17/08/2026
Dotarliśmy do Bostonu! 🇺🇸
Nasza podróż zaczęła się wczoraj z małymi przygodami. Pierwszy lot miał około 55-minutowe opóźnienie ze względu na pogodę. Trochę się baliśmy, czy zdążymy na przesiadkę, bo z Frankfurtu czekał nas już bezpośredni lot do Bostonu.
Udało się, chociaż przez lotnisko we Frankfurcie dosłownie biegliśmy. 😅✈️ Zdążyliśmy na samolot do Bostonu, niestety nasze bagaże już nie. Zostały we Frankfurcie, ale mamy nadzieję, że niedługo do nas dotrą. 🧳
Sam lot do Bostonu Adaś zniósł naprawdę dobrze. W samolocie pospał około 3 godzin, a później zasnął ponownie i przespał nawet lądowanie w Bostonie, tuż po zmierzchu. Kiedy otworzył oczy, byliśmy już na miejscu przy kontroli paszportowej. 🇺🇸🛂
Po całej podróży i około 5 godzinach snu obudziliśmy się dziś wszyscy o 5:00 rano czasu bostońskiego – czyli o 11:00 w Polsce i od razu zaczęliśmy bardzo ważny dzień.
Jesteśmy już po pierwszych, wstępnych badaniach Adasia. Przed nami jeszcze dzisiaj wizyta z neurologiem.
To dopiero początek kolejnych etapów związanych z kwalifikacją do terapii. Będziemy Was informować, co dalej.
Nie ukrywamy, że bardzo się boimy. Przed nami kolejne badania, wyniki i decyzje, od których tak wiele zależy. Przyjechaliśmy tutaj z ogromną nadzieją, ale też ze świadomością, że na tym etapie niczego nie możemy być pewni.
Prosimy o trzymanie kciuków za Adasia, modlitwę albo po prostu skierowanie w jego stronę trochę dobrej energii. Niezależnie od tego, w co kto wierzy, każde takie duchowe wsparcie bardzo nam się teraz przyda.
Oby z Bostonu przyszły dla Adasia dobre wiadomości. 🍀
Dziękujemy, że jesteście z nami i że dzięki Waszemu wsparciu mogliśmy dotrzeć aż tutaj. ❤️❤️❤️
siepomaga.pl/adam-orlik