16/04/2026
Koleżanki i Koledzy Żaczkowicze!
Po wydaniu w 2016 roku wspomnień byłych mieszkańców Domu Studenckiego Żaczek w książce ŻACZEK NASZ DOM, okazało się, że powinien ukazać się dalszy ciąg tej książki. Początkowo planowaliśmy to zrobić na 95-lecie Żaczka, ale w odpowiednim czasie nie napłynęły teksty wspomnień. Tylko dzięki uporowi i cierpliwości jak i umiejętności przekonywania przez Kol. Stanisława Szlezyngiera, udało się zebrać materiał do II tomu.
II tom liczy 700 stron napisany został przez 79 autorów.
Kiedy rozpoczęły się prace redakcyjne niezawodnej Kol. Danusi Górszczyk, Staś Szlezyngier szukał wydawnictwa, które zajmie się drukiem książki. Znalazł i poinformował mnie, że druk 500 egzemplarzy książki wyniesie ok. 30 000 tyś zł. Byłem w szoku, kiedy to usłyszałem. Wydanie 500 egzemplarzy Żaczek Nasz Dom w 2016 roku kosztowało 11 000 zł Spodziewałem się, że będzie trochę więcej, ale nie aż tyle. Nie mieliśmy tyle pieniędzy. Po różnych rozmowach i propozycjach – np. wydanie elektroniczne, odrzuciliśmy ofertę za 30 tysięcy. Wydanie elektroniczne byłoby tańsze tylko dla czytelników. Resztę musiałoby pokryć Stowarzyszenie. Za książkowym wydaniem na dobrym papierze optował przede wszystkim Staś Szlezyngier. Wprawdzie dla niektórych książka to kłopot, bo zbiera się na niej kurz, który co jakiś czas trzeba usuwać. Ja też jestem za książką. Pamiętam jeszcze ze wczesnych lat szkoły podstawowej, jak tylko jako tako nauczyłem się czytać, początek wiersza Edwarda Szymańskiego: „Witam Cię kartek szelestem. Tytułem na pierwszej stronie. Witam! Bo po to przecież jestem, żebyś mnie ujął w dłonie i czytał.”
Dodatkową trudnością przy wydaniu tej książki jest to, że Stowarzyszenie nie prowadzi działalności gospodarczej i nie może książki sprzedawać. Znalazło się Wydawnictwo, które podjęło się nam pomóc. Obiecywano dystrybucję na cały kraj, znalezienie sponsorów i pomoc w redakcji. Jakież było moje zdziwienie kiedy dostaliśmy propozycję umowy. Stowarzyszenie miało sfinansować wydanie całej publikacji za ok.50 000 zł (dokładnie 47 730,90 zł brutto) przy czym podział nakładu to 17 egz. obowiązkowe zgodnie z ustawą ( do wybranych bibliotek) 233 egz. dla Stowarzyszenia, 250 egz. dla Wydawnictwa do sprzedaży. Moją propozycję aby Wydawnictwo sfinansowało 250 egz. do sprzedaży odrzucono. Po sprzedaży przedstawiciel Wydawnictwa miał przekazać uzyskane pieniądze jako darowiznę na rzecz Stowarzyszenia.
Książka już była prawie gotowa do druku. Zwróciłem się z prośbą do Żaczkowiczów o datki na wydanie książki, ale wpłynęło ok. 2500 zł. Wprawdzie Koledzy z Zarządu uspokajali, że wymogą na Wydawnictwie odpowiednio niską zaliczkę, a resztę zapłacimy po obchodach jubileuszowych, ale trudno było mi się na to zgodzić. Brakujące pieniądze musiałby pokryć Zarząd. Musieliśmy całkowicie pokryć wartość 17 egzemplarzy zgodnie z ustawą. Przy poprzednim wydaniu autorzy wspomnień otrzymali bezpłatny egzemplarz. Wprawdzie teraz innym osobom „dajemy książkę za darmo” - ale po przekazaniu na fundusz statutowy kwoty stanowiącej koszt książki– to na początek grudnia 2025 ok. 155 zł. Trochę pieniędzy już wpłynęło z wyżej wspomnianych datków oraz z 1,5% podatku, które nie były wymieniane jako stypendia mieszkaniowe, co obniży te 155 zł, ale ile pieniędzy może wpłynąć po sprzedaży książki przez Wydawnictwo i kiedy to będzie? Przedstawiłem te wyliczenia Kolegom z Zarządu i podziękowaliśmy Wydawnictwu za pomoc.
Drukiem książki w nakładzie 500 egz. zajmie się Drukarnia Towarzystwa Słowaków w Polsce za ok 28 000 zł
Wspomniałem o pieniądzach dla OPP z 1,5% podatku naszych dochodów. Do tej pory wszystkie odpisy podatkowe bez względu czy jako cel szczegółowy podano „stypendia mieszkaniowe” czy „fundusz statutowy” przeznaczaliśmy na stypendia. W tym roku potrzeba była inna.
Przygotowując się do jubileuszu policzyłem przyznane stypendia w okresie od powstania Stowarzyszenia. To już 20 lat. Jest to 40 stypendiów przyznane na wniosek Rady Mieszkańców 80 osobom. Tak nie dużo do 100 na 100 – lecie, a byłoby fajnie. Te 20 stypendiów połówkowych w zeszłym roku wynosiłoby 57 600zł – w tym ok 60 000zł. W tej chwili mamy pieniądze na 4 „połówki”. Może udałoby się znaleźć sponsorów na jeszcze 16. Jest w naszym regionie wiele firm, które zatrudniały i zatrudniają absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego byłych mieszkańców Domu Studenckiego Żaczek. Ich praca przyniosła tym firmom wiele korzyści. Dla firmy stypendium w kwocie 6000 zł to nie tak dużo a jest okazja do rewanżu.
Pieniądze zbieramy na nasze konto: Stowarzyszenie Mieszkańców Żaczka 30-063 Kraków, al. 3 Maja 5 74 1240 4445 1111 0010 2217 6300
Żaczkowiczów, którzy nie złożyli jeszcze zeznania podatkowego proszę o 1,5% podatku. Wiem, że każdy ma swoich podopiecznych, ale w tym roku można zrobić wyjątek.
Serdecznie pozdrawiam.
Jan Maurer