Kołowrotek Stowarzyszenie Współpracy Międzynarodowej

Kołowrotek Stowarzyszenie Współpracy Międzynarodowej STOWARZYSZENIE WSPÓŁPRACY MIĘDZYNARODOWEJ

❤️
01/04/2026

❤️

UWAGA !!! Potrzebna pomoc finansowa dla Anety Walaszczak absolwentki Państwoweo Liceum Sztuk Plastycznych im. Andrzeja Kreutza Majewskiego w Kościelcu

24 lata i diagnoza: rak piersi

Witam!
Nazywam się Aneta Walaszczak, mam 24 lata. W moim życiu nie zawsze było kolorowo, jednak nigdy się nie poddałam. Od najmłodszych lat uczono mnie samodzielności i ciężkiej pracy, aby osiągnąć to, co mam dzisiaj. Jako dziecko opiekowałam się moim młodszym rodzeństwem by pomóc rodzicom, którzy utrzymywali nas. Po pewnym czasie moi rodzice się rozstali, więc musiałam sobie z tym poradzić i dorosnąć szybciej niż inni.

Pracuję jako kelnerka w pizzerii i kocham moje środowisko pracy, ponieważ praca z ludźmi wywołuje u mnie największy uśmiech na twarzy. Kocham swoich klientów, bo wiem, że możemy ze sobą swobodnie rozmawiać i wzajemnie się wspierać. Jestem osobą kreatywną - dużo szkicuję w realizmie, gram na gitarze elektrycznej oraz ukulele i uwielbiam odkrywać nowe hobby. Mam też kochaną mamę i rodzeństwo, na których zawsze mogłam liczyć - tak samo jak oni na mnie.

W sierpniu 2025 roku wyczułam guzek w lewej piersi. Bardzo mnie to zmartwiło, jednak słyszałam, że to zapewne powiększony gruczoł. Mimo to kilka osób doradziło mi, żebym się zbadała. Umówiłam się więc prywatnie do lekarza, aby przyspieszyć termin wizyty. Podczas badania USG pani doktor stwierdziła obecność zmiany nieznanego pochodzenia. Na moje pytanie, czy to może być rak, odpowiedziała, że nie wygląda to na nowotwór i najprawdopodobniej jest to zmiana łagodna, zalecając jednocześnie jej obserwację i kontrole. Z ulgą odłożyłam tę sprawę na później.

Sześć miesięcy później zauważyłam, że guzek się powiększył i zaczął boleć. Udałam się do lekarza rodzinnego z wynikami USG i otrzymałam skierowanie do Centrum Onkologii. Tam wykonano kolejne USG, które potwierdziło moje obawy - zmiana się powiększyła. Następnie przeprowadzono biopsję węzłów chłonnych oraz samej zmiany. Na wyniki czekałam dwa tygodnie. Przez cały ten czas byłam dobrej myśli. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że to może być nowotwór. Wszyscy powtarzali: „Jesteś młoda, w rodzinie nie ma takich przypadków - będzie dobrze”.

10 marca 2026 roku nadszedł dzień odbioru wyników. Weszłyśmy z mamą do gabinetu. Usłyszałam diagnozę:

„Pani Aneto, wykryliśmy u Pani groźny, naciekowy nowotwór piersi.”

Mój świat się zatrzymał. Wiele słów docierało do mnie jak przez mgłę. Jak to możliwe, że 24-letnia osoba ma raka? Dlaczego ja? Lekarze nie potrafili wskazać przyczyny - to typ nowotworu częściej spotykany u kobiet po 50.-60. roku życia. Pamiętam łzy i ogromny szok. Większości informacji z tej wizyty już nie pamiętam. Takie historie znałam dotąd tylko z filmów. Choroba wstrząsnęła całą moją rodziną, ale jednocześnie poczułam ogromne wsparcie wszystkich, którzy się o tym dowiedzieli.

Zostałam skierowana na szereg badań. Stres był ogromny, a presja jeszcze większa. Słyszałam wiele różnych opinii - dobrych i złych - i jedyne pytanie, jakie miałam w głowie, brzmiało: która z nich okaże się moją rzeczywistością?

24 marca odbyła się wizyta u onkologa. Pojawiła się pierwsza dobra wiadomość - brak przerzutów do innych narządów. Z mamą odetchnęłyśmy z ulgą.

25 marca zapadła ostateczna decyzja dotycząca leczenia. Ustalono, że lewa pierś zostanie usunięta z możliwością rekonstrukcji. Rozpocznę również terapię hormonalną ze względu na typ nowotworu. Lekarze uprzedzili mnie jednak, że istnieje ryzyko nawrotu choroby - mój młody organizm szybciej się regeneruje, a wraz z nim komórki nowotworowe. W takim przypadku konieczna będzie chemioterapia, której obawiam się najbardziej. Chociaż biję także z myślami, że jeśli stracę pierś zostanie mi także odebrana część mojej kobiecości.

Operacja zaplanowana jest na 23 kwietnia. To bardzo trudny czas oczekiwania, pełen lęku i niepewności.

Po zabiegu będę zmuszona przejść na zwolnienie lekarskie, co znacząco ograniczy moje dochody. Wynajmuję pokój i samodzielnie opłacam wszystkie rachunki oraz miesięczne wydatki, dlatego bez pracy nie będę w stanie utrzymać się finansowo. Dodatkowo może być konieczne wykonanie nierefundowanego testu, a nazywa się OncotypDx za 9500 zł, który sprawdzi skuteczność chemioterapii, jeśli w węzłach chłonnych zostaną wykryte komórki nowotworowe. Niestety, nie jestem w stanie samodzielnie zgromadzić takiej kwoty.

Zebrane środki chciałabym przeznaczyć na leczenie, leki wspomagające powrót do zdrowia, ewentualny test oraz bieżące koszty życia.

Link do zbiórki: https://pomagam.pl/bmb6y9

Po zakończeniu leczenia pragnę wrócić do pracy i do czynności, które sprawiają mi radość. Nie chcę, aby moja rodzina cierpiała tak bardzo, jak ja teraz cierpię.

Dziękuję za każde wsparcie.

źródło: Pomagam.pl

Plastyk Kościelec

Nie możemy się doczekać 👍🥰
12/03/2026

Nie możemy się doczekać 👍🥰

Zapraszamy! Będzie pięknie 💙💜

01/03/2026

UWAGA !!! Dzieci z UKS Shooters Koło zbierają na start w Mistrzostwach Europy BJJ w Dublinie

Dzieci z UKS Shooters Koło chcą spełnić swoje sportowe marzenia i wystartować w Mistrzostwach Europy BJJ w Dublinie.

To dla nich ogromna szansa, by pokazać efekty codziennej, wymagającej pracy na macie. Nasi młodzi zawodnicy regularnie zdobywają wysokie miejsca na zawodach krajowych, udowadniając, że talent idzie u nich w parze z determinacją i zaangażowaniem.

Wyjazd do Dublina to nie tylko sportowy cel. To także pierwszy lot samolotem, pierwsza tak duża międzynarodowa wyprawa i doświadczenie, które otwiera dzieciom drzwi do świata większego niż lokalna mata. To moment, w którym mogą poczuć, że ich wysiłek naprawdę prowadzi ich dalej.

Koszt startowego wynosi 130 dolarów za osobę, a dodatkowo musimy pokryć koszty podróży, noclegów i wyżywienia. Dlatego prosimy o wsparcie — każda wpłata realnie pomaga dzieciom stanąć na europejskiej scenie i przeżyć coś, co będzie dla nich ważnym krokiem w sportowym rozwoju.

Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/na7s3u

Wspierając UKS Shooters Koło, inwestujesz w marzenia, pasję i przyszłość młodych sportowców, którzy chcą walczyć o swoje miejsce na macie.

źródło: zrzutka.pl

23/02/2026

Depresja to poważna choroba duszy i ciała, dotykająca miliony ludzi na świecie.

Objawy: Smutek, brak energii, niska samoocena, brak zainteresowań, zaburzenia snu i apetytu.
POMOC: Depresja jest uleczalna, a kluczem do powrotu do zdrowia jest szybka diagnoza i terapia (psychoterapia/farmakoterapia).

GDZIE SZUKAĆ POMOCY?
Telefon Zaufania dla Dorosłych: 116 123 (bezpłatny, czynny codziennie 14:00–22:00).

Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111 (czynny 24/7).

Polecamy ⚽
19/02/2026

Polecamy ⚽

Zapraszamy

Popieramy
29/12/2025

Popieramy

Sylwester bez huku / Sylwester bez cierpienia / Nie strzelam w Sylwestra !!!

Gdy Ty odliczasz sekundy do północy, ktoś w tym samym czasie drży z przerażenia.
Gdy wznosisz kieliszek, czyjeś serce bije tak szybko, że może nie wytrzymać.
Gdy śmiejesz się pod rozświetlonym niebem, ktoś kuli się w kącie, błagając, by ten hałas wreszcie ustał. Dla zwierząt Sylwester to nie zabawa. To noc terroru!

Huk petard jest dla nich jak wybuch wojny. Ich słuch jest o wiele czulszy niż ludzki – to, co dla nas trwa sekundę, dla nich jest falą bólu przeszywającą całe ciało. Zwierzęta wpadają w panikę, tracą kontrolę nad sobą, uciekają na oślep. Psy rwą smycze i znikają bez śladu. Koty dostają ataków drgawek. Ptaki wylatują w ciemność, zderzają się ze ścianami, spadają martwe na chodniki, na których chwilę później ktoś będzie zbierał konfetti.

Sarny, jelenie, lisy – płoszone hukiem – biegną, aż zabraknie im tchu. Pod koła samochodów. W płoty. W przepaść.

Niektóre z nich nie doczekują poranka!

- Najbardziej boli to, że one nie mają wyboru.
- Nie mogą założyć słuchawek.
- Nie mogą „przeczekać”.
- Nie rozumieją, dlaczego świat nagle eksplodował.

Każda odpalona petarda to decyzja. Decyzja, że czyjaś panika jest mniej ważna niż kilka sekund rozrywki. Decyzja, że cudzy strach można zignorować.

Coraz więcej miast w Polsce rezygnuje z fajerwerków. Zamiast huku są iluminacje świetlne – piękne, wzruszające, bezpieczne. Są też petardy i fajerwerki bezhukowe, które nie wywołują paniki i bólu. Bo radość nie musi krzyczeć. Nie musi straszyć. Nie musi zabijać.

Pamiętaj – zwierzęta czują. Boją się. Cierpią. Umierają.
Ich strach jest cichy, ale prawdziwy. Ich łzy są niewidoczne, ale bolesne!

- Jeśli tej jednej nocy zrezygnujesz z huku
- jeśli pozwolisz im przespać Sylwestra w spokoju,
- jeśli wybierzesz empatię zamiast eksplozji
- to właśnie tak zaczyna się dobry Nowy Rok!

NIE STRZELAM W SYLWESTRA.
BO NIE CHCĘ, BY CZYJŚ STRACH BYŁ CENĄ MOJEJ ZABAWY !!!

źródło: Kolskiefakty.pl

Warto być 🌲🧑‍🎄
23/12/2025

Warto być 🌲🧑‍🎄

🎄✨ ANIOŁY SĄ WŚRÓD NAS 2025 ✨🎄
Już 29 grudnia zapraszamy na wyjątkowy Koncert Świąteczny pełen muzyki, wzruszeń i dobra ❤️

Adres

Wojciechowskiego 30A
Koło
62-600

Telefon

+48792242322

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kołowrotek Stowarzyszenie Współpracy Międzynarodowej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Kołowrotek Stowarzyszenie Współpracy Międzynarodowej:

Udostępnij