Z ramienia Krajowego Biura Alpha w Krakowie oraz wspólnoty Góra Oliwna, już od dwóch lat wiernie realizujemy wizję, by wysyłać Alpha na 3 kontynenty: Azję, Afrykę i Amerykę Południową.
W poprzednich latach przeprowadziliśmy szkolenie G*T (Global Alpha Training) w Ugandzie, Azji Centralnej i Ameryce Południowej. Do każdego miejsca jechaliśmy na zaproszenie lokalnego kościoła, którym jak do tej pory była zawsze parafia prowadzona przez Franciszkanów.
W Ugandzie wsparliśmy już działający ośrodek Alpha (zresztą zainicjowany przez nas w 2012 roku), w Azji Centralnej, w wielu miejscach ruszyły inicjatywy Alpha. W 2018 roku byliśmy w Paragwaju, który okazał się najtrudniejszym gruntem, jak do tej pory. Tam ruszyła tylko jedna Alpha na uniwersytecie.
Te wszystkie wyjazdy były możliwe dzięki Waszemu życzliwemu wsparciu i modlitwie. Inicjatywy: „Wyślij Alpha do….” Cieszyły się ogromnym zainteresowaniem i spotykały z pomocą doświadczoną od bardzo wielu ludzi. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni, dziękujemy Wam i niech Bóg odbiera sobie chwałę za to dzieło.
Dlaczego podejmujemy te inicjatywy?
Po pierwsze dlatego, że jesteśmy przekonani, iż są one dla nas Bożym wezwaniem. To On sam chce nas tam posyłać.
Jedziemy, aby dzielić się tym dobrem, które Bóg nam dał. Jest nim narzędzie Alpha. Doświadczyliśmy tego, że Bóg użył go w naszym życiu, aby nas przyciągnąć do siebie, odświeżyć naszą wiarę, a czasami wręcz pobudzić do życia i wlać w nas tchnienie Ducha. Tym dobrem pragniemy się dzielić.
Jesteśmy przekonani, że w każdym miejscu na ziemi działa ten sam Duch i udziela swojej łaski. Doświadczenie międzynarodowe pokazuje, że Alpha otwiera drzwi w sercach człowieka dla Jezusa i Ducha Świętego, w każdym kręgu kulturowym. Jedziemy więc, aby poprzez narzędzie Alpha pomóc lokalnemu kościołowi w ewangelizacji. Mówiąc obrazowo, nie wieziemy ryb, ale wędkę i sieci oraz uczymy, jak ich używać.
Nasze zaangażowanie rozpoczęliśmy od odwiedzania parafii prowadzonych przez polskich misjonarzy, pracujących na wspomnianych już trzech kontynentach. Jest bardzo wiele takich placówek i nawet, jeśli nie wszyscy będą gotowi, aby przyjąć inicjatywę Alpha, to i tak pozostanie nam dużo pracy na wiele lat.
Wysyłamy Alpha do krajów biednych materialnie. To odpowiedź na wezwanie papieża Franciszka, aby nieść Ewangelię na peryferia. Nasze wyprawy niosą jednak nie tylko narzędzie ewangelizacji, ale propozycję trwałej relacji tamtych lokalnych wspólnot z nami w Polsce.
To nie jest tak, że jedziemy i po szkoleniu mówimy „teraz radźcie sobie sami.” Dalej utrzymujemy kontakt, doradzamy i wspieramy materialnie. Odwiedzamy i zapraszamy do nas. Dlatego, między innymi, potrzebujemy wiele zaangażowanych wspólnot z Polski, bo „jest wiele serc (i miejsc), które czekają na Ewangelię…”
Jako kraj, mówiąc ogólnie, doszliśmy do miejsca, w którym stać nas na pomaganie innym. Kiedyś, w stanie wojennym, otrzymywaliśmy pomoc od innych, bo tego potrzebowaliśmy. Teraz nasza sytuacja od strony materialnej jest bardzo dobra. Możemy się dzielić z innymi, bo oni często mają tak niewiele. Mam przekonanie, że jesteśmy zobowiązani do dzielenia się tym bogactwem duchowym, które otrzymaliśmy. Darmo dostaliśmy i darmo oddajemy.
Jest jeszcze dodatkowa rzecz, niejako wisienka na torcie, do której jestem przekonany. Podejmując inicjatywę niesienia Jezusa poprzez Alpha na peryferia, otrzymujemy od Boga o wiele więcej. Jest jakaś dodatkowa łaska, o której słyszę od liderów wspólnot, którzy podjęli wysiłek, aby wysłać Ewangelię do trudnych miejsc. Wspólnoty doświadczają dodatkowej łaski, ożywienia, błogosławieństwa. Szczególnie dotyczy to osób, które bezpośrednio podjęły inicjatywę, ale także ich wspólnot i otoczenia. Istnieje więc szczególne błogosławieństwo, które Bóg zachowuje na trud ewangelizacji biednych i potrzebujących, a my chcemy, aby ono dotykało również nas.