01/03/2026
Wczorajszy dźwięk syreny alarmowej nie był wezwaniem do akcji.
Nie wyjechaliśmy do pożaru, nie ruszyliśmy do wypadku.
Ten jeden, krótki sygnał był ciszą pełną wspomnień.
Był hołdem. Był pożegnaniem. Był wyrazem wdzięczności dla naszego Druha -
śp. Kazimierza Olka.
Odszedł od nas człowiek niezwykły. Człowiek, który potrafił zrobić coś z niczego. Złota rączka, fachowiec, mechanik z sercem strażaka. Nie było sprzętu, którego nie dało się naprawić, jeśli brał go w swoje ręce. Jeszcze nie tak dawno usprawniał nasze pompy, doglądał, podpowiadał, poprawiał, jak zawsze spokojnie, cierpliwie i z uśmiechem.
Choć był już członkiem honorowym, nigdy nie odmówił pomocy. Zawsze obecny, zawsze gotowy. Wspierał zarząd, służył radą, dzielił się wiedzą. A wiedzę miał ogromną. To z jego doświadczenia czerpały kolejne pokolenia druhów. Dla wielu z nas był wzorem – nie tylko strażaka, ale i człowieka.
Wieloletni członek komisji rewizyjnej, oddany sprawom jednostki. Przez lata kierowca, który wspólnie z zarządem sprowadzał do naszej remizy wozy bojowe - Star, Nysa, Jelcz. Każdy z tych samochodów to nie tylko sprzęt. To część historii, którą współtworzył.
Człowiek o wielkim sercu. Skromny, pracowity, wierny służbie. Działał do końca, tak długo, jak tylko pozwalały siły.
Dziś pochylamy czoła z ogromnym szacunkiem i wdzięcznością.
Druhu Kazimierzu, dziękujemy za wszystko.
W tym miejscu składamy najszczersze wyrazy współczucia całej Rodzinie oraz Bliskim. Łączymy się z Wami w bólu i modlitwie.
Wierzymy, że teraz wspierasz nas z góry.
A my… my nigdy o Tobie nie zapomnimy.
Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Olka odbędą się w środę o godzinie 14:00 w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Kobylanach.
Cześć Jego Pamięci. 🕯️