20/04/2026
Znasz kogoś kto pracuje na kopalni?
Bądź jak lama....
Przełom roku to był naprawdę ciężki czas dla wielu ludzi z naszej okolicy. Każdy, kto choć trochę śledził sytuację, widział co się działo. Pisma, rozmowy, napięcie, protesty. Dużo emocji i ogromna niepewność. Ponad 700 osób zagrożonych utratą pracy. To nie są liczby, to są konkretni ludzie, całe rodziny i ich codzienność.
Od tamtego momentu staramy się działać. Informujemy, przypominamy, dajemy znać, że jest pomoc. Zarówno dla tych, którzy już stracili pracę, jak i dla tych, którzy nadal pracują, ale czują, że grunt pod nogami nie jest już taki pewny. To nic dziwnego, że ktoś chce pomyśleć o przyszłości i mieć jakąś alternatywę.
I teraz taka refleksja. Wszędzie słychać o solidarności, wsparciu, niesprawiedliwości. Dużo słów, dużo emocji. A kiedy przychodzi moment, żeby coś zrobić, zapytać, sprawdzić, nagle robi się cicho. Naprawdę aż tak mało jest osób, które chcą się tym zainteresować?
My nie obiecujemy cudów, ale oferujemy konkretną pomoc zawodową. Można zadzwonić, zapytać, dowiedzieć się jak to wygląda. Sprawdzić, co jest realne, a co tylko wygląda podejrzanie w internecie. Nie każde ogłoszenie to oszustwo.
i okolice. Naprawdę nie znacie nikogo pracującego na kopalni, kto teraz tego potrzebuje? Kogoś, kto został zwolniony i nie wie co dalej? Kogoś, kto jest na L4, bo po tym wszystkim zwyczajnie nie daje rady?
A może jest tak, że wszystkim się już poukładało. Jeśli tak, to tylko się cieszyć. Ale jeśli nie, to warto pamiętać, że nikt nikomu nie blokuje dostępu do informacji. To Ty decydujesz. To Ty możesz się zgłosić. To, co robisz po pracy, to Twoja sprawa.
Czasem wystarczy jeden telefon, jedno pytanie. I może się okazać, że na tym skorzystasz.