18/05/2026
Daniel Petryczkiewicz pisze: "Nie minęły nawet 72 godziny od publikacji mojego tekstu na temat Bielawskiego Ługu w Konstancinie, który gmina chce zaorać pod teren przemysłowy (tak wynika z projektu planu ogólnego. Właśnie się wypowiedział RDOŚ 🙂
No, i teraz już nikt, ani Michał Wiśniewski - burmistrz Konstancina-Jeziorny Gmina Konstancin-Jeziorna ani sama Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie nie będą mogli powiedzieć, że nie wiedzieli jaki ultra cenny, klasy rezerwatowej teren mają na swoim obszarze. Przypomnę tylko, że za przestępstwa na Przyrodzie są przewidziane dość konkretne kary - nawet więzienia i w ostatnich czasach sądy nie wahają się po nie sięgać.
To co nazwane - trudniej zniszczyć.
To co opowiedziane - trudniej zapomnieć.
Opowiadajcie historię swoich skrawków.
Nieważne jak bardzo mówią Wam, że NIC TAM NIE MA.
***
W nawłociach mieszka stado dzików. Jest ich jedenaścioro. Ale nic tam nie ma.
W piaszczystej skarpie lisica wychowuje dwoje młodych. Ale nic tam nie ma.
Rokiet cyprysowaty pnie się po korze wiekowego dębu. Ale nic tam nie ma.
Żaby moczarowe śpiewają w wyregulowanej rzece. Ale nic tam nie ma.
Chruściki budują swoje piaskowe domki w opuszczonym stawie. Ale nic tam nie ma.
Ropucha wędruje przez drogę aby złożyć skrzek w melioracyjnym rowie. Ale nic tam nie ma.
Dzięcioł czarny żeruje na zamierających drzewach. Ale nic tam nie ma.
Sześć czapli białych chodzi po okresowym mokradle. Ale nic tam nie ma.
Sarna przychodzi pod starą sosnę bo tylko tam ma spokój. Ale nic tam nie ma.
Nie ma tam nic (na razie) co przydałoby się człowiekowi. Nie ma tam nic (na razie) co można by wyekstrahować, skomercjalizować, wyciąć, przetworzyć, wytworzyć, skonsumować. Ale jeśli tylko się pojawi, bo na przykład zmieniony zostanie plan zagospodarowania przestrzennego, to nic nie stanie na przeszkodzie aby skrawki wymazać. Z krajobrazu, z mapy, z pamięci.
Walka o skrawki jest beznadziejna. Nie da się ocalić wszystkich a większość i tak jest skazana na zagładę. Ale co, jeśli to jedyna dzikość w pobliżu, która nam została? Za naszego życia nie powstaną nowe bagna Biebrzańskie, nie wyrośnie nowa Puszcza Białowieska. Jesteśmy skazani na to co mamy. Także w naszym najbliższym sąsiedztwie.
Jaką wartość ma dzień, tydzień, miesiąc, rok więcej życia dla dzika, lisicy, chrobotka, żaby moczarowej, chruścików, ropuchy, dzięcioła czarnego, czapli albo sarny? Nie wiem ale czuję, że tak trzeba i dlatego „staję w obronie skrawków, mimo, że płonie cały świat”. - słowami Karoliny Kuszlewicz W imieniu zwierząt i przyrody - głosem adwokatki kończę jeden z rozdziałów swojej książki. Po raz kolejny okazuje się, że opowieść którą w niej zebrałem jest wręcz podręcznikiem tego jak walczyć o skrawki. Korzystajcie.
Kontynuujemy prace nad ustanawianiem nowych rezerwatów przyrody na terenie województwa mazowieckiego. Jeszcze w tym roku planowane jest utworzenie co najmniej 10 nowych rezerwatów w naszym regionie i znaczące powiększenie 4 kolejnych.
Prowadzone przez nas działania obejmują m.in. szczegółową weryfikację danych przyrodniczych i uwarunkowań formalno- prawnych. Większość z analizowanych terenów posiada jedynie ogólny opis, niepozwalający stwierdzić jednoznacznie (bez dodatkowych badań, wizji terenowych i weryfikacji), czy są to faktycznie tereny, względem których zasadne jest utworzenie rezerwatu.
Wśród analizowanych obszarów znalazł się znajdujący się w granicach gminy Konstancin-Jeziorna teren nazywany Rozlewiskami Rzeki Jeziorki, w przestrzeni medialnej określany też jako Bielawski Ług. Analiza danych oraz wiedza własna RDOŚ w Warszawie wskazują, że obszar ten charakteryzuje się wysokimi walorami przyrodniczymi oraz ma istotne znaczenie dla zachowania różnorodności biologicznej, stanowiąc w szczególności hydrogeniczne siedlisko chronionych gatunków zwierząt – co nabiera szczególnego znaczenia w dobie obserwowanych zmian klimatycznych. Jednak z uwagi na skomplikowaną strukturę własności gruntów oraz związane z tym uwarunkowania formalno-prawne, na tym terenie nie jest możliwe wyznaczenie rezerwatu przyrody. Z tego względu RDOŚ w Warszawie przekazał posiadane dane do Burmistrza Miasta i Gminy Konstancin – Jeziorna, podnosząc zasadność objęcia obszaru ochroną np. w formie użytku ekologicznego.
Kwestie dotyczące planowanego sposobu zagospodarowania tego obszaru oraz możliwości jego ochrony będą przedmiotem uwagi podczas postępowań znajdujących w kompetencjach RDOŚ w Warszawie, jak chociażby opiniowanie projektu planu ogólnego dla gminy.
Więcej informacji: https://www.gov.pl/web/rdos-warszawa/trwa-analiza-mozliwosci-utworzenia-nowych-rezerwatow-przyrody-na-mazowszu