Towarzystwo Czwartkowe

Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Towarzystwo Czwartkowe Społeczeństwo - Kultura - Sztuka
Wiara - Ojczyzna - Nauka
Czwartek.

W   obchodzimy dziś 405. rocznicę Obrony Chocimia uznanej za wielki sukces Rzeczypospolitej. Bitwa została rozegrana pom...
02/09/2026

W obchodzimy dziś 405. rocznicę Obrony Chocimia uznanej za wielki sukces Rzeczypospolitej. Bitwa została rozegrana pomiędzy 2 września a 9 października 1621 r. w pobliżu twierdzy Chocim nad Dniestrem.

Potężna armia osmańska została zatrzymana. Uniemożliwiło jej to dalszy marsz na północ. Bitwa przeszła również do historii jako jedno z największych osiągnięć wojskowych Hetmana Jana Karola Chodkiewicza, który zmarł z przyczyn naturalnych w jej trakcie.

Bezpośrednią przyczyną konfliktu była narastająca rywalizacja polsko-turecka oraz wcześniejsza klęska wojsk Rzeczypospolitej pod Cecorą w 1620 roku. Armia osmańska, dowodzona przez młodego sułtana Osmana II, liczyła wraz z oddziałami tatarskimi prawdopodobnie ponad 100 tysięcy ludzi.

Siłami Rzeczypospolitej dowodził hetman wielki litewski Jan Karol Chodkiewicz. Wojska polsko-litewskie liczyły około 30–35 tysięcy żołnierzy i zostały wsparte przez kilkadziesiąt tysięcy Kozaków zaporoskich pod dowództwem Piotra Konaszewicza-Sahajdacznego. Sprzymierzeni zajęli silnie umocniony obóz w rejonie Chocimia i przyjęli strategię obronną. Turcy przez kilka tygodni podejmowali kolejne szturmy, lecz nie zdołali przełamać obrony wojsk Rzeczypospolitej i Kozaków.

Szczególnie ciężkie walki toczyły się na pozycjach kozackich, które wielokrotnie były atakowane przez przeważające siły przeciwnika. W czasie bitwy, 24 września, zmarł schorowany Jan Karol Chodkiewicz, a dowodzenie przejął Stanisław Lubomirski. Mimo wyczerpywania się zapasów żywności i amunicji wojska Rzeczypospolitej utrzymały swoje pozycje. Również armia osmańska poniosła poważne straty i miała coraz większe problemy z zaopatrzeniem.

W rezultacie żadna ze stron nie była zainteresowana dalszym przedłużaniem walk i rozpoczęto rokowania. 9 października 1621 roku zawarto układ pokojowy, który zasadniczo przywracał wcześniejszy stan stosunków między Rzecząpospolitą a Imperium Osmańskim. Rzeczpospolita zobowiązywała się między innymi do ograniczania wypraw kozackich na ziemie tureckie, natomiast Turcja miała powstrzymywać najazdy tatarskie. Przede wszystkim jednak została zatrzymana ofensywa Imperium Osmańskiego.

Ilustracją do dzisiejszego posta jest obraz Józefa Brandta "Bitwa pod Chocimiem" namalowany w 1867 r.Po lewej części obrazu jest przedstawiony hetman Jan Karol Chodkiewicz, natomiast z prawej walka polskiej jazdy z turecką.

M.S.

W   dziś wspominamy Danutę Siedzikównę ps. „Inka” w 80 rocznicę zamordowania jej przez komunistów w ramach zbrodni sądow...
28/08/2026

W dziś wspominamy Danutę Siedzikównę ps. „Inka” w 80 rocznicę zamordowania jej przez komunistów w ramach zbrodni sądowej.

Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 r. w Guszczewinie na Podlasiu. Wychowywała się w rodzinie o silnych tradycjach patriotycznych. Jej ojciec - Wacław Siedzik - był leśniczym i zasłużonym działaczem niepodległościowym z okresu walki o niepodległość Polski. W 1940 r. został aresztowany przez Sowietów i zesłany w głąb ZSRR. Po zwolnieniu dołączył do polskich formacji tworzonych przez gen. Władysława Andersa ale zmarł w 1943 r. w Teheranie w wyniku wycieńczenia i wyniszczenia organizmu. Matka Danuty Siedzikówny - Eugenia Siedzikowa współpracowała działała w polskim podziemiu niemal od początku wojny. Została aresztowana przez gestapo. Danuta Siedzikówna chodziła kilkadziesiąt kilometrów, by odwiedzać więzioną i torturowaną matkę. Eugenia Siedzikowa została rozstrzelana przez Niemców we wrześniu 1943 r.

W grudniu 1943 r., mając zaledwie 15 lat, Danuta Siedzikówna, wraz ze starszą siostrą Wiesławą, wstąpiła do Armii Krajowej. Przeszła szkolenie sanitarne i działała w konspiracji na Podlasiu. Po wkroczeniu Armii Czerwonej pracowała w kancelarii nadleśnictwa. W czerwcu 1945 r. została aresztowana przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa wraz z innymi pracownikami nadleśnictwa. Transport więźniów został jednak przejęty przez żołnierzy podziemia i Danuta Siedzikówna odzyskała wolność. Wkrótce dołączyła do 5. Wileńskiej Brygady AK dowodzonej przez mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, przyjmując pseudonim „Inka”. Pełniła przede wszystkim funkcję sanitariuszki, a czasami również łączniczki i wywiadowcy.

Na początku 1946 r. podjęła służbę w szwadronie Zdzisława Badochy „Żelaznego”, działającym m.in. na Pomorzu. Jej podstawowym zadaniem było opatrywanie rannych. Podczas walk udzielała pomocy także rannym przeciwnikom. Uczestniczyła również w wykonywaniu zadań łącznikowych i zdobywaniu leków dla oddziału.

W lipcu 1946 r. podczas jednej z takich misji przybyła do Gdańska. 20 lipca została aresztowana przez UB w mieszkaniu konspiracyjnym we Wrzeszczu. W czasie śledztwa była zastraszana, poniżana i torturowana. Postawiono jej m.in. zarzuty udziału w działaniach przeciw funkcjonariuszom UB i MO oraz nielegalnego posiadania broni. Obiecywano jej wolność, jeśli ujawni informacje o kolegach z podziemia. Mimo cierpień i złudnych obietnic wolności nikogo nie wydała.

Proces przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Gdańsku odbył się 3 sierpnia 1946 r. i trwał zaledwie kilka godzin. Mimo że nie udowodniono jej osobistego zabicia któregokolwiek z funkcjonariuszy, została skazana na karę śmierci. Miała wówczas 17 lat. Prośba obrońcy o ułaskawienie nie została uwzględniona przez Bolesława Bieruta. Oczekując na egzekucję, „Inka” przekazała rodzinie słynny gryps: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 r. w więzieniu w Gdańsku, zaledwie sześć dni przed jej osiemnastymi urodzinami "Inki" . Razem z nią rozstrzelano Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”. Przed śmiercią oboje zawołali „Niech żyje Polska!”.

Po upadku komunizmu wyrok został unieważniony w 1991 r. Jej szczątki odnaleziono na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku w 2014 r. 28 sierpnia 2016 r. odbył się państwowy pogrzeb „Inki” i „Zagończyka”. Danuta Siedzikówna jest dziś jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego podziemia niepodległościowego po II wojnie światowej i symbolem młodego pokolenia, które pozostało wierne kolegom z oddziału i ojczyźnie mimo represji komunistycznego państwa.

M. S.

W naszym kalendarium historycznym dziś 106 rocznica zwycięskiej Bitwy Warszawskiej. W tym dniu obchodzimy Święto Wojska ...
15/08/2026

W naszym kalendarium historycznym dziś 106 rocznica zwycięskiej Bitwy Warszawskiej. W tym dniu obchodzimy Święto Wojska Polskiego.

Armia Czerwona nacierała na Warszawę oraz obszar położony na północny zachód od niej. Nad Wisłą i Wieprzem czekało na nią Wojsko Polskie. Bitwa była kluczowa dla całej wojny polsko - bolszewickiej, dla uratowania niepodległości świeżo odrodzonego państwa polskiego ale także dla zatrzymania marszu komunistycznego totalitaryzmu na zachód Europy. Bitwa Warszawska została uznana za 18. najważniejszą bitwę w dziejach przez brytyjskiego polityka i dyplomaty Edgara D’Abernona.

Po przegranej ofensywie na Kijów polska armia była zmuszona do chaotycznego wycofywania się coraz bardziej w głąb kraju. W lecie 1920 r. sytuacja stała się krytyczna. Po nieudanej obronie na linii Bugu i utracie Twierdzy Brześć bolszewicy mieli otwartą drogę do stolicy. 6 sierpnia nasze oddziały dostały rozkaz cofnięcia się do linii Wisły celem przegrupowania. W narodzie nastąpiła duża mobilizacja. Generał Józef Haller tworzył armię ochotniczą.

13 sierpnia rozpoczęły się pierwsze starcia. Walki toczyły się od Działdowa po Włodawę. Ich kumulacja miała miejsce na froncie północnym dowodzonym przez gen. Józefa Hallera. 1 Armia generała Franciszka Latinika została początkowo zmuszona do ustąpienia pod Radzyminem ale później skutecznie obroniła przedmieścia Warszawy. 14 sierpnia rozpoczęły się też działania ofensywne nad Wkrą prowadzone pod dowództwem generała Władysława Sikorskiego.

Przełom nastąpił 15 sierpnia. Polska odzyskała stracone dwa dni wcześniej pozycje m.in. po zwycięskiej bitwie w Ossowie pod Radzyminem. Choć wojna była wciąż nierozstrzygnięta, sytuacja powoli zaczynała przechylać się na korzyść Polski.

Kluczowa była kontrofensywa Wojska Polskiego na lewe skrzydło Armii Czerwonej. Autorem zwycięskich rozkazów był szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego Tadeusz Rozwadowski. Zgodnie z tymi zarządzeniami 16 sierpnia nastąpiło kontruderzenie znad Wieprza. Polacy przełamali pozycje bolszewików pod Kockiem i Cycowem i uderzyli na tyły nacierających na Warszawę sił bolszewickich zmuszając ich do chaotycznego cofania się Armii Czerwonej, która poniosła znaczne straty, na północy wschód. Polskie wojsko przeszło do ofensywy osiągając kolejne sukcesy. Ostateczne zwycięstwo Polaków w wojnie z bolszewikami przypieczętował triumf w bitwie nad Niemnem (20-28 września 1920 r.)

W samej bitwie warszawskiej siły były dość wyrównane. Polacy mieli minimalną przewagę osobową (około 120 000 wobec ok. 110 000 bolszewików). Najeźdźcy ze wchodu mieli z kolei minimalną przewagę sprzętową. Po stronie polskiej poległo około 4 500 osób a ok. 10 000 zaginęło. Zginęło ok. 25 000 bolszewików zaś ok. 65 000 trafiło do niewoli.

Polska obroniła się przed sowiecką nawałą ratując dopiero co odzyskaną państwowość. Warto świętować zwycięskie rocznice!



M.S.

W   wspominamy dziś, w 125 rocznicę urodzin, kardynała Stefana Wyszyńskiego, wieloletniego prymasa Polski w trudnym dla ...
03/08/2026

W wspominamy dziś, w 125 rocznicę urodzin, kardynała Stefana Wyszyńskiego, wieloletniego prymasa Polski w trudnym dla Kościoła okresie PRL.

Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 roku w Zuzeli nad Bugiem, w religijnej rodzinie Stanisława i Julianny Wyszyńskich. W młodości podjął naukę w seminarium duchownym we Włocławku. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1924 roku. Następnie studiował prawo kanoniczne i nauki społeczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Szczególnie interesował się problemami ludzi pracy, sprawiedliwością społeczną oraz katolicką nauką społeczną.

Podczas II wojny światowej ukrywał się przed niemieckim okupantem. Był poszukiwany przez gestapo ze względu na swoją działalność duszpasterską i społeczną. W czasie powstania warszawskiego pełnił funkcję kapelana Armii Krajowej w Laskach pod Warszawą. Niósł pomoc rannym, odprawiał nabożeństwa oraz wspierał duchowo walczących i ludność cywilną.

W 1946 roku został mianowany biskupem lubelskim, a dwa lata później arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim oraz prymasem Polski. Objął tę funkcję w okresie, gdy władze komunistyczne dążyły do ograniczenia działalności Kościoła, przejmowały jego majątek, likwidowały organizacje katolickie i prześladowały duchownych. Prymas próbował początkowo prowadzić z władzami rozmowy, aby ochronić Kościół przed całkowitym zniszczeniem. Gdy jednak państwo zaczęło coraz mocniej ingerować w obsadzanie stanowisk kościelnych i działalność duszpasterską, Wyszyński wyraził zdecydowany sprzeciw. W 1953 roku został aresztowany i bez wyroku sądowego internowany.

W czasie trzyletniego uwięzienia przebywał kolejno w Rywałdzie, Stoczku Warmińskim, Prudniku oraz Komańczy. Modlił się, pracował i przygotowywał program duchowej odnowy narodu. W Komańczy opracował tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego, złożonych uroczyście na Jasnej Górze w 1956 roku. Sam prymas nie mógł uczestniczyć w uroczystości, ponieważ nadal pozostawał w odosobnieniu. Został uwolniony w październiku 1956 roku.

Jednym z najważniejszych przedsięwzięć Wyszyńskiego była Wielka Nowenna, czyli dziewięcioletni program religijnych i moralnych przygotowań do obchodów tysiąclecia chrztu Polski w 1966 roku. Prymas podkreślał znaczenie wiary, rodziny, odpowiedzialności za innych oraz poszanowania godności każdego człowieka.

Stefan Wyszyński wspierał również rozwój duchowy młodego biskupa, a następnie kardynała Karola Wojtyły. Gdy w 1978 roku Wojtyła został wybrany papieżem, przyjmując imię Jan Paweł II, znaczenie polskiego Kościoła na świecie jeszcze bardziej wzrosło. Prymas z nadzieją obserwował także narodziny „Solidarności” w 1980 roku, choć jednocześnie nawoływał do odpowiedzialności, spokoju i unikania przemocy.

Kardynał Stefan Wyszyński zmarł 28 maja 1981 roku w Warszawie. Jego pogrzeb stał się wielką manifestacją narodowej jedności. Pozostawił po sobie świadectwo odwagi, roztropności i głębokiej wiary. W 2021 roku został ogłoszony błogosławionym.

Do dziś jest pamiętany jako przywódca, który w czasach zniewolenia pomagał Polakom zachować wiarę, poczucie godności i nadzieję na odzyskanie wolności i niepodległości. Jednocześnie prezentował postawę realną i racjonalną w kontrze do idei romantyzmu narodowego.



M.S.

W   dziś 82 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.     Obchodzimy rocznicę tragicznego zrywu mającego piękne ale niez...
01/08/2026

W dziś 82 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.

Obchodzimy rocznicę tragicznego zrywu mającego piękne ale niezbyt realne założenia. Warto pamiętać i doceniać postawę i poświęcenie powstańców – żołnierzy i cywilów, którzy dla wolności i Polski nie bali się poświęcić życia. Jednocześnie konieczna jest krytyczna refleksja o dowódcach powstania i Polskiego Państwa Podziemnego, którzy podjęli decyzję o rozpoczęciu skazanej na niepowodzenie akcji powstańczej.

Większość walczących w powstaniu żołnierzy i wspomagających ich cywilów była młodymi ludźmi zaliczanymi do tak zwanego pokolenia Kolumbów. Urodzeni i wychowani często już w wolnej Polsce byli wychowywani w nurcie patriotycznym. Z opowieści rodziców znali historię zwycięskich walk o odzyskanie niepodległości i granice. Z opowieści dziadków zdawali sobie sprawę czym jest niewola i okupacja.

Od września 1939 r. pokolenie to zderzyło się z okupacją dużo cięższą od tej z czasów zaborów. Codziennością były łapanki, rozstrzeliwania, problemy z zaopatrzeniem w żywność. Niemal każdy miał w rodzinie lub wśród znajomych ofiary niemieckiej okupacji.

Nic więc dziwnego, że warszawiacy ochoczo przystąpili do powstania. Wykazali się w jego czasie ogromną ofiarnością i biorąc pod uwagę możliwości wynikające z uzbrojenia i wyszkolenia walczyli bardzo długo i dzielnie zabijając nawet 10 000 niemieckich żołnierzy.

Życie w czasie powstania toczyło się jakby szybciej. W ciągu 63 dni odbywały się występy artystów, powstawały liczne piosenki i wiersze, odbywały się śluby.

W tym roku bliżej przyjrzymy się jednemu z wielu ciekawych aspektów powstania - działalności Harcerskiej Poczty Polowej. Została uruchomiona 6 sierpnia 1944 r. i była obsługiwana przede wszystkim przez młodych harcerzy z Szarych Szeregów. Listy przenoszono pomiędzy dzielnicami pod ostrzałem, przez piwnice, barykady i kanały. Wiadomości musiały być krótkie – zazwyczaj nie mogły przekraczać 25 słów – ale często były dla rodzin jedynym źródłem informacji o losie najbliższych. W ciągu powstania harcerscy listonosze dostarczyli około 150 000 przesyłek. Wiele z nich zawierało tylko najprostsze, ale wówczas bezcenne wiadomości: „Żyjemy”, „Jesteśmy zdrowi”, „Nie martwcie się o nas”.

W czasie powstania łączyło się ze sobą przeżywane pełnią życie i czająca się dosłownie wszędzie śmierć. Choć były w czasie powstania piękne chwile, to niemal całe było tak naprawdę dramatyczną walką o przeżycie. Brakowało miejsc w schronach czy szpitalach. Brakowało żywności, wody nie mówiąc już o broni. Wszędzie mogły spaść bomby. Nikt nie był wyjęty spod terroru Niemców – ginęły kobiety, dzieci, starcy. Wszak śmierć poniosło do 16 000 żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego ale jeszcze więcej – nawet 250 000 było ofiar wśród cywilów.

Wystąpienie zbrojne przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim zostało zorganizowane przez Armię Krajową w ramach Akcji Burza. Była to najważniejsza akcja militarna Armii Krajowej. Jednym z jej celów było ujawnienie się i podjęcie oficjalnej działalności przez struktury Polskiego Państwa Podziemnego. Było to też największe starcie podziemia przeciwko niemieckiemu okupantowi w czasie II wojny światowej. Militarnie było wymierzone w Niemców a politycznie w Związek Sowiecki – planowano wyzwolenie Warszawy przez powstańców przed wkroczeniem tam Armii Czerwonej.

Założenia przyjęte przy wybuchu powstania związane choćby z dostępnym uzbrojeniem i wsparciem międzynarodowym były dość dalekie od realizmu. Wrogowie i sojusznicy Polski prowadzili właśnie realną politykę, co spowodowało, że Armia Czerwona zatrzymała się i czekała aż Niemcy wykrwawią Warszawę, zaś wsparcie zachodnich aliantów było mniej niż symboliczne. Spowodowało to 63-dniową samotną walkę powstańców w większości nieprzygotowanych i nieuzbrojonych przeciwko zawodowej armii niemieckiej, rozwścieczonej sytuacją na frontach II Wojny Światowej. Mimo dzielnej postawy powstańców musiało się to skończyć wielką tragedią. Ogromne straty ludzkie, niemal doszczętne zniszczenie lewobrzeżnej Warszawy to gorzkie owoce decyzji o wybuchu Powstania.

M.S.

W   wspominamy dziś, w 120 rocznicę urodzin, Irenę Iłłakowiczową z domu Morzycką - porucznik Narodowych Sił Zbrojnych, b...
26/07/2026

W wspominamy dziś, w 120 rocznicę urodzin, Irenę Iłłakowiczową z domu Morzycką - porucznik Narodowych Sił Zbrojnych, bohaterkę II wojny światowej.

Urodziła się 26 lipca 1906 r. w Berlinie. Była córką Bolesława Morzyckiego i Władysławy z domu Zakrzewskiej. Po 1917 r. przebywała w Finlandii. Następnie jej rodzina osiadła w Polsce. Uczyła się w przyklasztornej szkole sióstr Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusowego w Zbylitowskiej Górze. Studia podjęła w Uniwersytecie Grenoble we Francji. W ich trakcie zaczęła uprawiać alpinizm. Podczas jednej z wycieczek podjęła się wydobycia zwłok kolegi, który spadł do wąskiej szczeliny. Została do niej spuszczona na linie. Za ten bohaterski czyn otrzymała szwajcarską złotą odznakę alpinistyczną. Była poliglotką - znała 6 języków obcych: angielski, fiński, francuski, niemiecki, perski i rosyjski.

Poślubiła poślubiła Azisa Zangenaha – syna księcia Kurdystanu, z którym zamieszkała w perskim pałacu. Po dwóch latach zaczęła odczuwać tęsknotę za rodziną i wcześniejszym stylem życia. Za zgodą męża przedostała się na motocyklu do Teheranu, a stamtąd z polską misją dyplomatyczną wróciła do kraju. Poślubiła Jerzego Olgierda Iłłakowicza, z którym miała córkę Ligię, urodzoną w 1936 r.

W październiku 1939 r. rozpoczęła działalność konspiracyjną w ramach Organizacji wojskowej Związek Jaszczurzy. Została agentką wywiadu w podcentrali "Zachód", która prowadziła rozpoznanie wojskowe, gospodarcze i komunikacyjne. Irenie Iłłakowiczowej szczególnie służyła w działalności wywiadowczej biegła znajomość języka niemieckiego. Sieć była nadzorowana przez różne polskie organizacje konspiracyjne, w tym Związek Walki Zbrojnej, przekształcony później w Armię Krajową. Niemcy rozbili sieć na przełomie 1941 i 1942 r. Gestapo aresztowało Irenę Iłłakowiczową 7 października 1942 r.

Była więziona na Pawiaku. Mimo tortur nikogo nie wydała. Nie skorzystała też z potajemnie dostarczonego jej cyjanku. Na początku stycznia 1943 r. z inicjatywy jej męża zorganizowano akcję uwolnienia Ireny Iłłakowiczowej. Najpierw przekupiony strażnik umieścił ją wśród więźniów niepolitycznych transportowanych do niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Majdanek w Lublinie. Stamtąd została odbita przez żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych przebranych w mundury Gestapo, mających podrobione dokumenty nakazujące jej przewiezienie na przesłuchanie do Berlina. Akcja została potwierdzona przez Delegaturę Rządu na uchodźstwie na Kraj.

Wkrótce wróciła do Warszawy, gdzie podjęła działalność konspiracyjną przeciwko sowietom i ich zwolennikom. Między innymi rozpracowywała radiostację w Otwocku celem przejęcia i likwidacji sowieckich spadochroniarzy Jej mąż udał się do Anglii, gdyż otrzymał nowe zadania. Miała do niego dokończyć, jednak 4 października 1943 r. została zamordowana w niewyjaśnionych okolicznościach. Mąż znalazł jej szczątki w jednej z kostnic. Została pochowała pod konspiracyjnym imieniem i nazwiskiem - Barbara Zawisza. Jej mąż uczestniczył w pogrzebie w przebraniu grabarza z obawy przed gestapo. Jak na ironię - według później odnalezionych dokumentów Irena Iłłakowiczowa została zamordowana przez komunistów jako rzekoma konfidentka gestapo, co było oczywistym nonsensem i zemstą za działalność antysowiecką. W 1995 r. została odznaczona Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego przez prezydenta Lecha Wałęsę.



M. S.

Dzisiaj miałem zaszczyt reprezentować Towarzystwo Czwartkowe podczas obchodów rocznicy cudownego ocalenia pilota Władysł...
25/07/2026

Dzisiaj miałem zaszczyt reprezentować Towarzystwo Czwartkowe podczas obchodów rocznicy cudownego ocalenia pilota Władysława Polesińskiego.

Uroczystość miała miejsce w nowohuckich Kujawach. Na zaproszenie organizatora wygłosiłem krótkie przemówienie. Mówiłem o tym, że życie kapitana Polesińskiego łączyło w sobie dwa skrajnie różne pierwiastki polskiej duszy:
- ten romantyczny i duchowy;
- oraz zapomniany i będący trochę na uboczu, pierwiastek pragmatyczny, skupiony na pracy u podstaw.

Po przemowie, wraz z członkami pozostałych organizacji, złożyliśmy kwiaty pod krzyżem pamiątkowym.

Pilot kapitan Władysław Polesiński (8.09.1906-09.1939) zginął podczas kampanii wrześniowej, ostrzelany przez niemieckie siły przeciwlotnicze.

Cześć jego pamięci!

Prezes Towarzystwa Czwartkowego,
Kamil Chaber

Ze względu na skrajnie niekorzystne warunki atmosferyczne oraz - co za tym idzie - terenowe, organizacja dzisiejszych ob...
23/07/2026

Ze względu na skrajnie niekorzystne warunki atmosferyczne oraz - co za tym idzie - terenowe, organizacja dzisiejszych obchodów musi zostać przełożona.

Chętnych do wspólnego upamiętnienia ocalenia kapitana Władysława Polesińskiego zapraszamy 25.07 na godzinę 7:00.

Niestety, jest to czynnik na który nie mamy wpływu. Mówiąc wprost - potopilibyśmy się w błocie.

🌿 Zanim zmarł postrzelony przez Niemców, podczas II wojny światowej, cudem uszedł z katastrofy lotniczej. Nie był żarliw...
18/07/2026

🌿 Zanim zmarł postrzelony przez Niemców, podczas II wojny światowej, cudem uszedł z katastrofy lotniczej. Nie był żarliwie wierzący, a mimo to wiara miała go ocalić.

🇵🇱 Służył Polsce, angażując się w działalność społeczną, edukacyjną i propagandową. Prowadził audycje, prelekcje i spotkania. Kiedy nadeszła godzina próby, pozostał w Warszawie - opuszczonej przez Naczelne Dowództwo. Jego cudowne ocalenia wywołało u niego głębokie nawrócenie, skłaniając do założenia Rycerskiego Zakonu i Miecza.

💐 Zapraszamy do wspólnego złożenia kwiatów pod krzyżem pamiątkowym pilota kapitana Polesińskiego na nowohuckich Kujawach - miejscu ocalenia z katastrofy lotniczej. Uroczystość odbędzie się w Czwartek, 23 lipca, o godzinie 17:30.

Serdecznie zapraszamy!
Prezes Towarzystwa Czwartkowego,
Kamil Chaber

Adres

Kraków

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Towarzystwo Czwartkowe opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij