10/02/2026
ŻEBY KÓZKA NIE SKAKAŁA, TO BY NÓŻKI NIE ZŁAMAŁA...
W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele apeli i komunikatów fundacji skierowanych do rodzin osób osadzonych w jednostkach penitencjarnych.
Ich forma i treść wymagają reakcji NSZZ Solidarność Służby Więziennej- nie emocjonalnej, lecz odpowiedzialnej.
Fundacja pisze m.in.:
„Dość ściemy. Dość ‘kopiuj–wklej’. Fundacja wchodzi do gry na poważnie. Czas pokazać, jak się naprawdę pracuje z SW. Przedstawicieli będzie tylu, że arkusze będą fruwać, a niektórzy dyrektorzy i wychowawcy zaczną się w końcu pocić.”
oraz:
„Znamy krętactwa na komisjach, znamy traktowanie rodzin, znamy schematy zbywania i zamiatania spraw pod dywan.”
EMOCJE ZAMIAST FAKTÓW
Taki przekaz nie jest zaproszeniem do dialogu. Jest manifestem konfrontacyjnym, opartym na uogólnieniach, sugestiach o „krętactwach” i zapowiedziach personalnych rozliczeń. Padają oskarżenia, ale nie padają dowody. Padają hasła, ale nie pada odpowiedzialność za słowo.
Nasza formacja to nie anonimowa instytucja
- to tysiące funkcjonariuszy wykonujących zadania w oparciu o prawo, procedury i decyzje organów niezależnych od nich samych.
KOMISJA PENITENCJARNA TO NIE TEATR
Komisja penitencjarna nie jest areną presji, demonstracji ani „robienia wrażenia liczbą przedstawicieli”. To organ działający w ramach określonych przepisów, w którym:
🔸 decyzje zapadają na podstawie akt, opinii i
zachowania osadzonego‼️
🔸 obecność „reprezentantów” nie zmienia
podstaw prawnych rozstrzygnięć‼️
🔸 nacisk medialny ani organizacyjny nie
zastępuje przesłanek ustawowych‼️
Sugestie, że komisje działają według „schematów zbywania” lub „zamiatania spraw”, podważają zaufanie do państwa i uderzają w ludzi, którzy ponoszą realną odpowiedzialność za bezpieczeństwo.
POMOC NIE USPRAWIEDLIWIA ESKALACJI
Każda inicjatywa realnej pomocy rodzinom i osadzonym zasługuje na uwagę. Ale pomoc nie daje prawa publicznego stygmatyzowania konkretnych grup zawodowych ani budowania narracji „my kontra oni”.
Zapowiedzi typu:
„to nie Wy będziecie się pocić- tylko dyrektorzy i wychowawcy”
nie są językiem wsparcia. To język presji i konfliktu.
FUNKCJONARIUSZE TO NIE "OBIBOKI"
To ludzie, którzy:
🔸 pracują w warunkach permanentnego
napięcia
🔸 ponoszą odpowiedzialność karną i
dyscyplinarną za swoje decyzje
🔸 codziennie balansują między resocjalizacją a
bezpieczeństwem
Krytyka systemu jest uprawniona. Demonizowanie funkcjonariuszy- nie.
Dialog tak- nagonka nie.
Droga prowadzi przez współpracę, a nie demonstracyjną konfrontację, rzetelne argumenty, szacunek do prawa i ludzi, a nie podsycanie emocji. Nikt nie uchyla się od rozmowy. Ale rozmowa wymaga dwóch stron gotowych do odpowiedzialności za słowo.
Pomoc osadzonym i ich rodzinom nie może odbywać się kosztem autorytetu państwa, bezpieczeństwa jednostek i godności funkcjonariuszy. Granice krytyki kończą się tam, gdzie zaczyna się presja, insynuacja i publiczne podważanie uczciwości ludzi.
👇
https://www.facebook.com/share/p/1DWpfaXwY8/