16/04/2025
Harcerstwo niejedno ma oblicze
Kiedy dwa lata temu zaczynaliśmy jako Komenda, naszym celem była budowa wspólnoty, która – poprzez wspólne cele i talenty – stworzy wyjątkową społeczność. Ciężką pracą, jeszcze przed zjazdem, określiliśmy kierunki rozwoju i warunki sukcesu tegoż rozwoju. Opracowanie strategii na stosunkowo krótki okres czterech lat sprowadzało się do trzech rzeczy: być widocznym w społeczeństwie, umieć się zorganizować oraz utrzymywać poziom wychowawczy.
Zacznijmy więc od utrzymywania poziomu. Wielu nowych instruktorów zasiliło nasz Hufiec ZHP Kędzierzyn-Koźle. Powoli każdy drużynowy zostaje instruktorem – może nie w chwili powołania na funkcję, ale w krótkim czasie po jej objęciu składa zobowiązanie. Przez dwa lata intensywnej pracy, zespoły instruktorskie dbały i nadal dbają o stały rozwój kadry, a także o tworzenie odpowiednich propozycji programowych – zarówno dla kadry, jak i drużyn. Wszystkie drużyny wyjeżdżają na Harcerską Akcję Letnią. Dotarliśmy do punktu, w którym potrzeby jednostek są stopniowo zaspokajane. Czy jednak na pewno?
Komendy Hufców mają za zadanie wspierać pracę jednostek poprzez proponowanie wydarzeń, które rozwijają wspólnotę. W naszym hufcu to wsparcie jest wyraźnie odczuwalne – możliwość rozmowy z Komendantem i członkami Komendy na bieżące tematy, zespoły instruktorskie dbające o jakość i spójność działań. Każdy z nas jednak tworzy harcerstwo tak, jak został nauczony przez swój wzór instruktorski. Czy jednak na pewno to działa?
Czasem wygląda to tak: jeden robi, reszta patrzy. Jako ludzie i jako naród dopiero uczymy się pracować razem, ponad podziałami. Nie robimy tego wybitnie – potrafimy współdziałać głównie w obliczu kryzysów. Na co dzień często skupiamy się na tym, jak komuś „przypiec”, zamiast współpracować. Harcerstwo powinno to zmieniać. Należy być samodzielnym, ale jednocześnie budować wspólnotę. Tworzyć harcerstwo, stawiając młodym wyzwania – tak, by to oni mieli szansę prowadzić młodszych. Słowo starszych jest w tym wszystkim cenne jako doświadczenie. Gdy mam wątpliwości, radzę się mojej Komendy i szukam właściwego wyważenia. Czy jednak wszystkim to odpowiada?
I tutaj docieramy do rozdroża. Za dwa lata spotkamy się ponownie i zobaczymy, czy strategia – a w szczególności działania podejmowane na rzecz rozwoju drużyn – przynoszą efekty. Dogłębna ocena czteroletniej kadencji Komendy pozwoli wyznaczyć nowe kierunki, być może już pod innym przywództwem. Cieszę się jednak, że jako Komendant mogę patrzeć, jak instruktorzy działają i budują przyszłość naszego Hufca.
Harcerstwo niejedno ma oblicze – i wśród nas zawsze będą jednostki „elitarne” oraz te, które będą potrzebować stałego wsparcia. Nie wolno jednak zapominać, że harcerstwo jest jak wielka piaskownica – pełna narzędzi, materiałów i nieograniczonych możliwości, bo harcerzy jest tyle, ile ziarenek piasku. A drużynowy, wykorzystując narzędzia metodyczne, może zbudować dokładnie to, co sobie wymarzy.
Zdjęcie: Krzysztof Krzyk