Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo Wschodnich Katowice

Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo Wschodnich Katowice Katowicki Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich zrzesza dawnych mieszkańców i sympatyków tych ziem.

Naszym głównym celem jest pielęgnacja dorobku historycznego Kresów oraz niesienie pomocy Rodakom na Wschodzie

🕯️ Pamiętamy o Profesorach Lwowskich 🕯️Dzisiaj w Kościele Akademickim, mieszczącym się w krypcie Archikatedry Katowickie...
21/06/2026

🕯️ Pamiętamy o Profesorach Lwowskich 🕯️

Dzisiaj w Kościele Akademickim, mieszczącym się w krypcie Archikatedry Katowickiej, odprawiona została uroczysta Msza Święta w intencji profesorów lwowskich. W lipcu 1941 roku na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie zostali oni w bestialski sposób zamordowani przez niemieckich okupantów.

Po zakończeniu nabożeństwa Pan Jerzy Głybin – urodzony we Lwowie, wybitny aktor Teatru Śląskiego – przeczytał dwa głębokie i wzruszające wiersze nawiązujące do tamtych tragicznych wydarzeń. Ich słowa na długo zostaną w naszych sercach.

Następnie wspólnie pomodliliśmy się i złożyliśmy kwiaty pod tablicą upamiętniającą zamordowanych Profesorów Lwowskich, która została odsłonięta w tym kościele w 70. rocznicę mordu.

Składamy serdeczne podziękowania za pięknie odprawione nabożeństwo oraz za dar wspólnej modlitwy.
Szczególne podziękowania kierujemy do Pani Profesor Bożeny Skołudy, Prorektora Politechniki Śląskiej, za Jej obecność i uświetnienie tej uroczystości.
Dziękujemy również uczniom XV Liceum Ogólnokształcące im. rtm. Witolda Pileckiego w Katowicach w Katowicach za Waszą obecność, postawę i żywą lekcję patriotyzmu.

To był niezwykle poruszający czas wspólnej pamięci i modlitwy.

🇵🇱 Dzisiaj, 20 czerwca, obchodzimy Narodowy Dzień Powstań Śląskich! To wyjątkowe święto państwowe zostało ustanowione, a...
20/06/2026

🇵🇱 Dzisiaj, 20 czerwca, obchodzimy Narodowy Dzień Powstań Śląskich!

To wyjątkowe święto państwowe zostało ustanowione, aby upamiętnić trzy bohaterskie zrywy zbrojne Ślązaków z lat 1919–1921, ale data ta nie jest przypadkowa. To właśnie 20 czerwca 1922 roku wojsko polskie pod wodzą generała Stanisława Szeptyckiego wkroczyło na Górny Śląsk, co przypieczętowało powrót tych ziem do Macierzy po stuleciach rozłąki. Warto jednak pamiętać, że w walkach o polskość Śląska brali udział nie tylko rodowici Ślązacy. Niezwykle poruszającą kartę w tej historii zapisali Kadeci Lwowscy – nastoletni uczniowie Korpusu Kadetów nr 1 we Lwowie. Ci młodzi chłopcy, wychowani w duchu głębokiego patriotyzmu, uciekali z koszar, aby ramię w ramię ze śląskimi powstańcami walczyć w III Powstaniu Śląskim. Wykazali się niesamowitą odwagą m.in. podczas krwawych bitew w rejonie Góry Świętej Anny, udowadniając, że solidarność i miłość do Ojczyzny nie znają granic geograficznych.

Ta niezwykła więź między Lwowem a Śląskiem zyskała swoje stałe, wyjątkowe miejsce na mapie Katowic. Przy kościele Mariackim znajduje się piękny pomnik upamiętniający Orlęta Lwowskie i Kadetów Lwowskich, będący wyrazem hołdu dla ich młodzieńczej ofiary. Głównym inicjatorem powstania tego monumentu był wiceprezes naszego Towarzystwa, pan Andrzej Szteliga, który z wielką determinacją dbał o to, by ta pamięć nie zatarła się w kolejnych pokoleniach. Pomnik ten został odsłonięty dokładnie cztery lata temu, czyli 20 czerwca 2022 roku – w pierwszy dzień oficjalnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Powstań Śląskich. Uroczystość miała niezwykle podniosły charakter, a akt poświęcenia pomnika dokonał osobiście arcybiskup metropolita lwowski Mieczysław Mokrzycki. Spacerując dzisiaj ulicami Katowic, warto zatrzymać się przy kościele Mariackim, zapalić znicz i pomyśleć o tych młodych bohaterach, którzy oddali swoje życie, byśmy dziś mogli żyć w wolnej Polsce. Chwała Bohaterom! 🕊️✨

18 czerwca 1895 roku we Lwowie uroczyście odsłonięto pomnik Jana Kilińskiego. Monument ten upamiętnia legendarnego szewc...
18/06/2026

18 czerwca 1895 roku we Lwowie uroczyście odsłonięto pomnik Jana Kilińskiego. Monument ten upamiętnia legendarnego szewca i jednego z przywódców insurekcji kościuszkowskiej, stając się od samego początku ważnym symbolem polskiej pamięci narodowej.

Sam pomnik jest dziełem znanego lwowskiego rzeźbiarza Juliana Markowskiego. Artysta przedstawił Kilińskiego w dynamicznej, pełnej ekspresji pozie, z uniesioną szablą w dłoni, co miało budzić ducha patriotyzmu. Rzeźba została wykonana z jasnego kamienia i umieszczona na wysokim, ozdobnym cokole, przyciągając wzrok każdego, kto odwiedzał to miejsce.

Monument stanął w jednym z najpiękniejszych zakątków miasta – w Parku Stryjskim. Co ciekawe, bliskość pomnika tak mocno wpisała się w świadomość mieszkańców, że z czasem cały ten kompleks zieleni zaczął być powszechnie nazywany Parkiem Kilińskiego. Park ten, zaprojektowany przez wybitnego ogrodnika Arnolda Röhringa, był dumą Lwowa i idealnym tłem dla narodowego bohatera.

To, co czyni ten pomnik absolutnie wyjątkowym w dzisiejszych czasach, to jego niezwykła historia przetrwania. Jan Kiliński przetrwał we Lwowie najtrudniejsze momenty dziejowe – w tym dramatyczny okres po II wojnie światowej, kiedy to miasto zostało odebrane Polsce i włączone w granice Związku Radzieckiego.
W tamtym czasie nowe władze masowo i systematycznie usuwały polskie ślady oraz niszczyły pomniki przypominające o dawnej historii miasta. Pomnik Kilińskiego oparł się jednak tym czystkom i jako jeden z nielicznych polskich monumentów nie został zdemontowany ani wywieziony.

Dzięki temu Jan Kiliński do dzisiaj nieprzerwanie stoi na swoim dawnym miejscu. Można go podziwiać w tym samym lwowskim parku, gdzie przetrwał jako unikalne i bezcenne świadectwo polskiego Lwowa.

👑 17 czerwca 1356 roku: Nadanie Lwowu prawa magdeburskiego przez Kazimierza Wielkiego 📜17 czerwca 1356 roku król Kazimie...
17/06/2026

👑 17 czerwca 1356 roku: Nadanie Lwowu prawa magdeburskiego przez Kazimierza Wielkiego 📜

17 czerwca 1356 roku król Kazimierz Wielki wydał akt lokacyjny, na mocy którego Lwów otrzymał prawo magdeburskie. To historyczne wydarzenie całkowicie zmieniło bieg dziejów tego ośrodka, przekształcając dawny gród w nowoczesne, silne miasto europejskie. Decyzja monarchy stała się fundamentem pod potężny rozwój urbanistyczny, gospodarczy i społeczny całego regionu.

Zasługi Kazimierza Wielkiego dla Lwowa są fundamentalne. Monarcha osobiście zaplanował nowy układ przestrzenny z regularnym rynkiem i otaczającymi go ulicami, który przetrwał do dziś. Aby zabezpieczyć mieszkańców, król sfinansował budowę potężnych murów obronnych oraz murowanego zamku, podnosząc miasto z ruin i tworząc z niego bezpieczną twierdzę.

Wprowadzenie prawa magdeburskiego przyniosło miastu autonomię i szeroki samorząd. Lwów zyskał liczne przywileje celne, co przyciągnęło kupców z całej Europy i uczyniło z grodu kluczowy węzeł handlowy na szlakach między Wschodem a Zachodem. Co niezwykle ważne, akt lokacyjny gwarantował również odrębne sądownictwo dla zamieszkujących miasto narodowości – w tym Ormian, Żydów, Tatarów i Rusinów. To właśnie ta decyzja dała początek unikalnej, wielokulturowej tożsamości Lwowa, która przez stulecia stanowiła o jego potędze.

Dni Lwowa w Tarnowie! ❤️Za nami niezwykle wzruszające i pełne refleksji Dni Lwowa, w których jako Towarzystwo Miłośników...
13/06/2026

Dni Lwowa w Tarnowie! ❤️

Za nami niezwykle wzruszające i pełne refleksji Dni Lwowa, w których jako Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Katowice mieliśmy zaszczyt uczestniczyć na zaproszenie organizatorów.

Z całego serca chcemy podziękować Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Tarnów za niesamowitą organizację, niezwykle ciepłe, wręcz rodzinne przyjęcie naszej delegacji oraz za Wasz trud włożony w przygotowanie tego święta. To, co robicie w Tarnowie dla podtrzymywania pamięci o Lwowie i Kresach Wschodnich, zasługuje na najwyższy podziw i wielkie brawa! Wasza praca – od inicjatyw takich jak nadawanie nazw ulicom, po dbanie o miejsca pamięci – to piękny fundament dla kolejnych pokoleń.

Tegoroczne obchody zgromadziły wspaniałe grono osób oddanych sprawie kresowej. Wśród uczestników i znamienitych gości znaleźli się m.in.:
•Emil Legowicz – reprezentujący Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej Zarząd Główny,
•Adam Kiwacki – Prezes Główny TMLiKPW,
•Wiera Szerszniowa – wicedyrektor Szkoła nr 10 im. św. Marii Magdaleny we Lwowie
•Przedstawiciele Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Kraków , tarnowscy Sybiracy (w tym Jan Kita), Rodziny Katyńskie, funkcjonariusze Straży Granicznej oraz dyrektorzy i delegacje tarnowskich szkół.

Świętowanie rozpoczęło się w piątek od niezwykle podniosłych, oficjalnych przemówień zaproszonych gości. Wyjątkowym i niezwykle wzruszającym momentem była chwila, w której Prezes Główny TMLiKPW Adam Kiwacki wręczył panu Emilowi Legowiczowi najwyższe i niezwykle prestiżowe odznaczenie organizacyjne – Lwowski Krzyż Kresowy. To zaszczytne wyróżnienie przyznawane przez Zarząd Główny jest wyrazem głębokiego uznania za wybitne zasługi w pielęgnowaniu polskości oraz ochronie wspólnego dziedzictwa na dawnych Kresach.

Po części oficjalnej atmosfera zmieniła się w niezwykle radosną, a to za sprawą uczniów z tarnowskich szkół. Dzieci w genialny sposób uświetniły wydarzenie, wykonując tradycyjne, pełne humoru i lwowskiego ducha piosenki batiarskie, które wywołały uśmiech na twarzach wszystkich zebranych. Piękną, nostalgiczną oprawę wokalną zapewniła również pani Alicja Rusin.

Zwieńczeniem tego dnia był niezwykle poruszający wykład pana Witolda Czaszczina, prezesa Towarzystwo Kultury Polskiej „Przyjaźń” w Iwano-Frankiwsku Postać pana Witolda ujęła nas wszystkich w sposób szczególny – to człowiek urodzony na dalekiej, surowej Syberii, którego całe życie i działalność są żywym świadectwem trudnych, dramatycznych, ale też niezwykle dumnych losów polskich Kresowian.

Drugi dzień obchodów przyniósł nam kolejne chwile wspólnoty i zadumy. Rozpoczęliśmy go uroczystą Mszą Świętą w parafii św. Maksymiliana Kolbego, gdzie wspólnie modliliśmy się przed kopią cudownego obrazu Matki Bożej Łaskawej ze Lwowa. Po nabożeństwie wszyscy zgromadzeniprzeszli w uroczystym pochodzie na Stary Cmentarz. Tam, pod Kurhanem Kresowym, złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze, a następnie połączyliśmy się w modlitwie przy grobach Obrońców Lwowa, którzy spoczywają na tej tarnowskiej nekropolii.

Niezwykle ważnym punktem soboty była wizyta na Skwerze Bohaterów Zadwórza 1920. Stojąc pod monumentalnym muralem, który powstał z inicjatywy tarnowskiego oddziału Towarzystwa, po raz kolejny oddaliśmy hołd młodym bohaterom tej legendarnej bitwy, nazywanej „Polskimi Termopilami”. Ten mural to absolutne arcydzieło i namacalny dowód na to, jak pięknie tarnowianie dbają o pamięć historyczną w przestrzeni miejskiej. Na samo zakończenie tych intensywnych dni mieliśmy ogromną przyjemność spacerować po tarnowskiej starówce.

Dziękujemy Tarnowskim Przyjaciołom raz jeszcze!

Pokazaliście, że pamięć o Kresach jest wciąż żywa, silna i łączy nas niezależnie od odległości. Praca, którą wykonujecie na rzecz lokalnej tożsamości i historii, jest bezcenna. Do zobaczenia za rok!

Dzisiejszy dzień, 10 czerwca, to wyjątkowa rocznica dla polskiego Kościoła i historii Lwowa. Dokładnie tego dnia w 1997 ...
10/06/2026

Dzisiejszy dzień, 10 czerwca, to wyjątkowa rocznica dla polskiego Kościoła i historii Lwowa. Dokładnie tego dnia w 1997 roku papież Jan Paweł II dokonał w Krośnie kanonizacji św. Jana z Dukli, pieczętując jego wielowiekowy, żywy kult.

Św. Jan urodził się około 1414 roku w Dukli. W młodości prowadził życie pustelnicze, po czym około 1434 roku wstąpił do zakonu franciszkanów konwentualnych. Przez lata pełnił ważne funkcje zakonne, m.in. gwardiana w Krośnie i we Lwowie oraz kustosza kustodii ruskiej.

W dojrzałym wieku, w 1463 roku, pragnąc jeszcze surowszego życia i powrotu do radykalnych ideałów ubóstwa, przeniósł się do zakonu franciszkanów obserwantów (zwanych w Polsce bernardynami). Ponad 40 lat swojego życia związał ze Lwowem, gdzie zasłynął jako wybitny kaznodzieja i spowiednik. Pod koniec życia stracił wzrok i cierpiał na owrzodzenie nóg, mimo to do końca gorliwie posługiwał. Zmarł we Lwowie 29 września 1484 roku.

Św. Jan z Dukli jest głównym patronem Lwowa. Po śmierci został pochowany na chórze zakonnym w ziemnym grobie (początkowo bez trumny) przy lwowskim kościele pw. św. Andrzeja oo. bernardynów.

Według tradycji, gdy po latach ekshumowano jego szczątki, aby przenieść je do uroczystego grobowca w kościele, z ziemi w miejscu pierwszego pochówku wytrysnęło źródło o uzdrawiających właściwościach. Wokół tego miejsca na dziedzińcu klasztornym wybudowano później murowaną studnię-rotundę, która do dziś stanowi ważne miejsce kultu. Relikwie Świętego spoczywały w kościele bernardynów do 1946 roku, kiedy to w obliczu ekspatriacji Polaków i zmian granic bernardyni wywieźli je do Rzeszowa, a ostatecznie w 1974 roku trafiły do Dukli.

Kult Jana z Dukli eksplodował z ogromną siłą w połowie XVII wieku za sprawą zasług, jakie przypisano mu w obronie miasta. W 1648 roku Lwów został oblężony przez połączone, potężne wojska kozackie Bohdana Chmielnickiego oraz tatarskie pod wodzą chana Tuhaj-beja. Sytuacja miasta była katastrofalna.

Wówczas, jak podają historyczne przekazy i kroniki, nad miastem w chmurach ukazała się postać św. Jana z Dukli. Święty klęczał na chmurze z wzniesionymi rękami i twarzą ku niebu, modląc się w pozie błagalnej. Zjawisko to wzbudziło ogromne przerażenie w obozie najeźdźców. Przestraszeni niezwykłym widokiem Chmielnicki i Tuhaj-bej odstąpili od oblężenia, zadowalając się jedynie okupem, co uratowało Lwów przed całkowitą rzezią i zniszczeniem. Wydarzenie to uwiecznił m.in. Jan Matejko na swoim słynnym obrazie. W dowód wdzięczności wdzięczni lwowianie ufundowali przed kościołem okazałą kolumnę z rzeźbą Świętego w tej właśnie modlitewnej pozie (postać została usunięta przez władze sowieckie po II wojnie światowej).

Oprócz wspomnianej kolumny, postać św. Jana z Dukli w identycznej postawie – klęczącego na chmurze z rozłożonymi rękami – wieńczy barokową rotundę nad cudowną studnią na dziedzińcu klasztornym.

W 2022 roku zabytkowa rzeźba została zdemontowana i poddana gruntownej konserwacji. Wykazano wówczas, że pierwotnie była w całości złocona. Na swoje miejsce, na kopułę studni, uroczyście powróciła 17 marca 2024 roku. Wokół tego miejsca rozegrały się dramatyczne wydarzenia w marcu tego roku, gdy podczas ataków na Lwów dron uderzył niedaleko kompleksu bernardyńskiego. Mimo potężnej siły eksplozji, odnowiona, lśniąca figura św. Jana z Dukli przetrwała nienaruszona. Dla mieszkańców miasta stało się to kolejnym, namacalnym znakiem, że ich patron wciąż czuwa nad Lwowem i niezmiennie oręduje za jego bezpieczeństwem w trudnych czasach.

📢 SOLIDARNI Z POLAKAMI WE LWOWIE! STANOWCZY SPRZECIW TMLiKPW ODDZIAŁ KATOWICE!Jako Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów...
08/06/2026

📢 SOLIDARNI Z POLAKAMI WE LWOWIE! STANOWCZY SPRZECIW TMLiKPW ODDZIAŁ KATOWICE!

Jako Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Katowice z głębokim oburzeniem i stanowczym sprzeciwem przyjęliśmy doniesienia o próbie bezwzględnego wyrzucenia Zarządu Głównego Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej z ich wieloletniej siedziby przy placu Rynek 17 we Lwowie.

Urządzenie „cichej eksmisji” – poprzez
opieczętowanie drzwi bez dialogu, szacunku i przedstawienia alternatywy – to uderzenie nie tylko w polską mniejszość, ale w fundamenty wielokulturowego dziedzictwa Lwowa. Rynek 17 to żywe serce polskości: dom dla „Gazety Lwowskiej”, chórów, lekarzy i pokoleń Polaków, odremontowany i utrzymywany z ogromnym trudem oraz dzięki wsparciu z Macierzy.

Dzięki natychmiastowej reakcji opinii publicznej, mediów oraz polskiej dyplomacji, lwowscy urzędnicy zrobili krok w tył. Pojawiła się ustna zapowiedź przedłużenia umowy najmu na rok dla Polaków oraz innych dotkniętych tą decyzją mniejszości (czeskiej, niemieckiej i ukraińskich stowarzyszeń regionalnych).

Mówimy wprost: roczna obietnica to za mało! Nie daje ona stabilności ani gwarancji bezpieczeństwa na przyszłość, a jedynie odsuwa problem w czasie. Dopóki nie będzie twardych, bezpiecznych dokumentów na piśmie, sprawa nie jest zakończona.

Wszystkim naszym lwowskim Przyjaciołom, na czele z Prezesem Emilem Legowiczem oraz członkami wszystkich organizacji polskich na Ziemi Lwowskiej, przekazujemy słowa pełnego wsparcia.

Nie dopuszczamy do myśli scenariusza, w którym polska kultura i historia są rugowane z lwowskiego Rynku. Jesteśmy z Wami, trzymamy rękę na pulsie i będziemy głośno krzyczeć o każdej próbie niesprawiedliwości!
Prosimy o udostępnianie tej wiadomości. Pokażmy, że pamięć i solidarność z rodakami na Kresach nie mają granic!

Boże Ciało we LwowieKatedra Lwowska po raz kolejny stała się sercem wyjątkowych uroczystości. Choć tradycyjne Boże Ciało...
07/06/2026

Boże Ciało we Lwowie

Katedra Lwowska po raz kolejny stała się sercem wyjątkowych uroczystości. Choć tradycyjne Boże Ciało przypada w czwartek, dla Polaków na Ukrainie to właśnie najbliższa niedziela jest dniem głębokiego świętowania. Ponieważ czwartek jest tam zwykłym dniem pracującym, społeczność wiernych przenosi procesję na dzień wolny, by móc wspólnie, ramię w ramię, zamanifestować swoją wiarę i przywiązanie do tradycji.

I jak zawsze – było przepięknie. Kunsztownie, z
sercem ubrane ołtarze, zapach świeżych kwiatów, sypane przez dzieci płatki i podniosła atmosfera, która na chwilę pozwala zapomnieć o trudach codzienności.

Choć serce rośnie, wkrada się nuta goryczy...
Obok zachwytu nad pięknem liturgii, w sercach lwowskich Polaków pozostał jednak pewien żal. Choć melodia polskich pieśni eucharystycznych niosła się z ogromną mocą, po polsku mogły być śpiewy tylko tam, gdzie było pusto i ustronnie.
Gdy procesja zbliżała się do miejsc tłumnych, czyli do lwowskiego Rynku – język polski musiał ucichnąć. Tam, w samym sercu miasta, polska obecność i tożsamość musiały ustąpić miejsca narzuconym ograniczeniom.

To bolesny paradoks. Święto, które powinno jednoczyć i nieść wolność, przypomina lokalnym Polakom o trudnej rzeczywistości i barierach, z którymi wciąż muszą się mierzyć, chcąc modlić się w mowie swoich przodków.

Mimo tych cieni, lwowskie Boże Ciało pozostaje dowodem na niezwykłą siłę i trwanie tamtejszych Polaków. Bo wiary i miłości do własnych korzeni nie da się uciszyć – nawet jeśli czasem trzeba je wyśpiewać ciszej.

Fot. Teresa Pakosz

Adres

Kopernika 14
Katowice
40-064

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 14:00 - 16:00

Telefon

+48698838691

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo Wschodnich Katowice umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij