12/06/2023
CHERSOŃ. 𝐖𝐨𝐝𝐚 𝐫𝐮𝐣𝐧𝐮𝐣𝐞 𝐭𝐨, 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐑𝐨𝐬𝐣𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐝𝐚̨𝐳̇𝐲𝐥𝐢 𝐳𝐫𝐮𝐣𝐧𝐨𝐰𝐚𝐜́ 𝐚𝐭𝐚𝐤𝐚𝐦𝐢
Dzisiaj mija 474 dzień wojny. Każdy dzień jest nieprzewidywalny. Jeszcze dwa tygodnie temu wysyłaliśmy do Chersonia pomoc humanitarną, a wcześniej, bo 14 kwietnia pisaliśmy artykuł o naszej wolontariuszce Oli, która z Krakowa pojechała po mamę do Chersonia.
𝐏𝐫𝐢𝐨𝐫𝐲𝐭𝐞𝐭𝐞𝐦 𝐬𝐚̨ 𝐟𝐢𝐥𝐭𝐫𝐲 𝐝𝐨 𝐰𝐨𝐝𝐲
Dzisiaj przeliczamy pieniądze, bo priorytetem są filtry i odkażające tabletki do wody. To jest teraz najbardziej potrzebne w zalanym Chersoniu. Jeden filtr może oczyścić 4 000 litrów wody. Mamy 40 filtrów. Skąd? Już kupiliśmy. Za co? Pomogła nam ten zakup sfinansować japońska organizacja ASAGAO. https://www.facebook.com/japanpoland.asagao
Skąd mamy pewność, że trafią do najbardziej potrzebujących? Od dawna współpracujemy z fundacją Union, która działa w Chersoniu. To do nich wysyłaliśmy pomoc humanitarną, lampki solarne, a oni objeżdżali z paczkami najodleglejsze wioski w obwodzie chersońskim. Oni docierali do ludzi, dla których pomoc była tylko marzeniem. Nam wysyłali na bieżąco zdjęcia. Teraz powiedzieli wprost:
- Potrzeba filtrów i tabletek do uzdatniania wody, bo są ogromne problemy z wodą pitną. Potrzeba bielizny damskiej, męskiej, dziecięcej. I środków czystości, od papieru toaletowego po płyny do mycia naczyń, podpaski i pampersy.
𝐂𝐡𝐞𝐫𝐬𝐨𝐧́ 𝐝𝐳𝐢𝐬𝐢𝐚𝐣 – 𝐨 𝐬𝐰𝐨𝐢𝐦 𝐫𝐨𝐝𝐳𝐢𝐧𝐧𝐲𝐦 𝐦𝐢𝐞𝐬́𝐜𝐢𝐞 𝐨𝐩𝐨𝐰𝐢𝐚𝐝𝐚 𝐎𝐥𝐢𝐚 𝐒𝐳𝐭𝐚𝐧𝐮𝐜𝐡𝐢𝐧𝐚-𝐒𝐳𝐚𝐩𝐚𝐫𝐞𝐰𝐚
- Gdy woda zaczęła zalewać miasto, to natychmiast przyjechali do pomocy – żołnierze, ratownicy, wolontariusze. Wszystkie służby działały od razu. Problem był w tym, że nie mieli czym ratować, bo nie było łodzi. Rosjanie zabrali. Dzisiaj połowa miasta jest w wodzie, a połowa sucha. To moje rodzinne miasto, mam tam teściów i przyjaciół, serce boli, gdy z nimi rozmawiam. Domy, które są w wodzie, mają zniszczone wszystko, woda sięga dachu i nie wiadomo kiedy opadnie. To czego nie udało się Rosjanom zrujnować atakami, to rujnuje woda. U przyjaciół woda pod dachem, byli ewakuowani. Martwię się, bo nie ma z nimi kontaktu, a mają małe dzieci. Teściowie koleżanki mieszkają za rzeką, w obwodzie chersońskim, w części kontrolowanej przez Rosjan. Gdy woda zaczęła się wlewać do domu, oni uciekli na dach. Z dachu widzieli jak Ruscy wchodzą do domu i wynoszą co chcą - nie pomagali, tylko wynosili rzeczy, kradli. Wiem, że w części obwodu chersońskiego, która jest pod okupacją rosyjską, jest masakra. Ludzie siedzą na dachach zalanych domów bez pomocy. Jak wolontariusze próbują dostać się do nich, to Rosjanie strzelają do wolontariuszy.
𝐊𝐫𝐚𝐤𝐨́𝐰 – 𝐂𝐡𝐞𝐫𝐬𝐨𝐧́. 𝐃𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐦𝐲! 𝐏𝐨𝐦𝐨́𝐳̇𝐜𝐢𝐞!
- Działamy! - mówi Vera i dodaje: Bardzo pomaga nam Kościół ChurchowJesusChrist https://www.facebook.com/ChurchofJesusChrist - przekazali pieniądze na jedzenie i potrzebne rzeczy dla uchodźców. Zapytałam, czy część funduszy możemy wykorzystać dla Chersonia. Otrzymałam zgodę. Odzywają się do nas wolontariusze z różnych krajów Europy, pytają czy możemy przyjąć jedzenie dla Chersonia. Tak, przyjmujemy, ale z długą datą ważności. I bieliznę. I środki czystości. Mamy przygotowane kartony w swoim punkcie i mamy przestrzeń. Chcesz pomóc? Możesz kupić i przynieść. Możesz przesłać do paczkomatu. My odbierzemy. Zadzwoń: telefon
– 𝐕𝐞𝐫𝐚 (j.polski, j.ukraiński): +48 577 778 114
- 𝐃𝐚𝐯𝐢𝐝 (j.polski, j.angielski): +48 732 763 295
Wolontariat w Chersoniu, popatrz 😢:
https://fb.watch/l6zBolj8RZ/
𝐸𝑤𝑎 𝐵𝑢𝑔𝑛𝑜