Powstanie jednostki w Pobiedniku Małym związane było w znacznym stopniu z tym, iż miejscowość ta, a także pobliski Pobiednik Wielki były w latach 50. Domy mieszkalne, a szczególnie zabudowania gospodarcze m.in. stodoły bardzo często kryte były strzechami. Powodowało to wielkie zagrożenie pożarowe. W pierwszym okresie swego istnienia OSP borykała się ze znacznymi problemami finansowymi. Jej wyposaż
enie było również bardzo skromne. Na wyposażeniu znajdowała się jedna p***a ręczna oraz kilka węży. Transport sprzętu i druhów na akcje ratownicze odbywał się zazwyczaj zaprzęgiem konnym. druhowie wzięli udział w jednej z najpoważniejszych akcji tego okresu, a mianowicie w pożarze w Pobiedniku Wielkim, w wyniku którego spłonęła stodoła wraz ze zbiornikami zboża w dawnym Państwowym Gospodarstwie Rolnym. Druhowie z OSP w Pobiedniku Małym obok walki z pożarami często zmagali się z innym żywiołem, jakim jest woda. Strażacy biorą udział w kontroli wałów powodziowych na rzece Wiśle, która przepływa przez gminę i stanowi jej południowa granicę. Szczególnie dramatyczna była walka z powodzią w 1970 roku, kiedy to miało miejsce przerwanie zabezpieczeń i Pobiednik Mały znalazł się pod wodą. Ponadto, m.in. w 2010 roku druhowie brali udział w wycince drzew, które łamały się pod wpływem szronu i szadzi w Ojcowskim Parku Narodowym. Członkowie OSP w Pobiedniku Małym aktywnie uczestniczą również w innych formach działalności społecznej uczestnicząc m.in. w przygotowaniach, organizacji i zabezpieczeniu Małopolskiego Święta Warzyw organizowanego przez gminę Igołomia-Wawrzeńczyce na terenie lotniska Aeroklubu Krakowskiego w Pobiedniku Wielkim, pomagają także w przygotowaniu corocznie organizowanego pikniku dla osób niepełnosprawnych z terenu gminy.