04/06/2026
HEJ ZOSTAWIA BLIZNY …
– „Proszę pani, a wie pani, co jest najgorsze?”
Siedzi przede mną.
Patrzy gdzieś w bok.
– „Co?”
– „Że oni się śmieją.”
Czekam.
– „Jakby to wszystko było zabawne.”
– „Co dokładnie?”
– „No wszystko. To jak wyglądasz. Jak mówisz. Jak odpowiesz na lekcji. Jak się ubierasz. Jak się potkniesz. Jak dostaniesz gorszą ocenę. Jak się rozpłaczesz.”
Milknie.
– „Jak jesteś sobą.”
Te ostatnie słowa wypowiada cicho.
Bardzo cicho.
– „I co wtedy robisz?”
– „Nic.”
– „Nic?”
– „No... udaję, że mnie to nie rusza.”
Patrzę na niego.
– „A rusza?”
Uśmiecha się gorzko.
– „Pewnie.”
Zapada cisza.
– „Wie pani, człowiek może wytrzymać jedno głupie słowo.”
Kiwa głową.
– „Nawet dziesięć.”
Patrzy przez okno.
– „Ale jak słyszysz je codziennie, to zaczynasz wierzyć, że coś jest z tobą nie tak.”
I właśnie wtedy zrozumiałam, że hejt rzadko zaczyna się od nienawiści.
Częściej zaczyna się od śmiechu.
Od komentarza.
Od przezwiska.
Od „przecież żartowałem”.
Od ludzi, którzy stoją obok i nic nie mówią.
Bo hejt najbardziej rośnie tam, gdzie spotyka ciszę.
Tam, gdzie nikt nie reaguje.
Tam, gdzie ktoś cierpi, a inni odwracają wzrok.
Dlatego tak ważne jest, żebyśmy uczyli dzieci nie tylko tego, jak nie krzywdzić.
Ale również tego, jak mieć odwagę stanąć obok osoby, która jest krzywdzona.
Czasem jedno:
„Przestań.”
Jedno:
„To nie jest śmieszne.”
Jedno:
„Usiądź ze mną.”
Może zmienić czyjś dzień.
A czasem nawet coś więcej...
Bo hejt nie jest żartem.
Nigdy nim nie był.
I żadne dziecko nie powinno wracać ze szkoły z poczuciem, że musi przepraszać za to, kim jest.
❤️
Jeśli jesteś rodzicem, nauczycielem albo uczniem — REAGUJ
Nawet jeśli wydaje Ci się, że to „tylko słowa”.
Słowa potrafią zostawić ślad na bardzo, bardzo długo.
👉ps. Jeśli chcecie porozmawiać o tym w Waszej szkole — napiszcie: [email protected]
(podaj adres szkoły/telefon)
Bo RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ!
Przytulam Was od serducha❤️
dr Kamila Olga - psycholog