05/02/2026
Ostatnie tygodnie w naszym kraju to sprawa patoschronisk i petbiznesów. Dzięki Doda, temat tragicznej wręcz opieki nad bezdomnymi zwierzętami, z kręgów zwierzolubów dotarł do najwyższych osób w państwie.
Pod koniec stycznia, po wielu latach bezczynności urzędniczej, zostało zamknięte schronisko w miejscowości Sobolew. Informacja o wykreśleniu go z rejestru PLWet, została ogłoszona w trakcie trwającego pod bramą schroniska protestu organizacji pro zwierzęcych.
Trzeba powiedzieć, że to co się stało potem, można określić jednym słowem - chaos.
Psy zostały zabrane w różne miejsca, bez jakiejkolwiek dokumentacji. Zabrane przez organizacje i osoby fizyczne.
Gdzie ludzie mają szukać swoich psów, które mogły być Sobolewie?
Gdzie trafiły?
Czy ich los się poprawił?
WP opublikowała dziś artykuł, który opisuje warunki psów, które trafiły azylu Pogotowie dla Zwierząt w Kuflewie. Trafiły z deszczu pod rynnę?
"Trzydzieści psów z owianego złą sławą schroniska w Sobolewie trafiło - jak się okazało - do jeszcze gorszego miejsca. W nielegalnym azylu prowadzonym przez prozwierzęcych aktywistów w Kuflewie w gminie Mrozy inspekcja weterynaryjna odkryła kilkaset kilogramów zamrożonych zwłok psów, a także krew, brud i bałagan. Właścicielowi placówki zarzucono niehumanitarne traktowanie zwierząt.(...)
Kontrola wykazała zły stan techniczny wielu bud dla zwierząt: "obgryzione elementy konstrukcyjne, zniszczone ocieplenie oraz spróchniałe podłogi wymagające wymiany". W azylu brakowało rejestrów, procedur oraz dokumentacji podejmowanych czynności. Psy przebywały w "kojcach o rozmiarach niezgodnych z przepisami, często nieosłoniętych od wiatru". Inspektorzy odnotowali także panujący nieporządek i rażące zaniedbania higieniczne - co udokumentowali wszystko na 258 stronach raportu.(...)
Wątpliwości budzi również liczba zwierząt odebranych ze schroniska w Sobolewie a przekazanych do "azylu". Podczas kontroli inspektorom okazano jedynie pięć takich zwierząt.
Na pytanie o los 25 pozostałych, Bielawski wyjaśnia, że wszystkie psy pozostają pod opieką organizacji, choć nie wszystkie przebywają w Kuflewie. - Te psy są u nas, a częściowo są już w domach tymczasowych i w innych placówkach, które sprawują nad nimi opiekę na nasze zlecenie. Nie mieliśmy możliwości przyjąć wszystkich jednocześnie. Na dziś fizycznie w Kuflewie przebywa siedem psów z Sobolewa, a pozostałe znajdują się w domach tymczasowych lub innych współpracujących ośrodkach - tłumaczy Bielawski."
Link do artykułu znajduje się w pierwszym komentarzu.
Zdjęcie WP - Psy w Kuflewie