14/05/2026
Rezygnacja Andrzeja Karbownika to jasny sygnał, że sytuacja w JSW zmierza w złym kierunku. Człowiek, który współtworzył restrukturyzację polskiego górnictwa, wolał odejść niż brać odpowiedzialność za decyzje, z którymi się nie zgadzał.
Od miesięcy ostrzegamy, że w JSW brakuje realnej strategii i odpowiedzialnego zarządzania. Dziś konsekwencje tych działań widzą już nawet ludzie z wieloletnim doświadczeniem w branży.
Przyszłość JSW i miejsc pracy nie może być podporządkowana politycznym sprzecznym decyzjom i eksperymentom kosztem Załogi.
Andrzej Karbownik, wieloletni ekspert od restrukturyzacji górnictwa i były wiceminister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka, zrezygnował z funkcji przewodniczącego Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A.. Oficjalnym powodem miały być różnice zdań dotyczące sposobu i tempa restrukturyzacji spółki, jednak w środowisku górniczym decyzja ta odbierana jest jako wyraźny sprzeciw wobec kierunku działań narzucanych Spółce.
Karbownik należał do osób, które współtworzyły program restrukturyzacji polskiego górnictwa na początku lat 2000 i przez lata uchodził za zwolennika trudnych, ale racjonalnych ekonomicznie decyzji. Jego rezygnacja może być odczytywana jako sygnał, że nie chciał firmować dalszych działań zarządu JSW S.A. oraz polityki prowadzonej wobec Spółki przez Ministerstwo Aktywów Państwowych i Premiera Donald Tusk
W praktyce oznacza to, że doświadczony menedżer i autor wcześniejszych reform wolał odejść, niż brać odpowiedzialność za decyzje, z którymi się nie zgadzał i które mogą pogłębiać problemy jednej z najważniejszych spółek surowcowych w kraju.