12/06/2026
11 czerwca 2026 roku kolejny raz zaczyna się cyrk, zwany mistrzostwami świata w piłce nożnej. Święto ludzi bardzo bogatych, wielkich korporacji, które powoli przejmują ten sport na wyłączność. Sport, który w momencie powstania miał być rozrywką dla robotników, ludzi niezamożnych. Kawałek skóry wypełniony powietrzem dawał radość zarówno grającym, jak i kibicującym, którzy następnego dnia rano wspólnie stawiali się do pracy w fabryce. Jakże daleko jest mu teraz do swoich korzeni. Z każdą kolejną edycją tego cyrku widzimy coraz większą pogardę dla zwykłych ludzi, płynącą prosto ze szczytów tej mafii, jaką jest FIFA. Do tej pory mieliśmy mistrzostwa rozgrywane w Rosji, w Katarze i wydawało się, że władze tej organizacji sięgnęły już moralnego dna w pogoni za pieniądzem. Ale nie – postanowili sprawdzić, co jest niżej. I oto mamy igrzyska pazernych szaleńców. Z jednej strony pomarańczowy szaleniec, rozpętujący wojny z taką łatwością, że malarz z wąsikiem by się nie powstydził. Z drugiej – łysy Gollum, podążający za pieniądzem i będący w stanie dla niego zrobić wszystko. Łącznie z lizaniem stóp pomarańczowemu i przyznaniem mu pokojowej nagrody FIFA… Rozumiecie – aby zaspokoić jego ego, obrażone nieprzyznaniem pokojowego Nobla, daje mu wymyśloną przez siebie nagrodę. Tylko po to, żeby strumień dolarów mógł wartką strugą dalej płynąć do maFIFY. I teraz to pan pomarańczowy tak naprawdę decyduje, kto obejrzy mecz, a kto nie. Mimo że posiadasz bilet na stadion, który miał być gwarancją przyznania wizy wjazdowej, możesz zupełnie spokojnie i bez podania przyczyn nie zostać wpuszczonym na teren USA. Możesz być najlepszym sędzią na kontynencie afrykańskim, ale pomarańczowy decyduje, że nie wjedziesz do USA – i nie wjedziesz. Możesz być nawet reprezentacją kraju i jak pan pomarańczowy zdecyduje, że nie masz prawa wziąć prysznica po meczu, tylko musisz natychmiast opuścić USA, to tak będzie. A łysy Gollum powtarza „tak, mój panie” i realizuje jego wytyczne. Do tej pory największe problemy spotkały takie kraje jak Iran, Haiti, Senegal i Wybrzeże Kości Słoniowej, ale możemy być pewni, że do końca imprezy będą jeszcze kolejne ofiary na celowniku. Ciekawe, co się stanie, jeśli jakiś zespół zwycięży z USA? Zostanie pozbawiony wiz, czy może pomarańczowy się obrazi i wypowie wojnę? Jesteśmy jeszcze na początku tego szaleństwa, więc cytując klasyka – czas pokaże.