Fundacja Przyjaciele konia Petrusa

Fundacja Przyjaciele konia Petrusa Przekaż 1,5% podatku dla naszej fundacji! Ratujemy, leczymy, sterylizujemy i szukamy dobrych domów dla porzuconych zwierząt.

Nr KRS 0000807026. 🙂 Wesprzyj naszą misję konto: 41 1090 1870 0000 0001 4364 1050

Od dzisiaj na naszym pokładzie Zuzia i pięć szczeniaków - szukamy dla całej rodzinki domu tymczasowego na co najmniej 6-...
08/05/2026

Od dzisiaj na naszym pokładzie Zuzia i pięć szczeniaków - szukamy dla całej rodzinki domu tymczasowego na co najmniej 6-8 tygodni
kontakt tel. 601 47 04 40
Niepełnosprawny mężczyzna przygarnął niewielką sunię. Pan mieszka sam, porusza się czworakach ( w tej pozycji "chodzi" na zakupy! ). To niebywałe w XXI wieku, blisko Krakowa w gminie Kocmyrzów - Luborzyca. Nie mieszka na bezludnej wyspie, wszyscy to widzą. ( może znacie kogoś kto może podarować wózek inwalidzki - używany?) Pan miał wózek, ale go ukradli.
Przedwczoraj zadzwoniła do nas Julita - sunia oszczeniła się na początku kwietnia, urodziła siedem maluchów, mężczyzna sobie zupełnie nie radzi, niestety dwa szczeniaki już zostały wydane, to stanowczo za wcześnie, bez odrobaczenia, szczepień, nie wiadomo gdzie. Byliśmy trzecią organizacją do których o pomoc dzwoniła Julita wszystkie odmówiły przyjęcia psów. Dziś wzięliśmy pod opiekę mamę i maluchy, Pan stwierdził, że opieka nad psami go przerosła. Rodzinka trafiła do lecznicy, psy zostały odrobaczone i są w hotelu. Wiem, że to ogromne wyzwanie, ale SZUKAMY DLA NICH DOMU TYMCZASOWEGO - wiadomo, że przy takich maluchach jest dużo sprzątania, ale i ogrom radości.
Jeśli chcesz zaopiekować się maluchami i Zuzią do czasu adopcji dzwoń - tel. 601 47 04 40

07/05/2026

KOJOT ponad rok temu dostał WYROK - EUTANAZJA.

Uratowaliśmy go - od ponad roku jest pod naszą opieką, to znaczy my finansujemy jego pobyt w Hotel i szkoła dla psów Artemida. Jest szczęśliwy myślę, że dzięki Dagmara Oleksiewicz to jest najszczęśliwszy rok w jego życiu. Rok temu fundacja, która miała go u siebie przez kilka lat zadecydowała o eutanazji psa - po drugim pogryzieniu. Nie ma sensu wdawać się w szczegóły, ale pies został zniszczony. Wolontariusze, którzy znali go jeszcze ze schroniska do którego trafił zanim przejęła go fundacja błagali mnie o uratowanie Kojota. Cholernie trudna decyzja, bo z jednej strony życie psa, z drugiej bezpieczeństwo ludzi i świadomość, że nigdy nie odważę się na przekazanie go do adopcji. Czekaliśmy miesiąc na miejsce w Artemidzie i przez miesiąc nie spałam po nocach, żeby nic się nie stało. W dniu przewiezienia do Hotel i szkoła dla psów Artemida oczywiście po sedacji najpierw trafił do lecznicy, został gruntownie przebadany ( krew, usg, rtg, czyszczenie zębów), potem Dagmara Oleksiewicz zabrała go do hotelu. Okazało się, że świetnie dogadał się z psami i zaufał Dagmarze, ale tylko jej. Zdjęcia i filmiki mówią wszystko - Kojot ma fantastyczne psie życie.

DRUGI WYROK
Kojotowi na szyi pojawiła się narośl. W lutym miał ją usuniętą, próbka poszła na histopatologię. W marcu WYROK: " obraz histopatologiczny wskazuje na zmianę o cechach nowotworu pochodzenia mezenchymalnego - mięsak tkanek miękkich /soft tissue sarcoma- STS / czyli nowotwór złośliwy. Można by próbować chemii, ale wg lekarzy szanse są nikłe. W dodatku z jego problemami behawioralnymi to niewykonalne, ale nawet jeśli by tak nie było, podjęłam decyzję, że nie będziemy go męczyć. Dopóki nie ma przerzutów, dopóki nic go nie boli będzie żył. Dziś mamy maj i zobaczcie to są najnowsze filmiki, Kojot szczęśliwy, trudno uwierzyć, że drąży go ten podstępny drań. Kojocie trzymaj się!!! Chwilo TRWAJ!!!!
Dagmara Oleksiewicz - Dagmaro tak bardzo Ci dziękujemy!!!!

Dziękuję Dagmara Oleksiewicz też za podesłane filmiki, które teraz oglądacie:)

A tu trochę zdjęć naszego Jaszki
06/05/2026

A tu trochę zdjęć naszego Jaszki

06/05/2026

JASZA - kochany psiak i nie adopcyjny, chyba, że zdarzy się cud.

Jasza przyjechał do nas ze schroniska przyfrontowego w Ukrainie. Wiedzieliśmy, że miał uszkodzony kręgosłup, przyjechał ze spuchniętą i poranioną łapą, której nie odwodzi, z krwiomoczem. Jasza może nie biega, ale chodzi, co widzicie na filmie. Najpierw była wizyta w naszej zaprzyjaźnionej Przychodnia Weterynaryjna Morgan, psiak miał pobraną krew, mocz do badania. Celowany antybiotyk zadziałał od razu, krew z moczu zniknęła. Kilka dni temu byliśmy u doktora chirurga ortopedy Wojtka Piroga w Modern Vet. Jasza był super spokojny w czasie RTG, ale niestety okazało się że na skutek złamania kości krzyżowej z przemieszczeniem doszło do przerwania nerwów zwieraczy i odbytu. Mieliśmy wątłą nadzieję, że nietrzymanie moczu i kału jest do wyleczenia, niestety, zdjęcie RTG ostatecznie potwierdziło, że tak już będzie do końca życia. Łapa Jaszki sklęsła, dostał specjalny but, który pomaga ją odwodzić. Jaszka jest niesamowicie zrównoważonym, przytulastym psiakiem.
Czy zdarzy, się cud?
Jutro znów jedziemy do naszej lecznicy.
Kontakt w sprawie adopcji tel. 601 47 04 40

Dziękujemy za majówkowe zdjęcia naszych adopciaków: Franusia, Bobika i Lulki - są takie szczęśliwe 💚💚💚
05/05/2026

Dziękujemy za majówkowe zdjęcia naszych adopciaków: Franusia, Bobika i Lulki - są takie szczęśliwe 💚💚💚

❤ Kochani ❤Zapraszamy Was na facebookowy bazarek w dniach od 06.05.2026 godz. 09.00 do 17.05.2026 godz. 19.00 Zapraszamy...
03/05/2026

❤ Kochani ❤
Zapraszamy Was na facebookowy bazarek w dniach od 06.05.2026 godz. 09.00 do 17.05.2026 godz. 19.00
Zapraszamy na naszą grupę -> Petrusowy bazarek na koty, psiaki i inne zwierzaki
Szykujcie się, bo będzie naprawdę duży 😍
Jak zawsze — cały dochód idzie na nasze zwierzaki 🐶🐱🐴
Będzie można trochę poszperać i upolować coś dla siebie — pojawią się książki, zabawki, ceramika, ozdoby, rękodzieło i wiele innych rzeczy 🤩
No i oczywiście będą nasze wspaniałe kwiaty… zresztą już dobrze Wam znane — piękne, zadbane, takie, które naprawdę potrafią przetrwać wszystko ❤
Czekamy na Was 🐶🐱

30/04/2026

EDIT:

To jest jakiś koszmar schronisko nie chce się zgodzić na adopcję do Polski, choć jeśli nie znajdzie domu to zostanie poddana eutanacji za jakiś czas. Matylda dalej walczy, wspiera ją lekarz z kliniki.
Trzymajcie kciuki!


Skatowana Majusia czeka na Człowieka , to jeszcze szczeniak, jest malutka waży 5kg.

MAJUSIA jest w Hiszpanii, to tam została pobita, uratowana, trafiła do kliniki weterynaryjnej. Nie znam szczegółów, ale paradoks i okrucieństwo polegają na tym, że choć dostała pomoc miała zostać poddana eutanazji bo nikt jej nie chce. A jednak NIE! Na szczęście, w tej klinice jest na praktyce Matylda z Krakowa. Matylda zawalczyła o życie Majki i przez swoją mamę skontaktowała się z nami. Niestety dziś okazało się, że sunia została oddana do schroniska, Matylda próbuje ustalić gdzie jest Majusia. Potem chce ją zabrać i przywieźć do Polski. Trzymajcie mocno kciuki. Mała miała pękniętą śledzionę. Kręgosłup ma cały.
kontakt w sprawie adopcji:
tel. 601 47 04 40

EDIT: To jest jakiś koszmar schronisko nie chce się zgodzić na adopcję do Polski, choć jeśli nie znajdzie domu to zostan...
30/04/2026

EDIT:
To jest jakiś koszmar schronisko nie chce się zgodzić na adopcję do Polski, choć jeśli nie znajdzie domu to zostanie poddana eutanacji za jakiś czas. Matylda dalej walczy, wspiera ją lekarz z kliniki.
Trzymajcie kciuki!
EDIT:
Klinika przekazała Majusię do schroniska, Matylda próbuje ustalić, gdzie teraz jest sunia i chce ją odebrać, potem przywieźć do Polski. Trzymajcie mocno kciuki.
Na razie wiem, że sunia miała pękniętą śledzionę, kręgosłup jest cały.

MAJUSIA skatowana, uratowana, otrzymała pomoc weterynaryjną
i ... SKAZANA NA EUTANAZJĘ! - weźmiemy ją pod naszą opiekę, ale najbardziej potrzebny jest bezpieczny dom!!!!!

MAJUSIA jest w Hiszpanii, to tam została pobita, uratowana, trafiła do kliniki weterynaryjnej. Nie znam szczegółów, ale paradoks i okrucieństwo polegają na tym, że choć dostała pomoc ma zostać poddana eutanazji bo nikt jej nie chce. A jednak NIE! Na szczęście, w tej klinice jest na praktyce Matylda z Krakowa. Matylda zawalczyła o życie Majki. Dziś odebrałam telefon od mamy Matyldy. No i szukamy domu, Majusia to jeszcze szczeniak, waży 5 kg, docelowo 7 kg, jest przerażona po tym co ją spotkało. Te jej oczy przerażone i tak niewyobrażalnie smutne, a przecież to szczeniak, który powinien beztrosko brykać.
Proszę UDOSTĘPNIAJCIE!
Proszę zorganizujmy się! Jak przyjedzie do Polski niech trafi do domu, bezpiecznego domu takiego na zawsze, albo choćby tymczasowego., nie do hotelu. Na filmikah widać jak bardzo boi się.
Jak będę miała więcej wiadomości o jej stanie zdrowia napiszę.
Kontakt w sprawie adopcji tel. 601 47 04 40
w komentarzu filmiki:

ABI I FOCZKA - szukam dla nich WSPÓLNEGO domu!Abi młodziutka sunia  po amputacji łapy i starsza Foczka - ciche ofiary wo...
29/04/2026

ABI I FOCZKA - szukam dla nich WSPÓLNEGO domu!
Abi młodziutka sunia po amputacji łapy i starsza Foczka - ciche ofiary wojny w Ukrainie, są u mnie na tzw. tymczasie od początku grudnia i nie mają szczęścia do adopcji. Dwie łagodne, spragnione bliskości człowieka Istnienia. Abi młodziutka, ma około dwóch lat, mimo amputacji zmiażdżonej łapy - to sama radość, petarda, trzpiotka, nie zauważa, że ma mniej łap, Abi w domu, czuje się bezpieczna, dokazuje, bawi się, ale na spacerze w centrum miasta jest przerażona, wszystkie głośne dźwięki są dla niej straszne, prawdopodobnie to traumy po tym co przeszła. Foczka sunia z krótkimi łapami, była monstrualnie zatuczona, ważyła 17 kg, teraz 13. W tylnej łapce ma zwichniętą rzepkę, ale to jest nieoperacyjne i niebolesne, sunia trochę koślawo, ale chodzi. Obydwie ( mimo, że Abi śmiga po schodach - ale jej tego nie wolno) muszą zamieszkać na parterze, albo w domu z windą. Foczka miała takie smutne, zrezygnowane oczy, właściwie nie wstawała z posłania, poczuła się bezpieczna , ma Abi i wszystko zmieniło się. Mimo, że Foczka słabo widzi, ma co najmniej siedem lat, to dokazuje z Abi jak szczeniak - to widać na filmiku w komentarzu. Szukam im domu bez skutku, szukałam osobno, ale sunie tak się zżyły, Foczka matkuje Abi, wylizuje jej sierść, często razem śpią, Foczka mimo, że cały czas głodna ( dostaje ściśle odmierzone porcje) to bez mruknięcia pozwala, żeby Abi wyjadała jej z miski. Pomyślałam, że w tej sytuacji zawalczę o niemożliwe: szukam Człowieka, który przygarnie RAZEM Abi i Foczkę, czasem cuda zdarzają się.
Jeśli możesz przytulić do swojego życia dwie czułe, delikatne, Istoty dzwoń tel. 601 47 04 40

Adres

Ulica Bosacka 9/9
Kraków
31-508

Telefon

+48601470440

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Przyjaciele konia Petrusa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij