co patrząc na założenia było do przewidzenia, bo czasu na uzyskanie akceptacji KE było mało, a wsparcie od samego początku było ograniczone czasowo – maksymalnie można byłoby z niego skorzystać do 2029 r. Ta sytuacja pokazuje, jak brak realistycznego harmonogramu może osłabić nawet najlepsze chęci – mówi nasza ekspertka.

Co dalej?

Agnieszka Stupkiewicz zwraca uwagę, że prawo unijne nie zakazuje obniżania opłat dystrybucyjnych jako takich, ale wymaga, aby opłaty dla m.in klastrów były proporcjonalne i kosztowo uzasadnione, co musi zostać poprzedzone odpowiednią analizą i obliczeniami

– Pozostaje tylko mieć nadzieję, że odpowiednia analiza zostanie wykonana i Polska będzie mogła wykazać, że klastry wpływają na zwiększenie autokonsumpcji energii na ograniczonym obszarze sieci, obniżając koszty sieciowe, a zatem mogą ponosić niższe opłaty – mówi Stupkiewicz.

– To bardzo ważne, bo energetyka obywatelska, w tym klastry energii, są istotnym elementem transformacji energetycznej, a mechanizmy wsparcia w początkowych latach pozwalają uzyskać zainteresowanie i przekuć je w zwiększenie poziomu akceptacji dla samej transformacji – podsumowuje ekspertka.

Link do komentarza sprzed siedmiu miesięcy poniżej.

–  Nie ma drugiego takiego regionu w Polsce, w którym kumulowałoby się tyle problemów i który jednocześnie spotykałoby s...
12/05/2026

– Nie ma drugiego takiego regionu w Polsce, w którym kumulowałoby się tyle problemów i który jednocześnie spotykałoby się z tak nikłym zainteresowaniem rządu – mówi Agnieszka Stupkiewicz w rozmowie z Kasia Kojzar OKO.press i bije na alarm.

– Czasu potrzebnego na skuteczne, strategiczne działania jest coraz mniej.

Na terenie powiatu zgorzeleckiego od dziesięcioleci działa odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego i elektrownia Turów, w której pracuje kilka tysięcy osób głównie z tego powiatu, powiatu lubańskiego i innych. Obszar ten jest gospodarczo uzależniony od kompleksu energetycznego, który w najbliższych latach zostanie zamknięty.

Co więcej, mówimy o regionie na styku granic – z Czechami i Niemcami, który obecnie jest silnie dotknięty depopulacją. Sytuacji nie poprawia więc ani położenie geograficzne na mapie Polski i Europy, ani niepewna przyszłość gospodarcza, ani brak działań ze strony rządu, które wspierałyby sprawiedliwą transformację energetyczną.

– Co prawda słychać głosy, że transformacja w regionie już się dzieje – ale na razie, są to procesy oddolne, spotkania, współpraca między samorządami, organizacjami pozarządowymi i biznesem. Oczywiście to bardzo ważne, jednak nie można zapominać, że transformacja jest procesem złożonym, wymagającym zaangażowania ponadlokalnego – ocenia Agnieszka Stupkiewicz.

Rozwiązaniem problemów regionu mogłaby być realizacja Strategii Rozwoju Polski, czyli dokumentu, który określa priorytety rozwoju kraju na najbliższe 10 lat. Strategia ma stanowić ramy rozwijania nie tylko metropolii, ale również mniejszych miejscowości, czy miast powiatowych. Będzie także najprawdopodobniej podstawą do wydawania środków unijnych w ramach przyszłej perspektywy finansowej UE.

– Strategia mówi o stworzeniu policentrycznej sieci miast, żeby zapewnić równomierny rozwój terytorialny w całym kraju – wyjaśnia Stupkiewicz i wskazuje, że Zgorzelec nie został w tej sieci ujęty.

– Co więcej, cały subregion nie został ujęty w tym aspekcie - rozwoju terytorialnego - jako region problemowy. Oznacza to, że Zgorzelec będzie mógł być wspierany tylko w ramach procesów dotyczących transformacji energetycznej, podczas gdy mógłby dostać szansę na rozwój także w aspekcie terytorialnym. Mógłby, gdyby został ujęty w policentrycznej sieci miast – dodaje ekspertka.

– Strategia zakłada tworzenie wokół miast centralnych, czyli tych mniejszych miejscowości, nastawionych na rozwój, tak zwanych związków rozwojowych – wyjaśnia Stupkiewicz.

– Związek będzie opracowywał strategię rozwoju ponadlokalnego i strategię rozwoju zrównoważonego transportu. Będzie się zajmował kwestiami mobilności, będzie opiniował inwestycje w transport kolejowy i drogowy. Ma również koordynować wysiłki w zakresie edukacji, tak aby była ona podporządkowana wzmacnianiu i tworzeniu nowych miejsc pracy.

- Zgorzelec, w mojej ocenie, idealnie się w założenia tej ustawy wpisuje. Bez uznania go jako „miasta centralnego”, pozostanie miastem drugiej prędkości – podsumowuje Agnieszka Stupkiewicz.

Więcej w OKO.press (link w komentarzu)

„Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energ...
11/05/2026

„Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?” – takie pytanie chce zadać prezydent Karol Nawrocki w ogólnokrajowym referendum.

Jeśli Senat Rzeczypospolitej Polskiej wyrazi zgodę na jego przeprowadzenie, co jest wątpliwe, miałoby się ono odbyć 27 września. Eksperci na pomyśle prezydenta nie zostawiają suchej nitki. O sprawie pisze Dziennik Gazeta Prawna.

Pytani przez „DGP” eksperci dostrzegają potrzebę reformy polityki klimatycznej, ale ostro krytykują pomysł wyrzucenia całego konceptu do kosza. Podobnego zdania są przedstawiciele biznesu.

Nasza ekspertka Agnieszka Stupkiewicz uważa, że propozycja prezydenta to nic innego jak polityczny happening.

- Cały świat robi wszystko, by zyskać przewagę konkurencyjną na zielonym przemyśle i innowacjach, a samowystarczalność i bezpieczeństwo buduje się na odnawialnych źródłach energii, a nie kosztownych i niebezpiecznych pod każdym względem inwestycjach w paliwa kopalne – przekonuje.

- O wiele cenniejszym wkładem prezydenta w debacie o energetyce byłoby, gdyby przestał blokować w Polsce rozwój taniej i czystej energii z wiatru, z której skorzystałby polski przemysł – stwierdza z kolei Mikołaj Gumulski z Greenpeace Polska.

Link do artykułu „DGP” w komentarzu.

Europa doświadcza zmian klimatu szybciej niż jakikolwiek inny kontynent na Ziemi, jak wynika z raportu Copernicus Climat...
06/05/2026

Europa doświadcza zmian klimatu szybciej niż jakikolwiek inny kontynent na Ziemi, jak wynika z raportu Copernicus Climate Change Service pt. „European State of the Climate 2025” – donosi Smog Lab.

🟧 Dokument przygotowany wspólnie ze Światową Organizacją Meteorologiczną (WMO) pokazuje, że skutki globalnego ocieplenia są już widoczne w niemal każdym regionie kontynentu – od Arktyki po basen Morza Śródziemnego. Polska także doświadcza zmian.

🟧 Jak pisze Smog Lab, za nami zaskakująco ciepła majówka, z temperaturami sięgającymi blisko 30 st. C. To może nas cieszyć, ale przyrody – zwłaszcza w obliczu narastającej od lat suszy – już nie. A lato już za rogiem i według wielu prognoz zapowiada się jako cieplejsze niż zwykle.

🟧 To oznacza fale upałów, które mogą się nasilać ze względu na ocieplający się klimat. Najnowszy raport Copernicusa i WMO pokazuje, że Europa ociepla się na tyle szybko, że fale upałów pojawiają się ta, gdzie ich być nie powinno – na przykład w Skandynawii.

🟧 Europa już od dekad ociepla się około dwa razy szybciej niż średnia globalna, co czyni ją najbardziej wrażliwym regionem na zmiany klimatyczne. Średnia temperatura w 2025 roku była jedną z najwyższych w historii pomiarów. Co istotne, rekordy nie dotyczą tylko wartości maksymalnych – rosną również temperatury minimalne, a liczba dni z mrozem systematycznie maleje.

🟧 Główną przyczyną tak szybkiego wzrostu jest coraz mniej zlodzona Arktyka. Na skutek zaniku arktycznej czapy polarnej błyskawicznie rosną tam temperatury.

🟧 Pytana przez Smog Lab dr Aleksadra Kardaś, fizyczka atmosfery i red. naczelna portalu naukaoklimacie.pl mówi, że w miarę wzrostu średniej globalnej temperatury również w Polsce będziemy obserwować coraz częstsze i dłuższe fale upałów.

– Częstsze występowanie upalnych dni oznacza poważne obciążenie dla zdrowia mieszkańców miast, którzy w betonowych miejskich „kanionach” i podatnych na silne nagrzewanie budynkach mogą doświadczać szczególnie trudnych warunków. Wysokie temperatury zwiększają ryzyko przegrzania i udarów cieplnych, zaostrzania się niektórych chorób przewlekłych – mówi dr Kardaś.

‼️ Najnowszy raport Greenpeace Polska „Rozproszone trudniej trafić”  stawia sprawę jasno: wielkie, tradycyjne elektrowni...
05/05/2026

‼️ Najnowszy raport Greenpeace Polska „Rozproszone trudniej trafić” stawia sprawę jasno: wielkie, tradycyjne elektrownie to w warunkach wojny łatwe cele, a trwające w Polsce w najlepsze zastępowanie bloków węglowych nowymi blokami gazowymi naraża nas na powtórkę ukraińskiego scenariusza.

Pokrywa się to z tym, co od lat mówimy w Fundacji Frank Bold – spółdzielnie energetyczne to nie tylko kwestia ochrony środowiska, ale także naszego narodowego bezpieczeństwa.

🔘Jak informuje Greenpeace, Ukraina straciła niemal 90% mocy w dużych elektrowniach węglowych i gazowych. Rosyjskie ataki pokazały brutalną asymetrię – jedna, warta kilka-kilkanaście milionów złotych rakieta wystarczy, by nawet na lata wyłączyć całą elektrownię.

Rosjanie z rozmysłem atakują naprawiane bloki ponownie, uniemożliwiając ich ponowne uruchomienie, dodatkowo dziesiątkując wykwalifikowany personel. Tymczasem Polska, zastępując węgiel gazem, utrwala ten konwencjonalny model energetyki, grożący powszechnym brakiem energii w przypadku napaści Rosji na nasz kraj.

🔘Prawdziwym bohaterem odporności w Ukrainie okazały się źródła rozproszone. Raport ujawnia, że mimo ciągłych ostrzałów, moc ukraińskiej fotowoltaiki w 2026 roku przekroczyła poziom sprzed inwazji. Dlaczego? Bo tysięcy paneli na dachach i małych farm nie da się zniszczyć pojedynczymi atakami.

– Energetyka rozproszona z odnawialnych źródeł to nie tylko ekologia. Tak powinien wyglądać kluczowy element polskiego bezpieczeństwa narodowego. System oparty na tysiącach małych, tanich źródeł i na magazynach energii jest dla agresora zbyt skomplikowany do całkowitego sparaliżowania. Niszczenie takiej infrastruktury staje się też bardzo drogie i mało skuteczne, bo naprawa instalacji fotowoltaicznych jest tania i szybka – mówi Anna Meres z Greenpeace.

🔘Nie pozostaje nam nic innego, jak podpisać się pod tymi słowami.
Doświadczenie Ukrainy pokazuje słuszność naszych argumentów za rozwojem społeczności energetycznych, jako elementu bezpieczeństwa energetycznego. W warunkach zagrożenia militarnego, tylko rozproszony system wytwórczy i oparcie krytycznych elementów na lokalnych społecznościach pozwolą na szybkie przywrócenia dostaw energii jak i minimalizowanie strat finansowych.

Link do raportu w komentarzu.

Komisja Europejska wszczyna postępowanie przeciwko Polsce. Chodzi o Odrę🟦 Komisja Europejska w swoim komunikacie dotyczą...
30/04/2026

Komisja Europejska wszczyna postępowanie przeciwko Polsce. Chodzi o Odrę

🟦 Komisja Europejska w swoim komunikacie dotyczącym wszczęcia procedury naruszeniowej jasno i dobitnie wskazała, że Polska zezwoliła na zrzut zasolonych wód z kopalni do Odry pomimo wiedzy o ich negatywnym wpływie na środowisko. Co więcej, wskazano, że środki podjęte przez Polskę okazały się niewystarczające, by odwrócić proces pogorszenia stanu wód i zapewnić osiągnięcie przez jednolite części wód dobrego stanu.

🟦 W 2024 roku grupa dziesięciu osób związanych z Greenpeace Polska, wspierana przez prawników z Frank Bold, złożyła skargi do Komisji Europejskiej na naruszenie unijnego prawa w zakresie ochrony polskich rzek. Aktywistki i aktywiści podkreślali, że pomimo podjęcia wielu działań ze strony organizacji społecznych, instytucje rządowe nie zrobiły nic, by ograniczyć olbrzymie zrzuty soli do dopływów największych polskich rzek.

🟦 Jako Fundacja Frank Bold z satysfakcją przyjmujemy decyzję Komisji Europejskiej o wszczęciu postępowania naruszeniowego i przychylenia się do argumentów, które organizacje ekologiczne podnosiły podczas bezprecedensowej katastrofy ekologicznej na Odrze - mówi Dominika Bobek, radczyni prawna Frank Bold.

Więcej o naszych działaniach w tej sprawie przeczytasz w artykule na naszej stronie internetowej (link poniżej ⬇️)

Francuski parlament właśnie przegłosował likwidację tamtejszych stref czystego transportu – donosi Smog Lab. To jednak n...
29/04/2026

Francuski parlament właśnie przegłosował likwidację tamtejszych stref czystego transportu – donosi Smog Lab. To jednak nie przesądza o ich przyszłości. — Przewiduję, że Rada Konstytucyjna odrzuci ten projekt — komentuje w rozmowie z redakcją Tony Renucci z inicjatywy Respire, której celem jest poprawa jakości powietrza we Francji.

Jak czytamy na łamach Smog Lab, szacuje się, że z powodu zanieczyszczenia powietrza we Francji przedwcześnie umiera każdego roku ok. 47 tys. mieszkańców. Emisje pochodzą głównie z ogrzewania i transportu — mowa tu przede wszystkim o tlenkach azotu i drobnym pyle zawieszonym — zwłaszcza na terenach mocno zurbanizowanych.

W ciągu ostatnich lat Komisja Europejska dwukrotnie pozwała Francję do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) za brak działań na rzecz poprawy jakości powietrza.

Mimo to w kwietniu 2026, Zgromadzenie Narodowe (izba niższa francuskiego parlamentu) niewielką większością przegłosowało projekt ustawy upraszczającej życie gospodarcze, tym samym zatwierdzając zniesienie francuskiej SCT. Krótko później projekt poparł Senat. Decyzja nie jest jednak ostateczna — teraz wszystko zależy od głosu Rady Konstytucyjnej, czyli najwyższej instytucji sądownictwa konstytucyjnego.

— Przegłosowanie ustawy wynika z chęci osiągnięcia korzyści politycznych przez skrajnie prawicową partię, która zdecydowanie sprzeciwia się ZFE (fr. SCT). Niektóre inne partie bardzo obawiają się spadku popularności na rok przed kolejnymi wyborami prezydenckimi, więc nie chcą podejmować żadnego ryzyka — komentuje Tony Renucci z Respire.

O tym, co to oznacza dla Polski mówi Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold.

— Prawodawstwo francuskie nie ma oczywiście bezpośredniego przełożenia na prawo i działania samorządów w Polsce. Natomiast spodziewam się, że przeciwnicy SCT będą bardzo chętnie powoływali się na sytuację we Francji. Usłyszymy na pewno wiele głosów, że skoro nawet bogaci Francuzi wycofują się z tego typu ograniczeń, to tym bardziej nie stać na nie nas, "biednych" Polaków — przekonuje Jakubowski.

Ekspert przypomina przy tym, że głównym celem tworzenia SCT jest zapobieganie przedwczesnym zgonom i poważnym chorobom, wywoływanym przez wysokie stężenia zanieczyszczeń pochodzących z ruchu pojazdów, przede wszystkim dwutlenku azotu.

W Polsce, podobnie jak we Francji, z powodu smogu umiera w Polsce ok. 40 tys. osób rocznie. Populacja naszego kraju jest jednak mniejsza, a stężenia zanieczyszczeń nierzadko większe, co stawia nas w niechlubnej unijnej czołówce, obok Bułgarii czy Węgier.

Po trwającym ponad 10 lat postępowaniu w sprawie wydania decyzji środowiskowej dla nowej kopalni węgla kamiennego w Rybn...
28/04/2026

Po trwającym ponad 10 lat postępowaniu w sprawie wydania decyzji środowiskowej dla nowej kopalni węgla kamiennego w Rybniku na złożu „Paruszowiec” zapadła ostateczna decyzja.

22 kwietnia 2026 r. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska uchylił w całości decyzję środowiskową wydaną wcześniej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Katowicach i odmówił określenia środowiskowych uwarunkowań, co jest równoznaczne z ostatecznym zakończeniem postępowania.

„Decyzja ma wymiar symboliczny. Pokazuje, że era budowy kopalń wbrew jednoznacznej woli lokalnych społeczności i gmin definitywnie się zakończyła. Pozytywne zakończenie nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie ogromna determinacja społeczeństwa obywatelskiego oraz umiejętność wzniesienia się ponad polityczne podziały przez radnych i prezydenta Rybnika’ – podsumowuje Miłosz Jakubowski, radca prawny z Fundacji Frank Bold.

Szczegóły sprawy na naszej stronie (link w komentarzu ⬇️ )

Adres

Ulica Skłodowskiej-Curie 4/3
Kraków
31-025

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Frank Bold umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja Frank Bold:

Udostępnij