08/12/2025
Od kilku lat walczymy jako mieszkańcy Koła o coś absolutnie podstawowego – prawo do normalnego życia we własnych domach, bez smrodu, hałasu i zagrożenia dla zdrowia naszych rodzin. Ta walka to nie jest jednorazowy protest, ale długotrwały sprzeciw wobec planowanej chlewni na niemal 1500 świń w środku miejscowości położonej w Sulejowskim Parku Krajobrazowym.
Jak to się zaczęło?
W 2021 roku dowiedzieliśmy się o planach budowy tej inwestycji w Kole – wsi liczącej zaledwie kilkuset mieszkańców, nastawionej na spokój, rekreację i bliskość przyrody, a nie na intensywną hodowlę na dużą skalę. Zorganizowaliśmy spotkania w świetlicy, rozmawialiśmy z urzędnikami i od razu powiedzieliśmy jasno: na taką inwestycję w naszej miejscowości nie ma zgody.
Co zrobiliśmy przez te lata?
Zebraliśmy setki podpisów przeciwko inwestycji, nagłaśnialiśmy temat w mediach i w sieci, uruchomiliśmy stronę STOP Chlewni w Kole jako nasz wspólny głos sprzeciwu.
Braliśmy udział w konsultacjach, analizowaliśmy raport oddziaływania na środowisko wyłożony w Urzędzie Gminy Sulejów i składaliśmy uwagi do każdej wątpliwej decyzji.
Nawiązaliśmy współpracę z prawnikami oraz osobami, które pomagają nam zrozumieć skomplikowane procedury administracyjne i środowiskowe.
Sprawą zainteresowali się parlamentarzyści i media, co pokazało, że to nie jest „lokalny kaprys", ale poważny problem dotyczący bezpieczeństwa mieszkańców i ochrony przyrody.
Gdzie jesteśmy dziś?
I właśnie tutaj jest najważniejsze: WYGRYWAMY.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska NIE UZGODNIŁ warunków środowiskowych dla tej inwestycji
Urząd Miejski w Sulejowie wydał decyzję ODMOWNĄ dla inwestora
To inwestor teraz się odwołuje i walczy o swoje plany – nie my bronimy się przed decyzjami urzędów, ale ON próbuje je obalić!!!
Nasza sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, bo inwestor nie zaakceptował odmowy. To oznacza, że nasze argumenty przekonały lokalne i regionalne instytucje – organy ochrony środowiska i samorząd stanęły po naszej stronie. Teraz czekamy, czy sąd utrzyma te słuszne decyzje, czy pozwoli inwestorowi je podważyć.
Dlaczego to dla nas takie ważne?
Koło to nie jest strefa produkcyjna, tylko wieś, w której ludzie budują domy dla siebie i swoich dzieci, licząc na ciszę, czyste powietrze i wodę. W naszej ocenie chlewnia na taką skalę w takiej lokalizacji oznacza dla nas ryzyko uciążliwego odoru, spadku jakości życia, potencjalnego zagrożenia dla środowiska oraz dewastacji charakteru miejscowości położonej w parku krajobrazowym. Nie protestujemy przeciwko rolnikom jako takim – sprzeciwiamy się skali i lokalizacji inwestycji w bezpośrednim sąsiedztwie naszych domów.
Przekaz do inwestora: NIE ODPUŚCIMY
Chcemy to powiedzieć jasno i wyraźnie – szczególnie do inwestora, który nie zaakceptował odmowy ze strony RDOŚ i Urzędu Miejskiego i dalej próbuje przeforsować swoją inwestycję przez sąd.
NIE ODPUŚCIMY.
Przeszliśmy już kilka lat walki, zebraliśmy argumenty na tyle mocne, że przekonały organy ochrony środowiska i samorząd lokalny do wydania decyzji odmownych. Pokazaliśmy, że jesteśmy zdeterminowani, zorganizowani i mamy rację – instytucje odpowiedzialne za ochronę przyrody i mieszkańców to potwierdziły.
To nie jest biznes jak każdy inny – tu chodzi o nasze życie, nasze dzieci, naszą wodę i nasze zdrowie. Nie pozwolimy, żeby decyzje chroniące nas i środowisko zostały podważone tylko dlatego, że ktoś chce za wszelką cenę postawić fermę na niemal 1500 świń tuż obok naszych domów w parku krajobrazowym.
Jesteśmy gotowi bronić tych decyzji w WSA, a jeśli trzeba – iść dalej, do NSA, do mediów, do każdej możliwej instytucji. Nie jesteśmy sami – mamy wsparcie prawników, parlamentarzystów, mediów, organów ochrony środowiska i dziesiątków innych społeczności w Polsce, które walczą z podobnymi problemami.
Decyzje odmowne są już wydane. Teraz bronimy tego, co wywalczyliśmy – i nie odpuścimy ani o krok.
Co dalej i jak można pomóc?
Nie zatrzymujemy się – śledzimy każdy krok postępowania w WSA, jesteśmy w kontakcie z prawnikami i przygotowujemy się do obrony decyzji RDOŚ i Urzędu Miejskiego. Potrzebujemy nadal wsparcia – dobrego słowa, udostępniania informacji, a czasem obecności na spotkaniach czy ewentualnych kolejnych działaniach.
To jest nasza wspólna walka – mieszkańców jednej małej wsi, która nie tylko powiedziała głośno „NIE", ale faktycznie wygrała na poziomie lokalnym i teraz broni swojego zwycięstwa. Dziękujemy wszystkim, którzy są z nami od początku i tym, którzy dopiero teraz dowiadują się o sprawie – każdy głos ma znaczenie.
Jeśli chcesz wesprzeć naszą sprawę finansowo prosimy o wpłaty na konto:
08 1140 2004 0000 3102 8177 0329 z dopiskiem na cele statutowe.