24/08/2026
Bardzo pilnie potrzebne miejsce dla dwóch suczek!!!
Poniżej informacja od osób, które zwróicły się do nas z prośbą o pomoc:
Historia Joy i Happy
Prosimy, pomóżcie nam, zostawiając komentarz i udostępniając ten post, abyśmy mogli znaleźć dla nich kochające domy na zawsze ❤️
Oto cała historia w skrócie.
Pod koniec ubiegłego roku Fifi, jedna z najbardziej lubianych bezdomnych suczek w naszej okolicy Green Creek, urodziła cztery szczeniaki. Bardzo szybko skradły serca wszystkich dookoła. Wiele osób regularnie je odwiedzało i karmiło, a studenci z pobliskiego kampusu otaczali je ogromną miłością. Niestety ich szczęście nie trwało długo.
W końcu władze uniwersytetu postanowiły pozbyć się tej uroczej psiej rodziny. Na szczęście im się to nie udało, a my dostaliśmy szansę, aby je uratować, wysterylizować oraz zapewnić ich mamie, Fifi, leczenie nowotworu macicy. Chcieliśmy umieścić szczeniaki w domu tymczasowym, gdzie mogłyby bezpiecznie czekać na adopcję.
Wszystko to wiązało się z bardzo dużymi kosztami. Otrzymaliśmy pewną pomoc dzięki darowiznom, ale większość wydatków pokryliśmy sami. Leczenie Fifi znacznie się przedłużało, a znalezienie domów dla szczeniaków okazało się bardzo trudne. Z czasem zaczęło nam brakować środków.
Początkowo cała czwórka miała polecieć do Francji, gdzie czekały już na nie rodziny adopcyjne. Niestety w międzyczasie przez wiele miesięcy na Mauritiusie nie było dostępnych szczepionek przeciwko wściekliźnie i możliwość wyjazdu przepadła. Błagaliśmy o pomoc niezliczoną liczbę weterynarzy, jednak ostatecznie wszystkie psiaki musiały zostać na wyspie.
Fifi, ich mama, przeszła operację zaledwie kilka dni temu i czeka ją co najmniej miesiąc rekonwalescencji. Dwa z jej szczeniąt, Goofy i Hope, zostały adoptowane przez wspaniałych ludzi. Pozostała dwójka, Joy i Happy, wróciła jednak do parku, z którego pochodzi.
Nie zrozumcie nas źle - ich życie w parku nie jest najgorsze. W porównaniu z większością bezdomnych psów mają całkiem dobre warunki. Przebywają w pobliżu uniwersytetu, otrzymują mnóstwo miłości od okolicznych mieszkańców i są karmione trzy razy dziennie przez wolontariuszy, którzy bardzo je kochają. Mimo to naprawdę wierzymy, że zasługują na coś więcej.
Nie bez powodu otrzymały imiona Happy i Joy - Szczęście i Radość. One dosłownie emanują radością.
Od kiedy wróciły z domu tymczasowego, zaczęły również niezwykle pozytywnie wpływać na inne bezdomne psy z okolicy. Starsze psy, które wcześniej były spokojne i mało aktywne, nagle zaczęły się przy nich bawić. Te najbardziej nieśmiałe, które wcześniej nie pozwalały ludziom nawet się do siebie zbliżyć, zaczęły otwierać się na kontakt i pozwalać się głaskać. Przemiana, jaką Joy i Happy przyniosły całej psiej społeczności w tej okolicy, jest naprawdę niesamowita.
Choć uwielbiają bawić się z innymi psami, najbardziej pragną bliskości człowieka. Każdego dnia, gdy je odwiedzamy i zabieramy na spacer, chcą być jak najbliżej nas. Obydwa psiaki są niezwykle czułe, przyjazne i pełne energii. Dla osoby, która zdecyduje się je adoptować, będą wspaniałymi towarzyszami życia.
Co się stanie, jeśli nie znajdą domu? Być może nic szczególnego. Zostaną tam, gdzie są, i nadal będą kochane przez wolontariuszy, którzy codziennie je odwiedzają. Jednak właśnie dzisiaj zabraliśmy do weterynarza psa z tej samej okolicy, który poważnie zachorował w wyniku ukąszeń kleszczy. Życie na ulicy nie jest łatwe.
Od początku marzyliśmy o tym, aby sami je przygarnąć. Niestety właściciel naszego mieszkania na Mauritiusie nie zgodził się na obecność psów. Za dwa miesiące opuszczamy wyspę, ponieważ kończy się ważność naszej wizy, a w miejscu, do którego się przeprowadzamy, przez co najmniej rok również nie będziemy mogli mieć psów.
Serce nam pęka na myśl, że będziemy musieli je tutaj zostawić. Jeżeli jednak nie uda nam się znaleźć dla nich domu, jesteśmy zdecydowani wrócić po nie za rok.
Happy i Joy są bardzo łagodnymi, bezproblemowymi psami i świetnie dogadują się z innymi zwierzętami. Najszczęśliwsze byłyby w domu z ogrodem lub podwórkiem, ponieważ uwielbiają spędzać czas na świeżym powietrzu. Idealnie byłoby, gdyby zostały adoptowane razem albo trafiły do domu, w którym mieszkają już inne psy i będą miały z kim się bawić.
Czy pomożecie im znaleźć kochający dom na zawsze, zostawiając komentarz pod tym postem i udostępniając tę wiadomość? ❤️
Jeżeli czujecie, że chcielibyście podarować im bezpieczny, kochający dom i zyskać wiernych przyjaciół na całe życie, napiszcie do nas na WhatsAppie: +91 90586 22906
Pomożemy z papierologią, szczepionkami i transportem.